Dodaj do ulubionych

Czy pisarz ma prawo do obrony?

11.07.14, 14:52
Czy pisarz ma prawo do stanowczej reakcji, gdy dziennikarze i czytelnicy zadają niegrzeczne pytania?
Oto fragment artykułu GW o autorze sagi "Pieśni Lodu i Ognia."

"Okazało się, że Martin, w którego powieściach trup ściele się gęsto, raczej nie lubi insynuacji na temat jego domniemanej śmierci. Pokazał to dość obcesowo podczas wywiadu udzielanego szwajcarskiemu dziennikowi Tages-Anzeiger. Gdy dziennikarz nieopatrznie zapytał o obawy czytelników, autor sagi zareagował dość żywiołowo.

"Uważam, że to pytanie jest obraźliwe. Szczerze mówiąc, gdy ludzie zaczynają spekulować na temat mojej śmierci i mojego zdrowia... A niech się pierd**ą - zakończył Martin pokazując do kamery środkowy palec i śmiejąc się w głos.


deser.pl/deser/1,111858,16307941,Autor___Gry_o_Tron___udzielal_wywiadu__Pytanie_go.html#BoxSlotI3img
Obserwuj wątek
    • Gość: phi Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.14, 15:10
      Co to znaczy ma prawo ? Każdy człowiek może mieć dość i zareagować bez savoir - vivre. No, ale oburzeni Dulscy muszą szokować byle czym no jak to przeklął, niegrzeczny itp.
      • sambanella A czy czytelnik ma prawo 11.07.14, 15:56
        do wtykania nosa w prywatne sprawy pisarza?
        • eeela Re: A czy czytelnik ma prawo 11.07.14, 17:11
          Albo też narzucania mu rytmu pracy?
    • qw994 Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 11.07.14, 22:07
      Każdy ma prawo do obrony. A reakcja Martina wydaje mi się w tej sytuacji całkowicie adekwatna :)
    • zwany_kiedys_drussem Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 15.07.14, 08:43
      Kamilu, zachowałbym się na miejscu Martina identycznie :-) Przyznam, że dziwi mnie niezmiernie, gdy niektórzy sugerują, że powinien on przyspieszyć swoje pisanie ze względu na kręcenie kolejnych odcinków serialu. Czy tylko dla mnie jest to czysty absurd?
      A z drugiej strony pisarz musi być uodporniony na głupie pytania dziennikarzy, czy czytelników. Przekonasz się o tym, gdy po raz setny usłyszysz sakramentalną kwestię: "A skąd czerpie Pan inspirację?" :-)
      • gemowa Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 15.07.14, 11:24
        Ale tez od osoby publicznej i do tego pisarza mozna by wymagac określonego poziomu kultury osobistej. Co innego odburknąć koledze, a co innego stracic cierpliwośc wobec dziennikarzy, czytelników czy osób które przyszły się z nim spotkać. Każdy ma prawo do zdenerwowania, ale jednak pisarz powinien w takich sytuacjach bardziej nad sobą panować.
        • jeepwdyzlu tak tylko pytam... 15.07.14, 13:52
          Ale tez od osoby publicznej i do tego pisarza mozna by wymagac określonego poziomu kultury osobistej.
          -------------
          Aha..
          Od każdego pisarza?
          Np od Dody, któregoś z pogodynków, pani Rusin czy Młynarskiej?
          Czy tylko od Myśliwskiego?
          A pisarz jest osobą publiczną?
          Na pewno?

          jeep
          • gemowa Re: tak tylko pytam... 15.07.14, 13:59
            jeep, nie nadużywajmy określenia "pisarz"...
            Każdy z twórców sam kreuje swój wizerunek, jeśli będzie bluzgał na konferencjach prasowych okazując tym brak szacunku swoim rozmówcom to czytelnicy będą go odbierać jako bluzgającego buraka. Inna sprawa w jaki sposób chce być postrzegany.
            Osoba która jest znana szerszej publiczności, ma rzesze fanów, osób które obserwują jego poczynania i wypowiedzi, a kiedy pojawi sie publicznie zwraca na siebie uwagę niestety nie jest już anonimowa.
            • jeepwdyzlu Re: tak tylko pytam... 15.07.14, 14:04
              ech..
              Pisarz - jak każdy rozmówca - może emocjonalnie reagować na słabe pytanie..
              Ma wątpliwości - czy każdy pisarz jest postacią publiczną. Niektórzy - podejmujący grę z mediami -na pewno tak. Ale - większość śmiem twierdzić - wcale nie. Gdyby pisarz chciał tego rodzaju popularności jaką dają media - pisałby skecze czy seriale (i niektórzy tak robią)
              Pozostali - uważają, że książka broni się sama. Przypomnę - że niektórzy reżyserzy - vide Pasikowski czy w dużej mierze Smarzowski - też tak mają. Film należy do nich - do chwili premiery. Potem musi radzic sobie sam...

              A co do kultury..
              Korwinowi podskoczyło po spoliczkowaniu Boniego
              Zamiast spaść...
              Taką ma klientelę... Według badań - młodych wykształconych...
              • kamil.bromski Re: tak tylko pytam... 15.07.14, 14:56
                <A co do kultury..
                Korwinowi podskoczyło po spoliczkowaniu Boniego
                Zamiast spaść...
                Taką ma klientelę... Według badań - młodych wykształconych...

                Nie trzeba sięgać po polityków.
                Dawniej Hłasko walił często-gęsto po facjatach. I to nie było jakieś tam dawanie z liścia, tylko solidny strzał. Zapoczątkował też pewien snobizm, bo ludzie chwalili się potem, że dostali w pysk od Hłaski. Ach, czy to nie były piękne czasy dla literatury, kiedy dostanie w mordę od pisarza było zaszczytem? A dzisiaj? Czytelnicy i dziennikarze pyskują, obrażają, znieważają, a pisarz musi potulnie wysłuchiwać. Bo jak coś piśnie, to się robi draka. Trzeba mieć bardzo dużo hartu ducha, żeby w dzisiejszych czasach uprawić literaturę.
            • eeela Re: tak tylko pytam... 15.07.14, 14:05
              Pisarz to ktoś, kto pisze książki. Może przy tym kląć, palić, pić, szlajać się i chodzić na dziewczynki. Nie definiują go maniery, poglądy społeczno-polityczne, pochodzenie klasowe, ubiór czy ulubione rozrywki.
              • jeepwdyzlu chodzić na dziewczynki 15.07.14, 14:09
                Może przy tym kląć, palić, pić, szlajać się i chodzić na dziewczynki.
                ---------
                Powiem więcej - POWINIEN to robić często, długo i latami
                inaczej będzie mało wiarygodny....
                :-)

                jeep
                • ploniekocica Re: chodzić na dziewczynki 15.07.14, 14:18
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Może przy tym kląć, palić, pić, szlajać się i chodzić na dziewczynki.
                  > ---------
                  > Powiem więcej - POWINIEN to robić często, długo i latami
                  > inaczej będzie mało wiarygodny....
                  > :-)
                  >

                  HA! Czyli pisarz nie powinien czytać książek w takim razie? :)
                  Bo jak wiadomo z innych wątków czytanie nie tylko nie jest seksem premiowane, ale nawet uniemożliwia niemal wszelką szeroko rozumianą aktywność rozrywkową.
                  • jeepwdyzlu Re: chodzić na dziewczynki 15.07.14, 14:35
                    Powinni czytać..
                    Latami...
                    Niektórzy młodzi pisarze
                    zaczęli za wcześnie...
                    widzę u nich brak oczytania, swobody, frazy
                    wiedzy nawet czasem...
                    Niegdyś debiuty robili ludzie ok 50'tki
                    Dziś mamy wysyp 30 latków z kilkoma pozycjami w dorobku...
                    Przy czym często POZYCJA
                    to adekwatne określenie....

                    jeep
                    • ploniekocica Re: chodzić na dziewczynki 15.07.14, 14:39
                      To był z mojej strony żart, Jeepie, sarkazm podszyty wredotą.
                      Bo mi się skojarzyło chodzenie na dziewczynki obowiązkowe u pisarzy z utyskiwaniem czytelników w wątkach obok, że ich seksem się za oczytanie nie nagradza.
                      • zwany_kiedys_drussem nagradzanie seksem 15.07.14, 15:01
                        A więc już wiadomo - pisarz powinien czytać, ale jednocześnie kląć, palić, pić, szlajać się i chodzić na dziewczynki. Zostanie to zapewne nagrodzone seksem - w ten, czy w inny sposób :-)) Swoją drogą połączenie prawie wszystkich tych czynności z czytaniem nie powinno sprawić problemu...
                        • eeela Re: nagradzanie seksem 15.07.14, 15:34
                          To wszystko jest bardzo budujące. Mam za sobą sporo doświadczeń w piciu, paleniu i szlajaniu się. Na dziewczynki nigdy nie chodziłam, ale mam nadzieję, że chłopaczki też się liczą. Książek też już trochę przeczytałam. No i zaklnąć potrafię ciężko. Wciąż mam szansę zostać pisarką ;-)
                          • zwany_kiedys_drussem Re: nagradzanie seksem 15.07.14, 20:27
                            Właściwie mało oryginalni jesteśmy :-) Już Charles Bukowski pytany o radę dla młodych pisarzy odpowiedział: "Pijcie, dupczcie i palcie masę papierosów". :-)
                            • kalllka Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 10:37
                              Tak sobie podczytuję wasze nawzajemne uszczypliwostki i chwalipiectwo (dojrzałości czytelniczej) i myśle i rozważam czy czasem nie objezdzacie waszym elitarnym "klubem barbarzyńców" ....getta
                              • eeela Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 10:51
                                Masz bardzo dziwne i dla mnie kompletnie niezrozumiałe skojarzenia.
                                • kalllka Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 11:37
                                  Na wstępie usprawiedliwie,
                                  Żadne z moich "skojarzeń"nie jest agresywne- nastawione na atakowanie kogokolwiek.zebralam własne myśli dotyczące kilku forumowych wątków (czytelniczego klubu i jego propozycji,kamilowych romansowych peregrynacji i...jego "obrony Sokratesa" a wreszcie, ...o powodach nieczytania bmx, zebralam w jeden post i wyrazilam wątpliwości;
                                  Tak co do e(ga)litarnej formy klubbingu, która uprawiacie, jak... terenówką po autostradzie.

                                  Ps
                                  Myślisz eeelu, ze najprzod mnie "nie rozumiesz" czy masz uprzedzenia?
                                  • zwany_kiedys_drussem Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 11:51
                                    Przyznam, że ja też nie rozumiem. Kompletnie. Stosując Twoje porównanie zapytam w takim razie - co widzisz złego w tym, że terenówki jeżdżą po autostradach? Nie wolno im? Powinny tylko i wyłącznie stać na parkingach strzeżonych?
                                    • kalllka Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 12:33
                                      Może napisze tak:
                                      nie widzę "terenówki" lecz samochód;
                                      W związku z tym uważam, ze używanie "terenówki" na "autostradzie" jest eufemizmem i skrótem myślowym nadużyciem i pasuje jak wół do karety asów.
                                      Ergo- tworzenie klubów dyskusyjnych przy użyciu magow i "elitarnej" polciężarówki prowadzi do ograniczeń- izolacji i spadku czytelnictwa. Słowem do znienawidzonego egalitaryzmu.
                                      Dlatemu podstępnie zapytałam moderatorke, czym najprzod się kieruje stwierdzając, ze ktoś jest" dziwny bo go nie rozumie" ...



                                      • eeela Re: nagradzanie seksem 21.07.14, 16:05

                                        > Dlatemu podstępnie zapytałam moderatorke, czym najprzod się kieruje stwierdza
                                        > jąc, ze ktoś jest" dziwny bo go nie rozumie" ...

                                        Czy możesz mi wskazać, gdzie zadałaś mi takie pytanie, bo nie widzę?

                                        prowadzi do ograniczeń- izolacji i spadku czytelnictwa. Słowem do znie
                                        > nawidzonego egalitaryzmu.

                                        Izolacja i spadek czytelnictwa to przejawy egalitaryzmu?

                                        Naprawdę mam trudności ze zrozumieniem twoich myśli.
                                        • kalllka Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 11:36
                                          -Myśli nie możesz rozumieć, możesz nierozumiec (moich) sformułowań, przekazu.

                                          - W odpowiedzi ma mój pierwszy post napisałaś mniej więcej,ze jestem dziwna, i ze mnie nie rozumiesz.
                                          Myśle,ze właśnie w kolejności twoich wrażeń pies pogrzebany-wiec w następnym zadałam pytanie jeszcze raz:
                                          (czy starasz sie pierwej zrozumieć odmiennosc czy tez uprzedzona dziwnoscia stajesz niechętną i na wszelki wypadek blokujesz sie, aż po świętego nigdy-> ergo ograniczając do ulubionych...stylów, języka, treści. oczekiwania na pierścień króla wygniatajac...fotel w getcie:/
                                          Itd, etc.

                                          Pozwoliłam sobie na powyższy offtop gwoli ostatecznych wyjaśnień. Lecz pamiętna zakończenia dyskusji z metresa przyjmę do wiadomości brak kontynuacji z ulga.
                                          • eeela Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 13:19
                                            > - W odpowiedzi ma mój pierwszy post napisałaś mniej więcej,ze jestem dziwna, i
                                            > ze mnie nie rozumiesz.

                                            Napisałam, że masz dziwne i niezrozumiałe dla mnie skojarzenia. Nigdzie nie oceniałam twojej osoby, bo niby jak? Jesteś na forum od niedawna i kompletnie cię nie znam.

                                            czy starasz sie pierwej zrozumieć odmiennosc czy tez uprzedzona dziwnoscia st
                                            > ajesz niechętną i na wszelki wypadek blokujesz sie, aż po świętego nigdy

                                            Staram się odgadnąć, ale niestety piszesz bardzo enigmatycznie i dość niedbale traktujesz składnię. Niedbałość twoich wypowiedzi jest jak na razie jedyną dla mnie przesłanką, na podstawie której mogę sobie budować wobec ciebie uprzedzenia, więc jeśli nie chcesz, żeby powstawały, postaraj się komunikować swoje myśli w bardziej zwięzły, gramatyczny i logiczny sposób - bo losowe uwagi w przypadkowych miejscach, na dodatek pisane na kolanie, nie stwarzają warunków przyjaznych zaznajamianiu się.
                                            • kalllka Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 14:18
                                              forum.gazeta.pl/forum/s,151,151937894.html?t=1406029108804&a=152169882&rep=1&from=9
                                            • kalllka Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 14:26
                                              W tym miejscu "edytor wylogowal" moja wypowiedz; szkoda bo była bardzo na miejscu.
                                              Myśle jednak, ze na wójta trochę za wcześnie i poczekam, aż sie cudem odnajdzie:/
                                              • zwany_kiedys_drussem Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 14:42
                                                Och, jeśli mogę prosić o ponowne wpisanie tej odpowiedzi... Tę dyskusję śledzi nie tylko moderatorka ;-) Ze swojej strony chciałbym zaapelować jednak o nieco większą powściągliwość, jeżeli idzie o metafory. Mimo swego wyrafinowania i elitaryzmu, którym tu ponoć hołduję, jakoś mi ciągle umyka sens Twoich słów ;-)
                                                • eeela Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 15:05

                                                  > Och, jeśli mogę prosić o ponowne wpisanie tej odpowiedzi... Tę dyskusję śledzi
                                                  > nie tylko moderatorka ;-)

                                                  Ja też nie widzę pod podanym linkiem żadnej odpowiedzi - to jest link do nowego okna odpowiedzi na mój post, więc jest oczywiście puste. Myślę, że link został podany przez pomyłkę. Co do reszty, już nie ośmielam się nawet zgadywać ;-)
                                                  • kalllka Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 23:01
                                                    Ano właśnie, puste okno sie wyswietlilo;
                                                    Pewnie dlatego, ze system wylogowawszy mnie zmienił także w mgnieniu oka ustawienia (w tej parti ciastek) które odpowiadają za updatowanie danych w logach.
                                                    Kalekie cookies to niemalże jak bóg urojony, jest ale nie ma go;/
                                      • bookworm Re: nagradzanie seksem 22.07.14, 14:32
                                        kalllka napisała:

                                        > Może napisze tak:
                                        > nie widzę "terenówki" lecz samochód;
                                        > W związku z tym uważam, ze używanie "terenówki" na "autostradzie" jest eufemiz
                                        > mem i skrótem myślowym nadużyciem i pasuje jak wół do karety asów.
                                        > Ergo- tworzenie klubów dyskusyjnych przy użyciu magow i "elitarnej" polciężar
                                        > ówki prowadzi do ograniczeń- izolacji i spadku czytelnictwa. Słowem do znie
                                        > nawidzonego egalitaryzmu.
                                        > Dlatemu podstępnie zapytałam moderatorke, czym najprzod się kieruje stwierdza
                                        > jąc, ze ktoś jest" dziwny bo go nie rozumie" ...

                                        W jakim języku to w ogóle jest napisane?
                                        Sam nie wiem czy to kwestia nietrafionych metafor czy składni.
                      • jeepwdyzlu ostre jęzory 15.07.14, 15:50
                        To był z mojej strony żart, Jeepie, sarkazm podszyty wredotą.
                        ------------------
                        haha
                        po 40 latach w "biznesie"
                        potrafię rozpoznać wredotę :-)
                        Zatem - wiedziałem :-)

                        eela - potrafisz zakląć?
                        chyba się przechwalasz....
                        złośliwiec z Ciebie - przez grzeczność nie zaprzeczę - ale jęzora tu nie rozpuściłaś...
                        A szkoda :-)

                        jeep
                        • eeela Re: ostre jęzory 15.07.14, 17:30

                          > eela - potrafisz zakląć?
                          > chyba się przechwalasz....

                          Potrafię, tylko dozuję to w zależności od okoliczności. Na publicznym forum dyskusyjnym, na którym na dodatek jestem moderatorem, niespecjalnie mogę sobie na to pozwolić ;-)
      • gandalph Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 20.07.14, 22:27
        "Przekonasz się o tym, gdy po raz setny usłyszysz sakramentalną kwestię: "A skąd czerpie Pan inspirację?" :-) "

        Na tak postawione pytanie odpowiedziałbym z mostu: "A z d...y!"
        • zwany_kiedys_drussem Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 21.07.14, 07:44
          > Na tak postawione pytanie odpowiedziałbym z mostu: "A z d...y!"

          Chyba już Cię lubię :-)
    • skyfall001 Re: Czy pisarz ma prawo do obrony? 22.07.14, 13:20
      Według mnie dobrze postąpił. Bardzo lubię tego pisarza oraz jego dzieła i głupie komentarze na temat jego wieku są po prostu nie na miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka