Dodaj do ulubionych

Liżąc, muskając i inne maniery

23.08.13, 10:12
MANIERA 1: "Świat według"
---------------------------------------------
Świat według Garpa, Świat według Clarksona, Świat według reportera, Świat według T.S. Spiveta, Świat według Ally

MANIERA 2: "W wielkim mieście"
---------------------------------------------
Wakacje w wielkim mieście, Carrie w wielkim mieście, Gej w wielkim mieście, Papla w wielkim mieście, Dieta w wielkim mieście

MANIERA 3: imiesłów przysłówkowy współczesny
---------------------------------------------
Całując ul, Jadąc do Babadag, Liżąc ostrze, Kradnąc konie, Muskając aksamit, Żałując za jutro


Ktoś dopisze kolejne?
Obserwuj wątek
    • pampelune Re: Liżąc, muskając i inne maniery 23.08.13, 10:57
      MANIERA 4: "Rok"
      ---------------------------------------------
      Rok w Prowansji, Rok na Majorce, Rok w Poziomce, Rok we mgle, Rok reportera, Rok wędkarza, Rok wilkołaka, Rok potopu, Rok 1984
      • stella25b Re: Liżąc, muskając i inne maniery 23.08.13, 13:00
        MANIERA 5: "Sniadanie"

        Sniadanie na Plutonie; Śniadanie mistrzów; Śniadanie u Tiffany'ego; Śniadanie z Sokratesem

        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Maniera 6: "Kronika"
        Kronika ptaka nakręcaczai; Kronika pewnej milosci; Kronika wypadków; Kronika ślubnych wypadków

        • ada08 Re: Liżąc, muskając i inne maniery 23.08.13, 14:06
          Sagi różne i komedie.
          Komedia ludzka, komedia pomyłek.
          Saga rodu..., saga o...
          (tytuły łatwe do wyguglania)
          a.
      • yanga Re: Liżąc, muskając i inne maniery 27.08.13, 18:21
        Rok w podróży
    • abranova Re: Liżąc, muskając i inne maniery 23.08.13, 22:20
      CÓRKA...
      Córka grabarza, córka tłumacza snów, córka wikingów, córka złotnika czy tam medyka itp... :)
      • hania_jk Re: Liżąc, muskając i inne maniery 24.08.13, 00:22
        Jak córka, to i żona ;)
        Żona podróżnika w czasie, Arabska żona, Żona sułtana, Żona oligarchy...

        A także dziewczyna

        Dziewczyna z perłą, Dziewczyna o szklanych stopach, Dziewczyna z Botany Bay, Dziewczyna, która igrała z ogniem...
    • mela.bruxa Re: Liżąc, muskając i inne maniery 24.08.13, 14:50
      NASZ GŁÓWNY BOHATER I...
      Czyli Harry Potter i Cała Seria, Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, Agatha Raisin i Zbrodnicze Wypieki, Tarzan i Rozmaita Egzotyka itd.

      COŚ CZEGOŚ (w wersji angielskiej X of Y)
      Czyli maniera tak popularna w fantastyce zwłaszcza, że wręcz przezroczysta. Na mojej półce z fantastyką stoją rzędem: Władca Pierścieni, Lewa Ręka Ciemności, Grobowce Atuanu, Świat Rocannona, Planeta Wygnania, Kolor Magii, Miecz Przeznaczenia, Krew Elfów, Czas Pogardy, Wieża Jaskółki, Pani Jeziora... Do tego jeszcze Imię Róży, na przykład. I Kraina Chichów.

      KTOŚ SKĄDŚ
      Czyli cała seria o Ani z Zielonego Wzgórza.
    • maniaczytania Re: Liżąc, muskając i inne maniery 24.08.13, 18:02
      KTOS w CZYMS ;)
      Dziewczynka w czerwonym plaszczyku, Dziewczynka w zielonym sweterku ..

      KTOS, ktory/ktora/ ktorzy/ktore
      Dziewczyna, ktora igrala z ogniem; Mezczyzni, ktorzy nienawidza kobiet; Dziewczynka, ktora widziala zbyt wiele; Dziewczyna, ktora plywala z delfinami;
      • mela.bruxa Re: Liżąc, muskając i inne maniery 24.08.13, 18:46
        Do tego ostatniego jeszcze cała seria Kot, który...
        • mela.bruxa Re: Liżąc, muskając i inne maniery 24.08.13, 18:56
          Przepraszam, że znowu po sobie, ale spojrzałam na półkę z kryminałami i przypomniała mi się sympatyczna skądinąd maniera Agathy Christie - tytuły wzięte z wierszyków dla dzieci. Dziesięciu Murzynków, Entliczek pentliczek, Kieszeń pełna żyta, Pięć małych świnek.
    • reptar Re: Liżąc, muskając i inne maniery 27.08.13, 10:40
      Jest dużo tytułów typu "coś czyjeś", z tym że jako osobną manierę uznałbym tę pulę, gdzie "właściciel" jest kimś znanym, np.:

      Spisek Mozarta
      Kamieniołom Cezanne'a
      Lalka Kafki
      Piekło Gutenberga
      Krzesło Hemingwaya
      Labirynt Putina
      Perfumy Kleopatry
      Pies Edisona
      Sekret Rembrandta
      Siostrzeniec Kundery
      Manuskrypt Chopina
      Pułapka na myszy Walta Disneya
      • ada08 Re: Liżąc, muskając i inne maniery 29.08.13, 11:51
        reptar napisał:

        > Spisek Mozarta
        > Kamieniołom Cezanne'a
        > Lalka Kafki
        > Piekło Gutenberga
        > Krzesło Hemingwaya
        > Labirynt Putina
        > Perfumy Kleopatry
        > Pies Edisona
        > Sekret Rembrandta
        > Siostrzeniec Kundery
        > Manuskrypt Chopina
        > Pułapka na myszy Walta Disneya

        Papuga Flauberta.
        a.
    • yanga Re: Liżąc, muskając i inne maniery 27.08.13, 18:33
      Ale w ten sposób można sklasyfikować absolutnie wszystkie tytuły. Ktoś skądś, coś czyjeś itp. to IMHO nie są żadne maniery. Tak samo Rok w... - ani to błąd, ani maniera, po prostu odzwierciedla treść książki (dodam: Rok ogrodnika) - niektóre z nich za tytuły rozdziałow mają nazwy miesięcy, taki zamysł autora. Natomiast pierwsze trzy, które na początku wymienił Reptar - to rzeczywiście maniery w czystej postaci. Zwłaszcza ta z imiesłowem jest strasznie nachalna (dodam: Wożąc Miss Daisy) i nieznośna.
      • reptar Re: Liżąc, muskając i inne maniery 29.08.13, 09:53
        yanga napisała:

        > Ale w ten sposób można sklasyfikować absolutnie wszystkie tytuły. Ktoś skądś, coś czyjeś itp.
        > to IMHO nie są żadne maniery.

        Masz rację, granica między manierą a niemanierą bywa trudna do uchwycenia, ale i tak uradował mnie kierunek, w którym rozwinął się ten wątek. Może należało użyć słowa "format" albo "szablon"?

        Jeśli chodzi o te wymienione na początku, natrętne i nachalne, to warto wspomnieć, że nieraz są one niedźwiedzią przysługą tłumacza lub wydawcy. Taki "świat według" to na przykład polskie tłumaczenia tytułów Married... with Children, Bindi the Jungle Girl, Life with Louie, The Mindy Project (użyłem tu tytułów seriali, bo łatwiej było znaleźć przykłady).
        • yanga Re: Liżąc, muskając i inne maniery 29.08.13, 13:38
          Tytuły przekładów w dzisiejszych czasach nadaje wydawca i tłumacz nie ma nic do gadania (tak ma w umowie), wiem, bo jako tłumaczka ciągle się o to potykam i wiele nerwów mnie to kosztuje. Ale te kalki trafiają także do literatury polskiej, np. "Jadąc do Babadag".
      • Gość: phi Wybrzydzanie i czepianie, aby się uczepić. IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 23:40
        To po prostu nazywa się stylistyka, a nie tam maniera. W określonych wiekach było modne: pan X; Bohater Jakiś, czyli; O kimś... . Są tytuły uniwersalne: dzieje, kronika, pamiętnik, opowieści z, rok i czepianie się ich jest śmieszne. A tu wymienione książki różnią cała lata np. Świat wg Garpa, rok 1978; Świat wg Claksona rok 2006. Oba tytuły zaczynają: The World according to... Poza tym ludzka kultura polega na powielaniu, co nazywa się: prądami, gatunkami, stylem.
    • maitresse.d.un.francais myślałam, że wątek będzie o powieści Felicjańskiej 27.08.13, 21:13
      :-)
      • yanga Re: myślałam, że wątek będzie o powieści Felicjań 27.08.13, 21:53
        Przeczytałam ten post i przez chwilę się zastanawiałam, co to jest powieść Felicjańska... ;-)
        • maitresse.d.un.francais Skąd jest ten cytat Kołakowskiego??? 27.08.13, 22:23
          Świetny!
          • yanga Re: Skąd jest ten cytat Kołakowskiego??? 28.08.13, 13:57
            Esej "Poezja filozoficzna Stanisława Jachowicza" (analiza "Chorego kotka").
            • maitresse.d.un.francais Re: Skąd jest ten cytat Kołakowskiego??? 28.08.13, 17:36
              yanga napisała:

              > Esej "Poezja filozoficzna Stanisława Jachowicza" (analiza "Chorego kotka").

              Przecudne, a w jakimś zbiorze esejów to występuje?
              • yanga Re: Skąd jest ten cytat Kołakowskiego??? 28.08.13, 18:05
                "Pochwała niekonsekwencji". Można sobie wyguglać cały ten esej.
    • ada08 Re: Liżąc, muskając i inne maniery 29.08.13, 11:58
      Dni i nocy opisywanie, popularne dość zajęcie.

      Dzień Tryfidów.
      Dzień, w którym wypłynęła ryba.
      Noce i dnie.
      Dni Turbinów.
      Noc.
      a.
    • ada08 Re: Liżąc, muskając i inne maniery 29.08.13, 12:02
      Muzycznie.

      Pianistka.
      Kotły beethovenowskie.
      Kwartet aleksandryjski.
      Sonata kreutzerowska.
      a.
    • reptar Miasteczko goni miasteczko 27.09.13, 00:13
      Miasteczko Middlemarch
      Miasteczko Salem
      Miasteczko Eternity
      Miasteczko Cove
      Miasteczko Innocence
      Miasteczko Mamoko
      Miasteczko Nonstead
      Miasteczko nietoperzy

      Ciekawe, co powiedziałby na to Andrzej Bursa.
      • yanga Re: Miasteczko goni miasteczko 27.09.13, 14:59
        No, ale co z tym fantem zrobić? Wyobraź sobie, że z tych tytułów usunięto słowo "miasteczko". Zostaje obco brzmiąca nazwa, która czytelnikowi (a właściwie potencjalnemu nabywcy) nic nie mówi.
        • reptar Re: Miasteczko goni miasteczko 27.09.13, 18:32
          O, jeszcze jest Miasteczko Divine!

          Po co sobie wyobrażać, co by było, skoro obok są takie tytuły jak Ulverton, Czewengur, Amagansett, Divisadero, Elantris, Eremanta, Everville? Dało się je wszystkie wydać pod gołą obco brzmiącą nazwą, czyli nie jest to takie złe wyjście.

          Poza tym nie wszystkie Miasteczka powstały przez wpakowanie Miasteczka do tytułu oryginalnego. Mamoko i Nonstead są polskie.
        • abranova Re: Miasteczko goni miasteczko 27.09.13, 22:04
          No oczywiście każdy tytuł dałoby się wybronić w jakiś sposób. Założycielowi wątku chodzi zapewne o to, że ktoś napisał książkę i musi zdecydować się, pod jakim tytułem ją wydać. Decyduje przykładowo: o, zatytułuję ją "Miasteczko X", nie przejmując się faktem, że na rynku wydawniczym jest już Miasteczko Y, Miasteczko Z i tak dalej :)
          To przypomina mi znajome i nieznane mi pary, które w ostatnich latach postanawiały nazwać swojego synka Kubą, jakby nie zauważając, że u sąsiadek w wózkach już kilku innych Kubusiów jeździ... ;)
          • Gość: atoness Re: Miasteczko goni miasteczko IP: *.free.aero2.net.pl 28.09.13, 23:05
            Tych z imiesłowami nijak się wybronić nie da. Imiesłów współczesny, jak sama nazwa wskazuje, musi mieć do czego być współczesny. Ktoś kiedyś wymyślił tytuł "Czekając na Godota", a potem poleciało. Bo kogoś w szkole nauczono, że angielską końcówkę -ing przekłada się na polską końcówkę -ąc, i tego się ów ktoś trzyma. A że sensu to nijakiego nie ma, to nie szkodzi.
            • yanga Re: Miasteczko goni miasteczko 29.09.13, 13:48
              Końcówka - ing oznacza także rzeczownik odsłowny, który zresztą ostatnio robi niezasłużoną karierę ("bycie", a co gorsza, zupełnie nieprawidłowe "manie", które ktoś nieopatrznie wpuścił do internetu, a potem poooszło!) . "Czekanie na Godota" byłoby przynajmniej poprawne.
    • reptar Kto następny? 05.06.14, 19:54
      Murielle Renault - Kto następny?
      Michael Crichton - Następny
      Gregg Hurwitz - Będziesz następny
      Heather Graham - Ty będziesz następna
      Pamela Ribon - Twoja kolej
      • eeela łapacze ognia 06.06.14, 00:14
        Ja mam po angielsku:

        W. Wyatt - "Catching Fire"
        K.N. Smith - "Catching Fire"
        E.H. Robertson - "Catching Fire"
        M. Fossum - "Catching Fire"
        W. McGowan - "Catching Fire"
        R.W. Wrangham - "Catching Fire: how cooking made us human"
        S. Collins - "Catching Fire" (2 tom "Igrzysk Śmierci")

        Czytałam dwie ostatnie i przy wprowadzaniu ich do bazy danych zadziwiło mnie, jak bardzo popularne jest łapanie ognia ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka