donatta
05.01.05, 21:42
W "Zamianie" Davida Lodge'a jeden z bohaterów gra ze swoimi uniwersyteckimi
kolegami w grę, która polega na wymienieniu tytułu książki, której się nie
przeczytało, choć czytali ją chyba wszyscy dookoła i oczywiście wszyscy
święcie wierzą, że ty też ją przeczytałeś. Punkty dostaje się za każdą osobę
wśród graczy, która książkę przeczytała. To co? Upokorzymy się? Czego nie
czytaliście z kanonu tego, "co to mus", co każdy zna? Na dźwięk jakiego
tytułu kiwacie porozumiewawczo głową i szybko zmieniacie temat?
Przyznaje się, nie czytałam nastepujących książek:
Wojna i pokój
W poszukiwaniu straconego czasu
Czarodziejska góra
... i nic Coelho (odrzuca mnie od książek/filmów, kórymi wszyscy się
zachwycają; ot taka moja przekorna natura...)
A jak jest u Was?