Dodaj do ulubionych

Doktorzy Segala - strata czasu

IP: *.9.175.181.ng.pl 12.07.12, 19:02
Właśnie skończyłam Doktorów Segala. Książka zmęczyła mnie, znudziła i ... zdenerwowała. Nie wiem skąd te zachwyty, bo - moim zdaniem - ksiazka była po prostu nudna i rozwlekła jak brazylijska telenowela. A końcówka - naiwna. Poza tym wkurzyło mnie, gdy główny bohater - bez żadnych ceregieli - rozstał się z niby ukochaną dziewczyną po tym, gdy dowiedział się, że ta nie może mieć dzieci. Niby tak ją kochał, a gdy ta mu oznajmiła, że ma problemy zdrowotne i nigdy nie będzie mogła miec dzieci, bez skrupułów pozwolił jej odejść. Jak taki bohater może wzbudzać waszą sympatię? Nie rozumiem też, dlaczego w jednej scenie rodzice adoptowanego czarnoskórego lekarza mówią, że rozpoczął swoje własne życie, ale przecież nigdy nie był tak naprawdę ich, był im "pożyczony". Jestem osobą, która ze względów zdrowotnych nie może mieć dzieci, mam adoptowane dziecko, i nie uważam , iż jest "pożyczone". Oprócz powyższych zarzutów książka po prostu mnie znudziła, ciągnęła się jak flaki z olejem , a bohaterowie byli tak jakos sucho przedstawieni, bez zadnej głębi psychologicznej. Co Wam się w tej ksiażce tak podobało? bo na blogach i forach czytam same "ochy" i "achy"..
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Doktorzy Segala - strata czasu 12.07.12, 19:08
      mnie się podobała
      ale czytałam ją jak miałam jakieś 17 lat :D
    • zooba Re: Doktorzy Segala - strata czasu 13.07.12, 07:49
      Zgodzę się z tobą. Spodziewałam się lepszej lektury.
      Mam wrażenie, że autor chciał stworzyć mini-kompendium współczesnej historii USA wplecione w losy bohaterów, i skumulował różne zagadnienia, przypisał je bohaterom, zamieszał i wydawało mu się, że praca skończona. Mamy tu Holokaust i segregację rasową, fascynację koszykówką, eutanazję, choroby psychiczne, wojnę w Wietnamie, antykoncepcje katolicką, zepsucie w kręgach władzy - czego tu nie ma?
      Niestety nie czytałam "Forresta Gumpa", widziałam jedynie film, ale tam takie wplecenie losów bohatera w bieg historii nie drażniło mnie, a w "Doktorach" wydawało mi się naciągane.
      • Gość: Silvia Re: Doktorzy Segala - strata czasu IP: *.9.175.181.ng.pl 13.07.12, 10:59
        Jeśli chodzi o Forresta Gumpa, to jest to jeden z nielicznych przypadków, kiedy film jest duuużo lepszy od książki...
        • bez_portek Re: Doktorzy Segala - strata czasu 13.07.12, 15:05
          zgadzam się co do Forresta,
          jeszcze wg mnie Skazani na Shawshank broni się przy książce, może nie lepsze, ale na równi zdecydowanie

          co do Doktorów - mnie się podobało, ale też czytałam w późnym ogólniaku, wg mnie lepsi Absolwenci

    • traviata666 Re: Doktorzy Segala - strata czasu 15.07.12, 09:05
      Ja czytałam te ksiazke jak miałam 15 lat i byłam zafascynowana. siegnełam tez po nastepna ksiazke tego autora - Nagrody i tez mi sie podobala.Nie wiem jaki bylby odbior tej ksiazki dzis kiedy mam lat trzydziesci:)
      podobalami sie generalnie atmosfera i klimat stworzony przez autora, na pewno watek miłosny, opis srodowiska studenckiego na wydziale medycznym - bylam tak zafascynowana,ze bylam zdecydowana isc na medycynę:):):)
    • maszmi Re: Doktorzy Segala - strata czasu 22.07.12, 22:39
      mnie sie ksiazka podobala,ale tez nie dzielilam wlosa na 4 tylko przeczytalam jednym tchem i przeszlam do nastepnej ksiazki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka