Gość: tuya IP: *.pinnex.com.pl 21.02.05, 15:12 Warto? Wypatrzylam w merlinie i mnie ciagnie zeby kupic i powspominac uliczki Barcelony;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lipa55 Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 21.02.05, 20:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=20564059 Odpowiedz Link Zgłoś
knura Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 22.02.05, 08:40 Myslę, że wart. Czytałam wiele pozytywnych recenzji. Boje się tylko "szału" na ksiązkę jak w przypadku Kodu L.D. Książkę kupie ale poczekam aż ktoś wystawi na allegro :) Czy jest jakis skuteczny sposób aby przestac kupowac ksiązki? Przecież ja juz bankrutuję :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yayo Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:52 całe 500 (chyba)stron połknęłam jednym chapnięciem!:)) a sposobu na niekupowanie ksiażek niestety nie ma...moje niedługo wypchną mnie z mojego mieszkania:)) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: w3cache.* / *.2-0.pl 22.02.05, 21:05 w niedziele w empiku 3/4 kupujacych ksiazki kupowalo wlasnie te...chyba jednak warto:-) iza Odpowiedz Link Zgłoś
knura Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 23.02.05, 08:06 Ja jendak też wczoraj zakupiłam :) Jeszcze tylko 35 stron "Kronik abisyńskich" i zabieram się za czytanie. To nic, że obrona za parę dni i nic jeszcze nie umiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
tuya Kupilam:))) 23.02.05, 08:15 I nie zaluje! rzeczywiscie czyta sie troche jak Perez-Reverte. Juz zaczynam kombinowac z ta wycieczka do Barcelony, szkoda ze dopiero po zakupie sie doczytalam ze w wydaniu z twarda oprawa jest plan miasta z lat 50. Te zdjecia sa rzeczywiscie klimatyczne! Odpowiedz Link Zgłoś
tuya potem pogrzebalam w necie i... 24.02.05, 08:24 znalazlam informacje, ze autor pisze juz druga czesc:))) A wogole to maja byc trzy, wszystkie beda sie dzialy w Barcelonie, tyle ze ta druga dzieje sie wczesniej niz cien wiatru. I jeszcze w jakims wywiadzie bylo ze moze zrobia film na podstawie ksiazki - to by moglo byc ciekawe, bo autor jest scenarzysta filmowym. I znalazlam tez fragment oryginalu: miarroba.com/foros/ver.php?foroid=226284&temaid=3343023 jak zwykle tekst oryginalu jest o niebo zabawniejszy, niestety pewne smaczki sa nieprzetlumaczalne:( Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: potem pogrzebalam w necie i... 25.02.05, 15:36 Czytalam dawno temu (wloska wersja) :) i zachwycila mnie....Barcelona. Krazylam sobie z mapa i z wspomnieniami. A ksiazke przeczytalam jednym haustem wraz z inkaustem. :) Warto. Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siill Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 22:37 czy faktycznie twarda oprawa ma plan Barcelony z lat 50'? Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica plan Barcelony 26.02.05, 22:54 znajdziesz po wewnętrznej stronie okładek twardego wydania. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 11:46 Właśnie przeczytałam i polecam. Jest to klasyczna, dobrze skonstruowana powieść. Mogę tylko zgodzić się z obiegowymi porównaniami do powieści A.P. Reverte i Umberto Ecco. Nie jest jednak książka, która pozostaje na długo w pamięci, skłania do przemyśleń, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
cecyl Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 12:40 Haniu Dwucyfrowo; z pamiecia jeszcze poczekaj. Nigdy nie wiadomo kiedy jakas ksiazka zaczyna nas przesladowac. A w ogóle, nie zauwazylas, ze tak jakos dziwnie czujemy sie skonfundowani kiedy przeczytamy, nawet z przyjemnoscia, jakas ksiazke, ale ta przyjemnosc dziwnie nas uwiera, bo wlasnie z ostatnia strona szybko zapominamy, bo nie sklania do przemyslen, bo chyba banalna (ale pare dni zesmy na ten banal poswiecili). Jakbysmy zdrade popelnili, wobec tej jedynej Literatury. Mnie Cien wiatru tez dziwnie uwieral, ale chyba dlatego, ze nie sadzilem, iz tak tesknie do lektur "naiwnych" i "pierwszych". Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 14:26 Nadal podtrzymuję, że jest to świetna klasyczna powieść. Z tego, że nie skłania do refleksji, nie zostaje na długo w pamięci, nie czynię zarzutu, bo ile książek to potrafi? Przyznam, że przeczytałam ją "jednym haustem" w ciągu jednego dnia i kawałka nocy. Trudno ją odłożyć i pójść spać, czekać na dalszy ciąg do rana. PS. I jak dobrze przetłumaczona :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Recenzja w Polityce;-/ 02.03.05, 14:36 Miałam ją sobie kupić na weekend. Przeczytałam ww. recenzję (dobra mini- recenzje, zajawkę) w dzisiejszej Polityce, że niby Harry Potter dla dorosłych, że przegadane, że dziecinne itd. No i sama już nie wiem. Zgadzacie się z tymi zarzutami? pozdr, ksywa Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Recenzja w Polityce;-/ 02.03.05, 14:42 Nie, nie zgadzam się, że to Harry Potter dla dorosłych. Przegadane? Może autor(ka) recenzji lubi książki o objętości poniżej 200 stron? Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica \Recenzja w Polityce - no właśnie! 02.03.05, 15:12 Ja wiem, że kupię :-) ale ta recenzja też mnie zdźiwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 15:28 "Mogę tylko zgodzić się z obiegowymi porównaniami do powieści A.P. Reverte i Umberto Ecco. Nie jest jednak książka, która pozostaje na długo w pamięci, skłania do przemyśleń, itd." To znaczy ze Reverte sklania do przemyslen? Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 16:10 Mimo że nie do mnie, wtrącę się. Wiesz, z tymi "przemysleniami"... Wszystko zależy od tego, co komu w duszy gra, z czym się skojarzy, potrąci akurat te wewnetrzne struny, których ktoś inny nie posiada... IMO do przemysleń potrafi skłonić nawet jedno przypadkowe zdanie w jakimś niekoniecznie genialnym kryminale. Żeby nie być gołosłowną: lekturę Cmentarzyska bezimiennych statków (wiem, że nawet niespecjalnie dobrze ocenionego przez wielbicieli APR;) przerywałam co parę kartek, bo natrafiałam na coś, co mnie "brało". Tyle. pozdr, ksywa Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 16:44 hmm, pewnie nie jestem tak wrazliwy, Grisham czy harlequins tez nie sklaniaja mnie do przemyslen. Moze dlatego iz nie widze tam glebszej mysli. Nie oznacza to iz lektura nie jest przyjemna, po prostu taki "zabijacz czasu". Odpowiedz Link Zgłoś
cecyl Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 17:50 Na tym samym forumie, ale pod hasłem "Ledwo zaczęłam lekturę..." (też o Zafonie) załączyłem recenzję z Polityki Aleksandra Kaczorowskiego. Strzela z armaty do wróbla, bo "Cień wiatru" naprawdę chce byc tylko dobra, rozrywkową lekturą, taką jaka lezy u podstaw literatury. Odnosze wrażenie, że Kaczorowskiego diabli biora, że książka jest czytana. Ot polska rzeczywistość krytycznoliteracka (żeby tak rzec) - zero życzliwości wobec materii, na której zawodowo się stoi. Osobiście uważam te "recenzję" za wredną. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 19:31 A to z czego, brochu, wysnułeś?! Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 19:51 nic nie wysuwam. Cytat podalem, byc moze iz jest to nieszczesliwe zestawienie zdan. Byc moze faktycznie u Reverte jest jakas glebia. Chcialem wylacznie poznec niezwykle interesujace aspekty glebii w lit Reverte jesli takowa istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 02.03.05, 21:21 Nieszczęśliwe zestawienie zdań, li i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iica Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 23:00 Hmmm nie stawiałabym na jednej półce Zafona, Reverte i Umberto Eco. Chyba, że ktoś z całego dorobku Eco przeczytał tylko "Imię róży". Ale i wówczas bym polemizowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 02.03.05, 19:57 Połknęłam w dwa dni...faktycznie dobrze napisane, przykuwające. lae zakończenie nieco rozczarowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D.D Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 20:09 TO PRAWDA,ŻE JEST TO PIERWSZA CZĘŚĆ Z TRZECH? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakładka Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:34 No cóż, wygląda na to że tak. To jest debiut powieściowy Zafona, ale kontynuując sukces, będze pisał jeszcze dwie książki o Barcelonie. To informacja z oficjalnej strony powieści, której obejrzenie polecam (z racji zdjęć, hiszpańskiego fragmentu i ciekawego układu), po wejściu na stronę trzeba kliknąć "Ir la site" w prawym dolnym rogu: <a href="www.lasombradelviento.net/" >www.lasombradelviento.net</a> Dla tych co już czytali - wspaniałą okładkę ma wydanie amerykańskie - fotografia nadpalonej i wygniecionej :) Co do porównań z U.Eco i Perez-Reverte zgadzam się, że nie ma z nimi wiele wspólnego. Jednak z pewnością czyta się szybko - "czytadłowato" :) nie jest źle. Ale to nie jakieś epokowe dzieło :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rawita Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.autocom.pl 06.03.05, 12:46 Przed chwilą skończyłam. Bardzo wciągające czytadło, ale w kwestii porównań z Umberto Eco to gorąco protesuje!! Moim zdaniem "Cień wiatru" to powieść fajnie skonstrułowna, dobrze się czyta, ma niesamowity klimat, ale rzeczywiście nie ma głębi. I faktycznie jest przegadana i dziecinna. Mamy w niej do czynienia z wybitnym nagromadzeniem tragicznych życiorysów. Każda postać, która się pojawia chociaz epizodycznie, jest obciążona jakąś do bólu koszmarną i posępną historią życiową. Od połowy książki naprawdę zaczęłam mieć z tego niezły ubaw. Co jak co, ale ponury klimat (i jakiś taki "ekstrementowy") to ten autor naprawde potrafi budować. Rzuciło mi się też w oczy, że główne bohaterki mają wyjątkową łatwośc zachodzenia w ciążę, a lekarze wyjątkową szybkośc jej stwierdzania. Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 30.03.05, 13:51 skończyłam czytać wczoraj i... jestem rozczarowana co by nie powiedzieć:). Dlaczego? ano dlatego, ze jak przeczytałam fragment w Rzeczy o książkach ( Kiedyś usłyszałem, jak jeden z klientów ojca powiedział w księgarni, że niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później – i nieważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć – wrócimy.), jak zobaczyłam piękna okładkę, jak zobaczyłam zdjecia w ksiażce to nastawiłam się na jakies wielkie lietrackie przeżycie. na książkę, która stanie na półce z etykietką - jedna z najlepszych. Tak, tę książkę czyta się dobrze, bardzo wciąga. W kategorii literatura popularna - wysoka ocena. Mój problem polega na tym, że ja nastawiłam się na literaturę z najwyższej półki, a dostałam książkę przygodową - dobrą zarówno dla 15 latka jak i osoby dorosłej, momentami naiwną dośc... trzeba to przyznać. Dlatego uważam, ze recenzent Polityki nie popełnił jakiegoś karygodnego czynu - po prostu napisał to co czuje po przeczytaniu książki. Czuję to samo - lekki zawód, choc czytało się z przyjemnoscią, jak lekturę z dzieciństwa... ale oczekiwania dużo większe, gdyby tak autor zbudował akcję wokoł kilku genialnych mysli dotyczących samej literatry, rezygnując z nadmiernej senscacjności.. ech... mielibysmy coś wielkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 30.03.05, 13:53 no bo trzeba oddać Zafonowi, ze przytrafiło mu się w tej ksiażce kilka naprawdę ładnych myśli dot. literatury...szkoda,ze tego nie wykorzystał Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 30.03.05, 21:14 Oprócz kompletnie chybionej recenzji w "Polityce" warto przeczytać tę, która ukazała się dziś w dodatku do "Tygodnika Powszechnego" (Bartosza Staszczyszyna). Podpisuję się pod nią obiema rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 31.03.05, 08:30 a gdzie można ją znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 31.03.05, 08:48 Po wszystkich Waszych wypowiedziach już wiem,że tej ksiązki nie kupię. zdaje się,że to zupełnie nie mój klimat. Poza tym zestawienie Eco i Reverte to dla mnie jakaś kompletna pomyłka, ale może to ja się mylę Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 31.03.05, 09:59 Nie, nie mylisz się, to zestawienie nie jest, hmm, zasadne Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 31.03.05, 10:46 Przecież napisałam: w ostatnim numerze "Tygodnika Powszechnego". Na internetowej stronie jeszcze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 10:55 usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.rec.ksiazki&tid=1029036 Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 31.03.05, 15:02 Kończę czytać. Wiem, o co chodzi, ale uczucia mam mieszane. "Cień wiatru" to taki ichni "Zły" Tyrmanda? Tu Warszawa, tam Barcelona. Powieść o mieście. To kupuję, atmosferę Barcelony odczuwa się wyraźnie! Przeszkadza mi, iż postacie cechują się szczątkową,bądź żadną psychologią. Nie są wiarygodne. Miłość na śmierć i życie w wieku 17 lat? Pamięć o niej i niemożność ułożenia sobie przez to życia? A Julianem Caraxem miałam czasem ochotę mocno potrząsnąć, coby się wziął w garść i przestał żyć na koszt zakochanej w nim kobiety! (Nuria). (Cóż, mam duszę księgowej). Lecz zdaję sobie również sprawę, iż z założenia nie jest to powieść realistyczno-psychologiczna! Co my tu mamy: powieść gotycka, utwór romantyczny z typowym romantycznym bohaterem przeklętym, niezrozumianym przez otoczenie, prześladowanym przez siły zła, również zgrabna telenowela z myszką. Stylizacja zamierzona, opowieść "bajeczna"-można odnaleźć w ten sposób swoje marzenia, dziecko, którym każdy kiedyś był, spełnienie pragnień o szczęśliwym życiu, sprawiedliwość. Książkę z powodów obiektywnych czytam w sposób nieco "rozrywany", co zapewne wpływa na taki, nie inny odbiór. Chyba potrzebuję dystansu, aby móc ją "kompletnie" ocenić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalicja Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón IP: *.autocom.pl 21.04.05, 21:04 Czyta sie jednym tchem... to prawda. Ale jak tylko skonczylam, tu uderzyla mnie nieprawdopodobnosc postaci. A moze po prostu Carax wydal mi sie odpychajacy - kochalo go tylu ludzi, tylu ludzi poswiecilo sie dla niego - a mi sie wydal zarozumialym bufonem, uwazajacym, ze to jest zupelnie naturalne. Nic sie nie staral i pozwlal wszystkim skakc kolo siebie, tylko bral i bral! Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 22.04.05, 17:38 Dokładnie, moja droga, dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
flakonka Re: "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón 15.05.05, 15:26 lemuriza podpisuję się pod tym co napisałaś :) bardzo się rozczarowałam. faktycznie jako literatura popularna bardzo udane a ja się po prostu spodziwałam trochę więcej... te kobiety, u których ciążę wykrywano po 2 dniach ... cóż... może autor niewyedukowanyw tej kwestii?? chciałabym też rozwiązanie nie domyśleć się już od pierwszych stron, ale to inna kwestia w końcu to nie agathe christie :P pana kaczorowskiego nie trawię, ale tym razem wyjątkowo się zgadzam... Odpowiedz Link Zgłoś
cecyl Re: Do flakonki 15.05.05, 18:20 Niemniej dałaś artyście szansę do ostatniej strony, jak mniemam? Jeśli tak - to wbrew temu, co twierdzisz - bardzo skutecznie wiódł cię on na pokuszenie. Dziwię sie tym wszystkim ( a trochę ich jest, z egzaltowanym Kaczorowskim na czele - właśnie przyznał Nobla) którzy wprost lub okrężnie dają do zrozumienia, że czuja się zawiedzeni "Cieniem wiatru" bo spodziewali się Słowa niemal Bożego, a dostali 500 stron słów zbyt lekkich. Ale to nie Ruiz Zafón oszukuje. Wczytajcie się dokładnie, a zobaczycie, że powieści Juliana Caraxa tak fascynujące naszego bohatera, są bardzo bliskie kiczowatego bezguścia wielu powieści z epoki artdeco - modernistyczna czkawka z awangardową pretensjonalnością. A mimo to nasz bohater gotów jest życie za nie oddać. To jak z idealizowaną kobietą. Ja zazwyczaj jak się rozczarowuję powieścią to już po 30 stronie (najdalej)). A tu malkonteci daja kredyt zaufania na cała książkę, mimo, ze juz po 5 stronie wiedza czym to pachnie i jak się skończy. Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
flakonka Re: Do flakonki 15.05.05, 19:46 ależ ja właśnie mówię, że rozczarowałam się w moich oczekiwaniach (które wynikały głownie musze przyznać z tego co pisano na drugim poście dotyczącym tej książki) i przez zafona nie czuję się oszukana, raczej przez samą siebie :D prawdopodobnie gdybym zaczęła czytać bez tak określonych oczekiwań już na początku powiedziałabym, że to zgrabnie napisana powieść popularna i tyle :) ale padło tyle właśnie słów, porównujących z borgesem, eco itd, że masz rację że spodziewałam się niewiadomo czego. rozczarowanie nie przekreśla więc tego, że dobrze się to czyta :) Odpowiedz Link Zgłoś