justine4 Re: Kafka nad morzem 10.02.07, 23:09 Czytam teraz "Kafka nad morzem" jestem oczarowana. Nie moge sie od niej oderwac.Jestem ciekawa co bedzie na nastepnej stronie..teraz wracam do ksiazki. Ciekawa jestem Waszych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 12:07 nasze opinie sa takie, że Murakami próbowął napisać drugi Norwegian Wood i prawie mu się udało. Czyli po prostu jedenastatakasamamaksiązkamurakamiego. Ale to dobrze. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 12:17 cóz, kazdy ma tą swoją pierwszą ksiązke murakamiego. dla mnie była to Norwegian Wood. A potem było już to ciągletosamotylkopodinnymtytułem :) Odpowiedz Link Zgłoś
joocelyn Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 16:00 Czego by nie zarzucać Murakamiemu, to jedno trzeba mu oddać - jest jednym z niewielu pisarzy współczesnych, który znakomicie potafi opisywać codzienność. I o to w jego książkach chodzi chyba najbardziej, nie o treść czy podobnie skrojone postaci - co na początku troche mnie irytowało - ale o detale właśnie, niezapomniane dźwięki w zwykłych miejscach, smakowanie codziennościi i o te wszystkie drobne przyjemności, które nam umykają a stanowią kwintesencję naszej egzystencji. To jest cudne u tego niego ale odkrywa się to dopiero po 2, 3 jego przeczytanach książkach. Odpowiedz Link Zgłoś
joocelyn Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 16:02 "To jest cudne u niego" - bez "tego" oczywiście, przepraszam za błąd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 16:46 cooz bylabym bardzo rozczarowana gdyby Kafka nieokazalasietakasamajakinneksiazkimurakamiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
justine4 Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 17:46 Przeczytalam wszystkie wydane w Polsce ksiazki Murakamiego, wlasnie z wyjatkiem Norwegian Wood. Jest to jedyna jego ksiazka ktora odlozylam bez zalu po kilkudziesieciu stronach i nigdy (jak dotad) do niej nie wrocilam. Kafke przeczytalam jednym tchem, skonczylam dzisiaj o 6 rano i wiem, ze bedzie "siedziala" mi w glowie jeszcze dlugo..Jest to ksiazka o samotnosci i uruchomila moje najglebsze strachy,znalazlam tam rzeczy o ktorych dotad balam sie myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Kafka nad morzem 11.02.07, 18:15 Fajnie, że Ci się podobało, tylko, że jest to w sumie książka mocno wtórna w stosunku do Norwegian. Mamy praktycznie takiego samego bohatera, nieco młodszego tylko, mamy ten sam problem z niedopasowaniem do rzeczywistości i ludzi, mamy mroczną miłośc z kotami w tle, mamy ucieczkę przed światem jak w Na Południe, mamy ten sam sposób stosowania retrospekcji, co w Kronice, no i zamieniliśmy siedzenie w studni na siedzenie w domku pośrodku lasu i nawet sceny erotyczne <ekhm> są przeniesione prosto ze Sputnika. Szczerze mówiąc, tej powieści Murakamiego bronią tylko koty, one w sumie sa jedynym oryginalnym pomysłem w tej książce, cała reszta to recycling i remixy. Przy czym, wszyscy się tego po Murakamim spodziewamy, więc to nie wada chyba:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
justine4 Re: Kafka nad morzem 12.02.07, 00:22 Moze jest tak, ze ludzkie losy sa strasznie powtarzalne i uczucia takie jak upokorzenie, strach, poczucie wyalienowania, pozadanie, samotnosc tez sa wciaz i u kazdego te same.Nic sie tu nowego Braineaterze nie wymysli.. A porownywanie studni do domu w gorach wydaje mi sie nadinterpretacja:) W Kronice to byly drzwi do rownoleglego swiata a tu jest wejscie do raju(?) Zawsze gdzies jest jakies wejscie.. Odpowiedz Link Zgłoś