Dodaj do ulubionych

grona gniewu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:11
czytam grona gniewu, jestem w okolicy 70. strony
wrócił w rodzinne strony pan, który wyszedł z więzienia, spotkał b.
wielebnego, tam gospodarstwa z ziemią zrównane, żółw się męczy, spotkali
pana, który się stąd nie wyniesie
na razie jestem bardzo rozczarowana książką! na wschód od edenu podobało mi
się bardzo, ale grona gniewu... czy książka jest fajna później i warto czytać
dalej czy też jest w takim stylu do końca i po prostu mnie się nie podoba i
najprawdopodobniej nie spodoba?
Obserwuj wątek
    • hermina5 Re: grona gniewu 08.10.05, 18:57
      Z tego co pamiętam, ksiązka jest nieludzko przygnębiająca- im dalej tym gorzej,
      a zakończenie to istny koszmar...Zycie coraz biedniejsze w poszukiwaniu
      sezonowej pracy itp...Pamiętam z dzieciństwa, ze to i "Germinal" dość mocno
      wpłynęły na moja postawę pt. nigdy nie bedę taką kobietą - tak uzaleznioną od
      innych(czyt, jakiegoś faceta) i kompletnie biologicznie bezradną . Chyba mi to
      wyszło:)))))
      Szczerze, to nie polecam "Gron gniewu" nikomu.
    • ydorius Re: grona gniewu 08.10.05, 19:14

      Hermina ma rację.
      Im dalej tym gorzej. Zakończenie zaś sprawia, że zaczynasz wyć z niemej rozpaczy.
      Dlatego też jest to świetna książka, ale nie polecam jej gdy ktioś jest w stanie
      pzygnębienia.
      Jeśli zdecydujesz się dlaej brnąć to będzie to istna droga przez mękę. Ale tak
      być musi, bo bohaterowie też nie są na wczasach w Kalifornii ;-)

      Aha, można sobie posłuchać w czasie czytania 'ghost of Tom Joad' w wykonaniu
      Springsteena lub coverze Rage Against the Machine :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      wzgórza jak słonie chore na łuszczycę
      • Gość: mateush Re: grona gniewu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 18:36
        Nie rozumiem Was. "Grona gniewu" to książka niosąca wiele nadziei i wiary w
        solidarność międzyludzką. Pokazuje, że nawet w skrajnie tragicznej sytuacji
        człowiek potrafi pomóc drugiemu człowiekowi. Mnie "Grona..." natchnęły
        optymizmem.
    • pyziunia Re: grona gniewu 08.10.05, 19:25
      Faktycznie,to nie książka lekka,łatwa i przyjemna,ziejąca optymizmem.Jest to
      jednak obraz Stanów Zjednoczonych w dobie wielkiego kryzysu.Tak właśnie to
      wyglądało.Wielu sądzi,że USA to od zawsze kraina mlekiem i miodem płynąca.Tak
      nie jest i nie było.Steinbeck pokazuje to właśnie w gronach gniewu.
      • Gość: mnm Re: grona gniewu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 20:20
        Nie czytajcie takich książek. Dla was wystarczy harlekin albo kino amerykańskie
        - to jest dopiero, kurde, wartościowa literatura i kinematografia. Zapomniałem
        jeszcze o masłowskiej, pilchu i innych kulturtraegerach.
        • Gość: Barbra Re: grona gniewu IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 08.10.05, 21:09
          Książka jest świetna
          • Gość: divad Re: grona gniewu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 18:03
            witam, ksiazka jest swietna!!! i nie jest taka przygnebiajaca. takie jest zycie
            i troche o tej jego stronie tez warto przeczytac.
            mam takie pytanko: czytalem to w oryginale a nie widzialem wersji polskiej. tak
            wiec czy ktos mi moze powiedziec w jaki sposob przetlumaczono dialogi na polski?
            czy uzyto jakiegos konkretnego zargonu polskiego zeby uchwycic ich klimat i
            specyfike?
            i kolejne: czy ekranizacja jest dobra? mam na mysli film z lat 40tych bodajze...
            • jennywren Re: grona gniewu 10.10.05, 17:55
              Ekranizacja taka sobie.Spłycono kilka wątków,nieodpowiednio ukazane niektóre
              postacie.Przyzwoicie wypadł Henry Fonda.Co do dialogów w polskim tłumaczeniu,to
              w wersji którą ja czytałam nie kładziono specjalnego nacisku na zachowanie
              klimatu i specyfiki tamtejszej mowy,może oprócz użycia prostego kolokwialnego
              języka w ustach niektórych osób.
    • isztaria Re: grona gniewu 09.10.05, 18:13
      no mi się Grona Gniewu straszliwie podobały, a ze są przygnębiające (bardzo!), to już jest inna sprawa... Po prostu kawałek dobrej literatury, choć po przeczytaniu tydzień miałam "doła"...
    • Gość: k Re: grona gniewu IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.05, 20:45
      jest doskonała im dalej tym lepsza
    • Gość: Ivsyda Re: grona gniewu IP: *.echostar.pl 12.10.05, 09:42
      Moim zdaniem "Grona gniewu" to szczytowe dokonanie Steinbecka, którego nigdy juz
      nie powtórzył. Szczególnie daleko mu do tego poziomu we wspomnianym "Na wschód
      od Edenu", zalatującym tanim moralizatorstwem. "Grona gniewu" to książka
      niezwykła, wzruszająca, ale też przygnębiająca. Nie znajdziesz w niej prostego
      przekazu, który niewątpliwie posiada "Na wschód...", więc jeśli nie lubisz
      myśleć, nie stać cię na własne opinie, to nie sięgaj nawet po tą książkę.
      • Gość: mona Re: grona gniewu IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:34
        bardzo przyjemne są wasze wypowiedzi, bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka