Dodaj do ulubionych

Sen numer 9 - spolier

IP: *.dynamic-ra-1.vectranet.pl 01.02.15, 17:56
Mam do was ogromna prośbę. Dwa tygodnie temu skończyłam czytać "Sen numer 9". Świetna książka, pamiętam bardzo dokładnie opisy kapsuły, akcję z Yakuzą itd. Ale za nic na świecie nie mogę przypomnieć sobie jak ta książka się skończyła. Główny bohater ( też nie pamiętam jak miał na imię) spotkał się w końcu z ojcem? Jeśli tak co z tego wynikło? Co z jego przyjaciółką? Pomóżcie, bardzo proszę. Gryzie mnie to już ze 2 dni, a książkę oddałam.
Swoją drogą, chyba powinnam się zacząć martwić o siebie, taka skleroza? Może ostatnio czytam za dużo i za szybko? Macie tak jak ja?
Dziękuję serdecznie z góry.
Obserwuj wątek
    • Gość: Akira Re: Sen numer 9 - spolier IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.15, 15:59
      No czytasz i za dużo i za szybko. Gdy moja mania czytania się nasila skrajnie i pożeram kilka cegieł tygodniowo jedna dwie książki dziennie (sic!), no nie takie cegły ale średniego rozmiaru, to oczywiście po paru dniach nic z nich nie pamiętam. MA to taką zaletę że można do nich wracać po chwili ;-)

      Akira

      --------------------------------------------------------------------------
      przeczytane.org | artykuły & recenzje
      www.przeczytane.org/marquez-nie-ma?-do-pulkownika/
      www.przeczytane.org/graham-masterton-kostnica/
      • zwany_kiedys_drussem Re: Sen numer 9 - spolier 02.02.15, 16:32
        Tak, ja również znam te okresy wzmożonej aktywności. Pewnie czytałem tego Mitchella w takim właśnie stanie, bo też nie pamiętam, jak się skończył. Prawie jak Allen ("Ukończyłem kurs szybkiego czytania i przeczytałem <<Wojnę i pokój>> w dwie godziny. To było o Rosji") :-)
        • Gość: Tyda Re: Sen numer 9 - spolier IP: *.9.175.46.ng.pl 02.02.15, 18:03
          A ja sie zastanawiam, czy swoją przygodę z Mitchellem zacząć od Snu nr 9 czy od najnowszej Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta
    • Gość: lolafasola Re: Sen numer 9 - spolier IP: *.dynamic-ra-1.vectranet.pl 02.02.15, 20:27
      Dzięki za opinie. Chyba muszę zwolnic tempo. Mam np. takie objawy: bardzo chciałam przeczytać " Lot nad kukułczym gniazdem", zabieram się do czytania, wciąga mnie ale łapię się na tym, że czytam bardzo szybko, bo już czeka " Rzeźnia numer pięć". Zaczynam "Rzeźnie" ,owszem ciekawa, podoba mi się, ale myślę- może odłożę na chwilę i zobaczę jak wypada przy nich książka "Amerykańscy Bogowie". Takim oto sposobem galopuję. A potem nie pamiętam, czy scena w akademiku była w "Kafce nad morzem" czy w ", Norwegian Wood". Muszę popracować nad sobą, bo potem okazuję się, że pamiętam jakiś ogólny zarys książki a właściwie to mogłabym ją przeczytać ponownie np. za 2 lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka