Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie mam juz siły

    28.05.10, 09:47
    Nie mam juz siły walczyc...ojciec pije kazdego dnia,oczywiscie nie zdaje sobie
    sprawy z tego ze robi nam wszytkim krzywde..ja jestem nastawiona do niego na
    nie, chodzi po domu wyzywa nie na nas ale na wszytsko, np na psa ze w ogole
    jest,nigdy nie klnał teraz klnie jak mu cos nie wychodzi, kiedy ja go wyzywam
    mama sie na mnie złosci, płacze w ukryciu, wychodze z domu bo nie chce w nim
    byc, nie chce patrzec jak ojciec znowu chodzi pijany po domu jak znowu
    oszukuje matke a ta daje mu pieniadze na picie najpierw wyzywa a pozniej
    daje...ojciec pije odkad pamietam, nikomu o tym nie mówie bo sie zwyczajnie
    wstydze,zamykam ten problem w domu ale sama bardzo cierpie,mam problemy z
    miłoscia, na poczatku kochałam mojego mezczyzne teraz jestem na niego ciagle
    zła, szukam innych mezczyzn ale on o tym nie wie, on tez jest dda jego ojciec
    pije czasami do nieprzytomnosci.. boje sie ze i on bedzie taki, jestem zła na
    niego gdy idzie z kolegami na piwko.. wiem ze na jednym sie nie konczy... nie
    mam juz siły na to wszytsko wypaliłam sie...
    Obserwuj wątek
      • poecia1 Re: nie mam juz siły 28.05.10, 11:19
        Ile masz lat? Jeżeli jesteś już dorosła to powinnaś robić wszystko
        by się stamtąd wyprowadzić i zacząć żyć na własną rękę. Niestety
        problemem nie jest tylko pijący ojciec, ale też współuzalezniona
        matka. Moja była identyczna wiem jaki to koszmar.
        • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 28.05.10, 12:22
          poecia1 napisała:

          > Ile masz lat? Jeżeli jesteś już dorosła to powinnaś robić wszystko
          > by się stamtąd wyprowadzić i zacząć żyć na własną rękę. Niestety
          > problemem nie jest tylko pijący ojciec, ale też współuzalezniona
          > matka. Moja była identyczna wiem jaki to koszmar.
          >


          mam 24 lata mieszkam w miescie gdzie studiuje ale wracam na weekendy i wówczas
          jest to koszmar... wracam bo szkoda mi matki...czasami mysle ze nienawidze
          ojca...szczególnie jak mi mówi ze jestem beznadziejna jestem leniem a za chwile
          mnie wychwala...wstydze sie go.. najgorsze ze nie chce sobie pomóc...ojciec jak
          idzie spac matka mowi ze mamy sie cicho zachowywac by nie obudzic go bo bedzie
          krzyczec..boje sie ze nie stworze normalnej rodziny przez to wszytsko co on
          zrobił...chyba zaczynam go nienawidziec!
          • poecia1 Re: nie mam juz siły 28.05.10, 15:04
            Jesteśmy w podobnym wieku. Ja swojego nienawidzę od lat, mimo że od
            5 już nie pije. Do mamy też mam jakiś wewnętrzny żal, że tak długo
            to trwało, że tkwiła w tym koszmarze, a ja razem z nią.
            • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 28.05.10, 21:23
              mój pewnie nie przestanie pic... i jak słyszy o psychologu i terapii mówi ze ich
              nienawidzi...mama dziwi sie ze uciekam z domu ze znajduje sobie miliony zajec
              ale ja nie moge wytrzymac w domu bo od razu mam na niego takiego nerwa ze
              szok... najgorsze jest to ze ma nerwa a mojego chłopka który czasami wyjdzie
              gdzies ze znajmymi ja od razu go karce za to ze pije...czasami mysle ze moze
              powinnam byc sama zeby jego nie krzywdzic ale on tez jest dda..nie mam pomysłu
              jak pomóc sobie mamie... bo nawet z nia nie potrafie rozmawiac.. póki co
              zdobyłam sie na odwage i mówie głosno ze on pije i z emnie to wkurza, głosno
              mówie ze denerwuje mnie jego sposób bycia i czasami jego sposób wyrazania sie do
              nas... mama zal do mamy ze daje mu kase na picie bo ja bym powiedziała ze ma
              spadac...dobrze wie ze ojciec pije a pomimo tego daje mu pieniadze...
              • poecia1 Re: nie mam juz siły 28.05.10, 22:54
                ja chyba po 10 latach czegoś podobnego co opisujesz, wykrzyczałam
                mojej mamie, że ma się rozwieść, ma to skończyć bo inaczej ja się
                wykończe. Stało się to jak miałam 18 lat byłam w klasie maturalnej,
                wczesniej nie umiałam, nie mialam odwagi. Od tego czasu coś się
                ruszyło, wspierałam ją jak mogłam przy pisaniu i składaniu pozwu.
                Ojciec się w końcu realnie przestraszył i poszedł na terapię (w
                sumie trzecią). Wymusiłam tez na mamie obietnicę, że jak znowu
                zacznie to ma go wyrzucić z domu, że to ma być ostatnia szansa (chyba
                setna z kolei). Dobrze, że uświadamiasz swojej rodzinie jaki maja
                problem, rób to często i dobitnie. Pamiętaj, że jesteś dorosła w
                jakimś stopniu muszą się liczyć z Twoim zdaniem.
                Co do chłopaka to już pewnie do końca życia będzie drżeć jak będzie
                wychodził "na miasto" i sztywnieć jak wyczujesz alkohol, nawet jakby
                to miało być jedno piwo. I to nie ważne, czy to będzie ten chlopak
                czy inny, ten strach po prostu w nas siedzi.
                • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 29.05.10, 07:31
                  teraz juz wiem dlaczego łapie sie wszystkie by mniec jak najmniej czasu... bo ja
                  nie chce o tym myslec jakie piekło mam w domu, a najgorsze jest to ze z zewnatrz
                  wygladamy jak normalnie funkcjonujaca rodzina...poecia widze ze tez przezywasz
                  niezłe piekło boje sie zbysmy same nie storzyły własnie takiego domu badz co
                  badz jestesmy obciazone genetyczne...
                  • poecia1 Re: nie mam juz siły 29.05.10, 21:29
                    ech u nas tez wszystko wyglądało cacy, nawet dziadkowie nic nie
                    widzieli długie lata, mama zakazała mówić komukolwiek. Nawet
                    klamałam w takich anonimowych ankietach szkolnych, żeby się
                    przypadkiem nikt nie dowiedział.
                    Gosiu musisz pamietać, że jesteś inną odrębna osobą, nie jesteś ani
                    swoją matką, ani swoim ojcem, nie masz z góry zapisanego czarnego
                    scenariuszem, od Ciebie tylko zależy jak potoczysz swoim życiem.
                    • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 29.05.10, 22:19
                      oooo dzis dowiedziałam sie ze jestem WYBITNYM IDIOTA!!!
                      Prosze prosze... ooojjjjj wypowiadam wojne jemu bo nawet nie mówie na niego tata
                      tylko on, zera szacunku mam do niego...najgorsze jest to ze mama jest taka za
                      nim kiedy ja cos powiem na nieggo ona jest na mnie zła!!!
                      • poecia1 Re: nie mam juz siły 29.05.10, 23:19
                        wiem, że to twoi rodzice, ale jedyne co mogę doradzić, to unikaj
                        tych ludzi, zanim do końca zdemolują Ci życie i poczucie
                        bezpieczeństwa, własnej wartości itd. Oni są dorośli i niech się
                        męczą sami ze sobą, Ty nie musisz, uciekaj od tego. Ja od swojego
                        ojca przez 24 lata swojego życia nie usłyszałam dobrego słowa, czy
                        gestu wsparcia i to bez względu czy pił czy nie, zawsze była tylko
                        krytyka, sprawianie przykrości i pokazywanie, że do niczego się nie
                        nadaję.
                        • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 31.05.10, 08:58
                          podobnie jest u mnie:( zawsze jest zle.. zawsze..a najwazniejsze by miał kase na
                          chlanie...a jak nikt nie chce mu dac to am takiego nerwa ze szok... głupio sie
                          tu przyznawac ale tak mnei sie wydaje ze przez to ze jestem dda mam problemy z
                          wyrazaniem uczuc i nawet nie mam ochoty na nic za co moj chłopak mnie wyzywa...
                          ale toz ja sie nei bede do niczego zmuszac...
                          • poecia1 Re: nie mam juz siły 31.05.10, 09:21
                            Skoro Twój chłopak Cię wyzywa to masz odpowiedź co zrobić. Kopnij
                            dziada mocno w zadek i nie powielaj schematów. Tłumacz sobie, że
                            stać Cię na więcej, że zasługujesz na wszystko co najlepsze, a
                            nietylko substytut związku i miłości. Pobądź trochę sama, poznaj
                            samą Siebie, popracuj nad poczuciem własnej wartości, będzie lepiej
                            zobaczysz.
                            Na marginesie ja też ochoty nie mam, ale nie pozwalam się w związku
                            z tym dodatkowo poniżać.
                            • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 31.05.10, 15:40
                              pyta z wyrzutami ze dlaczego nie mam ochoty.. mas zracje trzeba zrobic z tym
                              porzadek...mam zanizona samoocene mam niestety a keidy ktos mówi ze jestem
                              symatyczna atrakcyjna itd nawet nie przyjmuje to do wiadomosci...
                              • poecia1 Re: nie mam juz siły 31.05.10, 15:52
                                Mam identycznie każdą pochwałę czy komplement traktuję jak sarkazm.
                                Chyba z tą niską samooceną najgorzej sobie poradzić, chociaż z
                                poczuciem bezpieczeństwa też. Miałam taki okres, że bałam się sama
                                chodzić po ulicy, nawet w biały dzień, miałam paranoję, że zaraz
                                ktoś mnie zaczepi, wyśmieje itd. Powiem szczerze, że nawet dzisiaj
                                pewne normalne życiowe czynności są dla mnie wyzwaniem.
                                Z jakiego miasta jesteś?
                                • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 31.05.10, 17:03
                                  z okolic poznania:) ale w poznaniu studiuje wiec czesciej tam bywam:)wiec
                                  przyjmijmy ze z Poznania:) a Ty?
                                  ja mam tak samo mam wrazenie jak ide gdzies to ze wszyscy na mnie patrza i
                                  wytykaja palcami ze wygladam tak i tak...ciezki zycie dda..niestety gdyby mozna
                                  było sie z niego wyleczyc jak z kazdej innej choroby...ale niestety to ciezka
                                  walka o lepsze zycie...
                                  • poecia1 Re: nie mam juz siły 01.06.10, 15:47
                                    Ja jestem z Lublina. Jakis czas temu chodziłam na sesje do
                                    psychologa i chyba nawet chwilowo pomogło, ale na taką typową
                                    terapię grupową DDA raczej nigdy się nie zdecyduję.
                                    • gosiunia187 Re: nie mam juz siły 01.06.10, 18:59
                                      ja na grupowa terapie pewnie tez sie nigdy nie zgodze:/ jakos tak nie mam
                                      odwagi przed wsyztkimi móc jakie piekło przezywam w domu.. na pozór normalnym
                                      domu...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka