kamil.bromski
11.07.14, 14:52
Czy pisarz ma prawo do stanowczej reakcji, gdy dziennikarze i czytelnicy zadają niegrzeczne pytania?
Oto fragment artykułu GW o autorze sagi "Pieśni Lodu i Ognia."
"Okazało się, że Martin, w którego powieściach trup ściele się gęsto, raczej nie lubi insynuacji na temat jego domniemanej śmierci. Pokazał to dość obcesowo podczas wywiadu udzielanego szwajcarskiemu dziennikowi Tages-Anzeiger. Gdy dziennikarz nieopatrznie zapytał o obawy czytelników, autor sagi zareagował dość żywiołowo.
"Uważam, że to pytanie jest obraźliwe. Szczerze mówiąc, gdy ludzie zaczynają spekulować na temat mojej śmierci i mojego zdrowia... A niech się pierd**ą - zakończył Martin pokazując do kamery środkowy palec i śmiejąc się w głos.
deser.pl/deser/1,111858,16307941,Autor___Gry_o_Tron___udzielal_wywiadu__Pytanie_go.html#BoxSlotI3img