Dodaj do ulubionych

Książki polityczne

IP: *.dynamic-ww-04.vectranet.pl 26.06.16, 19:20
Witam wszystkich serdecznie. Szukam książki, w której będą jasno i w miarę w prostych słowach określone różnice między polityczną prawicą, a lewicą. Chciałbym, aby argumenty były napisane obiektywnie. Nie: prawica/lewica jest zła, bo...
Z góry dziękuję za propozycje
Obserwuj wątek
    • spinoff Re: Książki polityczne 27.06.16, 23:54
      Może Śpiewaka Ideologie i Obywatel?
      • spinoff Re: Książki polityczne 28.06.16, 00:02
        ...obywatele.

        A zasadnicze differentia specifica są chyba każdemu dobrze znane: Prawica vs Lewica to jednostka vs. kolektyw, tradycja vs. innowacja, religia vs. ideologia, ewolucja vs. rewolucja, idealizm vs. materializm, hierarchia vs. równość, samodzielność vs solidarność, wolny rynek vs. interwencjonizm...
        • eeela Re: Książki polityczne 28.06.16, 17:32
          Wcale nie są one tak zasadnicze. Co z kwestią jednostki w ustrojach faszystowskich, uznawanych powszechnie za prawicę? Czyż przeważająca część współczesnej lewicy nie odżegnuje się od rewolucyjnych metod? Czy określane jako prawicowe PiS nie jest bliższe rewolucji oraz polityce interwencjonizmu?

          Proste syntetyzowanie lewicy i prawicy w kilku hasłach nie ułatwia moim zdaniem ich zrozumienia.
          • spinoff Re: Książki polityczne 29.06.16, 00:10
            E tam, zaraz ci się odżegnują od rewolucji... Jakiej? Obyczajowej? Poza tym, co oni mogą? To nie świder decyduje o tym, czy jest psem czy wydrą. Kaligula mianował się bogiem, a Gomułka demokratą, ale czy nimi byli?
            Spójrz na to szerzej, jak prosił wujo, i odróżniaj polityczną agitację od politologii, która jest nauką. Istnieją definicje i klasyfikacja, pozwalająca nam rozpoznać, na ile PIS realizuje program prawicowy, a na ile lewicowy. Tylko to ich określa, i nie ma znaczenia, jak oni sami się definiują, ani co się "sądzi powszechnie" )powszechnie sądzi się np. że to demokraci byli za zniesienie niewolnictwa w USA, a republikanie temu przeciwni - sprawdź, popytaj znajomych)
            PIS to lewica, konserwatywna jedynie obyczajowo. Poza tym, dzisiaj cała scena polityczna się zawęziła, wszyscy są de facto w centrum, z którego wychylają się (nieśmiało i na pokaz!) częściej na lewo, rzadziej na prawo. Ale to nie zmienia cech strony prawej i lewej.
            Faszyzm to ani prawica, ani lewica, to patologia.
            • eeela Re: Książki polityczne 30.06.16, 03:02
              > Spójrz na to szerzej, jak prosił wujo, i odróżniaj polityczną agitację od polit
              > ologii, która jest nauką. Istnieją definicje i klasyfikacja, pozwalająca nam ro
              > zpoznać, na ile PIS realizuje program prawicowy, a na ile lewicowy. Tylko to ic
              > h określa, i nie ma znaczenia, jak oni sami się definiują

              Nie wydaje mi się, żeby studiowanie teorii w oderwaniu od praktyki wnosiło wiele do rozumienia współczesnej polityki. Ale to oczywiście może być moje własne skrzywienie zawodowe. Uczono mnie nabywać wiedzę ze źródeł i dopiero na ich podstawie tworzyć syntezy czy inne konstrukcje :-)


              > Faszyzm to ani prawica, ani lewica, to patologia.

              Teoria podkowy. Skrajna prawica i skrajna lewica upodobniają się do siebie. Poczuliśmy to przy okazji brytyjskiego referendum.
    • spinoff wszędzie Śpiewak 07.08.16, 00:00
      Wywiad GW ze Śpiewakiem przypomniał mi o naszej rozmowie.

      Jak się okazuje PWN krótko, a treściwie scharakteryzował to, co cię interesuje - i tam o dziwo znowu ten Śpiewak :)))
      encyklopedia.pwn.pl/haslo/;3925186
      encyklopedia.pwn.pl/haslo/;4010021

      A tak przy okazji:
      Śpiewak kpi, że nawet najsprawniejsza propagandowa machina nie zrobi z Wildsteina pisarza, z Ziemkiewicza dziennikarza, a z ks. Oko - ks. Bonieckiego. Nie wiem, czy ma rację. Na moje oko media w całości odlane są już z tombaku, który jednakowoż w powszechnym mniemaniu uchodzi za złoto: za pisarzy, dziennikarzy, moralne autorytety... Nawet Tygodnik Bonieckiego i Śpiewaka to przecież już nie jest ten Tygodnik Turowicza, Kozłowskiego, Tischnera,Kisiela, Kołakowskiego, Lema, Błońskiego, Szymborskiej... Wystarczy poczytać wspomnienia i anegdotki Pilcha (Zawsze...), by mieć właściwą perspektywę nędzy dnia obecnego -jakiego formatu byli to ludzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka