Dodaj do ulubionych

Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści

IP: 212.244.195.* 24.04.04, 01:09
Italo Calcvino "Jeśli zimową nocą podróżny"

Czy czytanie jakiejkolwiek innej książki ma sens? Nieustanne budowanie i
burzenie lustrzanych światów?
Obserwuj wątek
    • solfuga Calvino 24.04.04, 01:56
      rozłożona na różne światy
      niepewność w trakcie czytania
      i jednocześnie komfort )dlaczego?(

      drzewołaz taki nie jest
      nieistniejący zbliża się do tego )?(

      )pamietam, że wtedy czytałem też Sontag'owej zestaw do...
      i one mi się połączyły w jedną treść(

      ;~)
      • Gość: adas Re: Calvino IP: 212.244.195.* 24.04.04, 03:21
        Proza życia się kłania:
        Zamek krzyżujących się losów - poszczególne opowiadania umykają uwadze,
        podporządkowane logice tarota.
        Długi dzień Ameriga - koszmar wybitnego pisarza.
        Opowieści kosmikomiczne - genialne błahostki, człowiek w bezmiarze czasu i
        przestrzeni, tęsknota za światem jedno punktowym.
        Jeśli... - szkielet powieści narkotyczno - halucynacyjny ("Nagilunch"???),
        pastiszowe prologi na najwyższym poziomie, i te tropy, tropy, tropy...
        • reptar Re: Calvino - Zamek krzyżujących się losów 27.04.04, 10:22
          Gość portalu: adas napisał(a):

          > Zamek krzyżujących się losów - poszczególne opowiadania umykają uwadze,
          > podporządkowane logice tarota.


          Niestety, umykają tak bardzo, że prawie nie da się tego czytać. Książka jest
          dla recenzentów i italianistów. Jak ktoś jest wyjątkowo zdeterminowany, to może
          próbować wyłowić z tej książki całkiem niezłe kilkuwersowe fragmenty, ale bez
          hektolitrów kawy bym się tego nie podejmował. Dla mnie kwintesencją tego dzieła
          jest fragment "Słowa od Autora" umieszczonego na końcu książki: „Chciałbym
          jeszcze dopowiedzieć, że był taki czas, kiedy zamierzałem włączyć do tej
          publikacji nie dwa, lecz trzy teksty (...) Nie wyszedłem poza przedstawienie
          owego pomysłu w takiej postaci. Moje teoretyczne i artystyczne zainteresowanie
          eksperymentami tego typu uległo wyczerpaniu (...)”.

          A czytelnika owo wyczerpanie zainteresowania dopada już po pierwszych kilku
          opowieściach, które tylko wyliczają w różnej kolejności te same elementy.
          Opowieści są mniej więcej takie: kobieta (Królowa Pucharów) w lesie (Miecze)
          spotyka się z kochankiem (Giermek Buław) który ją potem porzuca (Monety) i
          odchodzi (Księżyc); ona idzie na krawędź lasu (Siódemka Mieczy), a tam w nocy
          (Gwiazdy) spotyka Pustelnika (Pustelnik), który być może spytał ją o miasto (As
          Pucharów) z którego pochodził ktoś, kto wisi za nogę (Wisielec). Ale jedyną
          odpowiedzią jest daleki grzmot burzy (Wieża).

          I to już koniec opowieści, a wszystkie pozostałe w ten sam deseń.
    • solfuga Eco 24.04.04, 02:07
      też doświadczam tej relacji
      tylko eco bywa nielubiany
      i nazywany "masturbacją intelektualną"
      nie rozumiem tego porównania
      wahadło jest doskonałe
      • Gość: adas Re: Eco IP: 212.244.195.* 24.04.04, 03:24
        > i nazywany "masturbacją intelektualną"
        Wiem, czytałem. Też nie rozumiem, tak to jest z tytułem profesorskim.

        > wahadło jest doskonałe
        Szczególnie w części promującej małe wydawnictwa naukowe i nie tylko. Pisarzu
        kup książkę!!!
      • micstar Re: Eco 27.04.04, 13:57
        "szesc przechadzek po lesie fikcji" Eco-polecam jak ktos zainteresowany
        literackimi swiatami (tymi labiryntowymi rowniez)
    • solfuga Fuks 24.04.04, 02:19
      wszystko
      nawet śledztwo prowadzi...
      to relacja pisarz - czytelnik

      • Gość: adas Re: Fuks IP: 212.244.195.* 24.04.04, 03:27
        Fuks czeka na rozpoznanie w boju.
        Dobranoc.
        • Gość: solfuga Dobranoc IP: *.lnet.pl 24.04.04, 03:31
    • Gość: Zdanka Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści IP: 62.233.181.* 24.04.04, 13:04
      Owszem ,owszem ...Ma sens przeczytanie Pereca i Nabokova. A potm partia
      szachów:)
      • Gość: adas Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści IP: 212.244.195.* 24.04.04, 13:35
        Byle nie na komputerze. Ciagle obrywam na najniższym poziomie:)

    • broch Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści 24.04.04, 14:06
      Gość portalu: adas napisał(a):

      > Italo Calcvino "Jeśli zimową nocą podróżny"
      >
      > Czy czytanie jakiejkolwiek innej książki ma sens? Nieustanne budowanie i
      > burzenie lustrzanych światów?

      Mysle ze Twoja konkluzja jest zaprzeczeniem (jednej z) idei ksiazki: pisarz nie
      moze zyc bez czytelnika.
      Jesli idzie o szachy na komputerze... to czytales ze Kasparov poddal ostatni
      pojedynek z Big Blue?
      Osobiscie lubie Calvino, ale jest paru pisarzy ktorych lubie bardzej. Bede wiec
      dalej czytal.
    • braineater Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści 26.04.04, 20:31
      Polecam "Ubik" Dick'a
      'Koniec Świata i Hard-Boiled Wonderland' - Murakamiego
      i wyjątkowo z polskich M. Huberath - 'Gniazdo Światów'
      nie ujmując nic Calvino (choć mam doń uraz po 'Długim dniu Ameriq'a;
      to owe trzy wymienione tytuły tworzą takie labirynty z których wyjście i
      uniesienie jakiegoś sensu opowieści, że czytelnicza satysfakcja przebija tą
      czerpaną z 'Jeśli....'
      A na deser polecam wariację na ten sam temat wykonaną przez najciekawszego z
      niefrancuskich OULIPOwców czyli 'Przemiany'H. Mathewsa - konia z rzędem każdemu
      który wybrnie z textu i twierdził będzie, że go rozgryzł w całości:)
      • Gość: adas Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści IP: 81.219.117.* 27.04.04, 01:18
        Dzięki za książki.
        Lubię "labiryntowe", matematyczne, misternie skonstruowane powieści. Słowo
        labirynt odnoszę jednak także do sytuacji pisarza tworzącego jakikolwiek utwór.
        Z nieograniczonej liczby możliwości wybiera niewielki ułamek i buduje nowy
        zamknięty, autonomiczny (choć nie do końca - Calvino sam wspomina, że każde
        zdarzenie ma swą przyczynę i sięga w przeszłość i przyszłość) świat. Może
        jeszcze inaczej, Calvino zadaje retoryczne pytanie czy można opisać świat
        naprawdę prawdziwie czy pisanie to w sumie tylko zabawa konwencjami.
        Po lekturze "Zamku" mniej wiecej wiedziałem czego spodziewać się po Włochu
        jeżeli chodzi o formę. Niesmak pozostawił wyżej wymieniony realistyczny "Długi
        dzień". Koszmar. Powiedzmy, ze nie wierzyłem w pisarskie możliwości Calvino.
        Dlatego strasznie zaskoczyły mnie pastiszowe ogryzki powieści, którymi
        Calvino "zmazuje hańbę" historii szpitalno - wyborczej i udowadnie, ze jest
        (mógłby byc) świetnym opowiadaczem.
        Wyłapałem Borgesa, Chestertona, Bułhakowa i/lub Pasternaka. Jeszcze Chandler,
        może nawet Mann. Jest to zabawa na najwyższym poziomie.

        A, kto należał do tej sławnej grupy pisarzy - matematyków. Wiem o Perecu i
        Queneau.
        • Gość: broch Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści IP: *.knology.net 27.04.04, 02:24
          "49 idzie pod mlotek" i "V.". A jesli szukasz swiata bez wyscia to pewnie i
          "Tecza grawitacji". Pynchon all the way.
          Do zupelnie innej klasy powiesci do "zagubienia" nalezy Gutersloh ktory wydaje
          sie byc dosc niepopularny, ale "Slonce i ksiezyc" jest warte czasu. Wlasciwie to
          rozprawa filozoficzna. W tej sytuacji rowniez "Medytacje" Juana Beneta.
          No a szachy (jesli juz mowa o matematyce)? Bez komputera, ale za to gra w szachy
          o zycie. Bohaterowie sa kims innym niz osoby za ktora sie podaja. Przeszlosc
          przeplata sie z terazniejszoscia. Czy bylo tlumaczone na polski? "Shadow without
          a name" - Ignacio Padilla.
          Broch, Herman Broch ze "Smiercia Vergilego" i opowiadania tez.
          byloby wstyd zapomniec "Podwojna wibracje" Raymonda Federmana
          Sugerowalbym tez W.G Sebalda, ale rozumiem ze za wyjatkiem dosc slabego debiutu,
          to co naprawde wartosciowe: "The rings of Saturn", "Emigrants" i "Austerlitz"
          nie bylo tlumaczone
      • reptar Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści 27.04.04, 10:28
        braineater napisał:

        > i wyjątkowo z polskich M. Huberath - 'Gniazdo Światów'

        I bardzo dobrze, że się ten Huberath w tym wątku pojawił, bo natychmiast o nim
        pomyślałem, kiedy ujrzałem temat "Relacja pisarz - Czytelnik". Bardzo lubię tę
        książkę.

        A dziwne z kolei, że nikt jeszcze nie wspomniał o "Grze w klasy" Cortázara,
        a zwłaszcza o zawartych w niej "wielu książkach, przede wszystkim zaś dwu
        książkach".
        • micstar Horacio i Maga 27.04.04, 13:54
          i "model do skladania" Cortazara
          cortazarowska rzeczywistosc rzeczywiscie wciaga
          mozna to czytac w kolko
          pozdrawiam milosnikow cortazara
          • sutekh1 Re: Horacio i Maga 28.04.04, 14:43
            i rzeczywiście bardzo ciekawe tytuły ale część nudna jak cholera np. eco z
            wahadłem foucaulta, długi dzień ameriga -to samo!
    • reptar Re: Przeklęta pierwsza linijka 29.04.04, 11:58
      W kontekście tego wątku przypomniała mi się jeszcze "Przeklęta pierwsza linijka"
      Jeana-Marie Laclavetine'a. Może nie aż labirynt, ale pogrywka na pewno. Wspomnę
      tylko, że rozdział pierwszy pojawia się w niej gdzieś tak z osiem razy.
    • a.adas Re: Relacja pisarz - Czytelnik; labirynt powieści 22.07.04, 00:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=12186417&a=12186417

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka