Gość: monia
IP: 217.97.138.*
21.08.02, 11:37
...czyli o książkach, po które sięgacie kolejny raz, na przykład w trakcie choroby. Stan podgorączkowy, w gardle
pali, z nosa cieknie, życie jest ciężkie (głowa też), wiec skuleni pod kołdrą sięgamy po....no, własnie! Cos
sprawdzonego, raczej lekko- niż ciężkostrawnego ale nie głupiego. Koniecznie cos ciepłego!
Mnie się swietnie choruje przy książkach Shirley Jackson "Poskramianie demonów" i "Życie wsród dzikusów".
Baardzo optymistyczne i swietnie się czyta. Kto zna, ten zrozumie.
Magdalena Samozwaniec i Wiech - jak zasnę w trakcie, to po przebudzeniu zaczynam następny felieton.
"Rok w Prowansji" Mayle'a rozgrzewa i poprawia apetyt...
No, jakie następne propozycje? Tylko szczerze (ale bez Harlequin'ów, proszę!). Sezon chorobowy się zbliża...:-)