tabucchi
10.10.07, 10:43
przeczytałam ostatnio z nowości Hotel Świat Ali Smith, "Kłamstwa Locke'a
Lamory" - Scotta Lyncha i Żywioł Ognia polecany tu kiedyś Nelsona DeMille'a.
Trzy bardzo różne książki i każda godna uwagi. Szukam teraz niegłupich
czytadeł, które pozwolą mi zatonąć od 17:00 w piątek do... no... co najmniej
22:00 :)
Żywioł Ognia: powieść sensacyjna, napisana z humorem i znawstwem. Główny
bohater walczy z amerykańskimi nacjonalistami, którzy pozorując atak na usa
chcą mieć pretekst by zaatakować świat islamu (brzmi znajomo?:).
Hotel Świat: dziwna historia. piękna historia. smutna historia, a właściwie
historie. dla wytrawnych czytelników. O życiu, śmierci, marzeniach, a przede
wszystkim o subiektywnych światach, które się przenikają, ale nie spotykają.
Kłamstwa Locke'a Lamory: bogactwo przedstawionego świata, wartka akcja,
ogromnie dużo humoru. Książka w którą się zapada, by po kilku(nastu)
godzinach, po ostatniej stronie, powrócić do życia. Lekka, wciągająca, no
taka... jesienna.
A jakie są Wasze typy? Po co teraz warto sięgnąć?