Gość: ja czyli nie ty poczwarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.06, 00:51 nie wiem czy już byla ale Dorota Terakowska- Poczwarka... zryczałam się jak bóbr. Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.jesienny Re: Najpiekniejsza ksiązka jaką w zyciu czytalis 01.05.06, 22:16 Gość portalu: anna napisał(a): > chodzi mi o ksiazke która wywołąla w was wielkie wzruszenie i zachwyt i któa > do konca zycia zapamietacie/....czy jest taka ksiazka ?wymiencie choć jedna > taką pozycje !pozdrawiam Tylko jedna wymienić jest najtrudniej :) W dzieciństwie - baśnie. Baśnie Andersena, Klechdy sezamowe Leśmiana i baśnie braci Grimm. Płakałam nad losem małej syrenki i to chyba właśnie ona najbardziej zapadła mi w serce. A czy ktoś z Was pamięta Królestwo Bajki, Szelburg-Zarembiny? Potem był Szklarski ze swoim Tomkiem i oczywiście Ania z Zielonego Wzgórza. W wieku mlodzieńczym Dostojewski, a najbardziej "Wspomnienia z domu umarłych" - jego książka mało znana, ale najbardziej osobista. Tuż obok niego Bułhakow z Mistrzem i Małgorzatą, czytaną po wielokroć. I książka z klimatem, w ktorym czuję się bardzo dobrze - "Maria i Magdalena", autorstwa Magdaleny Samozwaniec. Przez całe życie poezje - aż trudno wybrać, ale chyba jednak Norwid, Leśmian i Pawlikowska. A dziś? Może to dziwne w świetle tych wcześniej sygnalizowanych gustów, ale najważniejszą dla mnie książką jest "Archipelag Gułag" Sołżenicyna. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.musial Re: Najpiękniejsza ksiązka jaką w zyciu czytalis 02.05.06, 19:00 Oooooooooooooooo, taaaaakk:D 1. Harry Potter 2. Molly Moon 3. Atramentowe Serce 4. Pippi Ponczoszanka :P (własciwie już jej nie pamietam, byłam mała, jak ją czytałam, ale wiem, ze mi sie bardzo podobała:P) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: testatrix Re: Najpiękniejsza ksiązka jaką w zyciu czytalis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 13:50 "Fale" Virginii Wolf - ksiązka napisana za techniką strumienia swiadomości, skladaja sia na nią wewnetrzne dialogi szóstki bohaterów w kolejnych okresach życia, od dziecinstwa do później strości i śmierci. Trudna, zmuszająca do refleksji, szalenie trafnie ukazuje przeróżne odcienie uczuć. Gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:59 winno być Woolf zamiast Wolf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga 13 lat Re: najpiekniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 18:23 piękne książki to : Wszystkie Parycji St. Jons czy jakoś podobnie się ona nazywa : "tajemnica bażanciej chatki" , "nic innego się nie liczy", " świetlista gwiazda ", z takich dla młodzieży -------I NIE TYLKO !!!!!------ to Opowieści z Naarni !!!!!!! Polecam choć sama całego nie przeczytałam (narazie) i świetnie czytało mi się cykl powieści Sara w Avonlea !!! Polkecam nastolatką książki pani Małgorzaty Musierowicz !! Są świetne !!!! , a książki Edmunda Niziurskiego ubawiły mnie do łez !!!!!! PA pozdro 4 all Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivaz Re: najpiekniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 23:42 Dużo mam takich pozycji, ale nr 1 na mojej liście potem długo długo nic, jest "Miasto radości" Dominique'a Lapierre, ksiązka bardzo ciężka do zdobycie, jeden jedyny nakład w Polsce w 1990 wydawnictwo Epoka, pamiętam ze czytałam ją jadąc tramwajem i szlochałam w głos nie mogłam się opanować, nigdy się tak nie wzruszyłam i nigdy nie zapomnę tej książki, po latach do niej wróciłam wywołała na mnie ten sam efekt, mój mąż twardy facet, mocno stąpający po ziemii rówież nie mógł ukryć wzruszenia, bardzo polecam Odpowiedz Link Zgłoś
tekla.ja Re: najpiekniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 17.06.13, 07:41 nie wiem, czy "moja" ksiązka spelnia dokładnie kryteria, ale...zapadła w serce i pamięc, choc minęło prawie 30 lat (zwlaszcza jedna scena)... to nic sławnego, wybitnego itp. "Makra, czyli cena przegranej" .... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna1978 Re: najpiekniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 17.06.13, 10:00 Moje typy: W dzieciństwie - "Bracia Lwie Serce" oraz "Słoneczko" W czasach buntu i dojrzewania - "Ptasiek", "Ziele na kraterze" i "Bociany zawsze wracają do gniazd" W wieku dorosłym ... nie mam wyraźnego faworyta - chyba teraz postrzegam książki inaczej niż przez pryzmat piękna ... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: najpiekniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 18.06.13, 14:33 "Bociany..." czytałam, świetna książka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: najpiękniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 17.06.13, 12:20 "Udręka i ekstaza" I. Stone "Trzej towarzysze" E.M. Remarque Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: najpiękniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 23.06.13, 19:56 Dzień dobry, ja tu z forum po sąsiedzu :) Widzę tu u Was wielu braci i sióstr "po lekturach". Mistrz i Małgorzata.... To było COS ! W świetnym wprost tłumaczeniu Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego : nie uronili ani krzytny trzech "języków" : Moskwy z lat trzydziestych, bajkowego na pograniczu snu i stylizowanego na Ewangelię (hej ! gdzie tłumacze z tamtych lat !). Przez lata racjonowałam sobie ponowną lekturę, żeby się zupełnie na pamięć nie nauczyć. Raz w roku, w tygodniu między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Ale nie dalo rady, i tak się na pamięć nauczyłam. Wykorzystałam ten stan rzeczy do porządnego pogłębienia rosyjskiego : to świetna metoda nauki języka : czytanie ulubionej książki, kiedy jej (dobre !) tłumaczenie ma się w pamięci. Wszystko ma jednak swój kres i rosyjskiego tekstu też już się nauczyłam na pamięć. Jest jescze kilkadziesiąt książek, o których mogłabym podobnie. O Themersonie i jego "Wykładzie profesora Mmaa" na przykład. O "Powiedzmy Gantenbein" Frischa, ale czytanym w wiośnianym wieku lat 16-tu. Ale może kiedyś później. Teraz naprędce z lektur niedawnych : "Kyś" Tołstoj. To istna ruska matrioszka : za każdą ponowną lekturą odkrywam odniesienia kulturowe i literackie i jestem przekonana, wiem, że jeszcze mnóstwo mam do odkrycia. Ciąg dalszy nastapi, jeżeli mnie zaakceptujecie w swoim gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: najpiękniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 23.06.13, 21:19 > Ciąg dalszy nastapi, jeżeli mnie zaakceptujecie w swoim gronie. To jest forum otwarte dla wszystkich, jedynym warunkiem obecności jest przestrzeganie regulaminu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Dzieci Północy 24.06.13, 00:27 Salmana Rushdiego cudowna, magiczna, genialna, chodziłam potem przez kilka dni jak w gorączce, do dziś pamiętam to wrażenie sprzed 15 chyba lat teraz, przed filmem, chciałam ją sobie powtórzyć, ale się trochę boję, że emocje nie będą te same Odpowiedz Link Zgłoś
czaczanoga Re: Dzieci Północy 24.06.13, 18:42 Mistrz i Małgorzata Sto lat samotności germinal i w ogóle Zola a ostatnio Cherezińska Korona śniegu i krwi aaaaaaaaaaa dzwony Islandii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Terje Vesaas IP: *.cnow.pl 25.06.13, 01:41 czaczanoga napisał(a): > aaaaaaaaaaa > dzwony Islandii Czy chodzi o "Dzwon Islandii" Laxnessa? Na mnie również zrobiła duże wrażenie, ale żeby oceniać ją aż tak wysoko? Chociaż z drugiej strony o gustach się nie dyskutuje. A skoro już udzieliłem się w wątku: u mnie chyba wciąż nie pobity "Pałac Lodowy" Vesaasa, a tuż za - "Ptaki" tegoż autora. W dodatku niedługo po przeczytaniu przytrafiło mi się obejrzeć ekranizację "Ptaków" czyli "Żywot Mateusza" z Pieczką w roli głównej. Ależ mi się buzia śmiała :) Odpowiedz Link Zgłoś
a-inka Re: Ewa Ostrowska 24.06.13, 19:57 Trudny wybór.. "Zabić ptaka",Ewy Ostrowskiej I "Śniła się sowa",obie czytałam w czasach liceum,wróciłam jako osoba dorosła I ciągle takie same wrażenia... Wiele jest pięknych książek,najpiękniejsze to zawsze te,które zapadają w pamięć I powracają do nas w myślach,co jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
sliwka4 Re: Ewa Ostrowska 11.07.13, 21:35 Najpiękniejsza książka... Wojna i pokój. I wspomniany już- o dziwo (myślałam, że nikt tego nie zna i absolutnie nikt już tego nie czyta) Narcyz i Złotousty Hessego. Odpowiedz Link Zgłoś
kodam3 Re: najpiękniejsza ksiązka jaką w zycuiu czytalis 11.07.13, 23:06 Tysiąc wspaniałych słońc- Khaleda Hosseiniego przez dłuższy czas nie mogłam/nie chciałam/ przeczytać żadnej ksiązki-takie wrażenie na mnie zrobiła-siedziała we mnie głęboko i ciągle wracałam do niej czytając niektóre fragmenty piękna a w młodości Quo Vadis-podchodziłam kilka razy,początek był taki sobie,nie mogłam przebrnąć,a potem poszło cudownie Odpowiedz Link Zgłoś