Dodaj do ulubionych

proza tzw. akademicka...

IP: *.unitel.com.pl 16.01.03, 06:57
Jaki jest wasz ulubiony autor prozy akademickiej i jaka ulubiona powieść.
Może znacie jakiegos pisarza, którego powieści dzieją się w środowiskach
uczelni i uniwersytetów i krytykują lub ośmieszają to środowisko? Dajcie
przykłady tego co czytaliście. Dużo ksiązek na ten temat wydał Rebis w
Salamandrze. Ja najbardziej lubię prozę Davida Lodge'a. I z jego dokonań w
chwili obecnej podoba mi szczególnie Myśląc oraz TERAPIA.
Obserwuj wątek
    • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: *.unitel.com.pl 17.01.03, 13:49
      Naprawdę nie ma nikogo na Forum, kto czytałby jakąś powieśc dziejącą się w
      środowisku uczelnianym? Nie trafiliście na takiego autora???
      • ada08 Re: proza tzw. akademicka... 17.01.03, 14:59
        Malcolm Bradbury ''Homo historicus''.
        Akcja toczy się w latach 70-tych, trochę zwietrzałe,
        ale zabawne.

        Niektóre powieści Nabokova, np: ''Pnin'', ''Blady ogień''.

        Jak mi się coś jeszcze przypomni - napisze :-)
        a.
        • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 17.01.03, 17:22
          W tym kręgu tematycznym miesci się trylogia Robertsona Daviesa (Zbuntowane
          anioły, Czym skorupka... i Lira Orfeusza)Bardzo smakowite

          ukłony,
          Druss
    • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: *.unitel.com.pl 20.01.03, 12:26
      Homo historicus znam. Bardzo mi przypadła do gustu. Myslę, że w ogóle proza
      Bradburego jest OK, natomiast nie nzma jeszcze trylogii Davisa...Pomyslę...
      Może warto ?
      • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 20.01.03, 15:02
        Gość portalu: monika_kot napisał(a):

        > Homo historicus znam. Bardzo mi przypadła do gustu. Myslę, że w ogóle proza
        > Bradburego jest OK, natomiast nie nzma jeszcze trylogii Davisa...Pomyslę...
        > Może warto ?

        Tylko proszę Cię - nie traktuj mojego posta jak rekomendacji, bo za chwilę na
        tym wątku pojawi się Reptar i zmiesza Daviesa z błorem :-)))))))))

        Ukłony,
        Druss
        • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: *.unitel.com.pl 20.01.03, 15:21
          OK Druss, nie potraktuję...
          • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 21.01.03, 09:41
            Gość portalu: monika_kot napisał(a):

            > OK Druss, nie potraktuję...

            Och, tak sobie tylko niecnie zażartowałem z Reptara, który czasami dość
            ortodoksyjnie wypowiada się na temat niektórych książek (ale lubi Alessandro
            Baricco, więc musi być fsjnym człowiekiem :-)). Ech, tak płoche żarty naprawdę
            nie przystoją mojemu wiekowi...

            Innymi słowy, Moniko, najlepiej okreslić mój post jako rekomendacja
            niezobowiązująca. Davies nieco przypomina mi Lodge'a, więc chyba powinien Ci
            przypaść do gustu.

            Ukłony,
            EDruss
            • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: *.unitel.com.pl 21.01.03, 18:14
              Druss! Ja tez żartowałam. Niech więc pozostanie to jako rekomendacja
              niezobowiązująca, chociaz jak piszesz, że przypomina Ci Lodge'a to zaraz mam
              chęć po niego sięgnąć. I jak tu pisać, że nikt nie jest mnie w stanie zachęcic
              kilkoma słowami do przeczytania czegoś. Mam jeszcze takie pytanie, o ile sobie
              przypominam (mogę się mylić) to wydawca albo polecał tą trylogie jako ulubiony
              pisarz Jonathana Carrolla albo bo przypomina pisarstwo Carrolla. Czy w tych
              ksiązkach są wątki, postacie, sceny fantastyczne czy powiedzmy sobie w kręgi
              realizmu magicznego? Pozdrawiam:))))
              • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 22.01.03, 10:43
                Hej!!!
                IMHO pisarstwo RD przypomina dość dziwny koktajl (nie czarny ;-)), w którym
                wyczuwa się nutkę Lodge'a przyprawioną delikatnym smakiem Carrolla i Irwinga
                (chodzi mi o autora "Hotelu New Hampshire"). Intrygujące jest to, że chociaż
                mówimy o trylogii z powtarzającymi się bohaterami, to każda jej część pisana
                jest w trochę innym stylu. No i raczej trzeba czytać chronologicznie...

                Ukłony,
                Druss
                • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: *.unitel.com.pl 22.01.03, 15:08
                  Dzięki za jeszcze bardziej przybliżające informacje, hm ... jesli to taka
                  sałatka z Lodge'a, Carrolla i Irvinga to... chyba muszę to kupić i
                  przeczytać.Przy okazji przypomniałes mi fajna rzecz jaka był Hotel New...
                  Wszystkie te klimaty bardzo mi odpowiadają więc chyba znalazłam cos nowego co
                  mnie wciągnie na najblizsze tygodnie. Pozdrawiam:)
    • Gość: sofia Re: proza tzw. akademicka... IP: *.cua.edu 31.01.03, 22:13
      Jeszcze Kingsley Amis - Lucky Jim (nie wiem jak w tlumaczeniu)
    • reptar Re: proza tzw. akademicka... 22.04.03, 10:49
      Gość portalu: monika_kot napisał(a):

      > Naprawdę nie ma nikogo na Forum, kto czytałby jakąś powieśc dziejącą się w
      > środowisku uczelnianym? Nie trafiliście na takiego autora???


      Możesz spróbować Jonathana Lethema "Kiedy wspięła się na stół", z tym że to
      bardziej fantastyka niż uczelnia. Właśnie przed chwilą napisałem o tej książce
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=4409109&a=5736154

      A poza tym zawsze chętnie wspomnę w tym kontekście o Feynmanie i dwóch jego
      "auto"-biografiach.
    • Gość: Nu! Re: proza tzw. akademicka... IP: *.bmj.net.pl 23.04.03, 02:37
      Hmm takich książek jest z pewnością mnóstwo (anglosaskich
      a szczególnie amerykańskich autorów).
      Kiedyś miałem pecha i pod rząd czytałem chyba z 5 albo 6.

      Było to trochę dawno, ale z pewnością ksiązki
      takie pisali J.Barth czy S.Bellow... Z pewnością Malamud...
      Miało to tą fajną stronę, że bohaterowie mogli być ludźmi
      oczytanymi i inteligentnymi... i "dialogi" też dzięki temu
      były jakieś ciekawsze.

      Hipoteza:
      Dla Amerykanina "profesor anglistyki" jest być może jakąś
      egzotyką i sprawy którymi żyją - również...
      No i jest to jakaś metoda, żeby w sposób jakby uzasdadniony
      treścią książki (sfery uniwersyteckie) powieść automatycznie
      nabierała cech artyzmu (pojawiają się "trudne słowa", jakieś
      tajemnicze kwestie naukowe dla przeciętnego czytacza będące czarną magią.

      Być może życie akademickie jest jakoś odpowiednikiem "wyższych sfer"?

      Jeżeli bohaterem jest "profesor anglistyki", to dla czytelnika
      przeciętnego zawiłość jego myśli i wypowiedzi, sprawy
      którymi żyje, słownik, "subtelność" jest obiektywnie
      uzasadniona i do przyjęcia.

      Być może więc "proza akademicka" jest rodzajem chwytu literackiego
      którego zadaniem jest wprowadzić do powieści w sposób naturalny
      postacie o złożonym życiu wewnętrznym, niebanalne, potrafiące się
      wypowiedzieć, mające jakieś pojęcie o świecie, historii, sztuce,
      nauce... Tak mi się kiedyś pomyślało...
      • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: 195.216.116.* 23.04.03, 09:31
        Dzięki za polecenie trójki zupełnie mi nieznanych pisarzy. Co do Twojej
        hipotezy i przemyśleń zgadzam się w 100% i lepiej nie można było tego wyrazić.
        Od jakiegos czasu też nachodziły mnie podobne myśli i spostrzeżenia, wreszcie
        jest to zapisane czarno na białym. Pozdrawiam!:)
        • Gość: noida Re: proza tzw. akademicka... IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 14:53
          Przeczytaj sobie Donny Tartt "Tajemną historię". Mnie się bardzo podobała, to
          powieść w pewnym sensie kryminalna, ale nie do końca.
    • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: 81.210.23.* 28.04.03, 10:05
      Do tzw. prozy akademickiej można zaliczyć dwie ksiązki Connie Willis - ich
      akcja nie toczy się wprawdzie na uniwersyteteach, ale bohaterami są ludzie
      nauki ("Przewodnik stada" - w wielkiej korporacji i "Przejście" - w szpitalu).
      Są to teoretycznie powieści SF, ale pierwiastka fantastycznego jest w nich na
      lekarstwo. Bardziej SF sa "Księga Sądu Ostatecznego" i "Nie licząc psa". Te
      akurat są opowieściami stricte akademickimi, chociaz zawartośc fantastyki może
      zniechęcić tych, którzy za taka literaturą nie przepadają.
      Bardzo serdecznie polecam Waszej uwadze twórczość tej Pani.
      Ukłony,
      Druss
      • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: 195.216.116.* 06.05.03, 10:55
        Witaj! A kto wydaje książki Connie Willis? Na razie nie mam czasu poszperać w
        internecie. Może szybciej odpiszesz...Mam nadzieję:)
        • Gość: Druss Re: proza tzw. akademicka... IP: 81.210.23.* 06.05.03, 11:01
          Gość portalu: monika_kot napisał(a):

          > Witaj! A kto wydaje książki Connie Willis? Na razie nie mam czasu poszperać
          w
          > internecie. Może szybciej odpiszesz...Mam nadzieję:)

          Prószyński i Zysk (konkretniej, to Zysk wydał ostatnią książkę,
          czyli "Przejście", zaś wcześniejsze sygnowało pierwsze z wymienionych
          wydawnictw). "Przewodnika Stada" widziałem niedawno w ksiągarni "taniej
          ksiązki" na Koszykach...
          Ukłony,
          Druss
          PS. Czy byłem wystarczająco szybki? :-))))))))))
          • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: 195.216.116.* 06.05.03, 11:05
            Byłeś wystarczająco szybki!!!!!! Ledwie zdążyłam przejrzeć kolejny wątek a tu
            juz odpowiedz - lepiej niz chatowanie. Dzięki. Zaraz wejdę dna strony Zyska i
            Prószyńskiego. Tylko przejrzę co nowego na forum bo tydzień "szalałam" nad
            morzem i zaliczyłam parę nowych książek - tzn. nowych dla mnie. A poza tym
            dopisałam się do twojej wypowiedzi - ale juz nie pamiętam przy którym wątku.
            wciąz moja dusza jeszcze na dobre nie powróciła. Pozdrawiam!:)
    • Gość: monika_kot Re: proza tzw. akademicka... IP: 195.216.116.* 19.09.03, 07:53
      Do zestawu prozy akademickiej dodaje jeszcze: Don De Lillo - Biały szum.
      Wysmienita powieść której akcja rozgrywa się na jednym z amerykańskich
      uniwesytetów - ale ten wątek to tylko częśc bardzo ciekawej historii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka