Dodaj do ulubionych

Wolność słowa

22.03.13, 09:20
co to znaczy Waszym zdaniem? Tu i teraz. W Polsce w 2013 roku. W 144 dniu zimy złej huhuha.

Gdzie wolno? Co wolno? Czego nie wolno? I co wolno za to, czego nie wolno?

--
Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
Fonię niestety też.
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Wolność słowa 22.03.13, 09:27
      wolność kończy się tam, gdzie się zaczyna krzywda kogo innego
      a więc IMHO: wolno mówić wszystko pod warunkiem, że nikogo się nie obraża i nie krzywdzi


      --
      z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
      moviemovie.blox.pl
    • widz102 Re: Wolność słowa 22.03.13, 09:36
      "Kwestionariusz Prousta" siem szykuje.
      No dobra. Wolność słowa w kraju demokratycznym (podkreślam to słowo!) oznacza całkowitą wolność wypowiedzi nie naruszających prawa onego kraju w obszarze publicznym. Im bardziej ów obszar zmierza w stronę prywatności, im bardziej opiera się na zasadzie gentlemen's agreement, im bardziej zatem staje się zatem najpierw na poły, a ostatecznie - całkowicie zamkniętym dla przypadkowych gości klubem grupującym wyznawców wspólnych (ale - nadal dozwolonych prawem państwa demokratycznego) wartości - tym bardziej swoboda słowa i jego wolność może być w nim ograniczana wspólną wolą członków owego klubu do obszarów uznawanych przez nich za święte i nienaruszalne.
      W przypadku jednakowoż 145...145....(...)... 195... dnia zimy tegorocznej wolność słowa jawi się wyłącznie osobistym obszarem decyzji obrazujących stosunek osoby prywatnej do tejże, z zastrzeżeniem rzecz jasna obowiązku przestrzegania norm obyczajowych obowiązujących w danej przestrzeni publicznej, półpublicznej czy całkowicie prywatnej.
      Zatem jeśli teraz powiem: awdkpzimazuata! albo co gorsza - twdjz! - co Państwa usznych receptorów przecież nie porazi, bo klucz do odczytania tegoż wolnego mego słowa tkwi jeno w mojej wyobraźni - będzie to w pełni uzasadnione i dozwolone, także na forum publicznym, a tym bardziej - klubowym. Jak mniemam.
    • gat45 Re: Wolność słowa 22.03.13, 09:48
      Nie wiem.
      W pierwszych słowach mego listu chciałam napisać, że powinna być absolutna, ale natychmiast przyszły drugie i pomyślałam sobie, że jednak nie.
      Jako Gat-marzyciel chciałabym, żeby każdy umiał sam sobie nakładać kaganiec dostosowawczy do definicji Scoutkowej - może nie aż tak srogi, jaki ja sama sobie nałożyłam kopę lat temu i chyba już tworzy jedność oraniczą ze mną samą, ale taki kagańczyk. Niegdyś zwany dobrym wychowaniem i wrażliwością, teraz - hipokryzją. Całkowita szczerość to niebezpieczny ładunek i raczej trudny w obsłudze.
      • widz102 Re: Wolność słowa 22.03.13, 10:03
        No właśnie - i tu zmierzamy w stronę zupełnie innych rozważań, zresztą - szeroko poruszanych przez rozmaitych myślicieli we wszystkich epokach:
        - Czy wolność słowa jest celem samym w sobie (a wówczas wszelkie jej ograniczanie jawi się zbrodnią przeciw tzw. Prawom Niezbywalnym i Przyrodzonym, czy jeno niezbędnym narzędziem dla tworzenia i przedstawiania idei cel ów wyznaczających (a wówczas dopuszczamy użycie uzdy w formie pozaprawnych czynników typu sumienie, dobre maniery, dbałość o ład prawny i społeczny).

        Przyznam, że im jestem starszy, tym bardziej skłaniam się ku tej drugiej opcji. Bo z biegiem lat widzę coraz wyraźniej, że wolność słowa traktowana jako dobro nadrzędne i samo w sobie - prowadzi raczej do ochlokracji i upadku cywilizacyjnego a nie do realnej poprawy bytu społecznego. Nie tylko z powodu szybkiej i nieodwracalnej inflacji idei i słów w tym modelu, a zatem nieuniknionego osiągnięcia niszczącego fundamenty tkanki społecznej etapu BEZ ważnych słów i wyrażanych przez nie idei.
        Zwyczajnie - kiedy wszystko wolno - Boga (rozumianego tu oczywiście jako nadrzędne wartości i ograniczniki moralne) po prostu nie ma . Tu Dostojewski znuff miał rację, niestety.
    • ave.duce W aproposie do... 22.03.13, 11:17
      ... Przejmujący spektakl o Polsce i Polakach. Rzecz o bezinteresownej zawiści ...
      --
      ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
      > Forum ze Dworum/Freedom
      • ave.duce Re: W aproposie do... 22.03.13, 15:39
        ... przypadki niestandardowego zachowywania się obywateli polskich na pokładach samolotów Qatar - Airways (palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, złe zachowanie w stosunku
        do obsługi samolotu)
        ...

        --
        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
        > Forum ze Dworum/Freedom
      • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 16:55
        "Bo te donosy są o nas, o Polakach, którzy rozprawiają o narodzie, o patriotyzmie, ale nie rozumieją, że np. płacenie podatków jest też patriotyzmem. Donosy piszą nie z poczucia obywatelskiego obowiązku, ale zwykłej ludzkiej zazdrości... Odważni autorzy anonimów nie zdają sobie sprawy, że błahy donosik może zniszczyć komuś życie.

        Współczesne donosy Ósemki konfrontują z donosami Polaków z czasów drugiej wojny światowej. Pisali je Polacy na Polaków, na Żydów. Na pozór niczym nie różnią się one od tych sprzed kilku lat. Też dotyczą banalnych sytuacji ludzkich, ale nie były to banalne czasy. Za nielegany handel można było trafić do więzienia. A jednak ludzie donosili.

        Przejmujący spektakl o Polsce i Polakach. Rzecz o bezinteresownej zawiści.
        (..)Stefan Drajewski -Polska Głos Wielkopolski

        Bzdura. Mam na myśli konkluzję.
        Autorowi polecem wycieczkę do Szwajcarii, wyleczy się z kompleksu bycia Polakiem.


        --
        palikot nie pokazywał kut*sa, palikot pokazywał rekwizyt w sposób campistyczny. - /thank's 8macek/
          • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 17:30
            Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem tekst który Ave zlinkowała. Bo po Twoim pytaniu (bez obrazy) odnoszę wrażnie, że nie zrozumiałaś przesłania (nie załapałaś klucza).
            "Przejmujący spektakl o Polsce i Polakach. Rzecz o bezinteresownej zawiści."

            To straszne, wstrząsajace do głębi taci jesteśmy, niestety. Tylko w europejskości dla nas ratunek...;)

            I tu parę pytań pomocniczych:
            Ile, kierująć się zawiścią napisałaś donosów w swoim życiu? Żadnego? Zatem nie jesteś Polką. Proste.


            --
            Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
            Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
            • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 17:38
              Wg najrozmaitszych, także Twoich, kryteriów nie jestem :) Może dlatego też, że nie oburzam się i nie poczuwam do obowiązku gwałtownych protestów w imieniu. Oraz dlatego, że nie można obrazić właściwie niczym moich uczuć patriotycznych.

              A poważnie to nie Polacy napisali donosy cytowane w tym spektaklu?
              Taki Gombrowicz też bardzo be jest, nieprawdaż?
              --
              "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
              • ave.duce off 22.03.13, 17:40
                Chyba w tym wątku zostało dowiedzione, że nie jesteś Polką. Normalną.

                forum.gazeta.pl/forum/w,89075,142146286,142213276,Re_Rozpeklam_sie_3.html
                --
                @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                > Forum ze Dworum/Freedom
              • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 17:59
                Ależ nic z tych rzeczy. Nikt tu nikogo obrażać nie chciał.
                Ale zaciekawiłaś mnie tym spostrzeżeniem: "(..) także Twoich, kryteriów nie jestem."
                Możesz mi wymienić w punktach owe kryteria, bo nie do końca jestem ich świadom.

                Czy Polacy pisali te donosy? Ależ skąd. Nazisci z Marsa.
                Już ten temat przerabialiśmy. Ludzie są dobrzy, źli, tacy sobie. Ludzie bywają podli bez względu na swoją narodowość. Jeżeli ktoś przy okazji poruszania chociażby w formie artystycznej chce wytworzyć wrażenie że taki jest cały naród, a tak sztukę odebrał spektakl autor komentarza to jest... Jak to pani dyrektor zgrabnie określiła?
                I nie czepiam się broń Boże sztuki. Jest taki aspekt ludzkiej natury i wręcz trzeba go w sposób karykaturalny i wyolbrzymiony przedstawić. Jeżeli jednk po obejrzeniu spektaklu jakiś pan pisze, że zobaczył siebie swoją żonę matkę i ojca oraz znajomych, jak w lusterku to szczerze i głęboko mu współczuję.
                --
                palikot nie pokazywał kut*sa, palikot pokazywał rekwizyt w sposób campistyczny. - /thank's 8macek/
                • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 18:13
                  Po raz kolejny dowodzisz, że Twój kolejny nick powinien brzmieć Obraza Uczuć Patriotycznych i to bez czcionki Czandry.
                  Ja to odczuwam zupełnie inaczej. I może dlatego nie mam żadnych kompleksów z powodu bycia Polką (choć nieprawdziwą i nienormalną).
                  Każdy obrazek rodzajowy,jeśli jest prawdziwy i dotyczy Polski i Polaków jest opowieścią o Polsce i Polakach. Nawet opowieść o moim życiu, Twoim życiu czy życiu takiej na przykład Anwad byłby opowieścią o Polsce i Polakach,jeśli założymy, że mieszkamy w Polsce i większość ludzi, z którymi spotykamy się na co dzień to nasi rodacy. Każda z tych opowieści byłaby inna i dotyczyłaby zapewne innych Polaków ( a może nawet innej Polski), ale to nadal byłaby opowieść o Polsce i Polakach. A może nie?



                  --
                  "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                  • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 18:27
                    Ależ skąd? Po prostu drażnią mnie idiotyczne komentarze i tworzenie stereotypów narodowych.
                    Przypisywanie pewnych cech narodom uważam za żart ( Ave powie, że nie koniecznie dobry) ale traktowanie tego na poważnie jest już nieuleczalną (?) głupotą.
                    Tak właśnie, każdy z nas jest inny i każda opowieść będzie prawdziwa. Odniesienie jej do całej populacji jest głupie i tyle.
                    --
                    Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
                    Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
                    • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 18:31
                      A nie widzisz różnicy pomiędzy stwierdzeniem "to jest opowieść o Polsce i Polakach", a słowami "Polacy to donosiciele"?
                      Wg Ciebie o Polsce i Polakach można tylko dobrze, bo inaczej się tworzy stereotypy narodowe?
                      --
                      "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
                      • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 19:09
                        ploniekocica napisała:

                        > A nie widzisz różnicy pomiędzy stwierdzeniem "to jest opowieść o Polsce i Polak
                        > ach", a słowami "Polacy to donosiciele"?

                        Jeżeli treścią opowieści jest zawiść i donosicielstwo to bez różnicy czy zatytujemy ją "Polacy to donosiciele" czy "Opowieść o Polsce i Polakach". A Ty widzisz róźnice?

                        > Wg Ciebie o Polsce i Polakach można tylko dobrze, bo inaczej się tworzy stereot
                        > ypy narodowe?
                        Nie, oczywiście że nie. I tu widzisz wpadasz we własne stereotypy bo próbujesz mnie zaszufladkować tam gdzie Ci pewien schemat podpowiada. Rozpatrując pewne zjawiska jednostkowe nie można dokonać ich oceny bez wyjścia z pewnego bardziej ogólnego kontekstu.


                        --
                        Dlaczego słoń ma ogon?
                        Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
                        • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 19:34
                          Czyli o Polsce i Polakach można tylko dobrze, albo wcale? Tak jak o nieboszczyku?
                          Nie ma wśród Polaków w Polsce donosicieli i ludzi zawistnych?
                          Większość opowieści pisanych przez Polaków dla Polaków to opowieści o Polsce i Polakach. Gombrowicz opowiada o Polsce i Polakach, Sienkiewicz, Reymont i Dąbrowska, Kuczok i Masłowska, Grochola i Pilch. "Pokłosie" to opowieść o Polsce i Polakach, ale "Klan" to także opowieść o Polsce i Polakach. Niektórzy znają takich Polaków i taką Polskę, a inni inną.

                          W jakie ja stereotypy o Tobie wpadam i w jaką szufladkę staram się Cię włożyć za pomocą zdania pytającego? Może jednak łaskawie odpowiesz na to pytanie?
                          --
                          "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                          • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 20:20
                            > Wg Ciebie o Polsce i Polakach można tylko dobrze, bo inaczej się tworzy stereot
                            > ypy narodowe? - Twoje pytanie
                            Nie, oczywiście że nie.* - moje zaprzeczenie.

                            *( Wyjaśnienie obszerniejsze) - W sensie ależ oczywiście można zarówno dobrze jak i źle, jeżeli zachowamy odpowiednie proporcje unikniemy przegięcia w jakąkolwiek ze stron. Nie stworzymy obrazu nieprawdziwego, patetycznego, ale również unikniemy karykaturalnej i krzywdzącej oceny.
                            Ten ,który pisał recenzję sztuki już zdaje się, że to spojrzenie już ma mocno zezowate.
                            To jest podobnie jak z dbałością o wizerunek firmy. Na rynkach finansowych ten wizerunek to gwarancja zaufania. Tutaj mamy podobne przełożenie. Jeżeli uporczywie będziemy budowali wizerunek polaków, jako brudasów, nierobów, zawistnych półgłówków, faszystów, antysemitów a kraj jako brudny, zacofany, zaśmiecony, zaszczany i zasr.. przez psy kawałek ziemi to pies z kulawą nogą nie przyjedzie do tego kraju na wakacje jak i również żaden poważny inwestor nie zechce zainwestować swoich pieniędzy w dzikim kraju. To się proszę Pani marketing nazywa i wie o nim już nastoletnia dziewczyna w momencie gdy po raz pierwszy sięga po kosmetyki żeby przypudrować pryszcze.

                            W szufladkę bezmyślnego narodowca, a kto wie czy i nie stadionowego faszysty?
                            Cytuję: "(..) także Twoich, kryteriów nie jestem."



                            --
                            Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
                            • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 20:50
                              Za wizerunek firmy odpowiadają pijarowcy, a nie twórcy kultury. Nie kupujesz produktu danej firmy z powodu tego, że używa jej bohater powieści?
                              W każdym kraju powstają dzieła opowiadające o ciemnych stronach mieszkających w nich ludzi - to jest absolutnie normalne. Najlepsze moim zdaniem kryminały piszą w tej chwili Skandynawowie, czy to oznacza, że taka Szwecja to kraj morderców, rasistów, nazistów, handlu kobietami itd. a do ludzi strzelają nawet na balu z okazji rozdania nagród Nobla, a w Danii bez przerwy pada deszcz, mieszkania są słabo oświetlone, a policjanci chodzą w niemodnych swetrach? Mam kontynuować, co mówią niektóre dzieła o Francuzach, Włochach, Anglikach, że o Amerykanach nie wspomnę?

                              Czy dzieła kultury mają zastąpić marketing? To chyba jednak pomyłka jakaś wielka jest.
                              Proponuję Ci zatem i]lekturę[/i] seriali tefałenowskich - tam wszystko jest śliczne do bólu trzewi, mieszkania wielkości średniego lotniska urządzone w najmodniejszym minimalistycznym stylu, w osiedlowym sklepiku zakupy pakują w lakierowane kartonowe torby, a Warszawa z lotu ptaka piękniejsza od Paryża i Florencji jednocześnie.
                              --
                              "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
                              • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 21:37
                                > Za wizerunek firmy odpowiadają pijarowcy, a nie twórcy kultury. Nie kupujesz p
                                > roduktu danej firmy z powodu tego, że używa jej bohater powieści?
                                I tu jesteś w błędzie. Marketingowcy chwytają się róznych sztuczek aby podświadomie oddziaływać na Twoje wybory - wrzuć sobie w googla hasło - "Product Placemant".

                                (...) amerykanie to b. dobry przykład. "Rambo" i inne produkcje na których amerykański hero masowo rozwala w drobiazgi wrogów amerykańskiej demokracji....
                                Proponuję żebyś odniosła się do dyskusji o jaka miała miejsce na łamach Wyborczej o cichej podmiance jaką dokonała firma oznaczona znakiem towarowym Austria i jak z pólki sprawcy przeniosła się na półkę oznaczoną ofiary II WŚ.

                                "Patriotyzm stosowany

                                Dbanie o własny rynek i miejsca pracy jest wpisane w świadomość wielu europejskich społeczeństw. We Francji patriotyzm konsumencki jest tak powszechny, że kupowanie zagranicznych produktów uważa się za dziwaczne. Również Niemcy widzą związek pomiędzy pochodzeniem produktu, który kupują, a pomyślnością gospodarczą ich kraju. Wiele niemieckich firm konsekwentnie korzysta z usług wyłącznie niemieckich linii lotniczych, firmowych komórek i samochodów. Prawie dwie trzecie Irlandczyków ma świadomość, że kupowanie produktów i usług wyprodukowanych w Irlandii polepsza sytuację na rynku pracy w kraju. Patriotyzmu konsumenckiego nie wstydzą się Amerykanie - stylizowana flaga amerykańska z napisem Made in USA powiewa na lodówkach Whirpool, telewizorach RCA i Zenith, filmach Kodaka czy płatkach kukurydzianych."
                                www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/patriota-koszykiem
                                > Czy dzieła kultury mają zastąpić marketing? To chyba jednak pomyłka jakaś wielk
                                > a jest.
                                Jak widzisz wcale to a wcale. Ludzie kultury uczestniczą w budowie wizerunku, w róznych przedsięwzięciach. Stanowią coś na kształt autorytetów, kształtują gusta, modę itd... Z kolei przykładem marketingu politycznego jest zaangażowanie przez speen doktorów znanych ludzi kultury po stronie konkretnych partii politycznych. Przykład: Wajda czy chociażby Olbryski który zaoferował swoją twarz SLD po tym jak znudziła się "Biedronce".

                                Ostatni akapit świadczy o tym, że albo nie przeczytałaś mojego poprzedniego postu, bo nie chce mi się wierzyć żebyś go nie zrozumiała.
                                --
                                Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
                                  • ploniekocica Re: W aproposie do... 22.03.13, 22:12
                                    o rany!
                                    Jak zwykle traktujesz wszystkich jakby ich wiedza zaczynała i kończyła się na propagandzie internetowej :) A Fszystko można było wyczytać w internetowych wydaniach czasopism.
                                    Postulujesz, odsyłając mnie do czytania artykułu o związku Pentagonu i filmu, powrót do stylistyki Czterech pancernych i Klossa?

                                    Co ma wspólnego patriotyzm konsumencki i flagi na lodówkach z przedstawieniami teatralnymi? "Wojna polsko- ruska" dziewiętnastoletniej Masłowskiej to książka antypolska? Ilu inwestorów się wycofało po pijackich wywodach Pilcha?
                                    Na bogów, Wielgusie, strasznie mieszasz porządki i jeszcze na dodatek czynisz to ex cathedra

                                    --
                                    "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
                                    • magdolot Re: W aproposie do... 23.03.13, 01:51
                                      O Rany! Reakcja Wielgusa wydaje mi się znajoma...

                                      Nie. Zwyczajnie swojska. Obrażony brakiem szacunku Polandzior. - Tak część naszej Nacji obelżywie obzywa od lat moja psia z USA, skądinąd Polka. Polandzior to właściwie nie tyle Nacja jest, co stan skupienia. Skupienia na pępku. Własnym. Miej pępek i patrzaj w pępek a na świat przez pępek i czujnie sprawdzaj, czy aby twój najpiękniejszy, najforemniejszy i najlepiej na świecie domyty pępek nie jest obrażany. Oczywiście jest to pępek przepełniony najczystszą polskością. Pępek, co FSZYSTKO bierze do siebie, a wrzask podnosi, że polskość szargają... bo tak lepiej brzmi. O wiele poważniej.
                                      A jak Polandziorowi ktoś napluje w pępek tak przepełniony polskością, aże się przelewa zeń bulgocząc strrraszliwie... to takie naplucie wymaga natychmiastowego u-ka-ra-nia pluja, co kala to gniazdo pępkowe.
                                      I tak właśnie Polandzior chwyta za pióro i pisze donos przepełniony najsłuszniejszą i najsprawiedliwszą chęcią zemsty. Polandzior stosunkowo rzadko bywa opluwany przez jakąś wrażą nację, no chyba że te Żydy... Ale sęk w tym, że dla Polandziora TM. "te Żydy", to zwykle inny Polandzior, akurat ten wkurwiający [A te barany tfierdzą żeśmy antysemici! Gówno. Rasowi polakożercy żeśmy są, zezwierzęceni zwierzęcym antypolonizmem, ino na "te Żydy" tradycyjnie zwalamy, bo przez kilkaset lat zwyczajnie, trywialnie...były pod ręką.]. Dla każdego Polandziora jego pępek jest najbardziej pępkowym pępkiem i szlus. Inne pępki wrażo się podszywają i trza je za to co? U-ka-rać.
                                      A jest nas blisko 40 milionów. Pępków z napisem PL i się jak atomy zderzamy, to iskrzy.

                                      Czytałam wywiad ze Skarbufką i ona była mocno wkurzona, bo musi sprawdzać to całe badziewie, a ino 3% z niego ma sens. Bym mogła wysnuć z tego piękny wniosek, że wobec tego 97% tego chłamu to zawiść i Polandziorska chęć ka-ra-nia. Ale ostrożnie napiszę, że 50% - to na mur.
                                      A to, co mnie fkurwia naprawdę, to powszechne polandziorskie pogardliwe pianie o fszystkich innych nacjach, co kolaborantami i szujami są. My jedni tacy honorni. To nasze zdrowe poczucie wyższości...

                                      I zauważ Wielgusie, że to Kaczuch to Polandzior jak malowanie. Grzeczny synuś, co się nie bawił na podwórku, taki lepszy. Przeczulony jak fiks. Obrażalski że hej, z najtkliwszym pępeczkiem na świecie. I ten synek, właśnie on i ci mu podobni, nie mają NAJMNIEJSZEGO problemu z robieniem Polsce obciachu na świecie. Bendom sie awanturować we Brukseli, do Kongresu polecom też... skarżyć na złych rodaków. Płaczliwie opluwać Ojczyznę. A po drodze jeszcze ci przyj...walą krzyżem na odlew i pomachają flagą przez łzy.

                                      Tyle się o tym Gombro ponapisywał... i chuj. Nie pomaga.
                                      Polandziorowi, to ja bym pochopnie wolności słowa w zbyt dużych dawkach nie dawała. Zwłaszcza, że walczy o nią PiS - popa na zespół parlamentarny d/s.

                                      W zimie wsadzałam znajome dzieci do autobusu do Polski. Jak się wysypała w Berlinie zawartość onego na szluga... to druga tura dzieciąt błagała rodziców o załatwienie biletów jak najbliżej kierowcy. Pijackie wycie na dworcach berlińskich jest fifty fifty polskie i niemieckie... choć zawartość Szkopa w kondominium procentowo nierówna z naszą jest.
                                      Uważam, że za żelazną kurtyną chamstwa jest znacznie więcej, bo znacznie częściej ludziom się myli z odwagą. Zapewne wolności trzeba się uczyć, jak wszystkiego innego. Ale za to po drugiej stronie owej kurtyny chamstwo jest bardziej wysublimowane - takie się ma wrażenie będąc gościem. Ale tam chamów się trzyma w osobnych dzielnicach i zwykle znają swoje miejsce. A jak jakiś cham się dorobi, to małpuje państfo i ogranicza się.

                                      W postkomunie jest zbyt wielu dorobionych chamów, by nie stanowili klasy sami dla siebie. Ale ich wnuki już będą "stare pieniądze" i nobylesse im się obligujnie. Jak się opatrzy szmal, to się szuka czegoś więcej, póki co zajadle budujemy kapitaliz. Pępkowy.

                                      To napisałem ja, Prawdziwy Polak po dotarciu do Ojczyzny przez zadymkę i mgłę.
                                      Teraz se siędę i będę se plwał we gniazdo aż skalam całe stado, bo na Opczyźnie żem powszczymywał się dla Ojczyzny i się prowadziłem jak ta lala, domyty, kurtularny i uprzejmy jak fiks... i gdzieś się, kurrrrwa, muszę rozładować po tym oraniu na polski piar! Bo nawet trrrrawnikuf nie deptałem orając, niedopałkuf nie rozrzucałem, psich kup nie waliłem gdzie popadnie też.
                                      Poplwałem, to zasnę spokojnie.
                                      Dobranoc Ojczyzno kochana...
                                      Do juterka!
                                      • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 18:14
                                        Kochana Madziu!

                                        Na wstępie mojego listu chciałbym Ci napisać że miałaś absolutną rację!
                                        Zakleiłem sobie pępek plastrem! W końcu i mnie dopadła ta pogoń za nowoczesnością, o której tak pięknie pisałaś w swoim liście.
                                        W Unii jest fajnie, co ja piszę - K A P I T A L N I E. Niczego nam nie brakuje. Cukier jest po 4 euro za kg, benzyna po 5,50 euro za litr, masło po 4,10 euro za kostkę, chleb po 3,20 euro za bochenek, a paczka papierosów po 12 euro.
                                        Jeżeli chodzi o nasz dom, to latem przyjechał pan Helmut z Berlina. Najpierw postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 r. i powiedział, że teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej. Może to i lepiej, i tak nie byłem w stanie płacić podatku katastralnego (Wiesz Madziu, 2% od wartości nieruchomości rocznie).
                                        Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję, to za 6 lat będę mógł pracować w Niemczech a może i w Austrii. W naszym mieście budują nowy urząd. Unia sypnęła groszem. Firma Heńka Kowalskiego też startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi.
                                        Co prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi, bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w budownictwie. Janek ten… no wiesz, który… chciał wysłać syna na studia, ale nie miał na to pieniędzy.
                                        Córka jednego z ministrów miała więcej szczęścia i dostała unijne stypendium. Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na nasz uniwersytet na socjologię. Byłby się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w hipermarkecie.
                                        Nadeszła wiosna, na wierzbach zakwitły bazie a wraz z nimi w mieście pojawiło się mnóstwo byłych rolników. Mówią coś o nierównej konkurencji, niskich dopłatach i limitach produkcyjnych. Nie wiem, o co im chodzi, przecież to właśnie oni mieli najwięcej zyskać na integracji.
                                        Do domu naprzeciwko wprowadziło się młode małżeństwo - Tomek i Jacek. To bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani kurator jest bardzo tolerancyjna i świeżo po aborcji, więc mają duże szanse.
                                        I jeszcze jedno kochana Madziu. Na razie siedź w tym Berlinie, bo tu szaleje eutanazja. Poczekaj z tym przyjazdem, zwłaszcza, że ubezpieczalnia już o Ciebie pytała.
                                        To tyle, bo idę po zasiłek. Będę go pobierał jeszcze dwa miesiące.
                                        A i jeszcze jedno, przesłałaś mi Gombrowicza, to stary łach, który nie pasuje do naszej nowocześnie pojmowanej europejskości. Znalazłem coś lepszego cytat z „Dzienników” Mrożka. No wiesz którego… No, tego… Sławka. Jestem przekonany, że spodoba Ci się.

                                        "Podejrzewam, że spośród idiotek europejskich największymi idiotkami są Polki. Ach, te kozaczki zadzierzyste, te czupurności, te zuchowatości, te samodzielności "myśli". To by się tłumaczyło tym, że polactwo w ogóle zadziorne jest i całe nasycone kompleksem niższości"

                                        Serdeczne uściski
                                        Wielgisik

                                        P.S. Walcząc ze złymi ciemnogrodzkimi nawykami wczoraj spróbowałem nowoczesnej formy seksu. Może by i mi się spodobało gdyby mnie po tym aż tak bardzo d..a nie szczypała.


                                        --
                                        Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu.
                                        • magdolot Re: W aproposie do... 26.03.13, 01:48
                                          Ni cholery nie rozumiem o co Ci biega, Wielgusku, ale to dobrze że zakleiłeś pępek. Tak trzymaj!
                                          Na wszelki wypadek dopisuję Ci niemieckie ceny.

                                          W Unii jest fajnie, co ja piszę - K A P I T A L N I E. Niczego nam nie brakuje.
                                          Cukier jest po 4 euro za kg, - trzcinowy 2, normalny - 1, puder 25c, mąka -1, śmietana -35c
                                          benzyna po 5,50 euro za litr, -zapytać małża?
                                          masło po 4,10 euro za kostkę, - najlepsze na świecie z Kerry, które kupuję i w Polsce - 2, niemieckie masło jest tańsze 1-2, ale go jest 250g, jak u nas za socjalizmu.
                                          chleb po 3,20 euro za bochenek, - very fancy i bio-sro
                                          a paczka papierosów po 12 euro - 5, a w Anglii 5 funciakuf.

                                          Ichniejszy NFZ - planowana operacja - 6 tyg.; dogodny dla pacjenta termin do uzgodnienia, rezonans - 2-3 dni. Do specjalisty [kardiolog, endokrynolog] możesz iść z marszu, natychmiast i bez skierowania za opłatą 10E. Bez opłaty - ginekolog, okulista, laryngolog itp. Ze skierowaniami nie ma problema, z badaniami też. Mamy ichniejszą kasę chorych akurat za polską składkę.
                                          Ojciec ma jęczmień, termin do okulisty 3 miesiące, albo stówa prywatnie, żeby dostać receptę na gupią oczną maść. Wypisanie recepty często dodatkowe 20zł.
                                          Polski NFZ właśnie staje na uszach, żeby uniemożliwić Polakom leczenie się zagranicą...

                                    • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 17:35
                                      Jakie znowu o rany! Przed chwilą ( dłuższą, zaznaczmy) dowodziłaś mi, że sztuka jest zupełnie oderwana od marketingu, że mam fałszywe pojęcie, bo sztuka opisuje zjawiska, ludzi, idee piękne i zupełnie jest oderwana od spraw przyziemnych.
                                      Żeby nie być gołosłownym posłużyłem się linkiem, przykładem, co spowodowało zarzut, iż traktuję WSZYSTKICH ( podkreślenie moje) jakby ich wiedza zaczynała i kończyła się na propagandzie internetowej. Deczko nieuzasadniony sarkazm biorąc pod uwagę to, że niby, co?
                                      Książkę Ci miałem w poście przepisać?

                                      A już zupełnie nie jestem w stanie pojąć, iż nie potrafisz zbudować związku pomiędzy patriotyzmem konsumenckim a wizerunkiem kraju, jaki tworzą ludzie kultury, dziennikarze publicyści itd...
                                      Jeżeli jeden drugi trzeci światowiec uważany za autorytet wypowie się w duchu, Polacy to brudasy to ogromna ilość ludzi, do których ten komunikat trafi zacznie zwracać uwagę na to żeby nie kupować w sklepie polskiej żywności. Ludzie w ogromnej swojej większości ulegają wpływom, dlatego między innymi do reklam produktów angażuje się znane twarze właśnie ze sfery kultury i sportu. Chcesz być silna i podziwiana jak Justyna Kowalczyk?
                                      Pamiętasz niedawną aferę z koniną w hamburgerach i przerzucanie sobie nawzajem gorącym kartofla w celu ustalenia skąd, z jakiego kraju pochodzi feralny produkt?
                                      Odpowiedz mi na pytanie, dlaczego tak wielkie znaczenie ma to, z jakiego kraju?
                                      Wszakże logicznie rzecz ujmując mamy do czynienia z nieuczciwym producentem taki może funkcjonować w dowolnym kraju Unii. Zresztą, jeżeli zostanie przyłapany może zlikwidować działalność i przenieść produkcję do innego kraju.

                                      Co więcej, popadasz w skrajności przypisując mi postawę, której ( tu musisz mi niestety uwierzyć na słowo) nie reprezentuję albowiem gdyż nikogo ex katedra nie gromię.
                                      Z tym, że artyści też mają swoje poglądy polityczne. Wiesz?
                                      I czasami te ich sympatie jak w przypadku Pani Ewy Wójcik wylewają się na scenę teatru, który prowadzą. Pani Ewa jest fanką Palikota i jego drużyny kochających inaczej libertynów, nie kryje tego. A swój stosunek do Polski opisała w wywiadzie opublikowanym w piątkowej wyborczej. Zrecenzowałbym go słowami premiera Tuska – Polska to nienormalność.

                                      Ps. co z odpowiedzią na moje pytanie?
                                      --
                                      Puree to tłuczone ziemniaki.
                                      • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 17:59
                                        Sztuka jest dobrym pijarem dla swojego kraju tylko pod jednym warunkiem, że jest sztuką przez duże SZTU, czyli gdy jest po prostu dobra. A sztuka zaangażowana, albo jeszcze gorzej bo wręcz reklamowa, którą Ty postulujesz rzadko albo prawie nigdy nie bywa dobra.

                                        To nie jest sarkazm tylko stwierdzenie faktu - mieszasz porządki po prostu. Sztuka nie może mieć nic wspólnego z reklamą, marketingiem, produktem z założenia. Staje się nimi kiedy jest wybitna albo przynajmniej bardzo dobra.

                                        Co sztuka ma wspólnego z hamburgerami?

                                        PS. Jakie pytanie?
                                        --
                                        "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
                                        • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 18:21
                                          ploniekocica napisała:

                                          > Sztuka jest dobrym pijarem dla swojego kraju tylko pod jednym warunkiem, że jes
                                          > t sztuką przez duże SZTU, czyli gdy jest po prostu dobra. A sztuka zaangażowana
                                          > , albo jeszcze gorzej bo wręcz reklamowa, którą Ty postulujesz rzadko albo praw
                                          > ie nigdy nie bywa dobra.

                                          Generalnie zgoda tylko, że w tym wypadku generalizujsz i tyle. Można napisać jeszcze z setkę równie gładkich i słusznych spostrzeżeń.
                                          Weź pod uwagę że sztuka to nie tylko ta wyższych lotów. Pod tym pojęciem kryje się bardzo szeroki wachlarz ludzkich dokonań. Dla przykładu z hamburgerem a jaki zwiazek ma muzyka POP ze wzrostem sprzedaży perfum, ubrań itd? Bo ma.
                                          Dlaczego domy mody biją się pomiędzy sobą aby ubrać gwiazdę Hollywood na oskarową galę?
                                          --
                                          Niejednego karła własna małość zżarła. - J.Sztaudynger
                                          • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 18:32
                                            W pisaniu gładkich spostrzeżeń Ciebie nie przebije nikt. :)))

                                            Prawa rządzące sztuką i kulturą pop są identyczne jak prawa rządzące sztuka wysoką. Ma być po prostu dobra. I wtedy się sprzeda. No chyba, że sprzedajemy produkt pop kultury, a nie sztukę. Wtedy powstają różne Bibery i takie tam. Panięki stoją w kolejkach po autograf, ale czy to jest reklama dla kraju? Czy dla Ciebie Kanada nabiera wartości, bo spłodziła Bibera???

                                            I znowu podajesz mi przykłady z rynku, które nie mają nic wspólnego z promocją kraju przez sztukę i kulturę. Gwiazdy kina są gwiazdami międzynarodowymi i często dopiero, kiedy biorą się za działanie pozafilmowe na rzecz kraju swojego pochodzenia dowiadujemy się dkąd one zacz. Ale najpierw muszą się stać gwiazdami, żeby móc to robić. A nie odwrotnie.
                                            --
                                            "Jakie tempora takie mores"
                                            • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 19:02
                                              A teatr 8mka to sztuka wysoka czy równie niska jak wyczyny J. Bibera?
                                              Jak podejrzewam do pytania o wolność słowa sprowokowała Cię awantura wokół osoby dyrektorki tego teatru. Czy moje spostrzeżenie jest słuszne?
                                              Zdaje się, że ta pani wybiera się na listy wyborcze ruchu Palikota. Pozwolisz zatem, że dokonując oceny jej działalność na polu sztuki i wolności wypowiedzi przecedzę sobie przekaz przez sito poglądów jakie prezentuje zaćpana sejmowa hołota.

                                              Być może w pisaniu gładkich spostrzeżeń nikt mnie nie przebije ale przynajmniej się starasz i doceniam to. To, że stają się przedmiotem zainteresowania różnych agencji reklamowych, koncernów itd dopiero w momencie jak osiągną sławę to chyba tak oczywiste, że nie trzeba tego pisać.
                                              Chcesz inny przykład, proszę.
                                              muzyka.wp.pl/title,Madonna-reklamuje-Izrael,wid,320834,wiadomosc.html
                                              Wiedeńska orkiersta symfoniczna jest wizytówką jakiego kraju?

                                              --
                                              Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu.
                                              • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 19:25
                                                Ostatnio widziałam przedstawienie ósemek za czasów Raczaka czyli wieki temu. Nie mogę się zatem wypowiadać, czy jest to sztuka dobra, czy taka sobie. Na pewno nie jest to sztuka pop.

                                                Natomiast z całym przekonaniem twierdzę, że to, co napisała Wójciak na swoim prywatnym profilu, ani to, jaka opcję polityczną popiera nie powinno mieć nic wspólnego z oceną teatru i jego przedstawień jako takich. Można bojkotować ósemki skoro nie podobają się komuś wypowiedzi dyrektorki i tyle. Jakby na to nie patrzeć jest ona jedną z twórczyń tego teatru i wymiana jej na kogoś z zewnątrz to jak wymiana w/w Bibera na innego dziewiętnastolatka.

                                                A co ma wspólnego Madonna z Izraelem? Oprócz tego, że pewnie jej zapłacili za reklamę. Albo po prostu jej się podoba w Izraelu, bo to piękny kraj jest. I co reklama Izraela przez włoskiego pochodzenia Amerykankę ma wspólnego z tematem naszej dyskusji?
                                                --
                                                "Im większe zero tym bardziej nadęte"
                                                • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 19:40
                                                  > Natomiast z całym przekonaniem twierdzę, że to, co napisała Wójciak na swoim pr
                                                  > ywatnym profilu, ani to, jaka opcję polityczną popiera nie powinno mieć nic wsp
                                                  > ólnego z oceną teatru i jego przedstawień jako takich.

                                                  To tak jak czytać MAjakowskiego w oderwaniu od kontekstu czasu w jakim tworzył.
                                                  Otóż z tą prywatnością wypowiedzi mam pewien problem. Bo widzisz rzeczona Ewa Wójcik powiedziała w wywiadzie dla GW coś co mnie zastanowia, czy nie była to celowa prowokacja w celu poczucie tego erotycznego doznania w jakie wprawia ją świętoszowate wzburzenie.

                                                  Fragment jej wypowiedzi: "jestem w stanie poprzeć każdego skandalistę by poczuć dreszcz gdy widzę świętoszkowate wzburzenie".

                                                  Cóż różne są zboczenia, ale ja nie o tym. Jest to zatem osoba która odrzuca zakłamanie i obłudę. Zatem jej prywatne zdanie jest identyczne jak publiczne deklaracje, a jeżeli ktoś kto ma krzewić kulturę ( tą wysoką) reprezentuje taki poziom tejże to abstra"C"hując czy chciałabyś aby wychowawczynią Twoich dzieci była osoba, która prywatnie ćpa, pije a wieczorami sprzedaje się za pieniądze?

                                                  Co wspólnego ma Madonna z Izraelem? Nie wiem, ale przecież to nie problem. Po prostu chciałaś przykładów to szukamy przykładów.
                                                  --
                                                  Dlaczego w morzu jest woda?

                                                  Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu
                                                  • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 19:51
                                                    A jak przykłady nie pasują to tym gorzej dla przykładów?

                                                    Teatr nie ma pełnić funkcji wychowawczej. A dyrektor teatru nie jest wychowawcą młodzieży.
                                                    Jeśli natomiast przykładowy wychowawca moich dzieci ćpa, pije i się puszcza w swoim wolnym czasie i nijak to nie wpływa na jego wydolność jako nauczyciela to mnie to guzik obchodzi.
                                                    Poza wszystkim także dlatego, że to ja jestem odpowiedzialna za wychowanie moich dzieci, a nie żaden wychowawca (wychowawca to jest zresztą termin absolutnie pusty).

                                                    To, co w tej chwili piszesz jest argumentem na donosicielski charakter niektórych Polaków. Ewa Wójciak nie złamała prawa i cała ogólnonarodowa dyskusja jest własnie takim jednym wielkim donosem.
                                                    Kompletnie inną sprawą jest to, czy mi się jej wpis podoba czy wprost przeciwnie.
                                                    --
                                                    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                                                    Fonię niestety też.
                                                  • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 20:06
                                                    ploniekocica napisała:

                                                    > A jak przykłady nie pasują to tym gorzej dla przykładów?
                                                    Nie wiem, nie pytałem przykładów jak się z tym czują.
                                                    >
                                                    > Teatr nie ma pełnić funkcji wychowawczej. A dyrektor teatru nie jest wychowawcą
                                                    > młodzieży.
                                                    W jakimś tam sensie jednak tak, ma pełnić rolę wychowawczą. Ale nie w tym problem bo dyrektor jest tylko jednym z trybików maszynerii zwanej teatrem.

                                                    > Jeśli natomiast przykładowy wychowawca moich dzieci ćpa, pije i się puszcza w s
                                                    > woim wolnym czasie i nijak to nie wpływa na jego wydolność jako nauczyci
                                                    > ela to mnie to guzik obchodzi.

                                                    Mnie też by guzik obchodziło gdyby nie deklarował że odrzuca całe zakłamanie i świętoszkowatość gdyż świadczyłoby to o tym, że zamierza moje potomstwo wychowywać w kulturze ćpania, chlania i czerpania korzyści z nierządu.

                                                    > Poza wszystkim także dlatego, że to ja jestem odpowiedzialna za wychowanie moic
                                                    > h dzieci, a nie żaden wychowawca (wychowawca to jest zresztą termin absolutnie
                                                    > pusty).
                                                    Zgadza się w sensie umownym Ty. Niemniej nie tylko Ty uczesniczysz w tym procesie.

                                                    >
                                                    > To, co w tej chwili piszesz jest argumentem na donosicielski charakter n
                                                    > iektórych Polaków. Ewa Wójciak nie złamała prawa i cała ogólnonarodowa dyskusja
                                                    > jest własnie takim jednym wielkim donosem.
                                                    Odpowiem pytaniem: a czy prof. Pawłowicz złamała prawo? Lewicowe media rzuciły się na nią jak wygłodniałe sępy. Do głosu doszły środowiska którze ządały usunięcia jej z uczelni.


                                                    > Kompletnie inną sprawą jest to, czy mi się jej wpis podoba czy wprost przeciwni
                                                    > e.
                                                    Ale to już jest absolutnie prywatne zdanie Twoje, czy moje nie jesteśmy osobami publicznymi, dlatego mamy ten luksus.


                                                    --
                                                    Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
                                                  • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 20:25
                                                    A Pawłowicz (jaka profesor? Anwadzia z Ciebie wychodzi:) napisała to na swoim prywatnym profilu na portalu społecznościowym, czy wygłosiła w sejmie to raz? A dwa czy dyrektor kilkuosobowego eksperymentalnego teatru jest przedstawicielem społeczeństwa w parlamencie europejskiego kraju?
                                                    Czy uważasz, że powinna się odbyć ogólnonarodowa dyskusja czy taki Redbad Klynstra powinien zostać usunięty z obsady serialu, bo deklaruje takie a nie inne poglądy? A jak podejrzewam jest on znacznie bardziej popularnym artystą niż Ewa Wójciak kiedykolwiek była.
                                                    --
                                                    "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
                                                  • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 21:19
                                                    A zatem sama sobie określiłaś granicę wolności słowa i swobody wypowiedzi.

                                                    Tak w aproposie, bo nie wiem: Pawłowicz nie jest profesorem?
                                                    --
                                                    lepiej mieć parkinsona i połowę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić.
                                                  • ploniekocica Re: W aproposie do... 25.03.13, 21:28
                                                    Nie jest. Podobnie jak Lech Kaczyński nie był. Tytułu profesorskiego przed nazwiskiem używa się tylko w stosunku do profesorów tzw. belwederskich, czyli legitymujących się tytułem naukowym profesora. Jeśli ktoś zatrudniony jest na stanowisku profesora to pisze się: dr hab XY, profesor i tu nazwa uczelni. W przypadku pani Pawłowicz to jakaś prywatna szkoła bodajże w Ostrołęce. Takim profesorem się jest dopóki się jest zatrudnionym na etacie profesora.
                                                    --
                                                    "Im większe zero tym bardziej nadęte"
        • ave.duce Re: W aproposie do... 22.03.13, 17:34
          tw_wielgus napisał:

          > Przejmujący spektakl o Polsce i Polakach. Rzecz o bezinteresownej zawiści.
          > (..)Stefan Drajewski -Polska Głos Wielkopolski
          >
          > Bzdura. Mam na myśli konkluzję.

          Bezinteresowna zawiść Ci się nie podoba?

          > Autorowi polecem wycieczkę do Szwajcarii, wyleczy się z kompleksu bycia Polakiem.

          Sądząc po wypowiedzi w sprawie junty - Szwajcarię znasz doskonale. Jeżeli tak, to zapewne zauważasz różnicę pomiędzy donosami a zawiadamianiem odpowiednich organów o łamaniu prawa.
          --
          ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
          > Forum ze Dworum/Freedom
          • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 18:06
            ave.duce napisała:

            >
            > Bezinteresowna zawiść Ci się nie podoba?

            Mnie nie, od zawsze, a Tobie?
            >
            > > Autorowi polecem wycieczkę do Szwajcarii, wyleczy się z kompleksu bycia P
            > olakiem.
            >
            > Sądząc po wypowiedzi w sprawie junty (?!? o co chodzi?)

            - Szwajcarię znasz doskonale. Jeżeli tak, to zapewne zauważasz różnicę pomiędzy donosami a zawiadamianiem odpowiednich organów o łamaniu prawa.

            Nie, Szwajcarni nie znam doskonale. Żeby poznać jakiś kraj w stopniu usprawiedliwiającym tekie stwierdzenie trzeba mieszkać w nim wiele wiele lat a najlepiej się urodzić. Różnicę dostrzegam jedynie w kwestii przypisywanych przez autorów sztuki intencji tu ma być to rzekomo zawiść tam poczucie obywatelskiego obowiązku. Pociągnąć to dalej?

            > --
            > ...
            > I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I
            > am ...

            >
            > Forum ze Dworum/Freedom


            --
            Niejednego karła własna małość zżarła. - J.Sztaudynger
            • ave.duce Re: W aproposie do... 22.03.13, 18:32
              To, że coś nam się nie podoba, nie oznacza, że tego nie ma.

              ... Za mało wiem ...

              > tw_wielgus napisał:

              >> ave.duce napisała:

              >> zauważasz różnicę pomiędzy donosami a zawiadamianiem odpowiednich organów
              >> o łamaniu prawa.

              > Różnicę dostrzegam jedynie w kwestii przypisywanych przez autorów
              > sztuki intencji tu ma być to rzekomo zawiść tam poczucie obywatelskiego obowiąz
              > ku. Pociągnąć to dalej?

              Czyli nie zauważasz, ale...
              pociągnij, ciekawe do czego dociągniesz.
              --
              ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
              > Forum ze Dworum/Freedom
              • tw_wielgus Re: W aproposie do... 22.03.13, 19:15
                ave.duce napisała:

                > To, że coś nam się nie podoba, nie oznacza, że tego nie ma.
                Jaśniej poproszę, bo w kontekście tego co napisałem w tym wątku do tej pory, Twoją wypowiedź można zinterpretować jako kontrę w stosunku do stwierdzenia, że nie poprawne jest myślenie kategoriami stereotypów.
                >
                > ... Za mało wiem ...


                I tu kolejny znak zapytania. A jak to się ma do tego wątku dyskusji. Tak którą zlinkowałaś nie dotyczyła poczynań junty Perona a prób poszukiwania moralnego usprawiedliwienia tortur. Nieprawdaż?
                >


                --
                Dlaczego słoń ma ogon?
                Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
                • ave.duce Re: W aproposie do... 23.03.13, 11:20
                  To, że obojgu nam się nie podoba bezinteresowna zawiść - nie oznacza, że jej nie ma i że nie "służy" innym rodakom.

                  Jesteś inteligentnym rozmówcą - nie udawaj, że nie rozumiesz ;)
                  O współpracy kleru z argentyńskim reżimem nie podejmujesz się dyskusji. Za mało wiesz.
                  Znaczy się, że o Szwajcarach i ich poczuciu obowiązku w zgłaszaniu spraw do odpowiednich organów i o donosach Polaków wiesz więcej, więc możesz dyskutować?
                  --
                  @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                  „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                  > Forum ze Dworum/Freedom
                  • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 17:34
                    Ojojoj….
                    Znaczy się Ty tak dobrze znasz WSZYSTKICH Szwajcarów i perfekcyjnie odczytujesz intencje, jakimi się kierują składając donosy. Do głowy Ci nie przyjdzie chociażby cień podejrzenia, że niektórzy z nich mogę kierować się bezinteresowną zawiścią. WSZYSCY oni kierują się głęboko wpojonym poczuciem praworządności. W przeciwieństwie do Polaków, bo Ci, jeżeli donoszą ( przecież wiadomo że pisze je każdy) na swoich sąsiadów, czy znajomych, to wiadomo że kierują się wyłącznie bezinteresowną zawiścią tak charakterystyczną dla tej i tylko tej nacji.
                    Któż Ci do głowy wbił taki schemacik, hę? Byłaś, chociaż raz w Szwajcarii?

                    Do dyskusji o współpracy kleru z reżimem nie przystępuje, ponieważ zupełnie się nie interesowałem tym tematem. Ty jak widzę, na podstawie paru newsów, jakie ukazały się w prasie w kontekście wyboru nowego papieża, nabrałaś takiej wiedzy tak ogromnej, iż czujesz prawdziwym ekspertem.

                    --
                    lepiej mieć parkinsona i połowę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić.
                    • ave.duce Re: W aproposie do... 25.03.13, 17:50
                      Nie przenoś swoich niezdecydowań na mnie.

                      I mniej agresywnie, bez nerwów i bez insynuacji personalnych, ok?
                      A jeżeli nie ok, to pisz na Berdyczów.
                      --
                      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                      Forum ze Dworum/Freedom
                      • ave.duce W aproposie do... ps. 25.03.13, 17:59
                        tw_wielgus napisał:

                        > Któż Ci do głowy wbił taki schemacik, hę?

                        Ty.
                        --
                        ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
                        > Forum ze Dworum/Freedom
                      • tw_wielgus Re: W aproposie do... 25.03.13, 18:27
                        Ależ jakie nerwy, jaka agresja? Cóż za niesłuszner posądzenie! No zdumiony jestem Twoim odbiorem mojego spokojnego i zrównaoważonego komunikatu.
                        Po prostu należało Ci dowieść brak konsekwencji w rozumowaniu i całkiem grzecznie, spokojnie i bez nerwów najmniejszych to uczynić się starałem.
                        Masz jakieś polskie kompleksy, że dopatrujesz się w każdym zdaniu braku poważania?

                        --
                        Dlaczego w morzu jest woda?

                        Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu
                        • ave.duce I to by było na tyle 25.03.13, 18:46
                          Dowiodłeś jedynie tego, że z logiką dalej jesteś na bakier.

                          A co ma do tego "poważanie" - niech zostanie Twoją słodką tajemnicą na wieki wieków i o jeden dzień dłużej.
                          --
                          ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                          Forum ze Dworum/Freedom
      • ave.duce Re: W aproposie do... 30.03.13, 07:39
        ... Wymyślamy sobie uzasadnienia, które nie naruszają naszej samooceny.
        Nie możemy przecież przyznać, że jesteśmy zawistni i zazdrośni wobec sąsiada, który się dorobił. Stroimy się więc w szaty obywatelskiej postawy i uprzejmie donosimy
        ...

        --
        ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
        > Forum ze Dworum/Freedom
      • gat45 Re: Wolność słowa 25.03.13, 19:04
        Od 144-ego licząc od tyłu od pierwszego wpisu Kocicy.

        Bardzo Ci dziękuję, Humbaku, że dałeś mi okazję do błyskotliwego włączenia się w ten niezrozumiały dla mnie wątek. Jestem zdecydowanie Gatem o Bardzo Małym Rozumku, bo cały czas mam wrażenie, że w tej dyskusji dyskutanci dyskutują zawzięcie o czymś, o czym nie piszą otwarcie. Od tej dwupoziomowości w głowinie skołatanej mi się kręci.
        • witekjs Re: Wolność słowa 25.03.13, 19:30
          gat45 napisała:

          > Od 144-ego licząc od tyłu od pierwszego wpisu Kocicy.
          >
          > Bardzo Ci dziękuję, Humbaku, że dałeś mi okazję do błyskotliwego włączenia się
          > w ten niezrozumiały dla mnie wątek. Jestem zdecydowanie Gatem o Bardzo Małym Ro
          > zumku, bo cały czas mam wrażenie, że w tej dyskusji dyskutanci dyskutują zawzię
          > cie o czymś, o czym nie piszą otwarcie. Od tej dwupoziomowości w głowinie skoła
          > tanej mi się kręci.

          Dołączam się Gat do Twoich podziękowań dla Humbaka.
          Również nie wiedziałem, jak mógłbym się włączyć do rozmowy tym wątku.
          Chyba jest to, przypadkiem ilustracja tego, jak mogą wyglądać "rozmowy o wolności słowa"...
        • ploniekocica Re: Wolność słowa 25.03.13, 19:33
          Nie, od czasu, kiedy założyłam po raz pierwszy w tym sezonie rękawiczki.

          Ja w tym wątku piszę otwarcie. Tylko od dawna dyskutuję o czymś, co nie na nic wspólnego z tematem. Bo mnie naprawdę interesuje, jak rozumiemy indywidualnie wolność słowa, a nie antypolskość kultury i marketing kraju za jej pomocą. Szczególnie, że było już pierdyliard wątków i postów na ten temat z podobnymi argumentami.
          --
          Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
          Fonię niestety też.
          • humbak Re: Wolność słowa 25.03.13, 20:01
            > Nie, od czasu, kiedy założyłam po raz pierwszy w tym sezonie rękawiczki.

            Kontrowersyjne, aczkolwiek w tym przypadku nie widzę możliwości polemizowania. Indywidualne odczucie ma tu znaczenie nadrzędne.

            Bo mnie naprawdę interesuje, jak rozumiemy indywidualnie w
            > olność słowa, a nie antypolskość kultury i marketing kraju za jej pomocą.

            Ja od pewnego czasu odnoszę wrażenie że dopóki nie zniesławiam mam prawo mówić co chce. Może to się skończyć czerwonym policzkiem, albo podbitym okiem.... jednak powiedzmy sobie szczerze, nikt nie może mi zakazać bycia bucem.


            --
            "Wake up! Time to die."
            Wiadomokto
        • humbak Re: Wolność słowa 25.03.13, 19:57
          Szanowna Gat, poczułem jakbyś nieświadomie dała mi prztyczka w nos. Ja bowiem nigdy nie szukam sposobu na włączenie się do dyskusji. Po prostu błekoczę coś i rozmowa się zmienia. Strasznie to prymitywne i wulgarne, ale cóż... takić już jestem:)
          --
          "Wake up! Time to die."
          Wiadomokto
          • gat45 Re: Wolność słowa 25.03.13, 20:01
            No to mamy całkiem zupełnie inaczej i wprost przeciwnie.
            Ja nie umiem się dodpisać do wątku, którego w całości i dokładnie nie przeczytałam.

            PS I żadnych prztyczków ni przytyków nie byo. W ogóle niczego na przt-....
              • gat45 Re: Wolność słowa 25.03.13, 20:10
                eeeeeetam, zaraz konfliktów. Może nieporozumień, albo zwykłego, małego niezrozumienia.
                Ale ja jestem przyzwyczajona, że często ludzi nie rozumiem. Mam wprawę.
                • witekjs Re: Wolność słowa 26.03.13, 10:11
                  Dzień dobry.

                  Wybaczcie, że dopiero teraz spróbuję napisać coś, rzeczywiście na temat.
                  Powszechna dyskusja o wulgarnym określeniu ważnej dla wielu osoby, w publicznej wypowiedzi dyrektor teatru spowodowała, że większość z nas musi się nad tym zastanowić.
                  Ta konkretna sytuacja, nie dotyczy jedynie wolności słowa, przez co stała się znacznie trudniejsza.
                  Zawsze uważałem, że "wolność słowa" praktycznie nakłada na nas większe ograniczenia.
                  Sami musimy oceniać co jest dopuszczalne, co wypada kulturalnemu człowiekowi powiedzieć.
                  Nie chodzi tu jedynie o wulgarność naszych wypowiedzi.
                  Myślę, że większość z nas uświadamia sobie, że taki język stał się, w życiu prywatnym znacznie bardziej tolerowany, niż jeszcze kilkanaście lat temu.
                  Sam łapię się na tym, że głównie za kierownicą wyrywają mi się słowa, których nie powinienem mówić.
                  Nie akceptuję jednak, ich publicznego stosowania w mediach i publicznie.
                  Nie wyobrażam sobie, abym mógł tak mówić w obecności mojego syna, czy wnuków.
                  Wolność słowa nie spowodowała tego, że każdy może się zachowywać jak weredyk, a przecież zachęcamy do mówienia prawdy...
                  Pojawia się tutaj nasza stała potrzeba obcowania z ludźmi taktownymi.
                  Pewnie nie jest łatwo wytłumaczyć dzieciom, czym jest takt, który widzimy czym jest, jedynie wówczas, kiedy go nie ma... ;)
                  Nie ma również wątpliwości, że są zawody i role społeczne, których przedstawicieli obserwujemy ze znacznie mniejszą tolerancją.
                  Jest to chyba jakaś hipokryzja, ale nie wykluczone, że jest ona konieczna dla współżycia nas wszystkich.
                  Być może, że część z nas jest nadmiernie pryncypialna i chyba obecnie widać co raz większe różnice pokoleniowe, w ocenie publicznego zachowania.
                  Istnieje piękne powiedzenie ojca Antoniego Słonimskiego, dr Stanisława Słonimskiego
                  "Kiedy nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie".
                  Problemem staje się chyba i to, że pojęcie "przyzwoitość" nie jest już, powszechnie i jednoznacznie rozumiane... ;)

                  Pozdrawiam Was serdecznie. Witek
                  • gat45 Re: Wolność słowa 26.03.13, 11:27
                    witekjs napisał:

                    [...]
                    > Sam łapię się na tym, że głównie za kierownicą wyrywają mi się słowa, których n
                    > ie powinienem mówić. [...]

                    Za kierownicą to każdemu się wyrywa jakieś słówko, mocno adrenaliną podlane.
                    Ja to rozwiązałam lata temu, wykrzykując lub mamrocząc "ty koprofilu niewybredny", bo mi się zestawienie spodobało. Jakież było moje zdumienie, kiedym tym raz na parkingu zdzieliła kierowcę, który mało mi nie zaparkował w bagażniku. "Ładne !" - powiedział i zapytał "rodaczka ?"

                    Wybacz, Witku, ten anegdocik nie pasujący do powagi Twojej wypowiedzi. To taka dygresja była. Taka sobie.
                    • scoutek @ 26.03.13, 11:39
                      gat, coś masz w skrzynce @ gazetowej



                      --
                      z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                      moviemovie.blox.pl
                    • witekjs Re: Wolność słowa 26.03.13, 17:07
                      Gat, Moja Miła.
                      Nie chciałem aby moja wypowiedź była "pełna powagi". Nie o to mi chodziło.
                      Chciałem z Wami porozmawiać, mówiąc o tym jak ja to wszystko odczuwam.
                      Wiem, że Ty właśnie jesteś w stanie, to doskonale zrozumieć.

                      Pozdrawiam. Witek }:-})=
    • ploniekocica Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 11:18
      Wykładowców akademickich nie obowiązuje kultura słowa?
      Podobno do prezydenta Poznania dotarła petycja podpisana przez rozmaitych sygnatariuszy, by nie zwalniał pani Ewy Wójciak z Teatru Ósmego Dnia za to że po wyborze papieża Franciszka powiedziała, że „wybrali ch... co donosił...” - i tak dalej. Nie wiedziałem, że uchodzący za szalenie nonkonformistyczny Teatr Ósmego Dnia jada z ręki prezydentowi Poznania - ale w końcu - kogóż futrować w tych dzisiejszych zuniformizowanych czasach, jak nie nonkonformistów? Wprawdzie nie pamiętam listy sygnatariuszy, ale przypuszczam, że aż roi się tam od autorytetów moralnych. Przedstawiają się jako „ludzie nauki i kultury” podczas gdy w większości są tylko chałturnikami podczepionymi pod różne miejskie i państwowe instytucje, albo pod pozorem nauki uprawiają łysenkowskie szamaństwo. Słowem - kupa gówna. Ale w imię wolności słowa, przezwyciężając obrzydzenie spowodowane tym towarzystwem, ja też proszę pana prezydenta Poznania, żeby jednak tej pizdy nie wyrzucał - bo kto ją potem przyjmie?
      --

      "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
      • gat45 Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 11:22
        Według moich prywatnych kryteriów mniejszości rzeczywiście wolno więcej.
        Cóż, kiedy następny punkt mojego prywatnego regulaminu zabrania mniejszości z tego przywileju korzystać.
        • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 11:32
          Uważasz, że prawica w dziedzinie wolności słowa jest mniejszością w Polsce?

          Nie rozumiem tego zwyczaju, że jak ktoś do mnie "ty taka" to ja do niego "ty owaki" dwa razy mocniej. A już najbardziej nie podoba mi się określanie zbiorowe "motłoch", "gówno" (za Michalkiewiczem) itd. Po prostu nóż mi się w kieszeni otwiera i jednocześnie płakać mi się chce. I wtedy jest mi wszystko jedno, kto kogo w ten sposób wyzywa i czy ma rację.


          --
          "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
          • gat45 Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 11:42
            Kocico, o Kocico ma !
            Czy choć przez chwilę przemknęło Ci przez rozum, że ja takie wyrażenia akceptuję, ba, popieram? No to teraz ja idę się powiesić na prawie rozkwitłej magnolii.
            Mój wpis miał na celu udokumentowanie mojej całkowitej nieprzystawalności do powszechnie panującego obecnie sposobu komunikowania się. Jestem tego w pełni świadoma i dlatego o wolności słowa się nie wypowiadam. Bo w teorii uznaję ją za abolut, a w praktyce wymagam samoograniczenia i dobrych manier.
            • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 11:48
              Fcale mi nie przeszło. Przez głowę. Tylko się zastanawiałam głośno choć na piśmie, czy prawica jest faktycznie mniejszością w Polsce. I chyba w dziedzinie darcia buzi nie jest.
              Chociaż nie ukrywam, że ich chamstwo mniej mnie boli niż chamstwo ewidentne po słusznej ideologicznie IMO stronie.
              I nie tylko mnie. Wczoraj jedno z moich dzieci było okrutnie zbulwersowane i zniesmaczone komentarzami na temat pani Terlikowskiej na fejsbuku (chyba?). I bynajmniej dziecku memu nie chodziło o treść, ale o formę. "Katolickich p...." po prostu nie toleruje ateistyczne i antyklerykalne dziecko moje. Chyba mam spoko dziecko:)
              --
              Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
              Fonię niestety też.
              • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 14:37
                A mię dotychczas brakuje kropki nad "i" w tej całej sprawie. Bo niejeden już wpadł w maliny z powodu fejs zbukowych ustawień prywatności. Wypowiedź inkryminowanej obrażalczyni papieża właśnie to sugeruje.
                Dla mnie znamienne jest, że tę panią potępiają miłośnicy Pinocheta. Znacząca rola Kościoła w bezkompromisowej walce z "czerwoną zarazą" wszelkiej maści i wszelkimi dostępnymi metodami, jego bratanie się z mordercami w imię miłości bliźniego i ochrony katolickiej rodziny - jest faktem. Zwyczajnie. Faktem. I ja osąd moralny pani Wójciak podzielam.

                A tłumaczenie zafsze jest takie samo. Eksio podpisał swego czasu jako radny miejski petycję radnych Krakowa do pana Straw [ministra GB] o natychmiastowe uwolnienie dobrego wujcia Pinocheta, który [to cytat z petycji, określenia dosłowne] "jest dobrym chrześcijaninem i katolikiem". Eksio tłumaczył mi, że podpisał ową petycję JAKO OSOBA PRYWATNA.
                A to, co do dzisiaj boli mnie, to fakt, że wtedy nie znalazł się ani jeden katolik, który by się oburzył PUBLICZNIE z powodu nazwania pana Pinocheta dobrym chrześcijaninem i katolikiem.
                • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 14:50
                  magdolot napisała:

                  > A to, co do dzisiaj boli mnie, to fakt, że wtedy nie znalazł się ani jeden kato
                  > lik, który by się oburzył PUBLICZNIE z powodu nazwania pana Pinocheta dobrym ch
                  > rześcijaninem i katolikiem.

                  Ależ przecież on chrześcijaninem i katolikiem jest dobrym. Tylko z człowieczeństwem ociupinkę gorzej.

                  Mnie zastanawia w tej całej sprawie jeden fakt, co tak właściwie najbardziej oburza. Czy wersje:
                  1. Kowalski to ch...
                  2. Komorowski/Tusk/Miller to ch...
                  3. Papież to kanalia/kreatura/monstrum, bo donosił.
                  4. Nie podoba mi się wybór papieża, bo donosił.

                  byłyby do zaakceptowania? Dlatego mam za złe tego ch..., bo zaciemnia sprawę.


                  --
                  Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                  Fonię niestety też.
                  • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 16:19
                    Okazuje się, że nie chodzi o słowo nieparlamentarne
                    www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/41233,Marian-Kubalica-z-TVP-Sport-na-Facebooku-krytykuje-papieza-i-media
                    tym panem się zajęła nasza ulubiona komisja sejmowa
                    --
                    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
                    • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 16:37
                      Wiesz co mnie naprawdę zastanwia? Jak Ty lawirujesz wokół istoty rzeczy.
                      Zobacz, Ty masz swoje świętości, przekonania które ugrungtowały się gdzieś wewnątrz Twojej świadomości i któych jesteś skłonna bronić do krwi ostatniej.
                      Dajmy na to, że jest to problem rzekomej dyskryminacji gejów. Jakikolwiek atak ( nawet merytoryczny) na to prześladowane środowisko burzy Twoją krew i podowuje chęc wbicia pazurów. Inne przykłady: prawa kobiet, wolność wyboru znana również pod terminem aborcja itd... Nie dopuszczasz myślenia, że ktoś może mieć podobnie tylko w sprawach, których Ty z kolei nie uważasz za tabu?
                      W tej chwili mamy w Polsce zimną wojnę światopoglądową. To fakt. Strony okopały się na swoich pozycjach i obrzucają się granatami. Na wojnie nie liczą się argumenty merytoryczne. Wojną rządzi prawo pięści.

                      --
                      lepiej mieć parkinsona i połowę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić.
                • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 14:54
                  Cóż Madziuchna, fakty są takie, że Ci z którymi brata się pani Wójciak mają na puchlnych rączkach krew zdecydowanie większej ilości ofiar niż Pinochet, Peron i paru innych prawicowych dyktatorów związanych drutem kolczastym cuzamem do kupy.

                  --
                  Puree to tłuczone ziemniaki.
                  • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 17:09
                    Wielgusinko, PJP.
                    Dla mię albowiem Castro i Che to są paciorki z tego samego różańca, co wujo Pinochet i Videla. Zaś dla onych wujo Pinochet jess bohatyrem i wzorem, a tamci - skurwysynami. Dla mnie oni wszyscy są nimi równiutko. I wybacz, ale nie będę się nawracała na katolicyzm aby Ci udowadniać, że traktuję ich równo. Jak ktoś rżnie, to gówno mnie obchodzi w imię czego. Kropka.
                    • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 17:37
                      Madziuńko możesz sobie uważać że Castro Che czy inne zachwycone lewicowym postępem społecznym nakreślonym przez wielkiego brodacza K.Marksa i gładoko ogolonego Engelsa to Ci sami zbóje co Pinochet czy Franko. Nie jestem w stanie Ci tego zabronić chociaż sensu takie twierdzenie nie ma wcale.
                      Dla mnie współczesna lewica niesie za sobą garba Stalina i Jagody i innych zbrodniarzy w głęboko lewicowej wrażliwości. Podobnie jak kościół nie uwolni się od flitru z Hitlerem i prawicowymi reżimami tak próby amputacji ciążącego ogona przez lewicę uważam za skazane na niepowodzenie.
                      Wcale nie próbuję Cię nawracać, gdzieżby tam.... Zresztą na co miałbym Cię nawracać skoro sam jestem osobą bez wiary.
                      Ale wróćmy do głównego koryta naszych rozważań.
                      Po II wojnie światowej Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, wielki obrońca demokracji na całek kuli ziemskiej, wzór wolności i praw człowieka przygarnął pod swoje skrzydła japonskich "naukowców" ( i znowu cudzysłowik nieprzypadkowo) z jednostki 731.
                      Ponieważ sprawa ta nie doczekała się demokratycznego osądu, mamy prawo rzucić w twarz amerykanom wy s...syny, zbrodniczy kolaborańci. Zresztą nasz rząd w ramach UE kolaboruje z Anglikami, którzy w czasie operacji irackiej torturowali jenców. My Polcy też nie jesteśmy bez winy w końcu udostępnialismy ( głęboki pokłon w kierunku lewicowego prezydenta Kwaśniewskiego) ośrodki wypoczynkowe na Mazurach Talibom. O tym, że wywołaliśmy II WŚ już nawet nie wspomnę
                      Także widzisz pani Ewia Wojciak ma jeszcze wiele okazji do błyśniecia talentem na fejsie.


                      magdolot napisała:

                      > Wielgusinko, PJP.
                      > Dla mię albowiem Castro i Che to są paciorki z tego samego różańca, co wujo Pin
                      > ochet i Videla. Zaś dla onych wujo Pinochet jess bohatyrem i wzorem, a tamci -
                      > skurwysynami. Dla mnie oni wszyscy są nimi równiutko. I wybacz, ale nie będę si
                      > ę nawracała na katolicyzm aby Ci udowadniać, że traktuję ich równo. Jak ktoś rż
                      > nie, to gówno mnie obchodzi w imię czego. Kropka.


                      --
                      Dlaczego słoń ma ogon?
                      Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
                      • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 18:52
                        Lewica, prawica, wszawica. Bzdura. Każda ma totalitarny ogon dokładnie tak samo parszywy. Tylko u nas prawicowy i katolicki ogon jess śfięty, a lewicowy krwawy i paskudny i się ma fstydzić przykładnie.
                        Angole nie zatrzymali Pinocheta za to że był katolikiem, ale za to że mordował. Nasi żądali wypuszczenia go, BO jest wzorem katolika. Znaczy katolik ma prawo mordować, bo robi to z czystej miłości bliźniego? Amerykanie, to się chociaż wstydzą za to że w pinoczecim puczu mieli niechlubny udział. Znaczy się wstydzą za rząd, który ich o to nie pytał i dziada wsparł chyłkiem w ramach walki o prymat między ustrojami. Zaś u nas wychwalanie tego krwawego dziada jest cnotą obywatelską. W niektórych kręgach katolicki morderca jest bardzo OK.
                        PS Znajdź może cytat z Wójciak wychwalającej Stalina, co?
                        • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 19:12
                          Ależ w zupełności wystarczy, że wychwala Palikota, kumpla J. Urbana, żebym nabrał podejrzeń iż Wójciak z tego samego ciasta lepiona.

                          Amerykanie wstydzą się swojego udziału w puchy Pinocheta, żartujesz prawa..?!
                          Jeżeli już mają się czego wstydzić to tego co zrobili w Iraku, oj są powody do wstydu.
                          Wedle biblijnej zasady po owocach go poznacie. Żaden reżim nie jest święty, nawet wtedy gdy junta modli się żarliwie w kościele ( obojętnie jakiego wyznania) nie wiem skąd wziełaś ten wniosek?


                          --
                          Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
                          Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
                          • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 02:22
                            > Amerykanie wstydzą się swojego udziału w puchy Pinocheta, żartujesz prawa..?!
                            Nie, bo akurat wstydzili się przy mnie, w dodatku masowo i publicznie, bo po latach wylazło szydełko z kompanii telefonicznej AT&T, która w Chile... telefony zakładała?

                            Niepotrzebnie pozujesz na chłopczyka który urodził się wczoraj.

                            Bardzo poproszę o dowód na to, że Palikot i Urban są fanami zbrodni Stalina. Albo o zaprzestanie fciągania nosem coca-coli.
                            • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 10:28
                              "W marcu 1993 Urban uczcił 40 rocznicę śmierci wielkiego ludobójcy Josifa Wissarionowicza Stalina, publikując w rosyjskich "Nowoje Eremia" (nr 10 z 1953) artykuł przedstawiający Stalina jako faktycznego dobroczyńcę Polski i Polaków. Pisał, że przestępstwa polskiego stalinizmu miały ograniczony charakter, natomiast w owych czasach biedniejsze warstwy ludności otrzymały szanse socjalnego awansu, co później stworzyło impuls do powstania "Solidarności" i w następstwie ekonomicznego i politycznego przewrotu w Polsce lat 90."
                              Wystarczy? Czy czujesz jeszcze niedosyt plugastwa.

                              Twoja kolej Madziuchna, dowody na stół.
                              --
                              Niejednego karła własna małość zżarła. - J.Sztaudynger
                              • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 10:40
                                Kopiuj wklej, a potem wychodzi, że to zostało napisane na jakimś forum i Urban uczcił rocznicę w 1993 publikując w 1953! Cudownie.
                                Nie bronię Urbana brońcie bogi, ale traktowaniu nas jak idiotów mówię koniec.
                                --
                                "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                                • gat45 Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 11:08
                                  A ja jako lewica protestuję przeciwko dopisywaniu mi Stalina i w ogóle leninowskiej wersji wprowadzania w życie zasad - pożal się prawosławny boże - socjalistycznych w ZSRR jako PRZODKÓW obecnej lewicy, podczas gdy było to wyłącznie zwyrodniałe odgałęzienie.
                                • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 13:35
                                  Wiesz, co? Ja bym zadał inne pytanie. Czy Urban rzeczywiście popełnił ten artykuł?
                                  Czytając inne jego wypowiedzi na temat Polski wydaje mi się to wielce prawdopodobne.



                                  PS. Też zwróciłem na to uwagę, ale nie zmieniałem, bo wtedy niechybnie groziłby mi zarzut manipulowania cytatami.

                                  --
                                  Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu.
                              • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 14:00
                                Żródło na stół.
                                Widzę tu tezę, że Stalin przyczynił się do powstania Solidarności, a nie pochwałę zbrodni Stalina.
                                Natomiast przede wszystkim widzę tu dużą, spasioną paranoję. Wójciak nie ma prawa krytykować papieża, bo Marks, Engels, Stalin i Castro?! Każdy, komu się nie podoba myśl o współpracy papieża z cudną juntą Videli jest zaplutym komuchem, osobiście odpowiedzialnym za zbrodnie stalinowskie i mordercą polskich akowców, tak?
                                Rossmufki na tym poziomie, delikatnie mówiąc, w ogóle mijają się z celem. I mają się nijak do tematu wątku.
                                • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 27.03.13, 15:41
                                  To słowo w obronie twórczości Urbana – pyszne. Wnioski, które wyciągnęłaś już mniej celne i zupełnie odbiegające od mojej linii myślenia.
                                  Tak gwoli wyjaśnienia jestem ateistą zarówno wisi mi jak i powiewa jakakolwiek krytyka papieża. Niemniej mam uczulenie na obłudę. W toku naszej wymiany myśli rzeczywiście pojawiła się spasiona paranoja.
                                  Otóż bronimy prawa do krytyki, jakiego dopuściła się Ewa Wójciak ( niekryjąca swoich lewackich* przekonań politycznych). Jako ludzie kulturalni jesteśmy nawet w stanie odpuścić nieparlamentarny język ot taka tak artystyczna ekspresja ( artystom wolno więcej). Natomiast, gdy redaktor Michalkiewicz kierując się podobną logiką, (jaką swoją wypowiedź tłumaczy Wojciak) nazywa rzeczoną słowem na p…. nóż nam się w kieszeni otwiera.
                                  I ja właśnie o tym.

                                  --
                                  palikot nie pokazywał kut*sa, palikot pokazywał rekwizyt w sposób campistyczny. - /thank's 8macek/
                                  • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 28.03.13, 02:30
                                    Nie. Wójciak się zapewne popieprzyły ustawienia, co niejednemu się pieprzą i za to przepraszała. A pan Michalkiewicz zamierzył publiczny tekst i go popełnił i naszpikował cuchnącą kupą strzeloną dumnie na środku i z poczuciem misji.
                                    Nie widzę tu cienia równowagi.
                                    Tu mi się nóż w kieszeni otwiera.
                                    I zawsze będzie.
                                    • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 28.03.13, 11:10
                                      Otóż nie, Madziu, nie przepraszała
                                      "Później - w lokalnej telewizji - nie zamierzała tłumaczyć się ze swoich słów. Wręcz przeciwnie, była z siebie dumna"

                                      To jest inwektywa, zgadzam się i nie mam zamiaru o tym dyskutować. Ja się nie wypieram, tego nie kryję i nie chcę się z tego wycofać. Tak myślę o tym panu i podtrzymuję swoją opinię. (...) Nie mam poczucia, że kogoś obraziłam"

                                      I następny fragment tekstu z wywiadu jaki udzieliła "Wyborczej":
                                      [ O swoich motywacjach]

                                      "- Nienawidzę popadania w stan zgorszenia, jakie widzę w społeczeństwie, w waszej gazecie a nawet w ulubionym TOK FM. Tak mnie to drażni, że jestem w stanie poprzeć każdego skandalistę, by poczuć ten dreszcz, gdy widzę świętoszkowate wzburzenie.

                                      [ O Palikocie]
                                      "Uważam go za jednego z marzycieli, bo jest odważny, oczytany, wykształcony i często przekłuwa ten balon hipokryzji, który wszyscy celebrują.
                                      ( fragment twórczości kumpla Palikota - Urbana, w którym przekłuł balon hipokryzji zamieściłem powyżej)
                                      - sądzisz, że jest szczery?
                                      - Wierzę , że powalczy z tym egocentryzmem, zaściankiem,parafialnym oddaniem
                                      [ to powyżej to deklaracja wiary]
                                      (...) Wiec nazwanie tego wszystkiego raz, a dobrze, to jak rzucenie ciastka w czyjeś czoło, by powiedzieć ,hej, stop. Tak, to ożywcze, zwłaszcza w tym polskim kołtuństwie."

                                      Po takiej deklaracji nie miej pretensji do Michałkiewicza. Rzucił ciasteczkiem by powiedzieć stop.

                                      Kończac dyskusję powiem, że mnie, kosa z karmana wypada zarówno gdy w tym stylu wypowiada się jakiś nawiedzony posTępak, jak ta pani jak i radiopokręcony Michałkiewicz. Tobie nóż się otwiera tylko gdy powietrze zepsuje Michałkiewicz i to nas właśnie w tym konkretnie sporze różni.



                                      --
                                      Puree to tłuczone ziemniaki.
                                      • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 28.03.13, 12:06
                                        Najpierw przepraszała, ale potem... chyba ją z pracy wyrzucali i kilka innych drobiazgów.

                                        Kiciu, postulujesz świętość po jednej stronie?
                                        Bardzo szczególna "psychoterapia", którą tu uprawiasz od pewnego czasu, ma szalenie opłakane skutki. Jeżeli sądzisz, że tym "obiektywizowaniem" na siłę cokolwiek naprawiasz, to gruntownie się mylisz. Długofalowe efekty Twoich działań są porównywalne z efektami jakie uzyskuje Wądzia. I one do niczego dobrego nie prowadzą. Twoja krucjata, jeśli w rzeczywistości nie jest obliczona na sianie nienawiści do PiS z kolegami, przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Dlatego przestaję z Tobą gadać zanim zaprawię w ryło jakiegoś pojeba obitego w kir. A jeżeli jednak mimo wszystko zaprawię, to poproszę, żeby oddał Tobie i to będzie bardzo właściwy adres. Czasy są takie, że każdy z nas trzyma się zębami resztek przyzwoitości, które mu jeszcze zostały. To niełatwe.
                                        W ciągu kilku ostatnich dni podjęłam decyzję, że jeśli kolejne moje dziecko nie będzie chciało spędzić reszty życia na międleniu pojebanych pierdół w tym grajdołku, to ja jestem za.
          • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 14:48


            Czyli nareszcie do Ciebie dotarło.
            Poczułaś to, czego zapewne doświadczyły osoby religijne, gdy media rozpowszechniły słowa lewicującej pani dyrektor.
            Tylko zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak ostro i niesprawiedliwie oceniasz red. Michalkiewicza? Dostosował swój język do poziomu adwersarza.

            A to wszystko sprawia, że jednak definicja wolności słowa podana przez Gat jest jak najbardziej aktualna.
            --
            Dlaczego w morzu jest woda?

            Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu
        • ploniekocica Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 17:06
          Nie czytuję Senyszyn, ale nazywa ona grupę jakąś "kupą gówna" i chałturnikami? Tylko dlatego, że ma inne poglądy? Jeśli tak to paskudna jest.

          Widzisz abstrahując od grubego słowa, bo w gruncie rzeczy ono jest tylko pretekstem Wójciak wyraziła swoją opinię i z ta opinią można się nie zgadzać, można ją podać do sądu, ocenić okrutnie, w końcu można kontestować po kres dni jej sztukę. Ale ta opinia nie ma nic wspólnego z tym, czym się zajmuje i oceną tegoż. Tak samo jak fakt, iż jacyś ludzie kultury słusznie czy niesłusznie jej bronią nie usprawiedliwia Michalkiewicza. Gdyby ci sami ludzie podpisali inny list nie byliby "chałturnikami" i "kupą gówna"?
          Jeżeli wymaga się od innych kultury trzeba ją zachowywać w dwójnasób. I tego się będę trzymać do śmierci.
          --
          "Jakie tempora takie mores"
          • humbak Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 17:38
            Ech... liczyłem że Cię podpuszczę:)
            W temacie pani Senyszyn, piłem do jej wypowiedzi na temat pani Pawłowicz sprzed paru tygodni. Tak dla podpuchy bardziej niż chcąc coś wykazać.
            Stanisława Michalkiewicza bronić nie zamierzam, bo on w pewnym względzie jest jak Korwin. Inteligentne toto i nieraz powie coś bardzo mądrego, ale głupich rzeczy też niemało mówi, bo nazbyt swej ideologii wpływom podlega. W stosunku do wcześniej wymienionego Korwina ma jeszcze ten minus że dużo bardziej od niego dosadnie się wyraża i mnie od swojej publicystki skutecznie odstraszył już dawno temu. Jego działalności dydaktycznej ni naukowej nie znam zaś.
            --
            "Wake up! Time to die."
            Wiadomokto
            • magdolot Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 19:26
              A tutaj sobie postawię kropkę nad "i" nad papieżem. Gdyby ten pan występowawszy w papieskich szatkach z pozycji grzesznika, któremu zdarzyło się pobłądzić, ale not any more - to OK, nie ma sprawy.
              Gdyby się zniżył do kilku tłumaczeń na temat i czegoś w rodzaju ubolewania - to też.
              Ale jak sama ta biała szatka ma spełniać rolę czapki niewidki i nagle psiejsko-czarodziejsko sprawić, że w niej ten pan natychmiast się przeobraża w niepokalany autorytet moralny - to zdecydowanie nie.

              I się sprzeciwiam w imię wolności słowa kneblowaniu paszcz, które się sprzeciwiają robieniu z tego pana następnej ukochanej moralnej maskotki fszystkich Polaków. Dla mnie ten pan jest politykiem, głową obcego państwa Watykan i jako takiego go zniosę, nawet jak mi czasem zadepcze Błonia, ale nikt nie ma prawa narzucać mi go jako autorytetu moralnego, bo ja za takowe polityków nie uważam fcale, bo może jestem gupia, ale aż taka, to nie.

              Z uwagi na czyjeś uczucia religijne mogę się powstrzymać od epitetów, ale jak ktoś zamierza ode mnie żądać szacunku dla papieży, to niech ich lepiej wybiera, bo we mnie się rodzi pytanie, czy już naprawdę w KK nie ma kardynałów z czystym CV?!
              • tw_wielgus Re: Prawicy wolno więcej? 26.03.13, 19:58
                magdolot napisała:

                > A tutaj sobie postawię kropkę nad "i" nad papieżem. Gdyby ten pan występowawszy
                > w papieskich szatkach z pozycji grzesznika, któremu zdarzyło się pobłądzić, al
                > e not any more - to OK, nie ma sprawy.


                Nie, kropkę nad i postawił Jakub Śpiewak.
                www.fronda.pl/a/tylko-na-frondapl-fundacja-kidprotect-przedstawia-zdjecie-jana-pawla-ii-jako-pedofila%2C27144.html
                --
                lepiej mieć parkinsona i połowę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić.
    • witekjs Re: Wolność słowa 28.03.13, 15:20
      Przypadkiem trafiłem na rozmowę, która jest doskonałą ilustracją wolności słowa w Polsce.

      vod.gazetapolska.pl/3733-rozmowa-niezalezna-jaroslaw-kaczynski?utm_source=gp&utm_medium=tytul&utm_campaign=vod
    • ave.duce Nagana dla Ewy Wójciak 05.04.13, 16:44
      www.gloswielkopolski.pl/artykul/799099,ewa-wojciak-zostala-ukarana-za-wypowiedz-o-papiezu,id,t.html?cookie=1
      --
      ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
      > Forum ze Dworum/Freedom
      • damakier1 Re: Nagana dla Ewy Wójciak 05.04.13, 17:38
        A czy została Ewa Wójciak umieszczona w gazetce ściennej Rady Miasta Poznania, w rubryce "niegrzeczni"? Może ktoś wie, bo pod tym linkiem to za darmola niczego się dowiedzieć nie można.
        --
        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        (aut.: ToJaJurek)

        Wrona i inne zwierzaki
    • tw_wielgus Re: Wolność słowa 09.04.13, 18:49
      Centrum Szymona Wiesenthala zaprotestowało w liście do prezesa PAN Michała Kleibera przeciwko antysemickiemu wywiadowi, jakiego magazynowi Focus Historia Ekstra udzielił historyk Krzysztof Jasiewicz z okazji 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Centrum domaga się jego zawieszenia i skazania go na intelektualne wygnanie.



      ploniekocica napisała:

      > co to znaczy Waszym zdaniem? Tu i teraz. W Polsce w 2013 roku. W 144 dniu zimy
      > złej huhuha.
      >
      > Gdzie wolno? Co wolno? Czego nie wolno? I co wolno za to, czego nie wolno?
      >


      --
      Puree to tłuczone ziemniaki.
      • gat45 Re: Wolność słowa 09.04.13, 19:20
        Lepiej by było, żeby nikt nie musiał się domagać intelektualnego wygnania - wyraził się Gat wieloznacznie.

        Nie popieram ani wywiadu, ani reakcji Centrum Wiesenthala. Oba mnie mierżą (w stopniu niezupełnie równym, przyznaję). Zabronić nie mam prawa, w cichości ducha żałuję, ale się do tego nie przyznam nawet na mękach.
        • tw_wielgus Re: Wolność słowa 09.04.13, 19:41
          Nie zgodzić się z Tobą nie sposób.
          Pisaliśmy już o tym w „tamtym” wątku. Lepiej by było gdyby, ale widać nie tak jest świat skonstruowany i możemy tylko sobie pobolewać nad jego marną budową.

          --
          Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
          Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
          • gat45 Pozwól, że podsumuję swoje stanowisko 09.04.13, 20:13
            w sprawie wolności słowa : innym wolno więcej.

            Ale ci, którzy według mnie pozwalają sobie na zbyt wiele, narażają się na ostracyzm z mojej strony. To w ostateczności, przedtem cała gama uczuć : od zmarszczenia nosa i lekkiej niechęci przez zdecydowane unikanie, pogardliwy uśmieszek, zakwalifikowanie do grupy osób nieciekawych i tak dalej. Nie jest to kara ani dotkliwa, ani groźna dla kogokolwiek oprócz mnie. Kilka razy w życiu wydałam już wyroki śmierci cywilnej. Część skazańców dotąd nie zdaje sobie sprawy z wykonanej egzekucji.

            Woltera lubię czy nawet wielbię miejscami, ale nie jestem pewna, czy biłabym się na śmierć i życie, żeby tylko każdemu wolno było swoje głupoty głosić. Raczej jestem pewna, że nie. Tym bardziej palca bym nie podniosła do walki o wolność wasnego słowa. Nie muszę.
            • ave.duce Pozwalam ;) 10.04.13, 07:50
              gat45 napisała:

              > Woltera lubię czy nawet wielbię miejscami, ale nie jestem pewna, czy biłabym si
              > ę na śmierć i życie, żeby tylko każdemu wolno było swoje głupoty głosić.

              Niech sobie głosi - na dowód własnej głupoty, ale niech za to ponosi odpowiedzialność.

              Prof. Jasiewicz rzekł:

              „Owe bzdury i dane z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajemnicy. Otóż skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, » co się działo na obrzeżach Zagłady «, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu”.

              Jaka byłaby reakcja "obrońców wolności słowa (prof. Jasiewicza)", gdyby jakiś ukraiński prof. napisał np. tak:

              Owe bzdury i dane z sufitu o Polakach zamordowanych przez UPA to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej polskiej tajemnicy. Otóż skala ukraińskich zbrodni była możliwa dzięki aktywnemu udziałowi Polaków w procesie mordowania swojego narodu.

              --
              ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
              > Forum ze Dworum/Freedom
              • gat45 Dziękuję za pozwolenie 10.04.13, 08:07
                ave.duce napisała:

                [...]
                >
                > Jaka byłaby reakcja "obrońców wolności słowa (prof. Jasiewicza)", gdyby jakiś u
                > kraiński prof. napisał np. tak:
                >
                > Owe bzdury i dane z sufitu o Polakach zamordowanych przez UPA to właśnie pro
                > jekcja zmierzająca do ukrycia największej polskiej tajemnicy. Otóż skala ukraiń
                > skich zbrodni była możliwa dzięki aktywnemu udziałowi Polaków w procesie mordow
                > ania swojego narodu.

                >

                Jesteś pewna, że chcesz usłyszeć moją odpowiedź ?
                Bo ja jestem pewna, że nie mam ochoty odpowiadać.
              • ave.duce Cała ... 14.04.13, 14:40
                ... Czy Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust?

                W pewnym stopniu tak. Przyczyną tego był przedwojenny antysemityzm, który nie przygotował ich moralnie do tego, co miało się dziać podczas Zagłady. Nośnikiem tego antysemityzmu były dwie instytucje. Ugrupowania tworzące obóz narodowy oraz Kościół katolicki
                ...

                --
                @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                > Forum ze Dworum/Freedom
                  • ave.duce Re: Cała ... 15.04.13, 13:57
                    Ale co ma do tego niedouczona republikanka Debbie Schussel?
                    --
                    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                    Forum ze Dworum/Freedom
                    • witekjs Re: Cała ... 15.04.13, 17:28
                      ave.duce napisała:

                      > Ale co ma do tego niedouczona republikanka Debbie Schussel?

                      Ona chyba nie jest, niedouczona...
                      Mają ze sobą wiele wspólnego, głęboką niechęć do Polski i Polaków oraz są znanymi publicystkami zajmującymi się relacjami Żydowsko-Polskimi.
                      Wydaje mi się, że jest to smutne, że czytając je możemy zastanawiać się nad tym, czy nasz przyjazny dialog jest możliwy...

                      Witek
                      • magdolot Re: Cała ... 15.04.13, 17:44
                        > Mają ze sobą wiele wspólnego, głęboką niechęć do Polski i Polaków oraz są znany
                        > mi publicystkami zajmującymi się relacjami Żydowsko-Polskimi.

                        ???

                        en.wikipedia.org/wiki/Alina_Ca%C5%82a
                        en.wikipedia.org/wiki/Debbie_Schlussel
                    • witekjs Re: Cała ... 16.04.13, 10:17
                      Droga Ave.
                      Jak wiesz, rozmawialiśmy o tych problemach kilkakrotnie i wydawało mi się, że nam obojgu zależało,na wzajemnym zrozumieniu i prowadzeniu rozmowy z życzliwością.
                      Nie są to sprawy łatwe, szczególnie dla osób bez przygotowania historycznego.
                      Niejednokrotnie publikowane prace, wyzwalają negatywne reakcje oraz niechęć do poznawania i zrozumienia, tych bardzo trudnych spraw.
                      Wydaje mi się jednak, że nie powinno się tak reagować...

                      Pozdrawiam. Witek

                      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,123480568,123569575,Re_u_Lisa_i_nie_tylko_.html
                      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,123480568,123588214,Re_u_Lisa_i_nie_tylko_.html
                      • ave.duce Re: Cała ... 16.04.13, 12:42
                        witekjs napisał:

                        > Wydaje mi się jednak, że nie powinno się tak reagować...

                        O czyją reakcję chodzi? O moją? Jeżeli tak, to nie za bardzo rozumiem Twoją - czyli postawienie na jednym poziomie ww. pań.

                        >
                        > Pozdrawiam. Witek

                        Również, Ave
                        --
                        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                        > Forum ze Dworum/Freedom
                        • witekjs Re: Cała ... 16.04.13, 15:38
                          ave.duce napisała:

                          > witekjs napisał:
                          >
                          > > Wydaje mi się jednak, że nie powinno się tak reagować...
                          >
                          > O czyją reakcję chodzi? O moją? Jeżeli tak, to nie za bardzo rozumiem Twoją - c
                          > zyli postawienie na jednym poziomie ww. pań.
                          >
                          > >
                          > > Pozdrawiam. Witek
                          >
                          > Również, Ave

                          Miałem na myśli nas wszystkich, biorących udział w tych rozmowach.

                          Pozdrawiam. Witek
                            • witekjs Re: Cała ... 16.04.13, 18:15
                              ave.duce napisała:

                              > witekjs napisał:
                              >
                              > > Miałem na myśli nas wszystkich, biorących udział w tych rozmowach
                              > .
                              >
                              > Nic nie rozumiem :(

                              Ave !
                              Czy nie miewasz, czasami zniechęcenia do prowadzenia, nawet bardzo ciekawych i ważnych rozmów ?
                              Czy nie wydaje Ci się, niekiedy że nie jesteśmy w stanie niczego zmienić ?
                              Czy nie miewasz nastroju, w którym wydaje Ci się, że twoje próby zrozumienia rozmówców i przyjaznego dialogu, mogą być bezowocne?
                              Że może sam nic nie wiesz, lub błądzisz?

                              Pozdrawiam serdecznie. Witek :)
                              • ave.duce Re: Cała ... 16.04.13, 18:28
                                Sama wiem, że nic nie wiem ...

                                Pozdrawiam.
                                --
                                ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
                                > Forum ze Dworum/Freedom
                                • magdolot Re: Cała ... 16.04.13, 23:06
                                  A ja jusz wiem dlaczego i po co akurat teraz akurat ten pan z Rzepy zrobił akurat taki wywiad.
                                  Podejrzewałam jusz wcześniej, ale teraz to wiem.
                                  • ave.duce Re: Cała ... 19.04.13, 09:28
                                    o gaTaj, bo ja wiem, że nic nie wiem, więc nie mogę.
                                    --
                                    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                                    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                                    > Forum ze Dworum/Freedom
              • ave.duce Trafiony, zatopiony :( 26.04.13, 16:15
                ... Problem z kresami II RP i rzeźią wołyńską jest tego rodzaju że sobie na to zasłużyliśmy. ...
                --
                ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                Forum ze Dworum/Freedom
                • witekjs Trafiony, zatopiony :( - Kresy II RP 27.04.13, 08:20
                  ave.duce napisała:

                  > ... Problem z kresami II RP i rzeźią wołyńską jest tego rodz
                  > aju że sobie na to zasłużyliśmy.
                  ...


                  Myślę, że większość z nas nie zna problematyki Kresów Wschodnich i błędów polskiej polityki wschodniej.
                  Jeszcze do niedawna, nie tylko nie dyskutowano o tym, ale nie można było znaleźć literatury.
                  Możliwe, że w podanym przez Ciebie wątku, może być nie mało interesujących materiałów.
                  Tymczasem przeczytałem kilka, zwięzłych prac:

                  www.kresy.pl/kresopedia,historia,miedzywojnie?zobacz/polityka-ii-rzeczypospolitej-wobec-ukraincow-1
                  www.kresy.pl/kresopedia,historia,wojna-o-granice?zobacz%2Fwyprawa-kijowska
                  www.kresy.pl/publicystyka,reportaze?zobacz%2Flwow-contra-polska
    • gat45 Gat nie myśli szybko 11.04.13, 09:13
      ale jak coś go zainteresuje, to obraca temat w głowie, rozkłada na czynniki, analizuje, a potem w bólach rodzi syntezę (bo Gat to model typowo analityczny, z syntezą gorzej). I oto co Gatu wyszło :

      1.Przeciwnicy i zwolennicy wolności słowa jako absolutu nie różnią się systemem wartości czy nawet jakąś jedną ideą z takiego systemu wyjętą. Różnica polega na ocenie skutków, jakie wolność słowa przynosi. Podświadomie każdy na bieżąco skanuje zawartość swojej pamięci, z wyników sporządza rachunek strat i zysków i wychodzi mu fte abo wefte. Dlatego najczęściej we wczesnej młodości jest się ZA, a potem krzywa spada:(

      2. To nie gorliwi zwolennicy wolności słowa są praktykami. Ktoś, kto się nad zjawiskiem rzeczywiście zastanowił, na ogół sam się ogranicza. Wychodzi paradoks : idei bronią ci, którzy z niej niewiele korzystają. Bronią jej niestety często dla półgłówków obdarzonych donośnym głosem i pozbawionych hamulców. Paradoks paradoksem, a sytuacja niebezpieczna wielce.

      Mam jeszcze wnioski 3) i 4), ale czasu już nie mam. I chyba zresztą sama nie jestem ich pewna.
      • witekjs Re: Gat nie myśli szybko 12.04.13, 10:28
        Dzień dobry Gat.
        Prawdziwe jest to, co napisałaś i szkoda, że jeszcze nie mogłaś przekazać nam wniosków 3) i 4).

        Przepraszam, że nie mogę czekać i się odezwałem ale niedługo będę musiał iść do pracy i wrócę wieczorem.

        Jestem pod wrażeniem wczorajszych komentarzy na temat wypowiedzi Macierewicza, który w straszny sposób demonstruje, czym dla niego jest "wolność słowa"...
        Wydaje mi się, że w tym momencie, już powinny pojawić się jakieś konsekwencje prawne.
        We wczorajszych komentarzach, bardzo ciekawa była rozmowa z Profesorem Krzemińskim w "Kropce nad i" Moniki Olejnik.
        Po raz pierwszy, od dawna usłyszałem z Jego ust , jednoznaczne określenie postępowania Macierewicza, jako zachowanie paranoiczne.
        Zastanawialiśmy się nad paranoją polityczną, co nie dziwne w 2007r, w tym czasie kupiłem doskonałą książkę pod tym tytułem.

        Pozdrawiam. Witek

        www.polityka.pl/kraj/224415,1,paranoja-polityczna.read
        forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,135196771,_PARANOJA_POLITYCZNA.html

    • ploniekocica nomen omen Ślepokur 16.04.13, 17:12
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13749341,Mowil_o__wyprawieniu_na_tamten_swiat__dziennikarzy.html?lokale=warszawa&v=1&obxx=13749341#opinions
      --
      "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
    • ploniekocica Re: Wolność słowa 19.04.13, 09:10
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13766063,Prokuratura_chce_scigac_Ewe_Wojciak__Za_wpis_na_Facebooku.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
      --
      "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling