Dodaj do ulubionych

Ja też chce, ja też

01.02.03, 01:30

może ktoś coś skrobnie na ten temat. Wiem, że rewelacyjne to to nie jest, ale
może...





- Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale to może być nasza ostatnia
robota. - Nacisnął pedał gazu, licznik skoczył do 120 - tu.
- Pamiętasz plan? Kumasz?
- Kumam kurwa. Coś taki nerwowy?
- Nie jestem nerwowy, chce tylko aby wszystko poszło zgodnie...
- Pójdzie kurwa, musi pójść.
- Co zrobisz już po wszystkim, kiedy będziemy mieli już to gówno za sobą? Bo
ja zaszyje się gdzieś i wypnę na wszystko dupę. - Słyszysz?
- Co?
- Wypnę na wszystko dupę.
- Wypniesz kurwa, ale póżniej. Teraz myśl o planie, musi być idealnie.
- Spoko, pamiętam każdy szczegół, krok po kroku, punkcik kurwa po punkciku.
Spojrzałem na niego. Rękę trzymał na spluwie i delikatnie gładził kolbę. Był
spokojny, żadnego potu, nic z tych rzeczy. Jego oczy patrzyły gdzieś w dal,
tak jakby nie na ulice, sam nie wiem jak. Myślał pewnie o pieprzonym zaszyciu
się gdzieś, wyobrażał sobie jakieś pierdoły, a ja mało co nie robiłem w pory.
Zastanawiałem się trochę i zacząłem żałować, że dałem się wciągnąć w to
szambo. Zwolnił, zjechaliśmy z autostrady i znów przyspieszył. Czułem jak pot
spływa mi po skroniach. Wyciągnąłem husteczkę i wytarłem czoło.
- Duszno kurwa. - Otworzyłem okno.
- Zapalisz? - Zapytał podsówając mi skręta.
- Przecież wiesz do cholery, że nie pale tego gówna.
- A, sorry.
Wkurzało mnie to jak mówił, zawsze wymawiał r w dziwny sposób.
- No ale przed akcją możesz chyba jednego pociągnąć, co? Trochę luzu ci nie
zaszkodzi.
- Powiedziałem nie. Zresztą zaraz będziemy na miejscu, bądź gotów.
- Spoko, bez paniki. - Rzucił jakby od niechcenia i pociągnął wielką chmurę
dymu ksztusząć się przy tym. - Kurwa, tego było mi trzeba. - Oczy o mało nie
wyszły mu z orbit. - Oj, marysia kochana od samego rana. - zanucił ochrypłym
głosem i wyszczeżył zęby w iditycznym uśmiechu.
_- Czas przygotować gnata. Pestki są? Są, ok.- Zakręcił spluwę w okół palca,
tak jak to robią ci z pieprzonego dzikiego zachodu.
- Ty wiesz co?
- Co?
- Ja kurwa lubię tę robotę i jakoś mi dziwnie gdy pomyśle, że to ostatni raz.
Lubię ten dreszczyk gdy adrenalina uderza w pałe. Czuje się wtedy jak...
jak...
Niedokończył. Podniosłem głowę i spojrzałem przed siebie. Nagle, niewiadomo
skąd wyrosła przed nami ogromna ciężarówka. Jeszcze jakimś cudem zdążyłem
przeczytać na tylnej przyczepie "Zachwaj odstęp" i pomyślałem. - Pieprzony
James Dean.
Obserwuj wątek
    • Gość: go Re: Ja też chce, ja też IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 02:12
      dawaj dalej, dobrze jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka