Dodaj do ulubionych

Victoria Beckham : 'I have never read a book'

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 17:44
LONDON (AFP) - Former Spice Girl singer Victoria Beckham, wife of England
football captain David, confessed she has never read a book, a newspaper said
Sunday.

Despite struggling for a hit record for some time, Victoria Beckham said she
never had a spare moment to leaf through anything more challenging than
fashion magazines. The Sunday Mirror tabloid revealed the shock admission
after seeing a forthcoming edition of high society magazine Chic.

The confession is all the more startling given that it would appear to
include her own autobiography, "Learning to Fly", and that of her
husband, "My Side". "I haven't read a book in my life. I haven't got enough
time. I prefer to listen to music, although I do love fashion magazines," she
was quoted as saying.

Source: news.ninemsn.com.au/article.aspx?id=57937

;]
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Victoria Beckham : ) 14.08.05, 17:57
      Podejrzewam, że 90% pisarzy, może śmiało powiedzieć, że nie słyszało żadnej
      piosenki pani Victorii, więc o co ta afera?:)
      Pozdrowienia:)
      • Gość: (gość portalu) Re: Victoria Beckham : ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 18:01
        tak, ale taki radykalizm to nawet mnie szokuje ...
        • Gość: jaija Re: Victoria Beckham : ) IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.08.05, 00:02
          Chciałabym, by Mandaryna i Doda poszły za przykładem i powiedziały wszystkim
          wiernym słuchaczkom, że one też i że nie ma się czego wstydzić, bo, jak widać,
          i bez tego zrobi się karierę. Kto zawracałby sobie głowę jakimiś książkami?
          • Gość: aaaaa Re: Victoria Beckham : ) IP: *.olsztyn.mm.pl 15.08.05, 00:10
            no ale powiedzcie waszym zdaniem czym rozni sie czlowiek czytajacy ksiązki od
            takiego ktory wogole nie czyta, tylko tak serio.
            • taki.jeden.tetrix Re: Victoria Beckham : ) 15.08.05, 08:54
              @aaaaa: lepszym opanowaniem zasad ortografii (było nie ujawniać, że masz polskie
              literki :D )
              • Gość: Aga Re: Victoria Beckham : ) IP: *.gorzow.mm.pl 15.08.05, 09:02
                A kto to jest Victoria Beckham, serio pytam, bo interesuję się muzyką, a o
                takiej wokalistce nie słyszałam? No i poza tym to jest jej problem, skoro
                interesują ją tylko fashion magazines.
                • Gość: Zdanka Re: Victoria Beckham : ) IP: *.4web.pl 15.08.05, 09:21
                  Zdaje się, ze to zona Beckhama , tego piłkarza angielskiego.
                • Gość: Aga Re: Victoria Beckham : ) IP: 194.146.128.* 15.08.05, 11:52
                  Był parę lat temu taki zespolik młodzieżowy "Spice girls", ona tam występowała.
                  A teraz działa solo (podobno) i jest żoną Beckhama.
            • Gość: Tiger Re: Victoria Beckham : ) IP: *.autocom.pl 22.08.05, 23:22
              aaaaa => ten pierwszy jest inteligentny, ten drugi jest glupcem
    • another_story Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 12:28
      Phi, tajemnica poliszynela.
      Zdziwiłoby mnie raczej, gdyby powiedziała, że jakąś książkę w życiu
      przeczytała ;).
      • kawa_malinowa Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 13:17
        Oj, ale mnie nurtuje - jak to jest mozliwe zadnej ksiazki nie przeczytać...
        :)
        • agmusz Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 13:20
          To proste jak budowa cepa- dziewcze czyta tylko fashion magazines (pewnie sporo
          tytulow)- skad tu czas na ksiazki:)
        • umbradomini1 Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 16.08.05, 19:14
          dziewczynę po maturze, która się tym szczyci i pracuje w banku:)
          a skończyła nazsą pikną szkołę parę lat temu....
    • Gość: libi Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 13:37
      >>>"I haven't read a book in my life. I haven't got enough
      time.

      A nie zdradziła w swoim oświadczeniu, czym tak bardzo jest zajęta, no bo chyba
      nie słucha muzyki i nie czyta "fashion magazines" cały dzień bez przerwy?
      To nie kpina, ja pytam na serio, bo mnie to intryguje.
      • Gość: ghbs Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.chello.pl 15.08.05, 13:43
        No przeciez trzech synow wychowuje, a to zajmuje troche czasu:)
    • zaba_pelagia Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 14:07
      hop, hop
      dobrzy ludzie!
      a może by jednak nie dyskutować z taką pasją o marnej szansonistce, dla której
      najważniejsze jest piłowanie pazurków i pilnowanie męża, a nie podstawowe
      wykształcenie, i która się w dodatku przyznaje do tego bez żenady i odrobiny
      wstydu?
    • Gość: Linka Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 14:24
      Niesamowite... Tak się tym chwali, jakby to był powód do dumy...
      • Gość: foxie77 Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.08.05, 16:51

        Ja sie zgadzam z Kawa-malinowa, bo przecie do jakiej tam szkoly
        chodzila, ale poniewaz jej tzw kariera muzyczna jest w dosc
        oplakanym stanie, Ja o tej osobie wiem dlatego, ze moj Malzonek
        jest zapalonym kibicem pilki noznej, to byl to chyba jakis chwyt
        reklamowy, tylko nie bardzo rozumiem w jakim celu. Ciezko byloby
        uwierzyc, ze celem Victori, jest znalezienie sie na forum ksiazki
        w Polsce.

        pozdrawiam
        • zaba_pelagia Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 16:53
          hehehe
          chodziła do szkoły?
          zapewne
          ale przypominam jak wyglądało to forum w okolicach matury
          i zadaję pytanie - jak to się stało, ze niektóre osoby zdały maturę

          aaaa
          i niedawno był tu wątek jakiegoś uroczego chłopięcia
          cyt. z pamięci - mam 17 lat i nie przeczytałem żadnej ksiązki; co mi polecicie
          na początek

          jak widać można
          • Gość: Linka Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 17:01
            Można, można. W dobie ściąg i streszczeń lektur możliwe jest wszystko.
            • zaba_pelagia Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 15.08.05, 17:02
              własnie
              "W dobie ściąg i streszczeń lektur możliwe jest wszystko"

              brrrrrrrrrrrrrrrrrr
            • kawa_malinowa Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 16.08.05, 09:55
              Tak... a przygotowana wyznaniem pani Beckham i tak przezylam szok, jak
              usłyszałam przyszłe studentki polonistyki: to tam trzeba ponad sto lektur w
              roku przeczytac?? A ja w liceum dziesięciu nie mogłam....
              • Gość: Liv Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.08.05, 12:28
                Sama skonczylam polonistyke. Spotykalam się tam z najrozmaitszymi "perelkami".
                Np. "Kim był Lajos??" "jak ja nienawidze poezji!!" "Viktor Hugo (czytane: hugo)
                był najdoskonalszym poetą epoki romantyzmu" "sluchajcie, co napisał
                Kochanowski, tak w skrocie..." i wiele, wiele innych. Żal tych ludzi, naprawde,
                bo to najpiekniejsze studia, na jakie można trafić :( Są przygodą i można z
                nich wynieść naprawdę niewiarygodnie wiele. Żałuję, że się skończyly, gdybym
                miała wybierać raz jeszcze - wybrałabym je na pewno, mimo mglistych perspektyw
                na "potem". Troszkę to nie na temat, co napisalam, ale temat studentow
                polonistyki mnie drazni, gdyz w znakomitej wiekszosc sa to ludzie, ktorzy
                konkursowo traca cenny, wspanialy czas.
                • Gość: melaine_koina Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:36
                  problem w tym, że przyjmuje się za wiele osób na ten kierunek; przy czym
                  procentowo to może dziesięć zainteresowanych naprawdę...
                  gdyby przyjmowano tak, jak na kulturoznawstwo, nie byłoby problemu...
                  • Gość: Liv Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.08.05, 12:46
                    U nas na roku bylo 11 chlopakow - 2 (!!!) z pasją, 1 obrazony na caly swiat, bo
                    go do filmowki nie przyjęli, 8 uciekających przed wojskiem. Jesli chodzi o plec
                    piekną bylo tak, jak napisalas, moze ze dwadziescia prawdziwie
                    zainteresowanych. Ogol studentow - 150 osob. Żal mi bylo wykladowcow, nagminnie
                    mieszanych z blotem, bo wymagali poteznej wiedzy, np. odnosnie tego, co napisal
                    Norwid. Nie przesadzam, powinien powstac osobny wątek pt. "Kwiatki z
                    polonistyki, czyli zdawanie w oparciu o jedna lekture".
                  • zdanka1 Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 18.08.05, 16:56
                    Ależ o co chodzi?Przeciez na kulturoznawstwo łatwiej sie dostać niż na
                    polonistykę?:)
                    • zdanka1 Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 18.08.05, 16:59
                      A na pewno przyjemniej.Przynajmniej w Łodzi.To jakiś mit o tym, że tam jest
                      trudno - trudno to jest np na stosunki międzynarodowe.
                • tanczacy.z.myslami Czy można prosić o więcej takich przykładów... 16.08.05, 14:48
                  ...jakie przytoczyła Liv? Jesli nie znajdę wśród nich takiego, które sam bym
                  zadał, moje mniemanie o sobie znacznie wzrośnie!

                  Gość portalu: Liv napisał(a):

                  > Sama skonczylam polonistyke. Spotykalam się tam z najrozmaitszymi "perelkami".
                  > Np. "Kim był Lajos??" "jak ja nienawidze poezji!!" "Viktor Hugo (czytane: hugo)
                  > był najdoskonalszym poetą epoki romantyzmu" "sluchajcie, co napisał
                  > Kochanowski, tak w skrocie..." i wiele, wiele innych. Żal tych ludzi, naprawde,

                  Ale nie było pytania "Kto napisał lalkę Prusa?". Znaczy, że studenci jednak
                  inteligentni byli!
                  • Gość: Liv Re: Czy można prosić o więcej takich przykładów.. IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.08.05, 18:35
                    Jak sobie cosik przypomne, to Ci napisze. A co do Lalki - wiedzieli, kto
                    napisal, ale na zajecia nikt, poza moze 2 osobami, nie przeczytal ksiazki w
                    calosci. Pamietam to bardzo dobrze, pani doktor sie mocno zirytowala.
                    • Gość: maga_ Re: Czy można prosić o więcej takich przykładów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 19:34
                      ja mogę przytaczać również :)
                      koleżanka z roku nie chciała mi uwierzyć, że Miłosz pisał również prozę.
                      z innych: "Rej to ten od Trenów, prawda?".
                      i takie tam różne :)
                      • Gość: maga_ Re: Czy można prosić o więcej takich przykładów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 19:41
                        dodam jeszcze, że na pierwszych zajęciach z historii literatury kilka osób z
                        grupy miało wyraźne problemy z wymienieniem epok literackich we właściwej
                        kolejności.

                        szkoda tych osób, bo filologia polska to naprawdę wspaniały kierunek.
                        • tanczacy.z.myslami Kwiatki z polonistyki 17.08.05, 10:24
                          Gość portalu: maga_ napisał(a):

                          > dodam jeszcze, że na pierwszych zajęciach z historii literatury kilka osób z
                          > grupy miało wyraźne problemy z wymienieniem epok literackich we właściwej
                          > kolejności.

                          O co Ci chodzi? Przecież to pierwsze zajęcia, kiedy się mieli nauczyć? :))
                          • Gość: maga_ Re: Kwiatki z polonistyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 21:41
                            co racja to racja ;)
                            grunt, że jakieś nazwy epok im się po głowach jednak kołatały ;)
    • bukowski27 hej wy! elito... 17.08.05, 13:25
      dalibyscie spokoj...
      • Gość: Liv Re: hej wy! elito... IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.08.05, 20:21
        A niby dlaczego mamy dawac spokoj? Czegos tu nie rozumiem - wszystko wolno
        mowic, tabu zadnego nie ma, zadnego autorytetu, zero swietosci na jakiejkolwiek
        plaszczyznie zycia, ale gdy zaczyna sie wysmiewanie i wykpiwanie prostactwa i
        ignorancji, natychmiast pada "dajcie spokoj". Jak to na innym forum pewnien
        mezczyzna pisze "Madry glupiemu ustepuje i dlatego ten swiat tak wyglada". A
        wiec mamy pozamykac dziobki i spokojnie patrzec jak slodka glupota wkrada sie
        absolutnie wszedzie. A co do elity... gdybym do intelektualnej elity nalezala,
        bylabym szalenie dumna z siebie. Niestety wiele mi brakuje.
        • bukowski27 chiwlunie chwilunia... 18.08.05, 11:49
          1. od nieczytania ksiązek do prostactwa to droga jeszcze daleka. jezeli uwazasz
          ze nieczytanie ksiązek jest rownoznaczne z byciemn prostakiem to gratuluje
          analogii.

          2. czy prostactwo i ignorancje nalezy wykpiwać i wysmiewac? na pewno nie
          zawsze..

          3. wiele postów powyzej to takie po prostu popierdółki... tak wałsciwie nie
          wiadomo po co i dlaczego ale ponabijamy się z jakiejs dziewczyny, która
          powiedziała, że nie czyta książek... to pewnie głupia... nie to co my - my
          czytamy ksiązki...
          • monikaannaj Re: chiwlunie chwilunia... 18.08.05, 12:20
            Prostactwo to definicja pojemna - nieczytanie ksiązek to tez prostactwo.

            2. czy prostactwo i ignorancje nalezy wykpiwać i wysmiewac? na pewno nie
            > zawsze..

            No chyba nie twierdzisz ze biedna mała Victoria nie miała możliwosci, ze jej
            rodziców nie było stac, ze w dorosłym zyciu ciezko tyrała w fabryce na trzy
            zmiany itd?

            > 3. wiele postów powyzej to takie po prostu popierdółki... tak wałsciwie nie
            > wiadomo po co i dlaczego ale ponabijamy się z jakiejs dziewczyny, która
            > powiedziała, że nie czyta książek... to pewnie głupia... nie to co my - my
            > czytamy ksiązki...

            nie powiedziala ze nie czyta - powiedziała że nigdy zadnej nie przeczytała...

            Wysmiewanie się to moze faktycznie nienajmadrzejsze jest... Ale niby dlaczego
            nie mamy wratościowac? Dzisiaj nic nie jest lepsze ani gorsze: czytasz - twoja
            sprawa. Nie czytasz - tez dobrze, twój wybor tak samo dobry jak czytanie.
            Guzik. Moim zdaniem lepiej jest czytac ksiązki niz nie czytac. A osoba ktora
            zadnej nie przeczytała - to kuriozum.
            • bukowski27 własciwie to chyba 18.08.05, 12:53
              nieotrzebnie wdaje sie w dyskusje. mimowolnie staje sie obrońca viktori beckham.

              myslę, tylko, że wysmiewanie się z osoby, ktora niegdy nie przeczytała ksiązki,
              bo najoczywiściej w swiecie jej ksiązki nie interesują, nie chce czytac, nie
              lubi czytac... cokolwiek... jest właściwie swego rodzaju prostactwem. i wcale
              nie myslę, że jest to w dzisiejszym społeczenstwie jakies kuriozum. to tyle na
              ten temat.
              • Gość: Liv Re: własciwie to chyba IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.08.05, 15:44
                Niby tak, tyle, ze my dawno odeszlismy od tematu Victorii a zajelismy sie
                studentami polonistyki, popelniajacymi kardynalne, glupie bledy, a pozujacymi
                na niewiadomo kogo. I jesli chodzi o scislosc - to z nich sie przede
                wszystkim "nasmiewamy". Jezeli ktos udaje - jak student polonistyki (nie kazdy
                rzecz jasna)- ze jest "obcykany" w temacie, a tymczasem wykazuje sie
                piramidalna glupota i ignorancja, to az sie prosi, by sobie z niego nieco
                pozartowac. Co wiecej, ow student wydaje mi sie wiekszym cymbalem nizli owa
                nieszczesna Victoria, ktora przynajmniej szczerze przyznaje, ze nie czyta i na
                aglistyke dostac sie nie stara. Prostacka jest nie ona, bynajmniej, ale ktos,
                kto decyduje sie na konkretny zawod i przy wszelkiej dostepnosci srodkow do
                przyblizenia sobie wiedzy na jego temat, nie wie kompletnie, w czym rzecz. Z
                tego sie "nasmiewamy", nie zas z Victorii, choc i ona jest niezlym kuriozum -
                mimo wszystko.
    • mietowe_loczki Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 18.08.05, 16:00
      Gdybym była tak zamożna jak ona, swój czas spędzałabym podróżując. I czytanie
      byłoby pewnie ostatnią rzeczą, na którą miałabym ochotę.
      • zaba_pelagia Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 18.08.05, 16:10
        i co?
        rejs po Nilu bez znajomości brawurowej akcji Herkulesa P.?
        spacer po Paryżu bez znajomości kroków d'Artagnana?
        wizyta w Moskwie bez wizyty na Worobiowych Górach?
        rzut oka na Małą Syrenke bez refleksji na temat jej nóg?

        itp., itd.
        • mietowe_loczki Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 18.08.05, 16:30
          Czy to oznacza, że każdy zapalony taternik musi być wielbicielem Kasprowicza,
          do Sligo jeżdżą tylko miłośnicy W.B. Yeatsa, i to koniecznie po lekturze
          Księżniczki Kasi, po Jeżycach i Sołaczu spacerują wyłącznie fani Musierowicz,
          a Dublina nie można kochać, jeżeli nie czytało się Joyce'a? A co z miejscami,
          które nie zostały uwiecznione w literaturze?
          • tanczacy.z.myslami Re: Victoria Beckham : 'I have never read a book' 19.08.05, 13:04
            mietowe_loczki napisała:

            > A co z miejscami,
            > które nie zostały uwiecznione w literaturze?
            To proste: należy je jak najszybciej opisać! Forumowicze - do piór!!! :))

            A poważnie: jak ktoś (tak jak ja) mieszka niedaleko miejsca gdzie Kuba Wirus
            poznał Hawajkę, a niemal codziennie przechodzi obok sklepu Wokulskiego, to takie
            skrzywienie jest chyba nieuniknione. I dlatego np. w Amsterdamie będąc
            popędziłem pod dom Anny Frank... Do Moskwy jeszcze nie dotarłem, ale Sadową
            302-A chętnie bym nawiedził...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka