Dodaj do ulubionych

Analogie literackie

05.05.16, 21:59
Kuma Jadwiga juz tu przyrownywala "Chlopow" Reymonta do "Chlopow" Zoli. Nie czytalam, to sie nie wypowiem.
Ale wlasnie mi sie przypomnialo "Co robic?" Czernyszewskiego, sytuacja jak Szymka z Dominikowa i Nastka, wypisz, wymaluj. Niesamodzielny, choc dorosly syn energicznej i zaborczej matki zakochal sie i postanowil zenic. I kiedy matka protestuje, on przypomina najpierw sobie, potem jej i innym, ze nie jest synem gospodyni, tylko gospodarzem, a ona nie jest gospodynia, a tylko matka gospodarza. I decydowac o jego zyciu nie bedzie.

macie inne takie skojarzenia ?
Obserwuj wątek
        • aria-pura Re: Analogie literackie 05.05.16, 23:05
          Rzecz dzieje się w XVII wieku, w Nowej Anglii, wśród purytanów. Młoda hafciarka Hester, której mąż zaginął bez śladu, zachodzi w ciążę, juści nie od zapylenia. Za karę pobożny naród zakuwa ją w dyby i skazuje na noszenie wyszytej na sukni czerwonej litery A od 'adulteress', co w ichniej mowie znaczy 'cudzołożnica'. Z tym, że tożsamość ojca dziecka nie od razu wychodzi na jaw. A to nie wszystkie podobieństwa do "Chłopów", bo - wybaczta, kumo, że zaspojleruję - mąż Hester, któren w końcu się odnajduje, na wiadomość o niewierności żony reaguje kiej Boryna za brogiem. I z obu historii jeden morał: nie ma na świecie gorszego draństwa niż tak zwani porządni ludzie.
          • tt-tka Re: Analogie literackie 05.05.16, 23:27
            No. Kolejne skojarzenie, nie doslowne na szczescie, z historia Jaska i Tereski, opowiadanie Czechowa z tomu "Baby", acz tytulu opowiadania nie pomne.
            Mloda zolnierka z sasiadem sie zwiazala i zakochala sie ogromnie. On jej w gospodarstwie po sasiedzku juz i przodzi pomagal, a potem i calkiem w role gopodarza wszedl. No, ale jak maz mial wracac, to trzezwo uznal, ze law story pora zakonczyc. Ona sama mezowi o wszystkim opowiedziala, bo tak zdurniala z tej milosci, ze nawet nie myslala sie ukrywac, tylko z kochankiem nadal byc. A ten, porzadny czlowiek (z takich, o ktorych kuma pisze) sasiadowi sie poklonil i powiada "zawinilismy wobec ciebie, Maksymie (jakistam), daruj nam, na litosc boska", a do kochanki prawi "a wy, Mario Siemionowna,mezowi nogi powinniscie myc i ten brudek z nich pic". Ta biedna siedzi w kacie i mamrocze do meza "ja ci nie zona, zyc z toba nie chce", a do kochanka rychtyk jak Tereska do Mateusza "o moj najmilszy, nie zostawiaj mnie".
            Koniec koncow mezowi sie zmarlo i arszenik u niego w zywocie znalezli. Dwie wersje byly - zona go otrula albo sam sie otrul z zalu, bo ja kochal, wybaczyl i nie mogl zniesc sytuacji.
            Kochanek jej dolozyl. Wezwany na sledztwo powiedzial "ani chybi ona otrula, nie kochala meza, a kobieta byla z charakterem". Jego zeznanie zdecydowalo o wyroku.
            • enesaj Re: Analogie literackie 11.11.16, 13:55
              Tytuł opowiadania to właśnie "Baby". A Maria Siemionowna, w przeciwieństwie do Tereski, urodziła dziecko, którym potem musiał się zaopiekować właśnie były kochanek.
            • aria-pura Re: Analogie literackie 05.05.16, 23:45
              Pastor nie zdzierżył piekła, które matce jego dziecka urządziła cała wieś, publicznie przyznał się do ojcostwa, rozdarł kiej Rejtan koszulę, spod której ukazało się wypalone na jego piersi czerwone A i umarł. Czyli w ostatecznym rozrachunku zachowuje się przyzwoiciej od Jasia (inna rzecz, że był od niego starszy i nie miał rodziców, od których byłby zależny).
              • tt-tka Re: Analogie literackie 05.05.16, 23:53
                No to przeczytam. Jakby tylko Hester padla ofiara, chyba bym odpuscila sobie lekture.
                Dziekujec kumie z calego serca.

                Co do Jasia - nie wiem, jak tam bylo z pastorem w Nowej Anglii, ale przypuszczam, ze dorosly byl. A tu chlopaczek ledwo po szkolach, niedoswiadczony, nieuswiadomiony i starsza od niego, stanu wolnego kobieta z doswiadczeniem...troche to jednak inaczej sie prezentuje. No i ostatecznie Jas nie uwiodl, choc sam o malo co nie zostal uwiedziony :-)
              • jadwiga1350 Re: Analogie literackie 06.05.16, 08:59
                Zaraz, a nie było tak, że wszystko kończy się happy endem? Pastor, Hester i ich córka wyjeżdżają i żyją długo i szczęśliwie?

                Łucja z Pakucic Marii Dąbrowskiej, też do naszej Tereski żolnierki podobna.
                • tt-tka Re: Analogie literackie 06.05.16, 09:08
                  jadwiga1350 napisała:

                  > Zaraz, a nie było tak, że wszystko kończy się happy endem? Pastor, Hester i ich
                  > córka wyjeżdżają i żyją długo i szczęśliwie?
                  >
                  > Łucja z Pakucic Marii Dąbrowskiej, też do naszej Tereski żolnierki podobna.

                  A nie do Jagny ? najpierw Michal Klab, potem Stacho Kucza, byle ja mlodzieniec do snu w usciskach kolysal...Choc fakt, Lucji przynajmniej na mezu zalezalo. Mimo niewiernosci.
    • enesaj Re: Analogie literackie 18.11.16, 22:26
      "Grek Zorba" Nikosa Kazantzakisa - młoda, piękna wdowa również zlinczowana przez mieszkańców wsi, tyle że na śmierć. Bezpośrednim pretekstem było to, że doprowadziła pewnego młodzieńca do samobójstwa, odrzucając jego względy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka