fioletka 07.02.04, 23:31 Którego z wieszczów wolicie? Stawiam na Słowackiego i nie zgadzam się z twierdzeniem Litwinów, że poezja Słowackiego jest <<bezbożna i brak w niej czucia>>. <<Słowacki wielkim poetą był>> Fioletka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slotna Re: Mickiewicz czy Słowacki? 07.02.04, 23:37 Słowackiego. Ale tylko jeśli muszę wybierać. Bo tak naprawdę 'nie czuję' żadnego z nich ;-/// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Słowacki mistyczny -"Sen srebrny Salomei"Cudo!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 23:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia wybierz św.Mikołaja IP: *.chello.pl 08.02.04, 04:25 to tak jakbyś spytała czy lepsze piwo czy wódka??? nie masz ważniejszych problemów? Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
fioletka Re: wybierz św.Mikołaja 08.02.04, 22:05 Mam ważniejsze problemy, ale to jest forum Książki, więc rozpatrujemy te książkowe... I nie porównałabym Mickiewicza do piwa, a Słowackiego do wódki :PPP Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia zapomniałam o tym genialnym wpisie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 18:50 cofam tamto- tzn.zgadzam sie z tym ale jak to się mówi: mowa jest srebrem a milczenie złotem. Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Mickiewicz czy Słowacki? 08.02.04, 11:42 Taka dyskusja rozgorzała kiedyś w mojej klasie X (przedmaturalnej, był rok 56). I nikt - ani jedna osoba - nie mówił, że ich "nie trawi" czy nie rozumie. Cytaty z "Dziadów" krążyły w rozmowach, a wiele wierszy umiało się na pamięć, choć nikt nas do tego nie zmuszał. Kiedy czytam wypowiedzi w wątku o najgorszych lekturach, zwłaszcza wypowiedzi nauczycieli, to jest mi tak przykro, jakby ktoś obrzucał błotem bliskie mi osoby. Ja wtedy broniłam jak lwica Słowackiego, raczej z przekory niż z przekonania, bo większość była za M. Po latach nadal kocham obu, ale Mickiewicz bardziej mi towarzyszy. Po prostu nie ruszam się nigdzie bez ukochanego tomiku (bardzo stare wydanie) i tylko za granicę zabieram paskudne, broszurowe. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Zazdroszczę... 09.02.04, 22:47 yanga napisała: > Po latach nadal kocham obu, ale Mickiewicz bardziej mi towarzyszy. Po prostu > nie ruszam się nigdzie bez ukochanego tomiku (bardzo stare wydanie) i tylko za > granicę zabieram paskudne, broszurowe. Szczerze zazdroszczę. Mnie od wszystkich romantyków odstręczał chyba fakt uznania ich a priori za najwybitniejszych poetów. Te wieszczenia, bladzi poeci, filareci i filomaci, duch, cierpienia na milijony, a tu na klatce w bloku przez pół roku wionie kapuchą, a przez drugie pół smażonymi śledziami... Okropnie ich przemacerowano w szkole, zmuszając nas, niedomytych i niedouczonych barbarzyńców do podziwiania czegoś zupełnie dla nas niezrozumiałego. Dopiero gdy wysłuchałem calkiem niedawno znakomitych interpretacji poezji Mickiewicza i Słowackiego (Zapasiewicz to chyba był, w II Programie Radia), przypomniałem sobie, że pisali piękne wiersze. I choć romantyzm śmieszy, i raczej szkiełko i oko niż sercem patrzenie wolę, kiedyś pewnie wrócę do obu panów M i S. Pozdrawiam. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Zazdroszczę... 10.02.04, 13:47 Matylda z Windisch-Graetzów Sapieżyna, kiedy opanowała język polski (dopiero po ślubie), zabrała się do czytania naszych wieszczy (gdzieś na przełomie wieków). O "Dziadach" napisała, że nie może pojąć, jak taki wymoczek i nieudacznik jak Konrad mógł zainteresować sobą Złe Moce do tego stopnia, że aż podjęły walkę o jego duszę. I dlaczego tegoż nieudacznika stawiamy na piedestale. Ciekawostka, co? To z tych wspomnień, co to wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
fioletka Czas powrotów 10.02.04, 19:32 Jeżeli masz ochotę poza tekstami obu panów zasięgnąć do ciekawych książek o nich (i ich dziełach również). Polecam "Kilka szczegółów" (O Mickiewiczu) i "Juliusz Słowacki pyta o godzinę" Jarosława Marka Rymkiewicza. Jestem w trakcie czytania kilku szczegółów i podziwiam szczegółowość i dokładność, a zarazem przystępność tekstu. Pozdrawiam również, Fioletka Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Czas powrotów 10.02.04, 22:28 Nie omieszkam, z kolei Tobie i innym zainteresowanym polecam serię biografii pióra prof. Zbigniewa Sudolskiego - Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid i inne. Napisane są na podstawie listów i innych dokumentów, autor rzadko dodaje własny komentarz, za co mu chwała. Mickiewicza przeczytałam w grudniu - po tej lekturze zupełnie inaczej spojrzałam na postać Celiny Mickiewiczowej. Uprzedzam - te biografie są bardzo grube i ciężkie. Natomiast kompletnym nieporozumieniem jest biografia Jula wydana przez Świat Książki pt. "Szatanioł" - byłam tak zniesmaczona, że wyrzuciłam ją z domu, a autora z pamięci - facet nic nie rozumie, życzyłabym mu więcej pokory, takiej, jaką wykazuje Sudolski właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
reptar Re: Mickiewicz czy Słowacki? 08.02.04, 12:30 reptar napisał: > Wciąż pozostaję pod wielkim wrażeniem Mickiewiczowskich ballad, i chyba tak > już zostanie. Z tego drugiego pana to "Beniowskiego" sobie dziabnę od czasu do > czasu, to tu, to tam. A było to w wątku Mickiewicz, Słowacki Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Mickiewicz czy Słowacki? 09.02.04, 11:20 A to był mój wątek, REPTARZE, dziękuję, żeś go przypomniał. Tylko teraz występuję pod nowym nickiem, bo pod tamtym nie chciano mnie zalogować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnaisNin Re: Mickiewicz czy Słowacki? IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 08.02.04, 23:50 Słowacki mistyczny! Zdecydowanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abderyta Re: Mickiewicz czy Słowacki? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 11:30 obaj wariaci!darmozjady!arystokracja co upadlała lud, biedny lud chłopski i który rozpijali go gorzałką, tego luda! jeden świr i drugi wariat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: Mickiewicz czy Słowacki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 14:49 1)Słowacki mistyczny ,rzeczywiście powala na kolana...Nieprawdopodobna wizyjność,dziwaczność(chory nastrój) i czysta makabra "Sen srebrny Salomei" /"Samuel Zborowski".To są nierówne teksty,ale momentami robiły mi się nad nimi okrągłe ooczy ze zdziwienia i zaskoczenia,że ten Słowacki, co to popełnił koszmarnego"Kordiana" ,napisał takie niesprecyzowanie dziwne i fascynujące teksty... 2)Mickiewicz w "Dziadach " jest doskonały,choć też nierówny...To jest fascynujący tekst,biorąć pod uwagę ,na ile sposobów można go przeczytać i zinterpretować.Np. Konrad jako schizofrenik z nawrotami,albo "jasnowidznia" w stanach Grand mal,Gustaw -żywy trup/wampir -mitologia wampiryczna w obrzędach pogańskich,Dziady -teatr swięta zmarłych itp./demonologia ludowa/wcielenia demona /studium chorób psychicznych itp... Niechęć do obu w/w panów bierze się z tego,że są wałkowani w szkole przez nauczycieli bredzących od rzeczy naiwnymi regułkami,że wielkimi poetami owi wymienieni byli,a kompletnie nie widzących nic w tekstach. Fenomenalnie pisze o "Wariactwach"Mickiewicza w Kole Sprawy Bożej Krzysztof Rutkowski,ten od "Paryskich pasaży" -czyta się to jak kryminał ,opis sekty i studium masochizmu posuniętego do granic(Bo towiańczycy" byli sektą,ale który nauczyciel o tym mówi?) Swietna jest analiza antropologiczna święta zmarłych(rytuału pogańskiego,chrześcijańskiego i teatralnego) u Kolankiewicza,nie pamiątam tytułu,chyba"(?)"Dziady.Teatr święta zmarłych."wydał Universitas niedawno. Są teksty Słowackiego,które pisał ledwo żywy ,wymiotując krwią w ostatnim stadium gruźlicy.Można je sobie pooglądać... W ogóle mam takie wrażenie,że obaj mieli ogromny talent,który w pewnym momencie wymknął im się spod kontroli i jakoś rozmienił na drobne,ale Słowackiemu pomogła wczesna śmierć... Generalnie obu trzeba poczytać samemu,jak najdalej od tekstów szkolnych i tego ,co w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka chwilke 10.02.04, 17:50 kolankiewicza 'dziady. teatr święta zmarłych' wydało w '99r. słowo/ obraz/ terytoria o towiańczykach i ich wesołych koncepcjach sporo nauczycieli od dawna w szkole naucza teksty mistyczne słowackiego nie są 'niesprecyzowanie dziwne', oparte są na kilku żelaznych założeniach, ponieważ poeta uznał, że doznał wizji tłumaczącej w pełni świat i jego dzieje, a potem starał się ją w miarę szczegółowo przełożyć na język zrozumiały dla 'zwykłych' ludzi. w szczegółach się plątał, co jednak nie dziwi, bo zamiar był niewykonalny. ranga tekstu nie zależy od tego, czy ktoś pisze wymiotując czymkolwiek, czy też siedzi pod krawatem przy biurku :) dlaczego słowacki miałby jednocześnie 'rozmienić talent na drobne' i ocaleć - jak rozumiem - artystycznie dzięki przedwczesnej śmierci, skoro sama piszesz, że jego 'fascynujące teksty' pochodzą z okresu mistycznego? to ostatnie lata jego życia i twórczości. a 'koszmarnego kordiana' napisał w wieku lat 25, więc w myśl tej teorii raczej się rozwijał. mickiewicz tez ostatnie wielkie dzieła pisze ok. 40tki (liryki lozańskie), a potem aż do śmierci (w wieku lat 56) nie zajmuje się literaturą, tylko polityką i ew. prozą zaangażowaną. wcześniejsze rozmienianie sie na drobne to dziady czy pan tadeusz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: chwilke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 18:35 Już odpowiadam: Fakt,Kolankiewicza wydało słowo/obraz terytoria.Czytałam to zaraz po wydaniu,więc pomyliłam wydawnictwa.Nie zmienia to jednak faktu,że ze względu na odniesienia antropologiczne bardzo interesujący tekst.W takim razie wznowienie też pochodzi ze słowa/obraz i tym samym dementuję moje brednie o Universitasie. Ad.2) O "towiańczykach" można mówić różnie -i koncepcjami ich przynależnści Towiańskiego do carskiego wywiadu i koncepcjami sekty religijnej ze spowiedzią wobec czlonków sekty i całokształtem sakramentów (!) bądź mówiąc tylko o sekcie Polaków w Paryżu i Towiańskim jako mistrzu;) Ad3) Abstrahując od przewodniej idei mistycznych tekstów Słowackiego,które wykładał choćby w formie dialogów na wzór platońskiego dialogu jako formy,są one fantastycznie wizyjne "Sen srebrny"...nie jest jeszcze tekstem stricte mistycznym i nijak ma się polonistyczna gadka,bo poeta chciał wyłożyć swój światopoglad do formy,która momentami podchodzi pod Lautremonta nawet(!) Resztę później ,bo mnie poganiają! Odpowiedz Link Zgłoś
raymond.new Antoni Malczewski 11.02.04, 20:44 Pierwszy, jedyny i niepowtarzalny. Odpowiedz Link Zgłoś
alephewik Towianski z daleka! 15.02.04, 12:45 Slowackieog nie da sie strawic:/ Genezis z Ducha czytalam wieki!!!Nie zgub sie tutaj czlowieku w tej gmatawaninie mysli z kregu "Kola sprawy Bozej". Bleee Odpowiedz Link Zgłoś