gosiunia187
28.05.10, 09:47
Nie mam juz siły walczyc...ojciec pije kazdego dnia,oczywiscie nie zdaje sobie
sprawy z tego ze robi nam wszytkim krzywde..ja jestem nastawiona do niego na
nie, chodzi po domu wyzywa nie na nas ale na wszytsko, np na psa ze w ogole
jest,nigdy nie klnał teraz klnie jak mu cos nie wychodzi, kiedy ja go wyzywam
mama sie na mnie złosci, płacze w ukryciu, wychodze z domu bo nie chce w nim
byc, nie chce patrzec jak ojciec znowu chodzi pijany po domu jak znowu
oszukuje matke a ta daje mu pieniadze na picie najpierw wyzywa a pozniej
daje...ojciec pije odkad pamietam, nikomu o tym nie mówie bo sie zwyczajnie
wstydze,zamykam ten problem w domu ale sama bardzo cierpie,mam problemy z
miłoscia, na poczatku kochałam mojego mezczyzne teraz jestem na niego ciagle
zła, szukam innych mezczyzn ale on o tym nie wie, on tez jest dda jego ojciec
pije czasami do nieprzytomnosci.. boje sie ze i on bedzie taki, jestem zła na
niego gdy idzie z kolegami na piwko.. wiem ze na jednym sie nie konczy... nie
mam juz siły na to wszytsko wypaliłam sie...