Dodaj do ulubionych

Sklonowane bestsellery

IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 02.07.05, 15:32
Od kilku lat można zauważyć w literaturze pewne zjawisko: ilekroć książka
odniesie sukces, to za jakiś czas pojawiają się jej mnhiej lub bardziej
udane ,,klony". I tak po sukcesie ,,Dziennika Brigdet Jones" księgarnie
zalały ,,brigetopodobne" produkcje i nadal się pojawiają, choć już nie jest
to taki ,,zmasowany atak". Może na szczęście swój czas świetności taka
literetura ma już za sobą. Podobnie rzecz się ma z ,,Kodem Leonarda...", bo
oto pojawił się ,,Klub Dantego". No ale trzeba przyznać, że stworzenie
książki podobnej do ,,Kodu..." wymaga od autora większej erudycji niż do
napisania pamiętnika w stylu ,,schudłam dziś blablabla...poznałam faceta
blablabla...szefowa to blablabla.."
Inną kwestią jest jest pojawianie się ,,prawdziwych" autorów, domagających
się horrendalnych odszkodowań, za rzekome ,,ukradzenie" pomysłu. Tak było w
przypadku Harrego Pottera o ile się nie mylę. Czy to tylko zwyła zawiść?
To jest niestety przykre, że tak wielu autorów nie szuka własnych pomysłów na
książkę, tylko wsiada na tego samego ,,konia" i jedzie na nim, dopóki ten nie
padnie, czyli czytelnicy stracą zainteresowanie. Na szczęście jest drugi
biegun, gdzie można znaleźć literaturę ciekawą i niebanalną...
Obserwuj wątek
    • wujo_mike Re: Sklonowane bestsellery 02.07.05, 21:19
      Racja...ale w przypadku Kodu Leonarda był sam pomysł...wykonanie
      beznadziejne...początek obleci, ale im dalej w las tym gorzej.... Klubu Dantego
      nie czytałem, ale zakładam, że po prostu musi być lepszy...
      WM
      • Gość: Krop Re: Sklonowane bestsellery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:50
        Klub Dantego ma tyle wspólnego z Kodem co elektryk z elektrycznym krzesłem...
        Ani tam spisku ani teorii wziętych z księżyca. Jest za to kawał świetnego
        trzymającego w napięciu i pomysłowego thrillera, do tego świetnie osadzonego w
        XIX wiecznych realiach i w widocznym ubóstwieniu autora dla Dantego w szczególe
        a literatury w ogóle. Swietne opisy i ciekawe postacie, do tego wiele z nich
        autentycznie żyjąca i opisana na podstawie wspomnień z epoki. Do tego wszystko
        pięknie napisane a nie jak Kod, na poziomie wypracowania marnego ośmioklasiśty.
        Porównania Klubu z Kodem są naprawdę nie na miejscu, Brown sobie nie zasłużył
        na stawianie w jednym szeregu z Pearlem.
        • biblioteczny_kurz Re: Sklonowane bestsellery 04.08.05, 09:12
          Ja też nie rozumiem co "Klub Dantego" ma wspólnego z "Kodem LD"?! Skąd ludzie
          biorą takie porównania? I jakby tego było mało to na okładce "Klubu..."
          widnieje NA ZACHĘTĘ opinia D. Browna polecająca "Klub..." A kim jest Dan Brown?
          To że zbił kasę na książkach, to równie dobrze bogatszy od niego Bill Gates
          mógł się wypowiedzieć. No jeszcze gdyby Agatha Christie się wypowiedziała albo
          Artur Conan Doyle...ale pewnie o takich autorach w Hameryce mało kto słyszał.

          W kwestii klonowania to najlepszym przykładem jest Dan Brown klonujący Dana
          Browna. Tak się stało jak się stało i czasu się nie cofnie ale przeczytałem
          trzy z czterech jego ksiązek jakie ukazały się na polskim rynku wydawniczym. I
          stwierdzam, że gośc ma chyba jakiś program komputerowy do generowania powieści.
          Toż to wszystko na jedno kopyto pisane. Wpisuje się w rubryki imiona postaci,
          miejsce akcji, rodzaj intrygi i gotowe. No może jeszcze gdzie niegdzie dialogi
          trza dopisać! Scenariusz zawsze ten sam: Samotny bohater + kobieta + tajemniczy
          zabójca + sprawa wagi światowej.
          • autumna Re: Sklonowane bestsellery 04.08.05, 09:39
            No cóż, Sienkiewicz też tak pisał:

            - ON - narwany zabijaka
            - ONA - łagodna, i rozsądna (no, może poza Baśką...), ma na NIEGO zbawienny wpływ
            - TEN TRZECI - okrutnik i kanalia, porywa JĄ

            A wszystko na tle WIELKICH WYDARZEŃ

            Pasuje i trylogia, i Quo vadis..
            • biblioteczny_kurz Re: Sklonowane bestsellery 04.08.05, 10:04
              jak również w setkach innych pozycji literackich.
              Ale "mię" chodziło o to że Brownowskie dzieła są jak spod linijki - ten sam
              schemat różniący się jeno w detalach. Niespodziewane zwroty akcji, kolejne
              zagadki, punkt kulminacyjny i sam finał są niemalże co do strony w tych samych
              miejscach

              W gruncie rzeczy coraz trudniej być oryginalnym (nie twierdzę że to niemozliwe)
              bo zawsze ktos może doszukać się motywów literackich u wcześniejszych pisarzy.
    • eeela Re: Sklonowane bestsellery 02.07.05, 23:39
      To nie zawiść tylko koniunktura. Ludzie chcą zarobić.
    • Gość: Aga Re: Sklonowane bestsellery IP: 194.146.128.* 03.07.05, 00:47
      W przypadku Harry'ego Pottera mamy do czynienia nie tylko z pojawieniem
      się "prawdziwej" autorki (tudzież plotkami, że Rowling zżynała z "Pana
      Kleksa"), ale też z serią naśladowań (jakieś "Serie niefortunnych zdarzeń" i
      inne takie, widziałam masę takich, np. dziewczęcą wersję HP). Zupełnie
      bezsensowne, poza tym zniechęca do czytania pierwowzoru.
      • Gość: ka Re: Sklonowane bestsellery IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 03.07.05, 09:44
        no tak.. przecież powstała rosyjska odpowiedż na Harrego .. Tania się nazywa,
        czy jakoś tak...
      • eeela Re: Sklonowane bestsellery 03.07.05, 10:37
        Dlaczego zniechęca? Zjawiska koniunkturalne nie powinny mieć na to wpływu.
        • Gość: Aga Re: Sklonowane bestsellery IP: 194.146.128.* 03.07.05, 21:40
          Bo w zalewie podróbek gubi się oryginał. Bo wszystkie kampanie reklamowe
          zlewają się w jedno i wywołują odruch obrzydzenia.
          • eeela Re: Sklonowane bestsellery 03.07.05, 22:37
            Kampanie reklamowe nie powinny wpływać na odbiór książki. Moim zdaniem rozsądne
            jest po prostu nie zwracać na to uwagi. Kiedyś miałam podobne odruvhy - im
            bardziej coś okrzyczane, tym większą niechęcią pałałam do książki - nie znając
            jej!!! - i ironicznym wzruszeniem ramion kwitowałam namowy do czytania. Wyrosłam
            z tego, ponieważ zorientowałam się, że w ten sposób można niekiedy stracić dobrą
            lekturę.
            A co jest podróbką, a co oryginałem, doprawdy nietrudno się zorientować.
            • Gość: Aga Re: Sklonowane bestsellery IP: 194.146.128.* 04.07.05, 00:05
              > Wyrosłam z tego, ponieważ zorientowałam się, że w ten sposób można niekiedy
              > stracić dobrą lekturę.

              Bba! Tyle to ja wiem, ale znam masę ludzi, których takie rzeczy potężnie
              zniechęcają.
              • eeela Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 00:15
                To powiedz im to właśnie :-)
      • sol_bianca Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 09:30
        A co ma wspólnego "Seria niefortunnych zdarzeń" z Harrym Potterem? To już każda
        książka o sierotach będzie plagiatem?
        • bumm Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 09:47
          Właśnie! Proszę nie popadać w paranoję, "Seria niefortunnych zdarzeń" to
          zupełnie inna rzecz niż HP - i, swoją drogą, ma swoich naśladowców (cykl o
          Warwick czy jakoś tak)...
        • Gość: Aga Re: Sklonowane bestsellery IP: 194.146.128.* 04.07.05, 10:41
          Nie mam pojęcia, co ma wspólnego, bo nie czytałam. Nie twierdzę też, że to
          jakiś rodzaj plagiatu. Faktem jest, że jest to reklamowane jako "Harry Poter
          bis", "lepsze od Harry'ego Pottera", "mroczniejszy HP" itd.
          • Gość: iica Re: Sklonowane bestsellery IP: *.pan.pl 04.08.05, 08:56
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            > Nie mam pojęcia, co ma wspólnego, bo nie czytałam.
            Jak nie wiesz, to nie rzucaj bezpodstawnych oskarżeń.

            > Faktem jest, że jest to reklamowane jako "Harry Poter
            > bis", "lepsze od Harry'ego Pottera", "mroczniejszy HP" itd.

            To zwykły chwyt reklamowy. A ty nazwałaś "Serię" naśladownictwem HP, sugerując
            że autor _rozmyślnie_ popełnił rodzaj plagiatu.
    • nobullshit Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 01:23
      W dużej częsci przypadków bestsellery klonuje marketing. Ktoś napisał fajną,
      sympatyczną książkę, nie wielką literaturę, ale coś, co da się czytać, napisał
      się całkiem sam z siebie, i to wydawca opatruje ją hasłem "druga /
      polska "Bridget Jones" czy drugie coś tam". Zdarza się, że wydawca daną pozycję
      odrzucił albo trzymał w szufladzie, i decyduje się ja wydać dopiero po sukcesie
      pozycji, która okazała się być czymś podobnym.
      • Gość: ka Re: Sklonowane bestsellery IP: *.hist.uj.edu.pl 04.07.05, 10:39
        to jest kolejna irytująca rzecz - dopisywanie haseł w takim stylu.
        • bumm Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 11:33
          Fakt, to taka maniera wydawców - na każdej książce musi być odniesienie do
          innych książek. Zawsze to jest "skrzyżowanie Chandlera z Joycem", "senegalski
          Charles Bukowski", "klimaty jak z Anais Nin" itd. Wydaje się, że tak można
          ksiąkę skrzywdzić (jak to jest w przypadku "Serii niefortunnych zdarzeń":
          książka oryginalna, a reklamowana jak zrzynka z HP), ale pewnie jest inaczej i
          tak się lepiej sprzedaje. Zakładam, że spece od marketingu na sprzedaży się
          znają - bo już na literaturze niekoniecznie...
      • icegirl Re: Sklonowane bestsellery 04.07.05, 12:34
        To też mnie wkurza. Są książki nieźle napisane, sympatyczne i mogłyby istnieć
        samodzielnie, a tu Wydawca na siłę przylepia im plakietkę "drugiego czegoś tam".
        Czasem to jest krzywda dla książki, ponieważ książka - choć dobra - ma się nijak
        do 'oryginału'.
        Kiedyś mi się tak zdarzyło. Przeczytałam książkę (nie pamiętam tytułu), całkiem
        niezlą i wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam ją w księgarni jako
        "Polską Bridget Jones".
        Totalny bezsens.
        • Gość: K. Mruczek Re: Sklonowane bestsellery IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.05, 14:14
          a kiedy doczekamy się haseł na okładkach w stylu: "Amerykańska odpowiedź na
          Katarzynę Grocholę" albo "Sarivari - Hinduski Chwin"?
          • Gość: ka Re: Sklonowane bestsellery IP: *.hist.uj.edu.pl 04.07.05, 18:13
            oj, chyba sie nie doczekamy...
            • Gość: frotka Re: Sklonowane bestsellery IP: *.arcor-ip.net 05.07.05, 18:37
              A "samotnosc w sieci" ma tez pierwo-klona. No i dlatego nie kupie.
              • Gość: inaa Re: Sklonowane bestsellery IP: *.hist.uj.edu.pl 09.07.05, 12:25
                ,,S@motność..." wcale nie jest taką zla ksążką? a co jest ,,pierwo-klonem"
                jeśli można spytac?
    • Gość: ja czyli nie ty Re: Sklonowane bestsellery IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.05, 23:53
      Najprostsze rozwiązanie to... nie czytać.
      Tak miałam z Bridget Jones. Orginał był super, oszalalam na punkcie panny
      jones. Potem przeczytalam kilka Bridgetpodobnych i zraziłam się na amen. Już
      teraz kiedy widzę różową okadkę lub czytam streszczenie, ze głównym problemem
      bohaterki sa np stringi wżynające się w tyłek- odkładam książke daleeeeko i z
      odrazą.
      • Gość: ka Re: Sklonowane bestsellery IP: *.hist.uj.edu.pl 06.07.05, 11:12
        no bo w sumie ile można czytać takich dywagacji ;-)
    • kawa_malinowa Re: Sklonowane bestsellery 09.07.05, 12:27
      W zwiazku z tym wątkiem przypomniało mi się, ze wydawca okreslił Irinę
      Dienieżkinę rosyjską Dorotą Masłowską. Bez sensu to porównanie było
      kompletnie. Inne półki, inna grupa docelowa czytelników, inny styl, inne
      konwencja... A wspólny chyba jedynie młody wiek i pewna brutalność. Nic więcej.
    • autumna Re: Sklonowane bestsellery 04.08.05, 08:37
      Ja się zetknęłam kiedyś z wypowiedzią osoby pisującej jak na razie opowiadania do czasopism, że wydawnictwo może przyjęłoby jej ksiązkę, pod warunkiem, że przerobi swoją bohaterkę na byznesłoman ;-) Tekst o kobiecie, której marzeniem było siedzieć w domu, zajmować się dwojgiem dzieci i która pracę uważała za zło konieczne, uznano za "niekomercyjny". Nic dziwnego, ze potem wszystkie książki są takie same.
    • blue.berry Re: Sklonowane bestsellery 04.08.05, 08:47
      chcialam tylko przypomniec ze idea na "Kod..." nie jest pomyslem Browna. jest
      czystym rżnięciem z ksiązki Swięty Grall, Świeta krew panów Baigent Michaela,
      Leigh Richarda i Lincoln Henry'ego napisanej dobrych pare lat temu. z tym ze
      oni napisali ksiazke ktora byla podusmowaniem pasji ich zycia a Brown
      postanowil w odpowiednim czasie zarobic kase.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka