Dodaj do ulubionych

Harry Potter - żenada...

IP: *.pentor.com.pl 12.10.01, 15:31
Tyle tysięcy napisano w historii genialnych książek, a tu nagle pół świata
zachwyca się jakąś wtórną, nic nie wnoszącą bajeczką. O ile byłbym w stanie
zrozumieć dzieci, których gusta są psute od lat przez rodziców, telewizję, i
szkołę, o tyle nie rozumiem dorosłych ludzi. Czy na prawdę literaturę musimy
doprowadzić do poziomu telewizji Polsat i filmów Walta Disneya... Żenada!
Ludzie, wydoroślejcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 12.10.01, 15:41
      Czy mogę się z tobą nie zgodzić? Ja tam w nim nie widzę nic żenującego, a
      głupia nie jestem.Przeciwnie, bardzo lubie wszystkie tomy powieści i czekam na
      film i kolejny tom.
      • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 12.10.01, 15:44
        Oczywiście, że możesz się nie zgodzić! Nie uzurpuję sobie monopolu na posiadane
        jedynie słusznego zdania. Tylko to całe zjawisko mnie dziwi, trochę zastanowia
        i śmieszy. Bez obrazy, ale czytanie Harrego Poterra przez osobę urodzoną przed
        rokiem 1985 uważam za rodzaj zdziecinnienia i/lub brak dobrego gustu tudzież
        smaku...
        • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 12.10.01, 15:53
          Sorki, jestem urodzona w 1983 i co? A moja mama w 1953 i tez się zaczytuje w
          Harrym...
          • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 12.10.01, 15:55
            no przecież napisałem co to, moim zdaniem, oznacza... ;-))
            • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 12.10.01, 15:59
              Dziękuję Ci pięknie. I tak nie zachwiejesz mojego poczucia własnej wartości i
              mego-wysokiego- ilorazu inteligencji.A poza tym dam się nie obraża, choc maja
              nawet inne zdanie.
              • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 12.10.01, 16:09
                Przecież w jednym z poprzednich komentarzy napisałem, że nie roszczę sobie
                prawa do posiadania jedynie słusznych poglądów. Ale chyba wolno mi mieś swój
                ogląd tej sprawy. Nie mam zamiaru nikogo obrażać. Niemniej jednak pozostaje
                niezachwiany w swoim przkonaniu, że HP to rzecz wielce marna i narodowej
                fascynacji niegodna! Pozdrawiam.
                • Gość: dina Re: Harry Potter - żenada... IP: 195.116.167.* 12.10.01, 19:03
                  Całkowicie sie z Tobą zgadzam. Harry Potter to żenada. Może nie tyle sama
                  książka, która dzieciom się może podobać ale to, że za książki dla dzieci z
                  jeżorem na brodzie zabieraja się dorośli i to ze słowami, że odkryli cos
                  niesamowitego. Samam lubię czasami wracać do książek z dzieciństwa ( zwłaszcza
                  jak mam dołek) ale nie nadaję temu rangi sensacji i nie upieram sie , że jest
                  to Wielka Literatura.
                  W ogóle dostrzegam ostatnio ogólne wtórne zdziecinnienie. Bo jak nazwać to ,
                  że rozgarnięte studentki z wybujałym biustem wyrywaja sobie zeszyty i piórniki
                  z Kubusiem Puchatkiem?Żenada....
                  • Gość: anonim Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 18:58
                    +A dlaczego to ma byc zenujace jak ktos chce miec zeszyt z Puchatkiem to jego
                    sprawa,zenujace sa takie stare baby w wieku dwudziestuparu lat,ktore wywyzszaja
                    sie podkreslajac jakie sa dorosle to dopiero smieszy.Troche tolerancji moze
                    niektorzy lubia byc dziecinni i co w tym zlego, czy wszyscy musza byc nadetymi
                    bufonami w garniturach i garsonkach.
                    • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 13.10.01, 18:59
                      Dokładnie. Popieram anonima całą mocą.
                    • Gość: dina Re: Harry Potter - żenada... IP: 195.116.167.* 14.10.01, 20:39
                      Nic w tym złego, że ktoś chce mieć zeszyt z Puchatkiem. Nie moja to sprawa
                      jednak dostrzegam zjawisko i zadziwia mnie ono. nie tępie przecież
                      zdziecinniałych a swoje zdanie wyrazić można, prawda?
                      • Gość: anonim Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:05
                        Czy zdziecinnienie jest czyms zlym,zauwaz ze wiekszosc ludzi z jakas pasja
                        naukowco,artystow itd. jest dziecinna.
                        Oczywiscie czyms innym jest to ze w niektorych kregach jest taka moda.
                        Ja staram sie byc dzieckiem tam gdzie moge niestety czasami musze byc powazny i
                        odpowiedzialny, ale zawsze robie sobie przerwe :-).
                        Czy sama czasami nie chcesz poszalec i pobawic sie tak jak wtedy kiedy bylas
                        mala, jesli nie to zrob to.
                        P.S.Do tego wcale nie jest potrzebny piornik z Puchatkiem odrobina dystansu do
                        zycia i humoru wystarczy.
                        • Gość: dina Re: Harry Potter - żenada... IP: 195.116.167.* 18.10.01, 09:45
                          No właśnie o to mi chodziło. O modę . Przyznam , że sama zachowuję się czasem
                          jak dzieciuch całkiem świadomie.
                          Chodzi mi o modę i o pozerstwo. o kult zdziecinnienia. O gadżety. Takim
                          gadżetem jest również dla mnie Harry Potter. Nie lubie gadżeciarstwa. No ale
                          coż zrobić... jedni noszą spodnie z paskami a inni piórniki z Kubusiem
                          Puchatkiem.
                    • Gość: dina Re: Harry Potter - żenada... IP: 195.116.167.* 14.10.01, 20:40
                      Nie chodzę ani wgarniturach ani w garsonkach.Cjhociaż znam kilku takich w
                      garniturach, którzy dopiero są dziecinni....
              • Gość: Marcin Re: Harry Potter - żenada... IP: *.acn.waw.pl 25.10.01, 19:27
                Gość portalu: Ginny napisał(a):

                > Dziękuję Ci pięknie. I tak nie zachwiejesz mojego poczucia własnej wartości i
                > mego-wysokiego- ilorazu inteligencji.A poza tym dam się nie obraża, choc maja
                > nawet inne zdanie.

                Kto naprawdę ma wysoki iloraz inteligencji ten nie chwali się tym.
                Kłaniam się nisko

                Marcin

                • Gość: Hermiona Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 18:24
                  A ten kto krytykuje poziom inteligencji innych ma jeszcze niższy
                • Gość: Hermiona Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 18:32
                  A co do HP popieram Ginny i anonima. Wprawdzie nie jest to arcydzieło
                  literackie ,ale ta książka jest fascynująca i wciąga


      • Gość: Hermiona Re: Harry Potter - żenada... IP: *.akk.net.pl 08.12.01, 14:56
        Dla ciebie może jest to żenada, ale dla mądrych ludzi to przeczytanie tej
        książki jest wspaniałą i fascynującą przygodą.Mógłbyś taż poszanować wybór
        innych i nie obrażać ich!!!
      • Gość: hermiona Re: Harry Potter - żenada... IP: *.akk.net.pl 08.12.01, 15:01
        Dla ciebie jest to żenada, ale dla innych to fascynująca przygoda.Swoją drogą
        mógłbyś uszanować wybór innych(większości)
        • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 09.12.01, 14:16
          Gość portalu: hermiona napisał(a):

          > Dla ciebie jest to żenada, ale dla innych to fascynująca przygoda.Swoją drogą
          > mógłbyś uszanować wybór innych(większości)

          moglas odpowiedziec na koncu, bo nie moglem znalezc
          Twoich textow.
    • Gość: Crotalus Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pl 13.10.01, 21:18
      Popieram Cię Thomas. Tylu wielkich pisarzy przepadło w tej papce, którą nam
      serwują. Ludzi to trzeba kopnąć w twarz jeśli chcesz przekazać im coś co ma
      wartość. Trzeba ich kopnąć mocno między oczy, żeby zauwarzyli coś co nie jest
      papką, i to mocno.
      • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 14.10.01, 13:13
        A ja bym radziła nie kopać ludzi w twarz, tylko dać im wolność wyboru. Niech
        każdy czyta to, co mu odpowiada, kierując się własnym rozsądkiem. Trochę
        tolerancji...
      • Gość: Lucas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.cen.brad.ac.uk 14.10.01, 14:27
        Z tym kopem to mysle ze Hitler i Lenin tez mieli takie zdanie. Ludziom trzeba
        dac kopa, oczywiscie wylacznie dla ich dobra.
        • Gość: Anna M Re: Harry Potter - żenada... IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 12:03
          Wielcy pisarze giną zalani falą Harlequinów, Harry Potterów i innych sitkomów.
          Ciekawe, od paruset lat tak narzekają, zmieniając tylko zagrożenia. Oczywiście,
          łatwiej ludziom wymyślać, że sie nie znają niż pisać tak, żeby było
          intelignetnie i ciekawie...
    • Gość: Toto Re: Harry Potter - żenada... IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 16:49
      Ciekawe ,czy gdyby ta ksiazka nie zdobyla takiego rozglosu na Zachodzie byloby
      u nas o tym glosno.To po prostu moda.Probujemy zachowywac sie tak jak nam
      pokazuje TV.
      • Gość: Anna26 Re: Harry Potter - żenada... IP: *.90.26.55.Dial1.Washington1.Level3.net 15.10.01, 02:20
        Toto spojrzal na sprawe z bardzo fajnej perspektywy. Na Zachodzie cos robi
        furore to i u nas powinno. Bo w koncu jestesmy cywilizowani, co nie? Tak bylo
        z Bridget tak jest z Harry'm.

        Absolutnie nie chce tutaj ublizac wielbicielom Harry'ego. Jesli Wam sie Harry
        podoba to super. Ja probowalam to wczoraj czytac w wersjo angielskiej.
        Autorka ma bardzo zajmujacy styl pisania. To jej trzeba przyznac i tyle. Ale
        po dwunastu stronach doszlam do wniosku: "Czy ja naprawde musze tolerowac kota
        czytajacego mape i ludzi w fioletowych szatach gdy istnieje cala masa ksiazek
        bardziej pasujacych do moich zainteersowan." Juz nawet pozostajac w siecie
        fantazji bardziej odpowiadal mi Czarodziej z OZ. Nawet teraz gdy mam lat 26.

        Ciekawa jestem czy gdyby w Polsce ktos napisal bajke ala Harry Potter czy
        udaloby sie ja tak dobrze wylansowac. Harry Potter fascynuje mnie tylko i
        wylacznie jako sukces marketingowe.

        Milych snow zycze!!
        • Gość: Crotalus Re: Harry Potter - żenada... IP: 157.25.121.* 15.10.01, 10:58
          To wszystko robi taką furorę, bo pieniądze na reklamę w Polsce są ciągnięte z
          zachodu. To nie jest tak, że tam jest popularne to i u nas będzie. Jeśli nie
          sypną kasą to nie będzie popularne. Gdyby na promocję przypuśćmy książki Liosy
          sypneli kasę to wszyscy by czytali Liosę.
      • Gość: Paula Re: Harry Potter - żenada... IP: *.caffe.com.pl 10.11.01, 14:20
        Gość portalu: Toto napisał(a):

        > Ciekawe ,czy gdyby ta ksiazka nie zdobyla takiego rozglosu na Zachodzie byloby
        > u nas o tym glosno.To po prostu moda.Probujemy zachowywac sie tak jak nam
        > pokazuje TV.

        Gdyby książka, sztuka, film etc. nie były promowane -NIKT by o nich nie wiedział.
        A gdyby nikt o nich nie wiedział to by nie kupował- wówczas NIKT by książek nie
        drukował. A pisarze zmieniliby zawód.
        ;)
        • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 11.11.01, 14:02
          Gość portalu: Paula napisał(a):

          > Gość portalu: Toto napisał(a):
          >
          > > Ciekawe ,czy gdyby ta ksiazka nie zdobyla takiego rozglosu na Zachodzie by
          > loby
          > > u nas o tym glosno.To po prostu moda.Probujemy zachowywac sie tak jak nam
          > > pokazuje TV.
          >
          > Gdyby książka, sztuka, film etc. nie były promowane -NIKT by o nich nie wiedzia
          > ł.
          > A gdyby nikt o nich nie wiedział to by nie kupował- wówczas NIKT by książek nie
          >
          > drukował. A pisarze zmieniliby zawód.
          > ;)

          Gleboka mysl ;)
    • Gość: Toto Re: Harry Potter - żenada... IP: *.proxy.aol.com 15.10.01, 23:54
      Jednak jestesmy papuga narodow.Ja nie widze nic w tej ksiazce co mogloby
      tlumaczyc takie zamieszanie.Na zachodzie duzo mowilo sie o niej tez z tego
      powodu ,ze jako skierowana do dzieci odciagala mlode towarzystwo od gier
      komputerowych.Co jest poniekad prawda .Jest to ksiazka dla dzieci ,na litosc
      boska,ktos juz tu napisal ze najbardziej szaleja za nia dorosli.Naogladali sie
      SKY-news czy CNN i probuja zachowywac sie jak rodzice latorosli w US czy
      GB.Jest to kopiowanie zachowan spoleczenstw zachodnich dla samego kopiowania.
      A tak na marginesie to kupmy swoim pociechom kopie "W pystyni i w puszczy" i
      niech ja sobie przeczytaja.1000 razy lepsze od Potterow i kretynskiej wersji
      filmowej(ostatniej)
      Pozdro
      • Gość: iza Antek i Janko Muzykant IP: 217.67.196.* 17.10.01, 09:40
        Nasze polskie dzieci powinny oczywiście czytać
        wyłącznie literaturę, na której my byliśmy chowani.
        Ponurą, okrutną, z walką i nierównością społeczną. No i
        tak politycznie poprawne w Pustyni i w Puszczy. Książka
        super, ale bzdura kompletna, na którą współczesne
        dzieci już nie dają się oszukać.
        Największym problemem HP jest fakt, że dorośli się do
        niego wtrącają i uważają, że mają monopol na opinię o
        nim, muszą analizować fenomem itp. Dajcie spokój HP i
        dzieciakom. Niech sobie czytają, tak jak my kiedyś
        czytaliśmy Anię z Zielonego Wzgórza, Tomki czy książki
        o Indianach w zależności od płci, z wypiekami na twarzy.
        • Gość: Toto Re: Antek i Janko Muzykant IP: *.proxy.aol.com 18.10.01, 23:59
          "W Pustyni i w Puszczy" to jest politycznie poprawne? Ciekawa teoria.
    • Gość: Ewa Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 13:10
      Przeczytałam poprzednie 3 części i nic nie pamiętam. Wszystko się zlewa. To są książki które trzymają
      w napięciu przez kilka godzin a potem wszystkie niesamowite przygody zacierają się w pamięci. Nie
      jestem wstanie opowiedzieć przygód HR swoim dzieciom. Literatura piękna wzrusza, pobudza do
      reflekcji, zachwyca, ubogaca, po prostu zostawia w nas jakiś ślad, a po nocnej lekturze HP może
      jesteśmy tyko bardziej senni. Syn dostał 4 część, przeczytałam pierwszy i ostatni rozdział i już wiem,
      że znowu to sam, skondensowana papka niesamowitości, coraz bardziej niestrawna.
      • Gość: lik Re: Harry Potter - żenada... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.01, 00:29
        Thomas - mogę spytać czy czytałeś H. Pottera?

        Dałem mojej młodszej siostrze (11 lat, uwielba Pottera) do przeczytania
        Hobbita. Bardzo się jej spodobał, pomimo, że nie jest reklamowany. Może jednak
        nie chodzi tylko o marketing.

        Czytałem wszystkie tomy HP. Książka "lekka, łatwa i przyjemna" akurat do
        poczytania wieczorem po pracy, gdy na coś "ciężkiego" człowiek raczej ochoty
        nie ma. Kogo to denerwuje, że czytałem?!
        • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 18.10.01, 16:18
          A czytaj sobie człowieku na zdrowie! Tylko skoro sam piszesz, że czytała to
          twoja 11 letnia siostra, to czy nie uważasz, że zachwycanie się tym przez
          dorosłego człowieka jest lekko groteskowe? Przecież to książka dla dzieci, skąd
          więc to larum we wszystkich mediach i dorośli pasażerowie komunikacji miejskiej
          wpatrzeni w książeczki o HP. Ja też ciężko pracuję, wracam po nocy do domu i
          bardzo lubię się zrelaksować. Ale to mi nie przeszkadza czytać ambitniejszych
          lektur, które przecież nie muszą być "ciężkie" (choć przyznam, że to pojęcie
          jawi mi się jako niezbyt jasne). To tak jakbyś napisał, że masz mało czasu,
          więc pijesz wino marki Okęcie zamiast Burgunda...
          • Gość: Dorota Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 19:03
            Nie przypuszczałam, że dorosłymi ludźmi tak łatwo jest manipulować. Potrafią w
            środku nocy pędzić do księgarni i stać w kilometrowej kolejce, aby kupić 4 tom
            po godzinie duchów. Cały rok powtarzają dzieciom, że należy wcześnie chodzić
            spać, bo w nocy się rośnie, a raptem tracą rozum i dają sie zaganiać jak stado
            baranów, a potem jeszcze się dziwią, że w ramach promocji dostali tylko
            długopis. Pewnie piszczeli by z radości gdyby Valdemort oblał ich zimną wodą.
            Żenada
          • Gość: lik Re: Harry Potter - żenada... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.01, 23:36
            Nie odpowiedziałeś czy czytałeś!

            Nie rozumiem co w tym złego, że pewne książki mogę czytać zarówno ja jak i moja
            siostrzyczka. Lubię również wiele bajek w telewizji (tom and jerry, bolek i
            lolek, flinstons, królik bugs itp.), z kolei moja siostra chodzi ze mną czasami
            na mecze idei śląka w kosza gdzie świetnie się bawi siedząc koło "zakręconych"
            30, 40, 50 - latków. Umówmy się - są w życiu sytuacje, w których trzeba
            zachować powagę, "poziom", ale warto też się umieć bawić więc nie przesadzajmy!

            Nie tłumaczmy każdego sukcesu "marketingiem" bo to prowadzi do absurdalnego
            stwierdzenia, że wszystko co jest dobrze promowane to chała (telewizor sony,
            piwo żywiec, buty nike, samochód alfa romeo).
            • Gość: Anna M Re: Harry Potter - żenada... IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 12:19
              Są książki, które podobaja się dorosłym i dzieciom. To świadczy na ich korzyść,
              a nie niekorzyść. Bardzo chętnie wracam do Muminków, Kubusia Puchatka i
              książeczek o Mikołajku. Harry Potter też mi się podobał, chociaż nie twierdzę,
              że zaraz zasługuje na Nobla.
              A z marketingiem to nie jest takie proste. Zapominacie, że dzieci trochę
              inaczej odbierają takie rzeczy. Żadna ilość reklamy nie zmusi ich do
              przeczytania (czy wysłuchania czytanej przez kogoś) dosyć przeciez długiej
              książki, jeśli ich nie zainteresuje. Problem w tym, że dorośli zawsze lepiej
              wiedzą, co się dzieciom powinno podobać.
    • Gość: Druss Re: Harry Potter - żenada... IP: 62.233.138.* 18.10.01, 16:33
      Pamiętacie? Pierwszy tom w Polsce prawie wcale się nie sprzedawał. Pojawiły się
      głosy, że to takie zjawisko w USA i na Zachodzie, a tymczasem u nas....KICHA.
      No i co się stało? Przy drugim tomie ruszyła machina promocyjna... Kluby,
      fanluby, Hołdysy itp. itd. Mówi Wam to coś?
      PZDR,
      Druss
      • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 19.10.01, 15:52
        Ale wy jesteście mądrzy...I ambitni, i powazni, i dorośli...Na pewne rzeczy
        nigdy sie nie jest za starym. Zamiast narzekać, sami stwórzcie książkę, która
        porywa tłumy i jest wielce ambitna przy okazji, wtedy pogadamy. I sprawdzcie w
        słowniku, co oznacza słowo"tolerancja", bo nie lubię być nazywana stadem
        baranów.
        • Gość: Dorota Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:11
          Ginny a jak nazwiesz tolerowanie głupoty ? Sprawdź w słowniku hasło konformizm.
          Czy byłaś na promocji o pólnocy ? Czy rzeczywiście sprzedawano piwo i rozdawano
          papierosy, o czym pisał Imbir w wątku skandal z promocją ?
          • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 19.10.01, 20:34
            Nie byłam i nie żałuję, bo to była z reguły chała. ale to nie powoduje, że
            mniej lubie Harry'ego. Ale takie promocje papierosów czy piwa to naprawdę
            skandal. Czyste mugolstwo.
          • Gość: Wojtek Re: Harry Potter - żenada... IP: 172.29.179.* / 172.29.145.* / 159.50.96.* 22.10.01, 11:27
            "Tolerowanie glupoty" to lekka (spora, ogromna, niedopuszczalna) przesada.
            Ma prawo Ci sie nie podobac Harry Potter, a mi, i paru milionom innym osob, ma
            prawo sie podobac, i tyle. I smiem twierdzic, ze sukces popularny takze COS
            znaczy i COS mowi o ksiazce - niekoniecznie, ze jest bardzo dobra, ale
            przynajmniej tyle, ze dotyka czegos waznego. Moze warto sie nad tym zastanowic ?
        • Gość: Dorota Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 19:49
          Ginny, cieszę się, że jednak w czyms się zgadzamy. Masz rację, że to co dziecinne w nas nie musi być
          zaraz infantylne, ale piękne, odkrywcze i szczere. "Wszyscy dorosli byli kiedys dziećmi, tylko niewielu z
          nich o tym pamięta" Saint-Exupery.
          HP zaczął mnie wkurzać, gdy zaczęto go lansować jakby to było istne cudo. Nie przeczę, sama
          przeczytałam 3 pierwsze tomy, ale nie padłam na kolana. Mój 11 letni syn, na pytanie który tom ci się
          najbardziej podobał ? Odparł, że 4 bo tam było najwięcej trupów. I tym stwierdzeniem ugruntował
          moją niechęć. To nie jest literatura wartosciowa, nie mówiąc już piękna, skoro do jej oceny nawet
          dzieci stosują kryteria wzięte żywcem z prymitywnych gier komputerowych. Im więcej się dzieje tym
          lepiej, im więcej niesamowitosci, wybuchów, smoków, potworów i trupów tym fajniej! Brrr. Uważam
          po prostu, że tego typu literatura wypacza dobry gust. Mój syn do tej pory zaczytywał się w Mikołajkach,
          Miziołkach, Astrid Lingred, Tomkach, Niziurskim,Verne, Musierowicz, nawet z własnej woli przeczytał
          bajki Kołakowskiego /próbowałam mu to wyperswadawać, ale może z przekory się uparł/. Wolę żeby
          czytał Kołakowskiego niż HP
          • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 22.10.01, 09:46
            Brawo Dorota! :-) Dostrzegam wielce mnie cieszącą zgodność poglądów.
          • Gość: Tomek Re: Harry Potter - żenada... IP: 213.76.149.* 22.10.01, 14:02
            Po pierwsze - literatura typu "HPotter" nie jest niczym nowym. Nawet na polskim
            rynku mieliśmy dobre 20 lat temu przykład takiej twórczości w postaci świetnej
            książki pt. "Zdobywcy Tortu Orzechowego" - jednej z moich ulubionych (gdy
            miałem 10-12 lat). Kto nie zna,niech spróbuje odszukać, bo nie będziemy tu jej
            przecież streszczać.
            Po drugie - każdy produkt można dowolnie wylansować. Najłatwiejszy sposób to
            wmówienie ludziom, że tego właśnie potrzebują BO TEGO DOTĄD NIE BYŁO. Czysty
            Orwell... I to nie nasz biznes, że głupi zachód dał się na to nabrać. Najgorsze
            jest to że my sami dajemy się na to nabierać! Gazeta Wyb. robi książce taką
            reklamę, że aż strach myśleć jak wielka kasa za tym stoi i w jakich proporcjach
            oba podmioty (Wydawnictwo i GW) dzielą się kasą. Bo za darmo nikt takiej
            przysługi nie wyświadcza... Ukazuje się tyle wspaniałych książek, a GW trąbi i
            promuje tą jedną.
            Tak że rzeczywiście - Harry Potter jest żenadą, ale nie jako książka, bo może
            jest i niezłym produktem, ale całe zjawisko i bałwochwalczy stosunek Polaków,
            którzy bez odrobiny autorefleksji idą do księgarń jak barany na rzeź. Żeby
            jeszcze przy tym kupowali inne książki - ale przecież chodzi tu o Harry'ego
            Pottera i interes głównego motoru napędowego całej tej hecy, Gazety Wyborczej!
          • Gość: x Re: Harry Potter - żenada... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 17:26
            Sorry ale to,że twojemu synowi najbardziej podobał się 4 tom, bo tam było
            najwięcej trupów świadczy żle o nim a nie o książce.Poza tym nie popadajmy w
            przesadę,gdyby miało mnie wkurzać to, co jest rozreklamowane, to chyba
            musiałabym przestac czytac gazety i oglądac telewizję,żeby móc korzystać z
            podstawowych produktów.
    • Gość: eta Re: Harry Potter - żenada... IP: 10.0.3.* / *.polpharma.com.pl 22.10.01, 14:23
      Chciałbym zabrać głos w dyskusji.
      1. mam 30 lat i przeczytalem wszystkie części i bardzo mi się spodobały
      2. mam młodszego brata, lat 15, absololutny antyczytelnik, namówiłem go do
      przeczytania pierwszego tomu, następne przeczytał sam. Zadna reklama nie
      zmusiłaby go do czytania książek.
      3. jeśli chodzi o modę i marketing. Snobizm na czytanie to rzecz bardzo
      chwalebna, każdy czytający młody człowiek to czysty zysk dla nas wszystkich, a
      HP jest bardzo dobrym początkiem kariery czytelniczej, nie wymagajmy aby
      zaczynali czytać od Marqueza i Huelle.
      4. Książka potrzebuje nagłośnienia, a jak inaczej można dotrzeć do
      potencjalnych czytelników.

      Proszę o wasze opinie,
      • Gość: Ginny Re: Harry Potter - żenada... IP: *.net.bialystok.pl 22.10.01, 16:04
        Zgadzam się w 100%. Mój nieczytający kumpel przeczytał wszystkie tomy i jest
        zachwycony. Ja tez kupiłam bez żadnej reklamy, z czystej ciekawości. Jestem
        zachwycona. A poza tym w systemie wolnorynkowym książka to też produkt, produkt
        zaś wymaga reklamy. Ale jeśli nie jest wartościowy i tak przepadnie. A Harry
        sie przyjął. Proponuje nie tworzyć na ten twemat wydumanych teorii, bo to
        dopiero jest czysta fantastyka.
        • Gość: Dorota Re: Harry Potter - żenada... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.10.01, 11:01
          Najpierw do Wojtka. Masz rację, że o czymś to świadczy. Ale moim zdaniem świadczy to głównie o tym
          jaki wpływ na kształtowanie naszych poglądów ma GW i radiowa 3, bo to one głównie lansują HP.
          Ludziom wszystko można wmówić. Kto nie wierzy niech przeczyta jeszcze raz "Nowe szaty króla"
          Andersena. Głupotą jest wg. mnie uleganie zbiorowej histerii i uczestnictwo w upokarzających i
          demoralizujących promocjach. Mam na myśli kilomertowe kolejki o północy, rozdawanie papierosów i
          sprzedaż piwa.
          Dziewczyny jeśli myślicie, że małolaty nie lubiące czytać, po lekturze HP staną się zagorzałymi
          czytelnikami literatury pięknej, to się grubo mylicie. Dla mnie HP jest literacką wersją typowej gry
          komputerowej, w której na każdej stronie otwieraja się nowe ikonki z koleją makabreską.
          • kathy Re: Harry Potter - żenada... 24.10.01, 13:15
            Gość portalu: Dorota napisał(a):

            > Najpierw do Wojtka. Masz rację, że o czymś to świadczy. Ale moim zdaniem świadc
            > zy to głównie o tym
            > jaki wpływ na kształtowanie naszych poglądów ma GW i radiowa 3, bo to one głów
            > nie lansują HP.

            Masz rację, Dorotko. Sprzedaje się, niestety tylko to, co wylansowane. Bez
            reklamy nie ma masowej sprzedaży proszku do prania, nie mówiąc już o książkach.
            Harry Potter został wylansowany jak proszek Dosia i zespół Spice Girls.

            > Ludziom wszystko można wmówić. Kto nie wierzy niech przeczyta jeszcze raz "Nowe
            > szaty króla"
            > Andersena. Głupotą jest wg. mnie uleganie zbiorowej histerii i uczestnictwo w u
            > pokarzających i
            > demoralizujących promocjach. Mam na myśli kilomertowe kolejki o północy, rozdaw
            > anie papierosów i
            > sprzedaż piwa.
            > Dziewczyny jeśli myślicie, że małolaty nie lubiące czytać, po lekturze HP staną
            > się zagorzałymi
            > czytelnikami literatury pięknej, to się grubo mylicie. Dla mnie HP jest literac
            > ką wersją typowej gry
            > komputerowej, w której na każdej stronie otwieraja się nowe ikonki z koleją mak
            > abreską.
            Znam małolatów lubiących książki- ale nie lubiących Harry'ego Pottera. O czymś
            świadczy, prawda? Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy nie ulegają owczym pędom.
            P.S. Dla mnie skrót HP nadal oznacza Hewletta Packarda...
            • Gość: śpiacy k Re: Harry Potter - żenada... IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 19:58
              guma do żucia i tak najlepiej smakuje jeśli zapodasz dwie pastylki i jeszcze
              zawalczy z kwasami w jamie ustnej;
              HaPo działa tak samo, każdy na coś cierpi faktycznie lub potencjalnie.
              z pozdrowieniami
              śpiący królewicz
              • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 27.10.01, 22:06
                Mam 16 lat i lubie czytac Pottera, nawet bardzo. I wcale
                nie przeszkadz mi to wziac o reki Tolkiena, czy, jak
                ostatnio, Orwella. Poza tym nie rozumiem co jest zlego w
                tym, ze Harry Potter jest popularny, lansowany itd. Kazdy
                moze czytac, to na co ma ochote i naprawde nienormalne
                jest narzucanie na sile innym swoich opinii, na temat tego
                co powinni czytac. Czemu ktos siegajacy po Pottera, ma
                byc gorszy? Bo lubi sobie pomarzyc? Odpoczac pry "lekko
                strawnej" ksiazce? Na koniec jeszcze, w pelni zgadzam
                sie z Ginny, x, eta. Po prostu bronimy swoich pogladow,
                przed ludzmi, ktorzy uwazaja sie za lepszych, bo czytaja
                tylko klasyke (w co watpie...)
                • Gość: Wojtek Re: Harry Potter - żenada... IP: 172.29.179.* / 172.29.145.* / 159.50.96.* 29.10.01, 13:19
                  Dorota, zle trafilas. Trojki, Zetki, ani nic podobnego nie slucham, bo nie
                  mieszkam w Polsce. "Wyborcza" czytuje w internecie, ale na moje czytanie HP nie
                  miala wplywu. Tu, gdzie mieszkam, tez byla ogromna promocja pare miesiecy temu,
                  na ktora patrzylem z totalna obojetnoscia, a siegnalem po Harry'ego dlatego, ze
                  mi go ktos polecil. Telefon arabski to jedyna prawdziwa reklama dla ksiazek.
                  Tylko, zauwaz, aby byla skuteczna, ksiazka musi spodobac sie kazdemu kolejno,
                  bo inaczej przyjacielowi jej nie poleci. Wiec jesli ksiazka odnosi sukces, to
                  znaczy, ze sie autentycznie podoba bardzo wielu osobom indywidualnie i kolejno
                  (bo ksiazki sie czyta samemu, wiec o fenomenach zaczadzenia tlumu mowy byc nie
                  moze). O tym to swiadczy, tak bylo z ksiazkami zawsze. A ze sukces denerwuje to
                  juz inny problem (i raczej problem tego, kto sie denerwuje, a nie tego, kto
                  odniosl sukces...).
                  • Gość: lik Thomas milczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.01, 00:59
                    Thomas wciąż nie chce odpowiedzieć czy czytał HP. Nic w tym dziwnego. Jeśli nie
                    czytał - kompromituje się wygłaszając na temat książki stanowcze tezy. Jeśli
                    zaś czytał to, zacytuję Thomasa "czytanie Harrego Poterra przez osobę urodzoną
                    przed rokiem 1985 uważam za rodzaj zdziecinnienia i/lub brak dobrego gustu
                    tudzież smaku...". Chyba, że Thomas urodził się po roku 1985??
                    • Gość: Thomas Re: Thomas milczy IP: *.pentor.com.pl 30.10.01, 14:49
                      Gość portalu: lik napisał(a):

                      > Thomas wciąż nie chce odpowiedzieć czy czytał HP. Nic w tym dziwnego. Jeśli nie
                      >
                      > czytał - kompromituje się wygłaszając na temat książki stanowcze tezy. Jeśli
                      > zaś czytał to, zacytuję Thomasa "czytanie Harrego Poterra przez osobę urodzoną
                      > przed rokiem 1985 uważam za rodzaj zdziecinnienia i/lub brak dobrego gustu
                      > tudzież smaku...". Chyba, że Thomas urodził się po roku 1985??

                      Zostałem wywołany do odpowiedzi, więc odpowiadam. Otóż błyskotliwa filipika
                      osobnika o pseudonimie "lik" nie na wiele się zda albowiem: 1. z zasady nie
                      wydaję opinii na temty, których nie znam. 2. nie potrzebuję czytać 300 czy iluś
                      tam stron pottera, żeby wyorbić sobie na ten temat opinię. A więc wyobraź sobiem
                      drogi lik, że wiem o czym mówię, a jednocześnie nie zmarnowałem 2 dni na lekturę.
                      A zresztą to wszystko staje się już nudne... Jak ktoś się nie zna na literaturze
                      i ma kiepski gust (bo o gustach wbrew przsłowiu można i należy dyskutować) to
                      niech sobie czyta pottera, ja w kaźdym razie wolę dobrą książkę i do tego kufel
                      portera. Kisses!
                      • Gość: Wojtek Re: Thomas milczy IP: 172.29.179.* 30.10.01, 18:57
                        Kufel portera, owszem. O gustach dyskutowac, zgoda. Ale na to, ze "nie zna sie
                        na literaturze" zgody nie ma. Prawdopodobnie jednak nie czytales ani jednego
                        postu, zawierajacego jekiekolwiek tresci (mam na mysli argumenty, a nie
                        epitety), wiec istotnie masz racje, to staje sie b. nudne. Czolem.
                        • mikolaj7 Harry rulez ;) 30.10.01, 19:11
                          Wojtek 4ever! w pelni popieram. Swoja droga podziwiam
                          Thomasa, ze po paru stronach potrafi ocenic cal ksiazke, a
                          nawet serie! Bo tu trzeba zaznaczyc, ze akcja pierwszego
                          tomu rozwija sie powoli i moze nie zachecic do dalszego
                          czytania... Ale jesli ktos poprzestaje na paru na
                          rozdzialach, a potem glosi naokolo jaka to glupote
                          przeczytal to jest po prostu dziwny.
                          • Gość: Druss Re: Harry rulez ;) IP: 62.233.138.* 31.10.01, 11:16
                            Wstrzymajcie ogień - to do obu stron. Nie ma chyba sensu bawić się w
                            domorosłych krytyków literackich. Istotą problemu jest co innego - to, że
                            książka lansowana jest niby proszek do prania, a jej popularność wynika tylko
                            (podkreślam TYLKO) z agresywności tej promocji. Bez względu na moc argumentacji
                            Thomas ma rację w jednym - setki, albo i tysiące bardziej wartościowych pozycji
                            przemija bez echa.
                            PS. Ja przeczytałem tylko pierwszy tom, więc Waszym zdaniem nie mam prawa
                            komentować całej serii. To, co przeczytałem wszelako mnie nie zachwyciło.
                            Pozdrawiam,
                            Druss
                            • Gość: lik Re: Harry rulez ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.01, 00:05
                              Nie, "agresywna promocja" pojawiła się PO sukcesie pierwszego tomu. Przed
                              wydaniem pierwszej części nikt o HP nie wiedział. Książka po prostu spodobała
                              się, więc Twoja teoria o proszku do prania nie bardzo się trzyma kupy.

                              ps. Te agresywnie reklamowane proszki do prania są naprawdę najlepsze.
                              Sprawdziłem.
                              • Gość: Druss Re: Harry rulez ;) IP: 62.233.138.* 02.11.01, 10:17
                                Gość portalu: lik napisał(a):

                                > Nie, "agresywna promocja" pojawiła się PO sukcesie pierwszego tomu.
                                Pierwszy tom NIE był w Polsce sukcesem. Stał się nim dopiero po agresywnej
                                promocji, która pojawiła się przy okazji wydania drugiego tomu. Zapraszam do
                                przewertowania archiwum w bibliotece...
                                > ps. Te agresywnie reklamowane proszki do prania są naprawdę najlepsze.
                                > Sprawdziłem.
                                Tak... Każdy z nich jest najlepszy... Przecież o tym przekonują reklamy...
                                PZDRW,
                                Druss

                                • Gość: lik Re: Harry rulez ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.01, 23:37
                                  Miałem na myśli sukces pierwszego tomu w krajach anglosaskich. Z wszelką
                                  promocją na dużą skalę jest tak, że przede wszystkim produkt musi być dobry.
                                  Dlatego wszystkie mocno reklamowane proszki są dobre, bo nie chodzi o to, żeby
                                  ktoś kupił jedno opakowanie i opowiadał znajomym jaki to badziew. Dopiero gdy
                                  towar jest dobry opłaca się pakować kasę w reklamę. W przypadku ksiązki "dobry"
                                  znaczy - taki, który dzieci będą chętnie czytały.
                                  Pa
                      • Gość: lik Re: Thomas milczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.01, 23:17
                        hehe, proponuję dwa portery to i potter pójdzie...
                      • Gość: Ginny Re: Thomas milczy IP: *.net.bialystok.pl 31.10.01, 10:29
                        A ja piwa nie pijam, chociaż moglabym. Ale ciebie nie nazywam kretynem, chociaz
                        tak robisz. A więc chciałabym, zebys ty uszanował moje poglady.
                        • Gość: Thomas Re: Thomas milczy IP: *.pentor.com.pl 31.10.01, 14:44
                          A panienka jak zwykle ze zrozumieniem i na temat... :-)
                          Niniejszym zamykam się i słowa więcej z siebie na temat Parego Hottera nie
                          wypluję!
                          • Gość: Dorota Re: Thomas milczy IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 20:10
                            Gość portalu: Thomas napisał(a):

                            > A panienka jak zwykle ze zrozumieniem i na temat... :-)
                            > Niniejszym zamykam się i słowa więcej z siebie na temat Parego Hottera nie
                            > wypluję!


                            Jaka ulga i radosc

                            • Gość: Ginny Re: Thomas milczy IP: *.net.bialystok.pl 01.11.01, 14:22
                              Thomas, płakac za toba nie będę, bo nie umiesz uszanować cudzych poglądów. Więc
                              sobie tkwij w mugolskim swiecie!
                              • Gość: Una Re: do... IP: 62.233.128.* 02.11.01, 10:47
                                Nie czytałam (nie mam dzieci w wieku szkolnym, a nie jestem przekonana na tyle,
                                by samej sobie sprawić to cudo), więc może nie powinnam zabierać głosu, ale...
                                Śmieszy mnie, że książka napisana jest dla dzieci, ale wylansowana została w
                                sposób sugerujący, że jesteś dorosłym zacofańcem (miłośnicy HP pewnie znajdą
                                inne określenie), jeżeli nie masz w domu wszystkich tomów, nie posługujesz się
                                językiem dla wtajemniczonych i nie należysz do grona głośnych (koniecznie!)
                                wielbicieli. Kochani, to książka napisana dla DZIECI i to, że podoba się
                                również niektórym dorosłym nie oznacza, że jest ponadczasowym arcydziełem.
                                Rozumiem tych, którzy na tym zarabiają, ale wszyscy pozostali dali się wciągnąć
                                w machinę "potteromanii"
                                • iaffelos Do Una 02.11.01, 11:14
                                  > Śmieszy mnie, że książka napisana jest dla dzieci, ale wylansowana została w
                                  > sposób sugerujący, że jesteś dorosłym zacofańcem (miłośnicy HP pewnie znajdą
                                  > inne określenie), jeżeli nie masz w domu wszystkich tomów, nie posługujesz się
                                  > językiem dla wtajemniczonych i nie należysz do grona głośnych (koniecznie!)
                                  > wielbicieli.

                                  A czy ktos tu pisze, ze jesli nie czytasz HP to jest
                                  zacofana? Nie widze nic zlego w tym, ze czytaja ja dorosli,
                                  a powyzsza dyskusja sprowadz sie wlasciwie do
                                  odparowywania argumentow, czy Pottera moga czytac
                                  dorosli. "Neutralnych" czytelnikow chyba jeszcze nikt nie
                                  pietnowal.

                                  Kochani, to książka napisana dla DZIECI i to, że podoba się
                                  > również niektórym dorosłym nie oznacza, że jest ponadczasowym arcydziełem.

                                  No jasne, tylko,ze nikt do takiego nie porownuje HP.
                      • Gość: Anna M Re: Thomas milczy IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 12:26
                        Szczerze cię podziwiam - na podstawie kilku stron wyrobić sobie opinię o
                        czterech tomach, to świadczy o wielkiej przenikliwości i bystrości umysłu.
    • Gość: lik Sapkowski o HP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 00:49
      Sapkowski o "Harrym Potterze":

      - Nie czytałem ani jednego tomu. Jestem jednak pewien, że książka o takiej
      popularności nie może być zła. Czytelnik nie kupuje złych książek. Trzeba zdjąć
      kapelusz przed zjawiskiem. Dzieci odrywają się od komputera i pędzą w nocy do
      księgarni, by mieć książkę na kilka godzin przed jej premierą. Tego lekceważyć
      nie można i kiep, kto to czyni. Głupstwem jest też mówienie, że to moda.
      Po "Harry'ego Pottera" sięgają osoby w takim wieku, w którym moda czy snobizm
      nie decyduje o wyborze lektury. Czytają, bo im się to podoba. W dobie upadku
      czytelnictwa taki sukces budzi respekt. Książki Tolkiena przez tyle lat nie
      osiągnęły takiego nakładu, w jakim rozeszły się powieści pani Rowling w ciągu
      czterech lat. "

      źródło: Rzeczpospolita
      • mikolaj7 Re: Sapkowski o HP 08.11.01, 21:02
        Gość portalu: lik napisał(a):

        > Sapkowski o "Harrym Potterze":
        >
        > - Nie czytałem ani jednego tomu. Jestem jednak pewien, że książka o takiej
        > popularności nie może być zła. Czytelnik nie kupuje złych książek. Trzeba zdjąć
        >
        > kapelusz przed zjawiskiem. Dzieci odrywają się od komputera i pędzą w nocy do
        > księgarni, by mieć książkę na kilka godzin przed jej premierą. Tego lekceważyć
        > nie można i kiep, kto to czyni. Głupstwem jest też mówienie, że to moda.
        > Po "Harry'ego Pottera" sięgają osoby w takim wieku, w którym moda czy snobizm
        > nie decyduje o wyborze lektury. Czytają, bo im się to podoba. W dobie upadku
        > czytelnictwa taki sukces budzi respekt. Książki Tolkiena przez tyle lat nie
        > osiągnęły takiego nakładu, w jakim rozeszły się powieści pani Rowling w ciągu
        > czterech lat. "
        >
        > źródło: Rzeczpospolita

        Szok dla tych, ktorzy tak glosno polecali Sapka jako autora
        prawdziwych i najlepszych fantasy? Czy moze teraz okaze
        sie, ze on tego w ogole nie powiedzial i wszystko zostalo
        zmyslone przez zwolennikow HP?
        • Gość: Wojtek Re: Sapkowski o HP IP: 172.29.179.* 09.11.01, 09:20
          Zgadzam sie z p. Sapkowskim na 100%, to jest dokladanie to, co pisalem na tym
          forum wielokrotnie, kto ma ochote niech sprawdzi.
        • Gość: Druss Re: Sapkowski o HP IP: 62.233.138.* 09.11.01, 09:24
          mikolaj7 napisał(a):
          > Szok dla tych, ktorzy tak glosno polecali Sapka jako autora
          > prawdziwych i najlepszych fantasy? Czy moze teraz okaze
          > sie, ze on tego w ogole nie powiedzial i wszystko zostalo
          > zmyslone przez zwolennikow HP?

          Czy Sapek powiedział może, że HP jest lepszą fantasy, niż "Wiedźmin"? Nie
          rozumiem, dlaczego jego pogląd miałby być szokujący. Wolno mu przecież dostrzegać
          niewatpliwe zjawisko, jakim jest popularność książek pani Rowling. A że przy
          okazji wyraża podobną opinię do Twojej, Mikołaju? Powtarzam - wolno mu.
    • Gość: Gosia Re: Harry Potter - żenada... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 14:09
      Wiesz dlaczego Harry jest taki fajny? Bo bardzo łatwo w niego uwierzyć. Prosto
      jest sobie wyobrazić, że może istnieją tacy ludzie, którzy mają pozaziemskie
      zdolności i kiedy nam się przytrafi zobaczyć magię, to Ministerstwo rzuca na
      nas zaklęci zapomnienia...
    • Gość: Pablo Re: Harry Potter - żenada... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 14:45
      BARAN
      • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 18.11.01, 20:41
        Gość portalu: Pablo napisał(a):

        > BARAN

        Kto jest baran?
        • Gość: ja Re: Harry Potter - żenada... IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.11.01, 15:24
          A ja nie rozumiem tych "kłótni". Mnie się podoba Harry Potter. Nie czytałam 4
          części, ale nie mogę się doczekać aż rodzice kupią ją bratu. Nie mam nastu lat i
          myślę, że w nieco inny sposób dorośli odbierają treść Harrego niż dzieci, ale
          wszystkim zwolennikom skoro się podoba to ich prawo. No, a przeciwnikom nic do
          tego. Nikt na siłę nie zmusza ich do czytania tej książki.
    • zoombi Re: Harry Potter - żenada... 19.11.01, 19:30
      Harry Potter- żenada... ale czy na pewno?
      Jestem zbulwersowana powyższym listem. Od lat czytam książki! "Harry Potter"
      jest niewątpliwie godny zainteresowania. Zapewniam, że nie jest ani szkodliwy,
      ani żenujący! Jest to książka dla ludzi z wyobraźnią, jeżeli zaś autor
      "żenady" klasyfikuje dorosłych jako tych, którzy wyobraźni nie mają, to
      współczuję mu serdecznie!
      • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 19.11.01, 23:05
        zoombi napisał(a):

        > Harry Potter- żenada... ale czy na pewno?
        > Jestem zbulwersowana powyższym listem. Od lat czytam książki! "Harry Potter"
        > jest niewątpliwie godny zainteresowania. Zapewniam, że nie jest ani szkodliwy,
        > ani żenujący! Jest to książka dla ludzi z wyobraźnią, jeżeli zaś autor
        > "żenady" klasyfikuje dorosłych jako tych, którzy wyobraźni nie mają, to
        > współczuję mu serdecznie!

        Racja, ale ten temat juz dawno poszedl w zapomnienie, nikt
        nikogo pewnie nie przekonal. Szkoda, ale z drugiej strony
        wszystkie dyskusje o HP na forum gazety sprowadzaja sie
        do tego jednego postu Thomasa...
    • Gość: Eva Re: Harry Potter - żenada... IP: *.talnet.pl 20.11.01, 09:01
      Może ja troszeczkę się odzywam po niewczasie, ale czytałam wszystkie posty p.
      Thomasa vel Tomasza i stwierdzam, że jestem to człowiek bardzo w sobie
      zadufany, uważający się za alfę i omegę w dziedzinie literatury, typ autokraty,
      nie dopuszczający myśli, że ktoś może mieć inne zdanie niż on. Ktoś, kto nie
      czytał książki, a zabiera głos na jej temat niech się lepiej nad sobą zastanowi.
      Mój syn właśnie będzie brał udział w konkursie z wiedzy o HP i jestem z tego
      dumna!
      • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 20.11.01, 11:18
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Może ja troszeczkę się odzywam po niewczasie, ale czytałam wszystkie posty p.
        > Thomasa vel Tomasza

        Bardzo dziękuję! Nic tak kojąco nie działa na duszę i serce młodego twórcy jak
        zainteresowanie wytworami jego schorowanej wyobraźni ;-))

        i stwierdzam, że jestem to człowiek bardzo w sobie
        > zadufany, uważający się za alfę i omegę w dziedzinie literatury, typ autokraty,
        >
        > nie dopuszczający myśli, że ktoś może mieć inne zdanie niż on.

        Najświętsza Panienko! Cieżkie działa wytoczono przciwko mej skromnej osobie!
        Zamiast odpowiedzi cytat z jednego z moich listów znajdujących się kilka
        centymetrów powyżej: "Oczywiście, że możesz się nie zgodzić! Nie uzurpuję sobie
        monopolu na posiadane jedynie słusznego zdania". Takim oto bon motem
        potraktowałem niewiastę, która szczerą zwolenniczką boskiego Harrego się
        okazała...

        Ktoś, kto nie
        > czytał książki, a zabiera głos na jej temat niech się lepiej nad sobą zastanowi
        > .

        Może jestem zadufanym bałwanem, ale upieram się,że przeczytanie ok.150 stron oraz
        wysłuchanie ok. 150 milionów, zarówno życzliwych jak i krytycznych komentarzy z
        ust przeróżnych, daje mi wystarczający obraz tego wiekopomnego dzieła...

        > Mój syn właśnie będzie brał udział w konkursie z wiedzy o HP i jestem z tego
        > dumna!

        Ja też jestem z tego dumny!

        A tak na serio: Czy wy najdrożsi moi nie rozumiecie, że nie o potępienie
        czytelników zafascynowanych burzliwymi losami Pottera mi chodzi? Czytajcie sobie
        w najlepsze, bawcie się przy tym świetnie, ze śmiechu pękajcie a i łez wzruszenia
        nie powstrzymujcie, jeśli was taka ochota najdzie... Ale klnę się na pióro
        Koszałka Opałka, że zachwyt oraz jazgot medialny nie jest współmierny do wartości
        tej książki! O to mi tylko i wyłącznie chodzi, aby zachować zdrowe proporcje i
        oceniać rzetelnie. Pomijam oczywiście dzieci, bo literatura do tychże skierowana
        osobnymi prawami się rządzi (choć też uważam, że przy książkach Niziurskiego taki
        Potter to skucha, ale to temat na inną dyskusję), ale dorośli zrozumieć powinni,
        że nie jest to książka w żaden sposób wybitna (chyba, że jako udany przykład na
        to, że rynek książki jest wdzięcznym polem dla działalności promocyjnej, bo jest
        pod tym względem dość jeszcze dziewiczy) i zachwycać się nią należałoby z pewnym
        umiarem i świadomością faktu, że Dostojewski jednał pisał lepsze kawałki...
        Ściskam serdecznie.
        • Gość: JOKI Re: Harry Potter - żenada... IP: 217.144.1.* 20.11.01, 12:24
          Moim zadaniem każdy ma prawo do czytania tego co go pociąga. Zreszta każdy z
          nas czy to mający 50 czy 20 lat jest po cześci dzieckiem. Czy to źle kiedy
          dorosły siegnie po ksiązke dla dzieci ? Czy to uwłacza jego godności bycia
          dorosłym ? Sami wiemy że człowiek dorosły nie ma juz takiego nastawienia do
          życia jak własnie to małe dziecko które potrafi obserwować świat , dorośli nie
          potrafią dostrzegać tylu rzczy które dla dzicka są tak oczywiste i normalne.
          Dlatego uważam że książka HP jest doskonałym utorem który łaczy w sobie te dwa
          światy dorosłych jak i dzieci. Cieszy mnie to że przyciąga ona dorosłych
          czytelników może dzieki niej zaczną bardziej dostrzegać problemy swoich dzieci
          i będa bardziej wrażliwi na otaczający ich świat.
          • Gość: koniu Re: Harry Potter - żenada... IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 12:36
            Ta głupia książka sprawi, że po jej przeczytaniu małe dzieci będą skakać na
            miotle z balkonów. Mało było takich przypadków.
            • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 20.11.01, 14:44
              Gość portalu: koniu napisał(a):

              > Ta głupia książka sprawi, że po jej przeczytaniu małe dzieci będą skakać na
              > miotle z balkonów. Mało było takich przypadków.

              Jestes nienormalny, naprawde takiej glupiej opinii jeszcze
              nie czytalem, moge sie klocic z Thomasem, Dorota itd, ale
              oni pisza przynajmniej z sensem.

              BTW. Do Thomasa ten cytat, ktorym rzuciles trzy posty
              wyzej, to niezupelnie jest prawdziwy i chyba bym sie z nim
              raczej nie zgodzil, przynajmniej nie po przeczytaniu
              wszytskich Twoich postow.
              • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 20.11.01, 14:54
                mikolaj7 napisał(a):

                > BTW. Do Thomasa ten cytat, ktorym rzuciles trzy posty
                > wyzej, to niezupelnie jest prawdziwy i chyba bym sie z nim
                > raczej nie zgodzil, przynajmniej nie po przeczytaniu
                > wszytskich Twoich postow.

                Został umieszczony przy zastosowaniu kombinacyi klawiszy "ctrl-c" & "ctrl-v",
                wiec prawdziwy byc musiał! :-)
                A idiotów oczywiście należy zignorować (w internecie, gdzie są bezkarni, bo w
                świecie realnym należy nanosić na ich twarze mało estetycznie wyglądające
                poprawki ;-))
        • Gość: as Re: Harry Potter - żenada... IP: *.unregistered.formus.pl 20.11.01, 15:17
          Żeby wypowiadać krytyczne uwagi trzeba mieć choć odrobinę wiedzy na temat
          przedmiotu krytykowanego. Dlatego przeczytałam HP i nie wiem nad czym ta cała
          dyskusja. Ten, kto w swoim życiu przeczytał jedną książkę i w dodatku była to
          lektura obowiązkowa - może być zachwycony. Reszta czytelników, o wyrobionym
          guście i smaku bibliofilskim nie padnie na kolana przed Harrym. Jest to powielony
          schemat, wcale nie tak sprawnie zresztą zrealizowany. Ale krytykować czytających
          nie mam zamiaru. Całe szczęście, że czytają. Może będą mieli o czym rozmawiać,
          może odnajdą wspólny język ze swoimi pociechami? Czytajcie na Boga, choćby nawet
          komiksy!!!
    • arena1 Re: Harry Potter - żenada... 20.11.01, 15:10
      Naleze do ludzi ktorzy na reklamowane rzeczy reaguja ciezka psychiczna alergia.
      Ale akurat tak sie zlozylo ze HP przeczytalam. Przez przypadek. I stwierdzam ze
      jest to ni mniej ni wiecej tylko bardzo ladna bajka dla dzieci. Jezeli komus
      sie podobaja basnie i bajki, lubi czasami pomarzyc a niekoniecznie myslec przy
      czytaniu ksiazki to powinna mu sie ta ksiazka podobac. Niezaleznie czy jest
      dorosly czy jest dzieckiem. Tak jak Ania z Zielonego Wzgorza, Tomki itp. A
      zupelnie oddzielna sprawa jest rozdmuchana reklama. Obecnie wykorzystuje sie
      najmniej wazny fakt do zrobienia wielkiej sensacji. I coraz chetniej siega sie
      do kieszeni rodzicow przez dzieci. Ale Business is business. I tyle.
      • Gość: Thomas Re: Harry Potter - żenada... IP: *.pentor.com.pl 21.11.01, 16:41
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20749,489714.html

        Polecam wszystkim... Inspirujące...
        • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 21.11.01, 23:57
          Gość portalu: Thomas napisał(a):

          > <a href="http://www2.gazeta.pl/ksiazki/1,20749,489714.html">www2.gazeta.pl/ksia
          > zki/1,20749,489714.html</a>
          >
          > Polecam wszystkim... Inspirujące...

          To juz chyba byl watek o tym. Powtorze jeszcze raz: ten
          wywaid jest nie do przyjecia z jednego powodu przede
          wszytskim: jest w nim pelno bledow rzeczowych. Nie maja
          tu do rzeczy poglady pani F., ale jej nieznajomosc tematu, o
          ktorym tak glosno mowi.

          Hmm, Thomas, nie wiedzialem, ze na forum mozna uzywac
          tagow html... dzieki, przyda sie kiedys.

    • Gość: Tommypl Re: Harry Potter - żenada... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 20:50
      Masz racje, że każdu ma prawo do swojego zdania, ale tylko, wtedy kiedy wie o
      czym się wypowiada, a ja założe się, że nie przeczytałeś nawet jednego
      rozdziału HP, więc proszę nie wypowiadaj się o czymś, o czym wiesz tyle co Ci
      powiedzieli w telewizji, dobrze? A jeśli przeczytałeś HP to mów sobie co chcesz.
      Nie tyczy się to tylko Ciebie, ale także wszystkich, którzy coś takiego zrobią,
      bo ja np. wiem, że nie powinienem się wypowiadać na temat np. GIEŁDY, bo nie
      mam o niej pojęcia. A ja za żenadę uważam kiedy człowiek robi to, o czym już
      wcześniej wspomniałem.
      Na koniec zwracam się też do tych, którzy uważają, że ludzie dorośli nie
      powinni nosić zeszytu z Kubusiem Puchatkiem: to nie masy zmieniają świat tylko
      indywidualności.
      DZIĘKUJE.
    • Gość: Gość Re: Harry Potter - żenada... IP: 192.168.1.* 23.11.01, 15:31
      Czy myślisz, że jak zabronisz czytać harlekiny to ludzie zaczną czytać Dostojewskiego. Do lektury
      się dorasta. Nikt nie rozpocznie przygody z książkami od Prousta. Wspaniałą rzeczą jest promocja
      KSIĄŻKI !!! Nie kolejnego filmu a właśnie książki. Wspaniałą rzeczą jest snobowanie się na HP.
      Aby zadawać szyku znajomością HP trzeba przeczytać ok. 1500 stron niezłej literatury popularnej.
      Bo HP jest niezłą literaturą popularną dla dzieci i dla dorosłych. Taką zresztą jaką tworzy również
      cytowany wyżej Sapkowski.
      • mikolaj7 Re: Harry Potter - żenada... 23.11.01, 16:02
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Czy myślisz, że jak zabronisz czytać harlekiny to ludzie zaczną czytać Dostojew
        > skiego. Do lektury
        > się dorasta. Nikt nie rozpocznie przygody z książkami od Prousta. Wspaniałą rze
        > czą jest promocja
        > KSIĄŻKI !!! Nie kolejnego filmu a właśnie książki. Wspaniałą rzeczą jest snobow
        > anie się na HP.
        > Aby zadawać szyku znajomością HP trzeba przeczytać ok. 1500 stron niezłej liter
        > atury popularnej.
        > Bo HP jest niezłą literaturą popularną dla dzieci i dla dorosłych. Taką zresztą
        > jaką tworzy również
        > cytowany wyżej Sapkowski.

        Racja. BTW, udal sie ten watek, nie ma co. Ludzie pisza,
        ciagle to samo, ile mozna?
    • Gość: hardin Re: Harry Potter - żenada?... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 23:12
      Zjawisko książek o Potterze jest zaiste zadziwiające i długo można dyskutować nad
      źródłem takiego powodzenia tej serii. Osobiście - choć żadną miarą nie zamierzam
      uzurpować sobie stanowiska autorytetu w dziedzinie Literatury, Socjologii i Bóg
      Wie Jakich Jeszcze Innych Nauk - uważam, że sama kampania reklamowa, choćby
      prowadzona przez sztab wybitnych specjalistów, mogła przyciągnąć tylu
      czytelników - a już na pewno nie w sytuacji, gdy seria jest wieloczęściowa.
      Potencjalnego odbiorcę reklama mogłaby zachęcić do kupna pierwszej części, ale
      czy nie jest rozsądnym założenie, że na zakup dalszych miałaby już niewielki
      wpływ w porównaniu z osobistym doświadczeniem?
      Co zaś do poziomu książek pani Rowling... Jako się rzekło, za autorytet w
      dziedzinie literatury, tak popularnej jak i tzw. pięknej (choć i w
      tej "popularnej" jest wiele książek wprost przepięknych), się nie uważam. Nie
      zmienia to jednak faktu, że trochę mi się poczytać udało. Głównie były to książki
      z mojego najulubieńszego gatunku - fantastyki (od Asimova począwszy, przez Lema i
      Pratchetta i Tolkiena, na Zajdlu kończąc), która stanowczo zaliczana jest do
      literatury popularnej (o ile Wielce Łaskawy Krytyk zechce ją w ogóle za
      literaturę uznać, co bywa wątpliwe), ale przeczytałem również, i to nie tylko z
      musu, również lektury z "kanonu".
      Co to ma do "Pottera"? No cóż, nie jest to moja ulubiona książka. Pierwszy tom
      przeczytałem jednak z niekłamaną przyjemnością, po czym sięgnąłem po następne -
      co nijak nie przeszkadzało mi w przerwie między tomem trzecim a czwartym
      przeczytać "Głosu Pana", kilku dramatów Witkiewicza, "Interesting Times" oraz
      napocząć "Ulissesa". A czy uważam autorkę serii za lepszą lub gorszą pisarkę od
      pp. Lema, Witkiewicza, Pratchetta i Joyce'a? A czy Picasso malował lepsze obrazy
      niż van Gogh? U Rowling nie ma ani filozoficznych rozważań Lema, ani
      mistrzowskiej groteski Witkacego, ani fenomenalnego Pratchettowskiego humoru.
      Jest jednak to "coś", co zdołało przykuć moją uwagę równie mocno jak książki ww.
      autorów. Czy tak dobrze świadczy to o pani Rowling, czy tak źle o mnie - nie mnie
      oceniać.
      Z całą pewnością, jeśli czyjś kontakt z literaturą ogranicza się do Harry'ego
      Pottera, to nie jest dobrze (choć znów można cynicznie zauważyć, że to więcej niż
      nic - i dużo więcej niż przeciętna). Czy ktoś pod wpływem serii sięgnie po inne
      książki, wydaje mi się kwestią mocno dyskusyjną. Wciąż jednak pozostaje "Harry"
      lekturą - moim zdaniem - bardzo przyjemną i z całą pewnością niejeden raz do tej
      książki będę wracał. Zajmując się na co dzień matematyką, dziedziną jak by nie
      było wysoce abstrakcyjną, potrzebuję od czasu do czasu wytchnienia w formie
      rozrywki niezbyt wymagającej intelektualnie (nie ma się co, nomen omen, czarować -
      "Potter" do takiej należy), a jednak dającej dużą przyjemność choćby estetyczną.
      Pani Rowling ma naprawdę bardzo ładny styl, choć docenić to można tylko czytając
      ją w oryginale.

      Wątpię, czy ten list kogokolwiek przekona do zmiany stanowiska, bo nie temu na
      ogół dyskusja służy w naszym pięknym kraju. Ale co tam, mamy przecież wolność
      słowa. Nikt nam nie broni pisać, co nam leży na wątrobie i nikt nie zmusza
      innych, aby to czytali.

      Co zresztą pani Rowling wraz z jej książkami również dotyczy...

      Z wyrazami szacunku,

      Dawid H.
      • kiku Re: Harry Potter - żenada?... 24.11.01, 10:41
        Bardzo ładnie i przyjemnie powiedziane. Nie mogę się powstrzymać żeby Ci nie
        podziękować. To pocieszające że są jeszcze "dorośli" którzy nie doszukują się
        niczego specjalnego w takiej historii, tylko potrafią zniknąć na chwilę w
        krainie czarów.
        Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka