Dodaj do ulubionych

Węgiełek

12.01.09, 16:14
ożenił się z Marianną, znał jej przeszłość. Miało być szczęśliwe stadło
ale jednak... No właśnie, czy on dał w końcu radę zapomnieć o przeszłości
żony. Jak myślicie. Bo ja mam wrażenie , że jednak wystarczyła byle iskra
jakiś kryzys, żeby miał do niej żal
Obserwuj wątek
    • soova Re: Węgiełek 12.01.09, 17:20
      Szczerze mówiąc, gdy już dorosłam :), bardzo się dziwiłam Węgiełkowi, że się zdecydował na związek z Marianną. Nie słyszałam nigdy o mężczyźnie, który przyjąłby spokojnie do wiadomości fakt, że jego żona była kiedyś prostytutką.
      • jadwiga1350 Re: Węgiełek 12.01.09, 17:53
        Nie była to dla niego łatwa i prosta decyzja. Na początku wyśmiewał
        przecież Marię i robił liczne aluzję co do jej przeszłości. Potem
        dopiero dowiedział się,że Maria nie z własnej winy zeszła na tę
        drogę. Poza tym jak Węgiełek poznaje Marię to ona już jest uczciwie
        zarabiającą na swe życie krawcową. Prostytucja to już przeszłość.
        Wprawdzie wciąż żywa i bolesna ale przeszłość. Może Węgiełkowi
        łatwiej to wszystko przyjąć bo nie znał przyszłej żony w poprzednim
        wydaniu. Może ona jako prostytutka wydawała się mu kimś odległym i
        nierealnym, wręcz nieprawdziwym, a prawdziwa była skromna, pracowita
        dziewczyna, schylona nad maszyną do szycia? Nie wiem. Może pokochał
        ją mocno? A może chodziło o zwykłe wyrachowanie? Węgiełek mówił
        Wokulskiemu,że się nigdy nie ożeni, bo kapeluszowa go nie zechce, a
        takiej co chodzi w chustce, to on znowu nie chce. A tu trafia się
        elegancka panna z miasta. Prawda,że z nienajlepszą przeszłością, ale
        nie ma róży bez kolców. A w rodzinnej miejscowości Węgiełka nikt
        Marii nie zna i jeszcze będą mu zazdrościć "miastowej" żony. Różnie
        to mogło być.
        Węgiełkowie byli razem szczęśliwi, dopóki w Zasławiu nie zjawił się
        Starski. Zbudziło to demony przeszłości.Maria wyznała mężowi, że
        Starski "pierwszy ją zgubił". Węgiełek nabrał wtedy obrzydzenia i
        pogady dla żony.
        • kadrel Re: Węgiełek 12.01.09, 19:24
          Myślicie, że Starski, który, nie kiwając palcem bałamucił i pannę i
          mężatkę z towarzystwa, miałby szukac uciech na boku wśród ludu?

          Jakoś nie wierzę w to...
          • soova Re: Węgiełek 12.01.09, 19:35
            Ależ oczywiście, że tak! Starski to gatunek faceta, który rwie wszystko, co ma spódnicę. Poza tym uwiedzeniem kobiety z ludu ryzykował znacznie mniej, niż uwiedzeniem damy. Zauważcie też, że stosunki z kobietami spoza sfery były w tamtych czasach czymś tolerowanym, co było na porządku dziennym: wystarczy spojrzeć na reakcję Wysockiego, gdy Wokulski każe mu przygotować pokój sublokatorski dla magdalenki. Starski takich Marii mógł przedtem zaliczyć dziesiątki, trzeba było dopiero "nieszczęśliwego" przypadku, żeby w czasie schadzki z baronową Dalską trafił na swoją dawną ofiarę z mężem...
            • jadwiga1350 Re: Węgiełek 12.01.09, 20:00
              Starski był wszystkożerny, gdy znudziły go eleganckie damulki mógł
              się rzucić na prostą chłopkę, żeby mieć jakąś odmianę.Zresztą nie
              wiemy jak wyglądało życie Marii przed tym jak została prostytutką.
              Równie dobrze mogła pochodzić z jakiejś porządnej warszawskiej
              rodziny, a rodzice gdy dowiedzieli się że ma kochanka i jest w
              ciąży , wyrzucili ją z domu. Maria nie miała z czego żyć, na
              kochanka nie mogła liczyć,więc została prostytutką.W tym może też
              tkwić odpowiedź na pytanie dlaczego Węgiełek ożenił się z Marią.
              Mogło to być spowodowane faktem, że czuł jej wyższość intelektualną,
              kulturową, że mimo wszystko imponowała mu.
              • meduza7 Re: Węgiełek 13.01.09, 10:50
                Szkoda mi Marii. Już wydawało się, że sobie życie ułożyła u boku porządnego
                faceta, a tu... Węgiełkowi się w sumie nie dziwię, mógł "nie pamiętać" o
                przeszłości Marii, ale kiedy zobaczył na własne żywe oczy faceta, który kiedyś
                spał z jego żoną, mogło go trząchnąć. Miejmy nadzieję, że przegryzł to w sobie i
                nie mścił się na biednej Marii za cudze winy.
                • minerwamcg Re: Węgiełek 13.01.09, 19:06
                  Albo zgoła przydybał "Starszczaka" w ciemnym zaułku i nałożył po
                  gebie, aż mu ulżyło :) Przyznam, że taki scenariusz by mi bardzo
                  odpowiadał.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka