elodia
19.04.06, 06:58
Jakiś czas temu przyszła do mnie córka kuzynki i jęczy - cioooociaaa, tyle
masz książek, pożycz mi jakiś kryminał!
Olaboga, skąd ja jej kryminał wezmę?!
A wiem, że zaraza nic innego nie ruszy!
Mam Chmielewską i Christie, ale to już czytała!
Popatrzyłam bezradnie na swoje książki i... trzepło mnie;P
Pożyczyłam jej:
-Z zimną krwią
-Mała handlarka prozą
-Kronika zapowiedzianej śmierci
Ku mojemu zdumieniu, przeczytawszy te książki... chciała jeszcze!
I dostała:
-Zbrodnia i kara
-Imię róży
Szekspira nie chciała bo "ja wierszem nie rozumiem".
Orzekła, że ciocia ma zajefajne kryminały:PPP
A cioci teraz łepetyna pęka, co tu jeszcze jej pożyczyć?
Może Wam coś do głowy przyjdzie?