Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zrozumiał "Grę w klasy"???

IP: *.net.bialystok.pl 15.12.01, 17:46
Zbliżam się ku końcowi tego wiekopomnego dzieła i nic. Nie wiem, o co chodziło
autorowi, jakie jest przesłanie, a nawet fabuły nie pojęłam. Czy to ja jestem
taka tępa, czy książka niezroumiała???
Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: Czy ktoś zrozumiał IP: *.el-4100100.acn.pl 15.12.01, 19:09
      Blondynka...?
    • Gość: Blue Re: Czy ktoś zrozumiał IP: *.el-4100100.acn.pl 15.12.01, 19:13
      Gość portalu: Ginny napisał(a):

      > Zbliżam się ku końcowi tego wiekopomnego dzieła i nic. Nie wiem, o co chodziło
      > autorowi, jakie jest przesłanie, a nawet fabuły nie pojęłam. Czy to ja jestem
      > taka tępa, czy książka niezroumiała???

      Może jestes po prostu trochę za młoda. Ta książka została wydana po raz pierwszy
      na początku lat 60-siątych, a atmosfera tamtych lat nie bardzo pasuje do czasów
      obecnych i dla wielu jest niezrozumiała. Ja też nie znam tamtych lat, ale podobną
      atmosferę mozna znależć w niektórych starszych polskich filmch z lat 50-60.
      Bohaterowie "Gry w klasy" to chyba takie amerykańskie "dzieci-kwiaty" w
      argentyńsko-francuskim wydaniu.

    • Gość: bibi Re: Czy ktoś zrozumiał IP: *.acn.waw.pl 16.12.01, 11:44
      skoro "zbliżasz się ku końcowi", to nie jest źle! to znaczy, że jednak coś
      zrozumiałaś. może po prostu coś poczułaś?
      ta książka jest przepiękna. przemądra.
      wczuj się w klimat smutnej, beznadziejnej miłości Magi, Oliveiry i reszty...
      to wystarczy.
      a może Ci przesłać me ukochane fragmenty? zdania ukochane?
      • Gość: Ginny Re: Czy ktoś zrozumiał IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 11:46
        Proszę Cię bardzo. Brzmi kusząco.
      • trotula Re: Czy ktoś zrozumiał 16.12.01, 20:39
        A propos Magi, to mnie ona strasznie irytowała...mimoza taka. Natomiast bardzo
        podobała mi się ta druga kobieta (jak jej było na imię? Tara, Tania, jakoś
        tak...?), ta od siedzenia okrakiem na desce :-).
    • Gość: ydorius1 Re: Czy ktoś zrozumiał IP: 157.25.121.* 17.12.01, 16:03
      Czytając tę książkę nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ważniejsza w niej jest
      forma - nie treść. Opowieść Horacia została opowiedziana jakby trochę obok -
      przypadkiem. Zresztą - żaden z bohaterów (zwłaszcza w Paryskiej części) nie
      wydaje mi się być przekonujący. Są jacyś tacy... rozmazani, niepewni, pastelowi
      w odbiorze, jeżeli wiesz, co mam na myśli.

      Sam tytuł sugerowałby, że autorowi chodziło raczej o formę. Nigdy przedtem i
      nigdy potem nie spotkałem się z taką fantazją konstrukcyjną. Być może (nie
      wiem, bo "Grę..." przeczytałem tylko raz) przy innym systemie czytania, inne
      rzeczy wypływają na wierzch...

      .y.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka