Dodaj do ulubionych

Najgorsza książka jaką czytaliście

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 21:20
Obserwuj wątek
    • miziou Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 08.07.04, 21:26
      na razie Andrzej Ziemianski, ale kurcze nawet nie moge sobie tytulu
      przypomniec... na pewno byl ksiadz na motocyklu na okladce... i w tym przypadku
      naprawde mozna ocenic ksiazke po okladce... o matko, ale chala...
      • goblin.girl Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 10:51
        > na razie Andrzej Ziemianski, ale kurcze nawet nie moge sobie tytulu
        > przypomniec... na pewno byl ksiadz na motocyklu na okladce... i w tym przypadku
        >
        > naprawde mozna ocenic ksiazke po okladce... o matko, ale chala...
        Ziemianski jak widze, ma wiernych fanów :P Jak dla mnie najgorsze, co ostatnio
        czytałam, to była Achaja... syf :/ Czy była to najgorsza rzecz, jaką w życiu
        czytałam, trudno mi powiedzieć. Mam kilka typów - jeśli chodzi o tzw. tfurczosc
        fantastyczną, to Achaja o krótki łeb wyprzedza "Agenta Dołu" Wolskiego - nie
        dośc, ze chała, to jeszcze autoplagiat, autor bezwstydnie wkleił tam
        opowiadanko o topielicy, które czytałam swego czasu w "Stało sie jutro"; pasuje
        do reszty jak pięśc do nosa, ale co tam. Pamiętam, ze w środkowej podstawówce
        przełknęlam jeszcze kilka horrorów, z tych drukowanych na miękkim, szarawym
        papierze, z rozmazanym glutem na okładce, i jestem PRAWIE pewna, ze były jeszcze
        gorsze :P
      • Gość: Anka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:48
        "Miasto utrapienia" - porażka
      • Gość: michalll "Epistemologia" Jana Woleńskiego IP: *.autocom.pl 13.09.04, 19:58
    • Gość: eve Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 00:09
      "Heart of Darkness" Dickensa - katastrofa!
      • Gość: imb Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.lot.pl 09.07.04, 08:39
        ?????
      • Gość: ravenwoman BZDURA IP: *.acn.pl 11.07.04, 21:30
        1. Heart of Darkness - po polsku Jądro Ciemności- nie napisał Dickens.
        2. Napisał ją Joseph Conrad, czyli wyemigrowany rodak, Józef Konrad
        Korzeniowski.
        3. jest książką trudną i wymagającą wiele od czytelnika, ale na pewno nie jest
        chałą. Dla ułatwienia polecam nakręcony na jej podstawie Czas Apokalipsy, czyli
        Apocalypse Now. zdaje się, że Coppoli. na pewno z genialną kreacją św. pamięci
        p. M. Brando.

        • Gość: eve Re: BZDURA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 19:40
          Przyznaje sie do bledu, rzeczywiscie napisal ja Conrad, ale kazdy ma prawo do
          wlasnego zdania. Poprostu dla mnie byla okropna i nic nie zmieni mojego zdania.
          Musialam ja przeczytac poniewaz byla to lektura tam gdzie studiowalam ale byla
          to jedna z najgorszych ksiazek jakie czytalam a czytam naprawde sporo.
          Pozdrawiam.
          • Gość: uczennica Re: BZDURA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:11
            Tak się składa,że ja Jądro ciemności czytałam jakieś 2 miesięce temu,ponieważ
            dzięki genialnej REFORMIE SZKOLNICTW SLD ta książka od tego roku jest lekturą
            szkolną.Było ciężko i myślę,że bez pomocy naczycielki za dużo wniosków sami
            byśmy nie stworzyli.
        • Gość: Michał W. Re: BZDURA - Heart Of Darkness IP: *.wist.com.pl 23.08.04, 20:03
          "Jądro ciemności" CONRADA przeczytałem właśnie przed chwilą.
          To rzeczywiście trudna książka, ale
          1) ma swój specyficzny klimat
          2) coś z niej jednak można zrozumieć
          3) dla niektórych "wymagający, trudny, niejasny" - to synonim "zły,
          beznadziejny"
          dla mnie nie.
          Ciekawa książka, na pewno nie chała!
    • Gość: AUGUST B.-W. Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 00:25
      Po co książki, mogę podać chałowatych autorów: BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, HUELLE,
      PILCH - całokształt do kitu!!!
      • Gość: mk Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 08:36
        Halo, Wikta! - okropność - kto to wydał i słyszałam że drugą część wydali
      • Gość: blue_velvet1 Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 17:26
        sorry, ale kompromitujesz sie w tym momencie!jezeli wymieniasz tych autorow
        jako najgorszych to az boje sie pytac co czytasz..
      • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:15
        Musierowicz- jestem w stanie zrozumieć, chociaz na ten temat powinny sie chyba
        wypowiadac 12-latki:)...Pilch-jestem w stanie zrozumieć, chociaz przynajmniej
        Spis cudzołożnic jest z pewnych względów książką b. ważna i wbrew pozorom z
        bardzo głęboką problematyką....ale ok...jestem w stanie zrozumiec że ich nie
        lubisz ...ALE NA RANY BOSKIE!!!! JAK MOŻESZ WŚRÓD NAJGORSZYCH AUTORÓW
        WYMIENIAĆ PAWŁA HUELLE I BARAŃCZKA_ tego mój umysł pojąć nie zdoła...ale może
        ja za głupi jestem...
        • Gość: kryske Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.telia.com 13.09.04, 20:58
          Tez mnie przerazenie ogarnelo. Huelle? Baranczak?
    • hagalla Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 08:45
      za chińskiego boga nie moge sobie przypomniec nazwiska autora, w kazdym razie
      tytul toto nosilo "pragnienie" i polegalo na tym, ze bylo horrorem. najgorszym
      i najnudniejszym horrorem swiata. rozwiazania oczywiste jeszcze jestem w stanie
      tej ksiazce wybaczyc, aczkolwiek w czytaniu jest to przerazajaco nudne (wszyscy
      bohaterowie gina w ten sam sposob. proby obrzydzenia czytelnika moze i bylyby
      udane, gdyby nie to, ze po dziesiatym razie smiesza).
      wystrzegajcie cie.
      • viki2lav Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 09:09
        S Kinsella - I love shopping, ktos mi to dal w prezencie:(((((((((
    • Gość: aska Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 09:53
      "Nocny lot" A. de Saint-Exupery
      Wymienilabym jeszce sporo, gdyby nie "jaka czytaliscie" - z reguly nie koncze
      ksiazek, ktore mi sie podobaja. No, moze jeszcze "Rogas z doliny Roztoki";)
      • Gość: baba Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.acn.waw.pl 09.07.04, 11:04

        To zalezy, co oznacza tu slowo"najgorsza".
        Bo mam wrazenie, moze niesluszne,ze niektorzy to interpretuja jako
        "najnudniejsza, nie moglam/em przebrnac".
        W moim przypadku jest niestety sporo niezlych pozycji, przez ktore nie moge
        przebrnac, ale dla mnie ksiazka najgorsza to po prostu ksiazka zle
        napisana,niskich lotow, a czesto z pretensjami do czegos pare klas wyzej.
        Nocny lot nie najlezy do tej kategorii i to jest fakt, nie opinia.
        Wytrawny czytelnik takie produkcje omija, ale bywa, ze sie oszuka.
        Moje typy:
        pare pozycji Zeydler- Zborowskiego, ktore usilowalam przeczytac
        pseudobiografia "Torqemada", autora nawet nie pamietam
        "Tajemnica" Chmielewskiej, co poradze, ze gniot

        Czekam niecierpliwie na inne opinie, zebym sama na mine nie weszla :-)
        Pozdrawiam
      • Gość: kita Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 17:09
        Nocny lot bardzo mi się podobał!!! Na maturze wykorzystałam( 4 lata temu;)),
        kopalnia cytatów i całkiem niezła książka.pozdrawiam
    • Gość: Doti Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 10:52
      Któregoś pieknego dnai poszłam do biblioteki i wyłowiłam stamtąd uroczą,
      liliowo-różową książeczkę autorstwa Britney Spears, i... i sami się domylście,
      co...
    • ajsch Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 11:09
      Anthony de Mello PRZEBUDZENIE
      wiekszego steku bzdur nie widzialem
      • karmelowa.dziewczyna Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 17:10
        ukręcę główeczkę gołymi ręCami
        • ajsch Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 12.07.04, 16:13
          bo sie nie chcialem PRZEBUDZIC ?:))))
    • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 09.07.04, 13:49
      Z klasyki to Quo Vadis, a z nowszych największe szmiry to powieści Pilcha.
      Czyim on jest kolegą, że jest tak reklamowany???
      • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:18
        nie zrozum mnie źle....nie chce negowac tego co piszesz, ale jeśli nazywasz coś
        szmirą to uzasadnij.....nie jestem fanem Pilcha ale obiektywnie stwierdzam że
        stylista jest nieprzeciętnym...
        • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 10.07.04, 11:03
          Uzasadniam: stylistą jest wyjątkowo przeciętnym, choć, co ostatecznie go
          przekreśla, uważa się za znakomitego i przez to w kółko stosuje takie chwyty,
          że jedną myśl powtarza po kilkanaście razy w różnych układach składniowych,
          co
          byłoby do przyjęcia (choć bez przesady), gdyby ta jego składnia była jakaś
          niezwykła, a niestety nie jest. Treść jego książek można by zmieścić na 3
          stronach, reszta to właśnie zachwyty nas swoim stylem, taka specyficzna sztuka
          dla sztuki. Pierwsze 4 strony tej powiastki o bankomatach (jaki był tytuł? bo
          mi uciekło?) są naprawdę niezłe, a zaraz potem facet znowu wpada w tę swą
          megalomanię i znów popisuje się sam przed sobą konstrukcjami gramatycznymi.
          No
          z trudem przez to przeszedłem.
          • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 13:02
            no nie jest tak jak myślisz...stylista jest nieprzecietnym i wydaje mi sie to
            tak oczywiste ze nawet nie chce mi sie przekonywac ...masz troche racji co do
            tresci, ale nie do konca.typ prozy jaki uprawia Pilch został przez
            Czaplinskiego zakwalifikowany do nieepickiego modelu prozy... nie można tych
            książek czytać tak jednowymiarowo, koncentrowac sie tylko na fabule. Spis
            Cudzołoznic na przykład jest przede wszystkim powieścia o języku, a własciwie
            jego braku. o tym ze polska inteligencja, zmuszana co 20 lat do wznioslych
            postaw, nie jest zdolna mówic o prozaicznej codzienności (stanie w kolejce po
            papier toaletowy:) stylem innym niz podniosły...to determinuje jej niemoc,
            śmieszność itd....co do stylu to bywa naprawde błyskotliwy, a że czesto stosuje
            pewne chwyty ( magia inwersji:) to co z tego...w końcu to jego styl...jego znak
            rozpoznawczy
            • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 11.07.04, 15:33
              No cóż, to pewnie owa banalna kwestia gustu. Dla mnie to żadna magia inwersji,
              jeno zwykły kotlet mielony, ale joko się rzekło, gust i takie tam.
              Natomiast wiesz, ta formułka "nieepickiego modelu prozy" to jest dla mnie
              zwykły wytrych. Bo wiadomo wszem i wobec, że trudniej skonstruować zgrabną i
              ciekawą historię najlepiej jeszcze z pomysłowym zakończeniem, niż wymyślać
              milion inwersji i innych chwytów.
              natomiast przyznaje, że przegiąłem pisząc, że wszystko Pilcha jest słabe, bo
              właśnie Spisu cudzołoznic nie czytałem i oparłem się tylko na filmie (słabym).
              Ale nie mam już siły po przeczytanie dwóch istatnich powieści, które zmęczyłem
              akurat teraz i które nie są żadną prozą niefabularną tylko zwykłą proza o
              niczym.
              • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 16:32
                ale jak to wytrych??? przecież to nie Pilch wymyślił sobie że napisze coś co
                bedzie tak interpretowane tylko tak zakwalifikował go recenzent , dokonując
                podsumowania prozy lat 90-tych (Przemysław Czapliński:Ślady przełomu - swoją
                drogą polecam bo to bardzo trafna pozycja...zresztą Czaplińskiego zna chyba
                każdy kto chociaż troche śledzi krytyczne publikacje na temat współczesnej
                prozy)...nie wiem czy to jest argument trafny, że trudniej wymyślic ciekawą od
                początku do konca fabułę...czy w ogóle proza w takim sensie (jako opowiadanie
                historii za pomocą środków typowych dla prozy realistycznej) ma jeszcze
                jakakolwiek racje bytu po Ulisesie czy Grze w klasy..??...ale z tego co
                pamietam to już się z kims o to na forum kłóciłem:)...pozdrawiam
                • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 11.07.04, 18:01
                  Teoretycznie po Ulisessie nie ma sensu, po Grze w klasy nie ma, a po Stu latach
                  samotności albo opowiesciach Allende jednak ma. I mam wrażenie, że w
                  przeciwieństwie do gry w klasy, Sto lat samotności nie było sensacja kilku
                  sezonów.
                  Ja zrozumiałem, że to nie Pilch tak sie określa, tylko Czaplinski tak o nim
                  pisze, zresztą w tym wypadku zgoda - wyjatkowo ten krytyk pasuje do tego
                  pisarza. Obaj pisza o niczym.
                  Wiesz, nie ma czegos takiego jak typowe środki do opisywania fabuły, bo tych
                  środków jest zbyt wiele i zbyt róznorodnych. Wazne jest jednak, aby książka
                  miała jakis w ogóle punkt zaczepienia a nie była tylko zbiorem 300 stron
                  wyprodukowanych bez tematu i śmiem twirdzić - dlatego, że sie po prostu jest
                  pisarzem. nawet Gra w klasy, której miłosnikiem jak sie domyslasz, nie jestem,
                  jest książka mająca swe zaczepienie w swiecie. O Miescie utrapienia tego nie
                  powiem. Tam sie ten swiat nie zgadza po prostu. Więc to jest sztuka dla sztuki,
                  normalnie Przybyszewski ;-))
                  Polityki zdaje sie nie czytujesz, ale ciekaw jestem, jakby Ci sie podobal
                  ostatnio felieton Pilcha. Ten o piłce nożnej i reprezentacji Grecji. Jest dośc
                  przyjemnie napisany, tylo że nie ma w nim słowa prawdy. Ten facet jakies inne
                  mistrzostwa oglądał. I tu dzochodzimy do sedna. Pilch tak bardzo uwierzył sam w
                  swoja wielkość, że mu to przesloniło ogląd świata. Nie stylityka mu go
                  zasłoniła, tylko własnie przekonanie o własnej wielkości.
                  • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 21:35
                    ja bym nie był taki skory do tego by określać co się zgadza z rzeczywistościa,
                    a co nie...nie możesz udowodnic, że pisarz, który widzi, rozumie czy przeżywa
                    coś, mówi nie prawdę bo nie masz odniesienia...no bo gdzie jest ta obiektywna
                    prawda??? ...Pilch przejął pewne nawyki pisarskie, tu styl jest ważny, a może
                    najważniejszy, zapatrzony jest w tradycję Manna czy Hrabala, ale nie widzę
                    sensu żeby go za to potępiać...wiesz ja nie chce żebys myslał, że masz do
                    czynienia z jakims fanatycznym czytelnikiem Pilcha, który do ostatniej kropli
                    krwi bedzie bronił mistrza...nic z tych rzeczy...ale nie zgodze sie ze
                    stwierdzeniem, że jest kiepskim pisarzem i nie zgodzę sie, że jego proza nic
                    nie mówi...dla mnie brak fabuły nie jest argumentem. nieraz w dygresje w
                    powieściach są ciekawsze niz same powieści...ja myślę że dyskusja o tym jaki to
                    Pilch jest kiepski, która zaczęła się po tym jak dostał Nike jest trochę takim
                    przejwem sanobizmu..w dobrym tonie jest mówić takie rzeczy gdy pisarz jest
                    popularny...wcześniej nikt nie podważał jego talentu. ...stwierdzenie że
                    Czapliński pisze o niczym uważam za wysoce
                    oryginlne...hmmm...pozdrawiam...polityke czytam, choć nieregularnie
                    • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 11.07.04, 23:29
                      "nieraz w dygresje w powieściach są ciekawsze niz same powieści" - wiesz, ja
                      sie z tym zgadzam w 100% :-)), tylko taki Htabal oddaje prawdziwy koler pewnego
                      konkretnego świata, a Pilch nie oddaje zadnego koloru, bo świat, który opisuje,
                      nie istnieje i nigdy nie istniał (zaznaczam - chodzi mi o dwie ostatnie
                      powiesci). Tak czy owak zapewniam Cie, że nie kieruje mna jakis snobizm po tym,
                      jak otrzmal on nagrode Nike. To w ogóle dziwnie przyznawana nagroda, ale ja
                      nikomu źle nie zycze, nawet Pilchowi, mimo że uwazam go za przereklamowanego.
                      No po prostu jest tak, że u Hrabala to ja naprawdę czuje smród rozlanego piwa,
                      a u Pilcha czuje, że pisze o tym facet, który tak naprawde nigdy tego nie
                      zaznał, tylko raczej zajmuje sie drogimi kosmetykami, co zreszta tez lubię i
                      gdyby o tym pisał on swoje książki, to byłby szczery. Ale to pewnie kwestia
                      bardzo indywidualnego odbioru :-)) pozdrawiam
                      • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 08:01
                        ...no i tu przerwijmy:)...
          • pati102 Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 13.09.04, 15:41
            te powtórki i rozpływanie sie nad swoim "geniuszem" to zadna nowosc, zywcem
            wychlastane z "autoportretu.." gertrudy stein.. nudnawego ale jeszcze nie
            najgorszego
    • Gość: sartoris Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 16:56
      Żeromski - wszystko, Konopnicka - wszystko, Orzeszkowa - wszystko, Sienkiewicz -
      "Rodzina Połanieckich", poza tym "Dziennik Bridget Jones" wraz ze wszystkimi
      podróbami (Izabela Sowa, Monika Szwaja, no i Grochola)
      • Gość: bobofruit Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 17:06
        Nie potępiałbym tak bardzo Żeromskiego i Orzeszkowej (mam sentyment do
        "Syzyfowych prac", a "Nad Niemnem" to z perpektywy historycznej dobra i ważna
        książka; no i lubię "Chama"). Książek Sienkiewicza nie znoszę, wyjątkiem jest
        "Bez dogmatu".
        • maira Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 09.07.04, 18:36
          mój kuzyn,który mieszka w Stanach napisał mi,że tam gwiazdą wśród pisarek jest
          Tess Geritssen(tak to się chyba pisze)i że jej "Chirurg" rządzi na liście
          bestsellerów.Pożyczyłam więc sobie jej książkę "W oparach szaleństwa" licząc na
          porządną dawkę sensacji a tu porażka.Choć między bogiem a prawdą już sam tytuł
          wskazywał,że arcydzieło to to nie będzie;)
          • Gość: bobofruit Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 18:51
            a może to dylogia pod zbiorczym tytułem "Chirurg w oparach szaleństwa, albo
            pomyłka anestozjologa"?
            • maira Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 10.07.04, 10:10
              no raczej to zakrywa na epopeję albo sagę środowiska lekarzy bo jest
              jeszcze "Skalpel" i "Grawitacja":)
        • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 10.07.04, 11:06
          "Nad Niemnem" - zgoda - jest ważna ze względów historycznych, ale dobra? bez
          przesady, toż to socrealizm inaczej.
          normalnie za zbrodnie uważam wciskanie młodzieży takiej np. Gloria Victis -
          przeciez to jest stylistycznie szczyt kiczu i albo pusje gust, albo daje
          młodziezy sygnał, że tej literatury to jednak nie warto czytać.
        • Gość: anei Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:06
          Zgadzam sie z Tobą w zupełności, "Cham" jest ciekawy i warty przeczytania, "Bez
          dogmatu" jest świetne, a Sienkiewicz popełnił jeszcze Opowiadania, które
          naprawdę warto przeczytać, bo na pewno nie przypominają żadnych (dla mnie nie
          do znieszienia ) powiesci historycznych.
    • miziou WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! 09.07.04, 18:59
      'Samotnosc w sieci'... UNIKAJCIE, WYSTRZEGAJCIE SIE, UCIEKAJCIE JAK
      ZOBACZYCIE... takiego 'G" to ja juz dawno, dawno nie czytal (no i Ziemianski
      oczywiscie). Jesli nie wiecie jeszzce co znaczy grafomania zapoznajcie sie z ta
      pozycja. A, i przylaczam sie do glosow na Pilcha. To jest dopiero
      przeintelektualizowany belkot.
      • Gość: pszemcio Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:19
        Cały Wharton i ten drugi....jak mu tam.....Cohelio....
        • Gość: ia Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 16:15
          potwierdzam i dorzucę jeszcze nijakiego Carroll'a
          • Gość: xieni Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! IP: *.wsa.gov.pl 15.07.04, 10:07
            Zgadzam się z tymi, ktorzy krytykują Pilcha - straszny, przeintelektualizowany
            bełkot. Kolejne kandydatury to wszystkie pozycje Whartona i Carrolla - straszne
            szmiry, które niewiedzieć czemu akurat w Polsce zrobiły furrorę.
      • no-suprises Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! 11.07.04, 12:37
        Właśnie miałam o tym napisać - Samotność w sieci. Nie powiem, że przeczytałam,
        bo nie byłam w stanie, a to już coś.
        • meyka Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! 20.07.04, 22:32
          A właśnie miałam się za to zabrać. :( Na prawde jest takie zle?
      • Gość: Aga Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! IP: 81.15.254.* 11.07.04, 14:10
        Podpisuję się rękami i nogami. Grafomania tragiczna. Nadziwić się nie mogę, że
        ludziom się to podoba. Stęzenie kiczu, idiotyzmu i banału na linijkę druku
        przekracza wszelkie normy.
        Nie znoszę też np. Żeromskiego, jednak to przynajmniej jest literatura, a nie
        nie czysta grafomania...
      • sylwucha1 Re: WLASNIE MI PRZYPOMNIANO!!! 18.07.04, 12:00
        Zgadzam sie w 100%. Najdziwniejsze jednak jest to, ze polecili mi ja faceci
        jako wzruszajaca i prawdziwa(!!!). A ja myslalam, ze to rozsadna i twardo
        stapajaca po ziemi plec.
    • j_u Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 10.07.04, 21:11
      Pomijajac calkowicie tandetna literature, "Trzy kobiety" Musila. Pewnie
      musilofani zaraz sie na mnie rzuca ;))) Pseudointelektualizm, prymitywne
      przeladowanie formy, za ktora stoi niewiele tresci. Ot co.
    • Gość: truskawa Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 22:12
      Heart of Darkness jest Conrad'a , nie Dickens'a :) ale fakt , beznadziejna
      książka
      • Gość: AgA Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:04
        Spóźnieni Kochankowie W.Wharton'a. Po prostu niesmaczne i głupie do ostatniej strony
    • przymulasek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 10.07.04, 22:21
      Syzyfowe Prace
      • Gość: Kazek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.p-s-inter.net 11.07.04, 23:32
        Nie zgadzam się. To jest bardzo dobra literatura (no powiedzmy - nie we
        wszystkich fragmentach, ale w niektórych tak), tylko idiotyzmem jest wciskanie
        jej jako lektury obowiązkowej 14-latkom, których swiat jest zupełnie w innym
        miejscu. gdyby te książke wybierali dobrowalnie ludzie dorosli, to są tam
        fragmenty naprawde znakomite i pewnie oceniano by ja zgola inaczej. To świetna
        nostalgiczna literatura, mocno sentymentalna, ale świadomie - taki jej urok.
        Tylko skreslić ja z listy lektur!!!
        • Gość: bobofruit Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:06
          100% racji
        • meyka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 20.07.04, 22:37
          zgadzam sie z tym skresleniem z listy lektur szkolnych. Pomimo
          niebezpeiczenstwa testu gimnazjalnego nie moglam sie zmusic do przeczytania
          wiecej niz 5 stron.
    • klymenystra Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 11.07.04, 14:43
      "spoznieni kochankowie" whartona... bleee, ksiazka obrzydliwa, grafomania,
      silenie sie na jakas magie- kompletnie poronione. o ile po coelho zostaje
      niesmak, a carrolla od biedy mozna czytac to po whartonie znika chec do zycia.
      nie przeczytalam nic wiecej i nie mam zamiaru :/
      • Gość: ankka M.GRETKOWSKA---"POLKA" IP: *.net.pulawy.pl 11.07.04, 23:47
      • ajsch Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 12.07.04, 16:15
        dla mnie caly wharton to jest jedna wielka pomylka...
    • edzioszka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 12.07.04, 08:58
      "Samotność w sieci" - z trudem przebrnęłam.. może nie jest NAJgorsza ale
      polecam jak ktoś ma problemy ze snem.. Coelho tyż się nie zachwyciłam.. Grochli
      czytałam jedynie opowiadania załączone do GW "Zdążyć przed pierwszą gwiazdką" -
      jakoś mi nie podpasowała.. a tak w ogóle na liście najgorszych powinna się
      znaleźć cała masa nieudolnie i niezrozumiale pisanych podręczników (w tym
      akademickich)..
    • Gość: szamanka Re: Nie mam takiej IP: *.lodz.mm.pl 12.07.04, 09:33
      nie mam ksiązki która mi się nie podobała, bo jeśli książka,historia i pczatek
      już mi sie nie podoba to odpuszcza sobie czytanie.Więc nie można jej nazwać
      przeczytaną. A było ich troche i już nie pamietam tych odrzuconych.
      • charade Bezsenność w sieci 12.07.04, 13:47
        Tak koszmarnie napisanej książki (?) nigdy w życiu nie czytałam. To jest
        absolutna żenada... kto to w ogóle wydał ? Autor miał niechybnie jakieś
        znajomości w wydawnictwach. Idea platońska grafomanii.
    • virginia77 Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 12.07.04, 16:15
      "Stulecie kłamców" Łysiaka
      • dexta_highwind Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 13.07.04, 22:22
        widzialam ze ktos napisal ze carroll jest badziewny..
        ja pamietam ze czytalam ksiazke "kraina chichow" J. Carrolla w wieku lat 12,
        ktora z tego co pamietam zrobila na mnie duze wrazenie.. a ze troche czasu
        minelo i szczegolow naprawde nie pamietam - nie wiem czy jest dobrze napisana i
        czy faktycznie - w porownaniu do innej dobrej literatury - wnosi cos soba do
        czegokolwiek ktostawm chce zeby wnosila.. dobra, gmatwam teraz.. ale moje
        pytanie to - czy jezeli ktos czytal i dobrze pamieta ta ksiazke moglby sie
        wypowiedziec? moze powinnam przeczytac ja po raz kolejny? a moze lepiej nie?
        pamietam troche kiczowaty watek milosny pomiedzy dwojka glownych bohaterow..
        ale to bylo 5 lat temu.. :)
      • Gość: jaija Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.08.04, 00:09
        tak, tak, popieram, Stulecie kłamców powinno być ogłoszone gównem wszechczasów.
        I to niebezpiecznym gównem, mącącym umysły innych. Patrz np. dyskusja na ten
        temat na forum
    • urtiko Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 14.07.04, 00:32
      Dużo jest książek, które mi się bardzo nie podobały, ale w każdej zawsze staram się dojrzeć chociaż coś małego i pozytywnego. :)
      • brruno Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 14.07.04, 01:37
        Mhmm... Kawałek drzewa?
        Mój typ z ostatnich kilku lat to "Wilczy notes". Wilk rulezzzzz!
    • ashton Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 14.07.04, 09:12
      Kolejność przypadkowa:
      1. "Samotność w sieci" - nic nie zrozumiałam...
      2. "Wojna polsko-ruska..." - kilka bluzgów to jeszcze nie literatura!
      3. Carroll (czy jak go się pisze) - "Kraina chichów" nawet mi się podobała, ale
      inne pozycje tego autora - porażka.
      4. De Mello, Coehlo itp. - przepraszam, że wrzucam do jednego worka, ale dla
      mnie to podobne pseudofilozoficzne podejście do świata...
      5. "Lalka" - po prostu nie trafiła do mnie.
      6. Żeromski, ze szczególnym uwzględnieniem "Popiołów" - z przekory, bo moja
      mama go uwielbia i katowała mnie od małego ogarami, które poszły w las.
      7. Mutacje Bridget Jones - nie czytałam, ledwie kartkowałam w księgarni.
      Wystarczy.
      8. Ciągi dalsze wielkich powieści napisane przez innych autorów -
      np. "Przeminęło z wiatrem", "Rebeki" czy Trylogii.
      Na razie tyle ;-)
      • Gość: baba Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.acn.waw.pl 14.07.04, 15:20

        No wlasnie, przypomnialo mi sie-
        ciag dalszy Dumy i uprzedzenia zwany Pemberbly
        Chude mleko udajace smietanke (LM Montgomery).
    • lahliq Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 14.07.04, 09:58
      Aż mi żal się zrobiło Whartona. :) Więc nie powiem, która z jego książek była
      najgorsza.
      Gretkowska "Polka". Dostałam na imieniny, wściekła na koleżankę jestem do dziś,
      przez traumatyczne przeżycia. Przyznaję, że nie doczytałam do końca, nie byłam
      w stanie i z przyjemnością zgubiłam tą książke w trakcie przeprowadzki.
      Momentem, który mnie dobił było skrytykowania moich ulubionych filmów Guya
      Ritchiego. Nazwała je plagiatami i kiczami.
      • Gość: NataliaZ Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 18:45
        Najgorsze:
        -Pamiętnik Bridget Jones do czytnia na kibelku
        -Recepta na szczęście i Nigdy w życiu- fatalny chaotyczny styl Grocholi głowa
        mnie od tego rozbolała i nie mogłam się zmusic do doczytania do końca
    • Gość: Lucrecia Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 02:07
      Niewątpliwie, niezaprzeczalnie, /bezapelacyjnie/ będzie to 'Największe
      przedstawienie zza świata' ....taaaak, wakacje nad morzem były dłuuuugie, lało
      jak z cebra.... i tylko to cholerne czytadło pod ręką..... pamiętam to jak
      dziś
    • Gość: gosia Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 10:21
      "Panna Nikt" Tryzny
      "Wojna..." Masłowskiej
      "Siostra" Saramonowicz
      • ashton Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 15.07.04, 16:18
        Właśnie! zapomniałam o "Pannie Nikt" - pewnie dlatego, że rzuciłam po
        kilkunastu stronach z niejakim obrzydzeniem...
      • Gość: Zdanka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.devs.futuro.pl 15.07.04, 21:31
        Oj tak, "Siostra" Saromonowicz to jest szczyt szczytów.Czytałam ją i
        pokładając się ze śmiechu , wymyślałam, jakże uczoną kwestię wygłosi
        (przemyśli) za 4 kartki ROBAL:)))))))))))Ale ubaw! Polska wersja "Obcy ósmy
        pasażer Nostromo" Żona w ciąży i w śpiączce posuwana przez mężulka na
        szpitalnym łóżku:) Zawsze się zastanawiałam,gdzie w Polce są takie
        szpitale,gdzie nie leży pięciu na sali ?:) Jak ja lubię te "demoniczne" książki
        dla ubogich:) Bardzo blisko tego plasuje się "Polka" Gretkowskiej - opowieści
        dziwnej treści ,jak idę w ciąży do kiosku po zapałki.To jest to!
        Obecnie "Europejka",a co za rok? "Marsjanka"?
    • Gość: Maurycy Lektury szkolne. IP: *.75.63.210.ostrow63.ptc.pl 15.07.04, 10:26
      Zaokrąglając nieco w dół - jakieś 99 %.

      Niekoniecznie dlatego, że są złe, ale że zmuszano do ich czytania zdecydowanie
      ZA WCZEŚNIE. A już na samym dnie lekturowej otchłani plasują się w/g mnie "Lord
      Jim" Josepha Conrada oraz "Cyryl, gdzie jesteś" Wiktora Woroszylskiego.
      Z kolei "Lalka" Prusa, która na etapie liceum przyprawiała mnie o nieopisane
      katusze w tej chwili jest arcydziełem, do którego wracałem już ze 3 razy.
      Podobnie ma się sytuacja z tomiskami Reymonta.
      • Gość: Michał W. Re: Lektury szkolne. IP: *.wist.com.pl 23.08.04, 20:08
        Cekawe... Chodzę jeszcze do liceum, pół roku temu, w klasie drugiej, czytałem
        "Lalkę" Prusa i książka zrobiła na mnie wrażenie, przeczytałem ją szybko
        i uznałem ja za bardzo dobrą. Przy okazji mój kolega z innej szkoły ( a z tego
        samego roku ) powiedział mi, że to była jedyna lektura jaką w minionym roku
        szkolnym przeczytał w całości ...
    • Gość: matti Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:46
      "Ferdydurke" Gombrowicza - za nic nie mogłem tego przeczytać... Bełkot! Poza
      tym "Syzyfowe prace" - czytając to przeżywałem katusze. Może jak będę starszy,
      to bardziej mi się spodoba. Dziwię się waszemu wieszaniu psów na "Dzienniku
      Bridget Jones" - dla mnie reprezentuje świetną rozrywkę. Bo właśnie rozrywce ta
      książka służy, jest doskonale napisana, dowcipnie i z polotem. Nie wymusza
      śmiechu, jak większość tego typu pozycji. Natomiast te wszystkie Grochole to
      faktycznie chała - nieudolna podróbka.
      • Gość: * Re: Nagi lunch IP: *.crowley.pl 15.07.04, 15:50
      • Gość: pszemcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:00
        błagam...zlituj się
      • Gość: bobofruit Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 01:12
        droga matti, polecam zatem "Kosmos" Gombrowicza. Znacznie klarowniejsza książka
        od "Ferdydurke":)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka