IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 15:09
WIEM ŻE MOGE NIEKTÓRYCH JUZ MĘCZYC ALE MUSICIE MI TO WYBACZYĆ.
DO RZECZY. MOŻE POGADAMY O POEZJI. NIE JESTEM EKSPERTEM ALE LUBIE.
O TEJ PISANEJ I TEJ ŚPIEWANEJ
O TEJ ZNANEJ I TEJ MNIEJ
Obserwuj wątek
    • fibin Re: poezja 07.03.02, 17:31
      Dziś jest 5 rocznica śmierci Agnieszki Osieckiej, bardzo lubię jej teksty
      piosenek:)
      Pzdr:)
      PS Wyłącz Caps Lock, chyba, że dajesz nam do zrozumienia, że krzyczysz:)
    • Gość: ZAWALITA Re: poezja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 13:58
      jesteśmy jak dwa Michały
      P.S. Caps Lock był umyślny
      • Gość: izis Re: poezja IP: 62.233.151.* 08.03.02, 18:06
        proponuje mówić..
        mówić tu wierszem
        o! wierszem

        wierszem bialym
        może być
        być może
        wierszem..
        • Gość: jack Re: poezja IP: *.gazeta.pl 08.03.02, 18:44
          Uwielbiam ...ale mam bardzo selektywny gust...
          i z tego powodu trudno mi ostatnio znależć cos interesującego
          moi ulubieni to Reverdy i Eluard...może jeszcze T.S. Eliot, a u nas
          Poświatowska, a z bardziej wspólczesnych Tomasz Budzyński
          • ada08 Re: poezja 09.03.02, 09:06
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > .... może jeszcze T.S. Eliot, a u nas
            > Poświatowska

            Ciekawy zestaw :-)
            Ja zresztą też lubię. Poświatowską zawsze. W przypadku Eliota
            słowo lubię nie jest może najbardziej właściwe; raczej podziwiam.
            Jego ''Pieśń miłosną Samuela J. Prufrocka'' nauczyłam się kiedyś
            na pamięć (krojąc warzywa na sałatkę jarzynową ):-)))

            Z Francuzów: Jules Laforgue; lubię jego , sarkastyczne nieco, poczucie
            humoru.

            I wielu innych ... :-)



      • fibin Re: poezja 08.03.02, 21:01
        Jeden duży, drugi mały? To ja chyba duży, bo mam ponad sto kilo:) Pzdr:)
    • Gość: ZAWALITA Re: poezja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 12:03
      Dzięki za dołączenie się.
      Niestety z wymienionych znam tylko pobierznie Poświatowska-lubię ją ale
      wybiórczo bo wydaje mi się trochę zbyt monotematyczna. Podomaja mi sie "Wenus"
      i zaczynający się "Czy świat umrze trochę..."
      Raczej czytam Polską poezję-z zagranicznej znam tylko tebo Francuza na B .
      Nie pisze bo wszyscy wiedzą o kogo chodzi a ja zawsze robie błąd w pisowni.

      A co ze śpiewaną?Moi ulubieni wykonawcy: Grechuta(Właśnie słucham "Muzy
      pomyślności"), Jacek Kleyff, Raz Dwa Trzy, Kaczmarski, ostatnio Kasprzycki.

      Do fibina-zbadzam sie być małym bo ma 60kg:)))))))))pzdr
      • ada08 Re: poezja 11.03.02, 07:36
        Gość portalu: ZAWALITA napisał(a):

        > z zagranicznej znam tylko tebo Francuza na B .
        > Nie pisze bo wszyscy wiedzą o kogo chodzi a ja zawsze robie błąd w pisowni.

        Baudelaire ? :-)

        >
        > A co ze śpiewaną?Moi ulubieni wykonawcy: Grechuta(Właśnie słucham "Muzy
        > pomyślności"), Jacek Kleyff, Raz Dwa Trzy, Kaczmarski, ostatnio Kasprzycki.
        >

        Ostatnio: Mirosław Czyżykiewicz spiewający utwory Josifa Brodskiego.
        Nie wiem , czy jest płyta; slyszalam tylko nagrania radiowe
      • fibin Re: poezja 11.03.02, 08:47
        Lubię Grechutę:) Lubie Demarczyk:) Lubię Młynarskiego:)
        Bardzo lubię Piwnicę pod Baranami; dostałem na urodzinki dwie płyty i sobie
        słucham, świetna jest (są?) Dezyderata, choć z tym kościołem w Baltimore są
        denerwujący, mogliby lepiej sprawdzić źródło:).
        Ostatnio na nowo odkryłem Mickiewicza-mistyka. Pzdr:)
        • ada08 Re: poezja 12.03.02, 07:25
          fibin napisał(a):

          > Bardzo lubię Piwnicę pod Baranami; dostałem na urodzinki dwie płyty i sobie
          > słucham, świetna jest (są?) Dezyderata, choć z tym kościołem w Baltimore są
          > denerwujący, mogliby lepiej sprawdzić źródło:).
          >
          Kto by nie lubil Piwnicy :-)
          Ale Dezyderaty w ich wykonaniu nie lubie sluchac, wole
          ją (je) czytac, zreszta chyba znam na pamięć.
          A jakie jest jej prawdziwe źródło ?
          Pozdr. :-)
          • fibin Desiderata 12.03.02, 09:35
            "Desiderata" napisał Max Ehrmann (1872-1945) w 1927 roku. Wiele źródeł podaje
            błędnie, że tekst został znaleziony w kościele w Baltimore w 1692 roku.
            Wrzuć hasło do jakiejś zagranicznej wyszukiwarki i poczytaj wyjaśnienia:) Pzdr:)
            • Gość: jack Re: Desiderata IP: *.gazeta.pl 12.03.02, 10:02
              To ciekawe co piszesz o Desiderata - sprawa ze znaleźieniem tego tekstu w
              kościele w Baltimore od zawsze wydawała mi się dziwna.
              Co do poezji jako takiej to mam tak pokręcony gust że bardziej podobają mi się
              bardziej poeci obcy (może to świetne przekłady Julii Hartwig i innych) niż nasi
              krajowi - czy ktoś też tak ma ???
              • ada08 Re: Desiderata 12.03.02, 11:48
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > To ciekawe co piszesz o Desiderata - sprawa ze znaleźieniem tego tekstu w
                > kościele w Baltimore od zawsze wydawała mi się dziwna.
                > Co do poezji jako takiej to mam tak pokręcony gust że bardziej podobają mi się
                > bardziej poeci obcy (może to świetne przekłady Julii Hartwig i innych) niż nasi
                >
                > krajowi - czy ktoś też tak ma ???

                Ja bym jednak wolala, zeby Desiderata zostala znaleziona w starym kosciele
                w Baltimore. To bardziej romantyczne :-)))

                Co do przekladow. Ktos powiedzial, ze poezja to jest to, co ginie w przekladzie.
                Moze nie zawsze tak jest .Ale ja wolalabym czytac poezje w oryginale (nie zawsze
                potrafie :-)).
                A Julia Hartwig sama jest swietna poetka.... I nie tylko poetka :-)


                • maly.ksiaze Przeklady 12.03.02, 16:13
                  ada08 napisał(a):

                  > Ja bym jednak wolala, zeby Desiderata zostala znaleziona w starym kosciele
                  > w Baltimore. To bardziej romantyczne :-)))
                  W kazdym razie bardziej stylowe.

                  >
                  > Co do przekladow. Ktos powiedzial, ze poezja to jest to, co ginie w przekladzie.
                  > Moze nie zawsze tak jest .Ale ja wolalabym czytac poezje w oryginale (nie zawsz
                  > e potrafie :-)).
                  Chyba, ze sa to moje wlasne przeklady ;-). Poezje anglojezyczna docenilem dopiero
                  wtedy, kiedy nauczylem sie angielskiego na tyle, aby sie samemu moc porwac na
                  oryginal.

                  Przy okazji: ze spiewanych i popularnych, to ja lubie L. Cohena.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • ada08 Re: Przeklady 13.03.02, 07:25
                    maly.ksiaze napisał(a):

                    >
                    > Przy okazji: ze spiewanych i popularnych, to ja lubie L. Cohena.
                    >

                    Cohena lubie te stare rzeczy: Słynny niebieski prochowiec, Zuzanna.... i inne.
                    On , zdaje sie, pisuje rowniez powiesci, ale nie znam :-)
                  • fibin Re: Cohen 13.03.02, 11:43
                    Leo Cohen jest super, choć coraz smutniejszy. Piosenka "Dance me to the end of
                    love" to dla mnie absolutne mistrzostwo świata:) Pzdr:)
                    • maly.ksiaze 10 nowych piosenek 14.03.02, 16:16
                      Wlasnie wczoraj wybralem sie do sklepiku pobliskiego. Kupilem. Teraz slucham i
                      czytam. I lubie, choc muzyka troszke inna, niz zwykle. Calkiem, calkiem. Taki
                      fragment znalazlem:

                      You lose your grip,
                      and then you slip
                      into the Masterpiece.

                      Podoba mi sie tak sam w sobie.

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                • Gość: Lud Re: Desiderata IP: *.abo.wanadoo.fr 18.03.02, 17:07
                  ada08 napisał(a):

                  > Gość portalu: jack napisał(a):
                  >
                  > > To ciekawe co piszesz o Desiderata - sprawa ze znaleźieniem tego tekstu w
                  > > kościele w Baltimore od zawsze wydawała mi się dziwna.
                  > > Co do poezji jako takiej to mam tak pokręcony gust że bardziej podobają mi
                  > się
                  > > bardziej poeci obcy (może to świetne przekłady Julii Hartwig i innych) niż
                  > nasi
                  > >
                  > > krajowi - czy ktoś też tak ma ???
                  >
                  > Ja bym jednak wolala, zeby Desiderata zostala znaleziona w starym kosciele
                  > w Baltimore. To bardziej romantyczne :-)))
                  >
                  > Co do przekladow. Ktos powiedzial, ze poezja to jest to, co ginie w przekladzie
                  > .
                  > Moze nie zawsze tak jest .Ale ja wolalabym czytac poezje w oryginale (nie zawsz
                  > e
                  > potrafie :-)).
                  > A Julia Hartwig sama jest swietna poetka.... I nie tylko poetka :-)
                  >
                  >
                  Wydaje mi sie, po latach obcowania z poezja odbierana w jezyku polskim po i
                  probach "wczucia sie" w Baudelaire'a w oryginale, ze jak wyroslo sie w jakims
                  jezyku to tylko poezja w tym jezyku (tlumaczona tez) potrafi "trafic" w dusze. Ja
                  przynajmniej znam to z doswiadczenia. Od 14 lat jestem we Francji, studiowalam tu
                  nawet literature francuska na uniwersytecie. I co? I tylko wiersze w jezyku
                  polskim potrafia mnie doprowadzic do zachwytu czy placzu.
                  To zreszta jest potwierdzone przez roznych uczonych post-freudystow w rodzaju
                  Lacana. Ponoc "jezyk matczyny" jest wpisany w nasze cialo, zanim jeszcze
                  nauczylismy sie mowic. Dlatego poezja czesto dziala na nas poza posrednictwem
                  rozumu. Pozdrowienia - Lud

                  • ada08 Re: Desiderata 20.03.02, 07:38
                    > >
                    > Wydaje mi sie, po latach obcowania z poezja odbierana w jezyku polskim po i
                    > probach "wczucia sie" w Baudelaire'a w oryginale, ze jak wyroslo sie w jakims
                    > jezyku to tylko poezja w tym jezyku (tlumaczona tez) potrafi "trafic" w dusze.
                    > Ja
                    > przynajmniej znam to z doswiadczenia. Od 14 lat jestem we Francji, studiowalam
                    > tu
                    > nawet literature francuska na uniwersytecie. I co? I tylko wiersze w jezyku
                    > polskim potrafia mnie doprowadzic do zachwytu czy placzu.
                    > To zreszta jest potwierdzone przez roznych uczonych post-freudystow w rodzaju
                    > Lacana. Ponoc "jezyk matczyny" jest wpisany w nasze cialo, zanim jeszcze
                    > nauczylismy sie mowic. Dlatego poezja czesto dziala na nas poza posrednictwem
                    > rozumu. Pozdrowienia - Lud
                    >
                    Może to wlasnie jest poezja ? To, co ''dziala na nas poza posrednictwem rozumu'' ?
                    Bardzo lubie Szymborską. Ona uchodzi za poetke ''intelektualną''. I do mojego
                    rozumu, intelektu czy jak tam to nazwac, a takze do mojego poczucia humoru bardzo
                    jej wiersze trafiaja. A jednoczesnie jest w nich cos, czego nawet nie probuję
                    nazywac i traktowac racjonalnie; i pewnie to jest poezja :-)

                    A wracajac do przekladow; nigdy chyba nie zdarzylo mi sie czytac wiersza najpierw
                    w oryginale, a nastepnie w przekladzie. Zawsze u mnie kolejnosc jest odwrotna; i
                    bylam przekonana, ze jesli bardziej podoba mi sie przeklad niz oryginal, to jest
                    to spowodowane tym ''pierwszym razem''. Niedawno czytalam sobie jeden z
                    najpiekniejszych wierszy Osipa Mandelsztama ''Skrzypek Hercowicz''. Znalam go
                    wczesniej z przekladu Wiktora Woroszylskiego i z interpretacji Ewy Demarczyk.
                    Zachwycal mnie zawsze. Ale gdy przeczytalam wiersz w oryginale rosyjskim, to
                    wydal mi sie on - w porownaniu z przekladem .... taki sobie :-)
                    To ciekawe, co piszesz o ''języku matczynym''.
                    Pozdrawiam :-)
              • vwdoka Re: Desiderata 12.03.02, 16:26
                Powiem szczerze, że częściowo tak, ponieważ Brassensa wolę w oryginale niż
                przekład, ale świetne piosenki na motywach Brassensa zrobił Zespół
                Reprezentacyjny Pornograf.
                • ada08 Re: Desiderata 13.03.02, 07:30
                  wwdoka napisał(a):

                  > Brassensa wolę w oryginale niż
                  > przekład

                  Brassensa, Brela - tylko w oryginale :-)
                  No tak, Francuzi maja kilka (?) swietnych nazwisk w ''poezji spiewanej'' :-)

                  Mam taka ulubiona , stara piosenke, ktora spiewa Georges Moustaki ''Ma solitude''.
                  Slyszalam ja kiedys w polskim wykonaniu, nie pamietam kto spiewal, ale
                  przeklad byl niezly.



                  • Gość: jack Ach Ci francuzi IP: *.gazeta.pl 13.03.02, 17:13
                    ada08 napisał(a): min


                    > No tak, Francuzi maja kilka (?) swietnych nazwisk w ''poezji spiewanej'' :-)


                    Tak , tak, tak np: taki Yann Tiersen - słucham teraz jego doskonałego
                    "La Dispute"
    • dzyt moje wiersze... 14.03.02, 08:12
      ';-)
      Cześć!
      Pozwoliłam sobie dać Wam coś do poczytania...
      pragnę kiedyś wydać swój własny zbiorek poezji, ale...
      co Wy na to?:

      1.\
      Człowiek gdy tęskni jest jak róża,
      która usycha bez wody
      Człowiek gdy tęskni jest jak dziecko,
      które błaga o miłość matki
      Pokochaj drugiego człowieka
      i poznaj uczucie tęsknoty
      Gorzka jak grejpfrut
      ponura jak burza
      ciężka jak jarzmo
      smutna jak samotność
      Tęsknota...
      niechciana i odrzucona
      a jednak tak bardzo potrzebna
      by poznać i docenić
      wyborny smak miłości.
      05.09.2001

      2.\
      TYLKO Z TOBĄ

      Tylko z Tobą trwając na niczym
      zyskuję tak wiele
      Tylko z Tobą rozmawiając o niczym
      dowiaduję się tylu rzeczy
      Tylko z Tobą nie patrząc na nic
      widzę tyle piękna
      Tylko z Tobą nie słuchając niczego
      słyszę śpiew ptaków
      Tylko z Tobą nie muszę rozmawiać,
      aby spotkanie było udane
      Tylko przy Tobie nie muszę udawać,
      abyś mnie nie potępił
      Tylko przy Tobie nie muszę się uśmiechać,
      abyś nie dostrzegł bólu
      Tylko z Tobą jest mi zawsze dobrze
      bo Ty i ja, to MY...

      09.04.2001

      3.\
      Powiedz mi, jak mnie kochasz?
      Kocham Cię jak spragniona trawa rosę
      Powiedz mi, jak za mną tęsknisz?
      Tęsknię za Tobą jak małe dziecko za bliskością matki
      Powiedz mi, jak mi ufasz?
      Ufam Ci jak zraniona owca swemu pasterzowi
      Powiedz mi, co we mnie lubisz?
      Lubię w Tobie to, co dziecko lubi w lodach
      Powiedz mi, czego ode mnie oczekujesz?
      Oczekuję tego, co możesz mi dać
      Powiedz mi, co mogę Ci ofiarować?
      Ofiaruj mi wszystko, co masz
      Mam tylko siebie!?...
      I to mi wystarczy...

      06.04.2001

      :-))
      M.Sch.
      • maly.ksiaze Re: moje wiersze... 14.03.02, 16:17
        A chcesz szczerze, czy uprzejmie?

        Pozdrawiam,

        mk.
        • Gość: Baloo Re: moje wiersze... do malego ksiecia IP: *.ne.ch 14.03.02, 16:36
          Wasza Ksiazeca Mosc ... tylko uprzejmie, niestety , tylko uprzejmie ...
          Juz i tak dosyc krwi polalo sie na "forumach" GW ...

          Baloo
        • dzyt Re: moje wiersze... 15.03.02, 08:35
          szczerze - tylko i wyłącznie szczerze !!!
          :)
          • Gość: maly.k Szczerze? IP: *.sympatico.ca 15.03.02, 15:05
            Wiersze sa plaskie jak nalesnik - nie ma zadnego zageszczenia, zadnej
            oryginalnej metafory. Nie wynika z nich nic, poza tym, ze autor sie zadurzyl.
            Albo zeby chcial.
            Poza tym, o milosci pisze sie wierszyki od zarania dziejow. Trudno juz sie
            przebic. Zmien temat.

            Pozdrawiam,

            mk.

            PS. Odwagi gratuluje.
      • Gość: MAT Re: moje wiersze... IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.03.02, 20:51
        Wiersze o miłości zaqsze mają coś w sobie, ale tylko dla kogoś, kto kocha lub
        kochał. Lubię powtórzenia i pomimo, że preferuję klasyczne rytmiczne i rymowane
        wiersze to masz coś czego brakuje mi - odwagę. A to z kolei potrzebne jest do
        zaistnienia na rynku poetyckim.
        • ada08 Re: moje wiersze... 15.03.02, 06:59
          Gość portalu: MAT napisał(a):

          > Wiersze o miłości zaqsze mają coś w sobie, ale tylko dla kogoś, kto kocha lub
          > kochał. Lubię powtórzenia i pomimo, że preferuję klasyczne rytmiczne i rymowane
          >
          > wiersze to masz coś czego brakuje mi - odwagę. A to z kolei potrzebne jest do
          > zaistnienia na rynku poetyckim.

          To się nazywa uprzejmość :-)))
          Ja nie jestem taka uprzejma, ale nie skomentuję tych wierszy by nie ranić młodej,
          jak sądzę , autorki.
          Powiem tylko , że moim skromnym zdaniem, ''do zaistnienia na rynku poetyckim''
          trzeba mieć coś więcej niż tylko odwagę :-)



          • Gość: Baloo Re: moje wiersze... do ady 08 IP: *.ne.ch 15.03.02, 08:52
            ada08 napisał(a):
            .... moim skromnym zdaniem, ''do zaistnienia na rynku poetyckim''
            > trzeba mieć coś więcej niż tylko odwagę :-)
            >
            Z ust mi to, za przeproszeniem, wyjelas ;o)

            Baloo

            • Gość: jack Re: moje wiersze... do ady 08 IP: *.gazeta.pl 15.03.02, 09:35
              Wydac zbiorek poezji.... idea jest piękna ale jak to zrobic
              Ktoś musi za to zapłacic i potem ktoś musi to kupic....
          • Gość: MAT Re: moje wiersze... IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.03.02, 16:13
            > Powiem tylko , że moim skromnym zdaniem, ''do zaistnienia na rynku poetyckim''
            > trzeba mieć coś więcej niż tylko odwagę :-)

            Czy Mickieicz byłby tym Mickiewiczem, któremu stawiają pomniki, gdyby swoje
            utwory schował do biurka?...
            • ada08 Re: moje wiersze... 16.03.02, 07:43
              Gość portalu: MAT napisał(a):

              > > Powiem tylko , że moim skromnym zdaniem, ''do zaistnienia na rynku poetyck
              > im''
              > > trzeba mieć coś więcej niż tylko odwagę :-)
              >
              > Czy Mickieicz byłby tym Mickiewiczem, któremu stawiają pomniki, gdyby swoje
              > utwory schował do biurka?...

              E tam, dajmy spokój Mickiewiczowi :-) I autorce zamieszczonych wyżej .... utworów
              też :-)
              Pozdrawiam
              • fibin Re: moje wiersze... 20.03.02, 10:39
                Zastanawiam się, czy koniecznie trzeba "zaistnieć na rynku poetyckim"?
                Przecież można pisać dla siebie, ukochanej, przyjaciół, z potrzeby serca, z
                żalu, z miłości, ze smutku albo szczęścia, dla zabawy itp.,itd.:)
                Po co mieszać do tego (tfu!) rynek?
                Pzdr:)
                • ada08 Re: moje wiersze... 20.03.02, 11:09
                  Tyś powiedział ! :-)

                  Są jednakowoż takie osoby, które pragną ''zaistnieć na rynku poetyckim''; tak
                  jak autorka pomieszczonych wyżej utworów, która ostrzega, że w przyszłości
                  zamierza wydac cały tomik. Stąd i ten rynek ....:-)
                  Pozdr :-)
                  • fibin Re: moje wiersze... 20.03.02, 12:04
                    Najgorsze są chyba niespełnione oczekiwania i dotyczy to wg mnie wszystkich
                    dziedzin życia:)
                    Jeżeli napiszę (zrobię, namaluję itp) coś nie oczekując niczego, a zwłaszcza
                    pochwał, to na pewno nie doznam rozczarowania i, co za tym idzie, cierpienia.
                    Piszmy więc kochani zupełnie bezinteresownie, dla i z własnej głębokiej
                    potrzeby. A dobra poezja czy proza i tak znajdzie swoją drogę do serc innych:)
                    Pzdr:)
                    • Gość: MAT Re: moje wiersze... IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.03.02, 22:33
                      fibin napisał(a):

                      > Najgorsze są chyba niespełnione oczekiwania i dotyczy to wg mnie wszystkich
                      > dziedzin życia:)
                      > Jeżeli napiszę (zrobię, namaluję itp) coś nie oczekując niczego, a zwłaszcza
                      > pochwał, to na pewno nie doznam rozczarowania i, co za tym idzie, cierpienia.
                      > Piszmy więc kochani zupełnie bezinteresownie, dla i z własnej głębokiej
                      > potrzeby. A dobra poezja czy proza i tak znajdzie swoją drogę do serc innych:)
                      > Pzdr:)

                      Czy jednak życie nie jest ciekawsze, kiedy się czegoś od niego oczekuje? W końcu
                      każdy ( prawdopodobnie ) choć raz marząc o czymś miał to oczekiwanie, że jednak
                      spełni mu się. Ja wolę nie raz się rozczarować w drodze do celu i dojść, miż
                      zrezygnować na starcie. Jeśli chodzi o rynki to:

                      Są na świecie takie rynki
                      Gdzie sprzedają mandarynki
                      Lecz się beznadziejnie plecie
                      O finansach przy poecie :)

                      Bolesław Leśmian napisał o ty w wierszu "Poeta". Polecam. :)
                      • fibin Re: moje wiersze... 21.03.02, 08:43
                        Super, muszę sobie odświeżyć Leśmiana:)
                        Buddysci zen mówią: Nie oczekuj niczego, bądź przygotowany na wszystko.
                        Sądzę, że życie jest trudną, wyboistą drogą, inną dla każdego, lecz prowadzącą
                        do tego samego dla wszystkich celu.
                        Cele pośrednie się nie liczą, rzekomo spełnione dają złudzenie radości, która
                        zresztą szybko przemija i często jest rozczarowaniem, a po chwili i tak
                        szukamy nstępnego celu, niespełnione z kolei przysparzają wiele cierpień.
                        Myślę, że chodzi o to, zeby po prostu iść, byc czujnym i uważnym, umieć się
                        cieszyć każdą cudowną chwilą życia, nie martwiąc sie tym, że czegos jeszcze nie
                        mamy lub tym, że coś nam się kiedyś nie udało:)
                        Pzdr:)
                      • ada08 Re: moje wiersze... 21.03.02, 09:17
                        Gość portalu: MAT napisał(a):

                        >
                        > Są na świecie takie rynki
                        > Gdzie sprzedają mandarynki
                        > Lecz się beznadziejnie plecie
                        > O finansach przy poecie :)
                        >
                        > Bolesław Leśmian napisał o ty w wierszu "Poeta". Polecam. :)

                        Leśmian wiedział o czym mówi, wszak był notariuszem :-)))
                        Pozdr :-)
                • jamelia Re: Do Fibina 20.03.02, 11:44
                  na forum psychologia-
                  wątek radosny-
                  Pierwszy Dzień Wiosny :-)))

                  jamelia
                  • fibin Re: Do Jamelii 20.03.02, 11:54
                    Wróć do wróżki, wróć nie zwlekaj,
                    Mój wierszyk na Ciebie czeka!
                    Pzdr:)
                    • jamelia Re: Do Jamelii 20.03.02, 13:00
                      Ja, Fibienie, nie rozumiem
                      forum znaleźć dziś nie umiem,
                      powiedz tylko jakim kluczem
                      drzwi otworzę - zaraz wrócę. :-)

                      jamelia
                      • fibin Re: Do Jamelii 20.03.02, 18:34
                        Nie znasz drogi? To nie wadzi,
                        Fibin Cię tam zaprowadzi.
                        Idź powoli, krok po kroku,

                        zapytaj eksperta - ponad 20 ekspertów - czas wolny - wróżbiarstwo

                        I już wierszyk na widoku!
                        Idź tam śmiało, ma królewno,
                        A wierszyk znajdziesz na pewno:)
                        Pzdr:
    • Gość: ZAWALITA Re: poezja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 14:46
      zagadka-kto to napisał
      "Przemiany"

      Mój synek wchodzi
      do pokoju i mówi
      "Ty jesteś sępem
      ja jestem myszką"

      Odkładam książkę
      wyrastają mi
      skrzydła i szpony

      ich grożne cienie
      biegają po ścianach
      Jestem sępem
      a on myszką

      "Jesteś wilkiem
      ja jestem kózką"
      Krążę dokoła stołu
      i jestem wilkiem
      Szyby w oknach
      błyskają jak kły
      w ciemności

      A on ucieka do matki
      bezpieczny
      z głową schowaną w ciepło sukni


      no?czekam pzdr
      • ada08 Re: poezja 16.03.02, 07:46
        Nie wiem , kto to napisał.
        Różewiczem ''zalatuje'' :-)
        Ładne dość :-)
        Trochę tylko byłam zdziwiona, że mały chłopczyk
        zna słowo ''sęp''. Taki mały, a taki wykształcony :-)
        Pozdr.
    • Gość: ZAWALITa Re: poezja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 10:11
      BRAVO-loleżanka Ada zgadła(choć nie była pewna)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka