06.01.06, 09:35
DZIECKO

Pamiętam dzień, w którym do mnie przyszło.
Zapłakane, brudne, sponiewierane.
Zobaczyłem jego twarz całą we krwi…
Upadłem przed nim na kolana…
„Dziecko, kto Ci to zrobił”, spytałem.
„Nikt”, odpowiedziało.

Czasem, gdy siedzę z nim w pokoju, przechodzi mnie dreszcz.
Tak jakby przez ułamek sekundy jego twarz przypominała maskę.
Jest taka chłodna, a w jego oczach widzę nieprzenikniony mrok i głębię.
Bladość jego skory przeraża mnie.
Pod moim dachem mieszka antychryst, dziecko szatana.
Mój syn!!!
Obserwuj wątek
    • aninna Re: dziecko 07.01.06, 22:51
      Drogi Horacio,

      pisz prozą, proszę.
      Nawet ten niby-wiersz, to przeciez proza bardziej...

      Choc naturalnie to tylko moja opinia.
      Pozdrawiam...
      • dd41 Re: dziecko 07.01.06, 23:21
        On nie chce...
        naprawdę wiedziec w czym jest dobry.
        Nie pojmuje swojego talentu.
        Poprostu i...zwyczajnie
        nie-przyjmuje(wymiotuje).
        :((
        ćwiczy poezje na "zywym organiźmie"
        kosztem zdegustowanych ...:))
        wie,że tak jak on w kilku słowach,nikt nie potrafi zawrzec istoty rzeczy.
        Super tematy np. do wideoklipów,ale nie tylko-rzecz jasna.
        Mało tego hmm...
        potrafi duzo...więcej:))
        Ale nie chce o tym wiedziec,lub zrobił sobie poletko doswiadczalne(mało zabawne)
        Moim skromnym zdaniem nieprzecietny talent ,ale w wybranym zakresie.Krótkie i
        bardzo ekspansywne formy literackie czy filmowe(raczej to drugie).Scenariusze.
        D.
        • h_oliveira Re: dziecko 08.01.06, 01:03
          > Nie pojmuje swojego talentu.
          > Poprostu i...zwyczajnie
          > nie-przyjmuje(wymiotuje).
          Ten "talent" jest największym przekleństwem, jakie mnie w życiu spotkało. Czy
          wiesz, jak to jest iść ulicą i nie potrafić przechodzić koło tylu rzeczy
          obojętnie? Czy wiesz jak bardzo czuję się zaszczuty przez całe to gówno, które
          się dzieje na tym świecie? Postaraj się mnie zrozumieć...
          Czemu nie piszę prozą? Jeżeli w utworze nie ma żadnego wyraźnego wątku, to
          trudno takie coś w ogóle nazwać prozą, a ja nie potrafię pisać takich rzeczy.
    • aninna Re: dziecko 07.01.06, 23:04
      Chociaz wlasnie przeczytalam Twoj Wiersz Poranny i... moze powinnam zmienic zdanie?
      Wiec przepraszam za zbyt szybką opinię.

      Ale jednego nie moge Ci odmowic: umiesz przyciagnac uwage.
      A.
      • h_oliveira Re: dziecko 08.01.06, 01:13
        Spróbuj przeczytać "Piosenkę o chłopcu z tęczą na twarzy" (gdzieś tam na forum
        powinna jeszcze być), to być może Cię przekona.
        • aninna Re: dziecko 08.01.06, 15:14
          Przeczytalam. Czytalam to zresztą juz wczesniej.
          I wiesz co, nadal obstaję przy swoim. Jakkolwiek irytujące to może być dla Ciebie.

          Ponadto, akurat "Dziecko" to chyba bardziej material na proze niz wiersz. Nie
          wiem dlaczego uwazasz, ze nie masz tutaj konkretnego wątku. Przecież to prawie
          cała "historyjka", jakkolwiek kretyńskie to słowo.
          "Piosenka" ma formę- twardą, zamkniętą i chyba odpowiednią do tematu. A tutaj
          sam piszesz to prawie jak prozę. I te trzy wykrzykniki na samym końcu...
          chciales dramatyzmu- a przeciez czasem cisza krzyczy głośniej...

          Co do "Piosenki", to ona niestety rownież mnie nie przekonała.
          Podoba mi sie forma. Podoba mi sie motyw. Podoba mi sie powtorzenie.
          I nawet rytm jest w porzadku. I tak, jak pisalam, umiesz przyciagnac uwage.
          Ale musiałbyś tam chyba popracować nad doborem niektorych słów.

          Najbardziej razi mnie to "bo chcę", choc sama nie wiem do konca dlaczego. Jest
          chyba takie trochę jak z reklamy, takie płytkie.Chce się batonika, czy zupy
          pomidorowej. A przecież Chlopiec z tęczą na twarzy jest Kimś Wyjątkowym i to
          jest przymus wewnętrzny, a nie zwykłe "bo chcę".

          Ale szczerze mowiac, potrafię również wyobrazic sobie "Piosenke" napisaną prozą.
          Nie w ten sam sposob, nie tak trywialnie, jak proponowala Ci wczesniej dd z
          Wodospadami. Ale...?

          Nie bede, rzecz jasna, Ciebie poprawiac.
          Przepraszam za słowa krytyczne, bo nikt ich nie lubi.
          Nie jestem zadnym ekspertem.
          Choc z pewnoscią rozumiem.

          Pozdrawiam,
          A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka