jeepwdyzlu 20.08.14, 18:06 a wychodzę z 8 książkami... To choroba niestety.. spinoff ma rację Pytanie - leczyć się - czy pogodzić z chorobą? jeep Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eeela Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 18:12 Życie to choroba, Jeepie, na dodatek śmiertelna, że tak sobie pozwolę mało oryginalnie przypomnieć ;-) A co jeszcze kupiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 18:25 A co jeszcze kupiłeś? ---------- Zafona Światła września, Murakamiego Ptaka nakręcacza (czytałem pożyczone a chcę mieć), Kinga Rose Madder (dzisiejsze dyskusje :-), Chandlera Szantażyści nie strzelają (nigdy tego nie czytałem), Etykę Spinozy (haha), Sońkę Karpowicza (może się przyda do Klubu Dyskusyjnego :-) i Hawkinga Krótką historię... j. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 18:47 > Etykę Spinozy (haha) Tylko nie czytaj tego za szybko, bo nie nadążę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 nowy Murakami 31.08.14, 18:38 jeepwdyzlu napisał: ..."Murakamiego Ptaka nakręcacza (czytałem pożyczone a chc ę mieć),"... Szykuj sie na nowego Murakami. Wlasnie wyszedl: www.amazon.com/Colorless-Tsukuru-Tazaki-Years-Pilgrimage-ebook/dp/B00IHMEAYK/ref=tmm_kin_swatch_0?_encoding=UTF8&sr=&qid= Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: nowy Murakami 01.09.14, 11:24 Nie żadne "właśnie", tylko w listopadzie ubiegłego roku: merlin.pl/Bezbarwny-Tsukuru-Tazaki-i-lata-jego-pielgrzymstwa_Haruki-Murakami/browse/product/1,1290741.html Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 brawo dla Polakow 01.09.14, 19:18 pavvka napisał: > Nie żadne "właśnie", tylko w listopadzie ubiegłego roku: To znakomita wiadomosc. Ciesze sie. Dowodzi sprawnosci polskiego rynku wydawniczego. W USA wyszla dopiero w tym miesiacu, czyli jakies 9 miesiecy pozniej. Na moje mizerne usprawiedliwienie - nie sledze polskiego rynku. Zastanawia mnie roznica w ilosci stron: w angielskim przekladzie 402 strony, w polskim - 352. Wolniejsze tempo angielskiego przekladu moze miec zwiazek z duza mniejszoscia japonska w USA i ich wysrubowanymi oczekiwaniami plus mozliwoscia weryfikacji;)) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 18:15 Ja się leczę. Tzn. nie chadzam do księgarni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brnXB Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.14, 18:30 To daj po przeczytaniu koniecznie cynk jak ten nowy Cabre, czy warto wydać hajs? ja na razie się wstrzymuje, Wyznaję (szczególnie zakończenie) bardzo fajne ale też jakaś nieokreślona maniera mi w tej książce nie pasowała; może te przeskakiwanie bez żadnych akapitów o kilka stuleci z akcją, w czym widziałem wymuszony chaos i wymuszoną kontrowersję. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 18:34 Wyznaję (szczególnie zakończenie) bardzo fajne ale też jakaś nieokreślona maniera mi w tej książce nie pasowała; może te przeskakiwanie bez żadnych akapitów o kilka stuleci z akcją, w czym widziałem wymuszony chaos i wymuszoną kontrowersję. ------------- Identyczne wrażenie miałem i też jestem ciekaw... Za kilka dni napiszę parę słów.. j. Odpowiedz Link Zgłoś
biimboom Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 19:10 Też weszłam dziś do księgarni, widziałam nowego Cabre, ale...wyszłam bez niego :-( Niestety, zakup butów wazniejszy.. Przełknęłam łzy...życie.. Ale Murakamiego nabyłam w Taniej Książce za jedyne 12 zł! Życie jest piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brnXB Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.14, 20:25 > :-( > Niestety, zakup butów wazniejszy.. > Przełknęłam łzy...życie.. > Ale Murakamiego nabyłam w Taniej Książce za jedyne 12 zł! Życie jest piękne! Wybacz, że będę chamski czy też złośliwy... ale zobacz jakie maja ceny na Aros. To dyskont dla ćpunów, jeśli się kupuje więcej za jednym... kliknięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
biimboom Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 20.08.14, 20:30 Znam Arosa, znam ;-) Tam upolowałam m.in. polecaną przez znajomą książkę, której jest zagorzałą fanką: "Atlas zbuntowany". Ta łza to w przenośni, bo ja to TSUNDOKU, czyli ćpun na wieki wieków. Odpowiedz Link Zgłoś
ame_belge34 Re: wchodzę do księgarni po nowego Cabre... 21.08.14, 10:47 kompletnie sie nie przejmuj i nie lecz, ja też tak mam :-D jedyne co na tym cierpli to (czasem ) budżet i mam co raz mniej miejca na półkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb czy potrzebne jest leczenie? 21.08.14, 11:39 > Pytanie - leczyć się - czy pogodzić z chorobą? Jeep, czy odczuwasz potrzebę leczenia? czy Twoja choroba wpływa negatywnie na resztę rodziny? czy zamiast kupić dziecku podręcznik/jedzenie/buty na zimę - wydajesz na książki dla siebie? jeżeli zamiast setnej pary butów - kupisz książkę, to niema problemu, ale jeżeli żona chodzi w dziurawych butkach - to już bym się zastanawiała :) ja mam tak jak Ty, ale rodzinie mój książkoholizm nie przeszkadza a ja sama nie mam potrzeby się leczyć, więc to Ty sam musisz sobie odpowiedzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_1971 Re: czy potrzebne jest leczenie? 21.08.14, 14:14 U mnie potrzeba leczenia istniala wtedy gdy przez stres nie moglam sie skoncentrowac i nie moglam czytac. To bylo cierpienie ktorego nigdy nie zapomne. Jeep, napisz jak nowy Cabré i zafon. A tak w ogole to w kompleksy mnie chlopie wpedzasz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: czy potrzebne jest leczenie? IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.14, 18:45 a co to znaczy :nowy zafon? Jest jakas nowa jego ksiazka? A Cobre, co to za autor? niestety nie znam ale chetnie poznam bo nie mam chwilowo co czytac......:) Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 30.08.14, 23:42 Ja już z dostałam cynk, ze sprawdzonego źródła, że nowy Cabre jest lepszy od "Wyznaję" (podobało mi się ale za długie) a Sońkę zacznę czytać w poniedziałek - pożyczam. Karpowicz "nasz", podlaski człowiek więc staram się być na bieżąco. W sprawie leczenia: jestem w trakcie kuracji - omijam księgarnie szerokim łukiem, nie mam gdzie trzymać książek więc postanowiłam nie kupować więcej niż 2 sztukii miesięcznie. Jak na razie ok, oddałam do antykwariatu 35 książek i mam miejsce: bardzo, bardzo selektywnie teraz kupuję... Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 12:58 O rany shiva, jakimś shifrem dla wtajemniczonych piszesz:D ( Pan M'Cabre lepszy od "Wyznaje" a "Sonke" pozyczy od "Karpowicza" o rany o rany Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 13:01 Errata, Zamiast : o rany, o r any Powinno: O matko, o matko Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 14:10 :) Piszę jak piszę, natchnienie chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 14:24 No tak, No tak, na natchnienie nic nie poradzisz, mus. "Sonka" interesujaca, co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 17:36 Ale o co ci chodzi? "Sońka" Ignacego Karpowicza, ma bardzo dobre recenzje a moja znajoma bibliotekarka, na której opiniach polegam jak na Zawiszy, twierdzi, że to najlepsza książka Karpowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 17:55 No właśnie o "Sonke" pytałam, Bo Pojawiła sie w wątku o Cabr, nagle. Nie znam niestety żadnej bibliotekarki, na której zdaniu mogłabym jak na Zawiszy, ufam, ze czytający f-książki, zewsząd czytają książki, taka rekomendacja wystarczy. Karpowicz brzmi staro, jak Kasprowicz albo kostka Potocki albo nawet Korybut- Wiśniewski Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 18:12 "Sońka" nie pojawiła się w tym wątku nagle - Jeepwdyzlu kupił ją na fali zakupów - razem z Cabre, Zafonem, Murakamim i innymi. W związku z tym, że też wkrótce Sońkę czytać będę a o nowym Cabre rozmawiałam z ową bibliotekarką - napisałam zbiorczo. Karpowicz jest rocznik 1976 trochę młodszy od Korybuta Wiśniowieckiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 31.08.14, 18:20 Tak, tak, właśnie o Jareme chodziło. Dziękuje shivie pięknie za cierpliwe tłumaczenie, Więcej nie będę niepokoić :) Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 01.09.14, 20:38 Chyba jednak nie o Jaremę lecz o Michała. Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: czy potrzebne jest leczenie? 02.09.14, 10:56 Nie ma rady, trzeba sprawdzić: Jeremi "Jarema" Wiśniowiecki (Młot na Kozaków) Michał Korybut Wiśniowiecki (król polski) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy potrzebne jest leczenie? 02.09.14, 14:07 Za łatwe to "malleum maleficarum" Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach ( herbie?) Odpowiedz Link Zgłoś