Dodaj do ulubionych

Pozyczanie na wieczne nieoddanie

IP: *.devs.futuro.pl 16.08.03, 02:34
Czy macie swoje wyprobowane sposoby na zapominalskich bibiofili
pozyczajacych od was ksiazki? Co robic z tymi, ktorych pamiec zawodzi o
zgrozo! celowo i nie oddaja nam ksiazek? Lista, kartoteka, wpisy i wypisy,
zaliczki?
Kilka tytulow stracilam bezpowrotnie, zniknely, nawet nie wiem jak i kiedy,
ani w czyje rece trafily. Nie zawiesze klodki na drzwiach, bo sama bardzo
czesto korzystam ze zbiorow innych, tylko ze z moja pamiecia i sumieniem
jest wszystko ok.
Czy mozecie podzielic sie waszymi sposobami?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 16.08.03, 14:09
      NIE POŻYCZAMY :)


      uprawiamy wyłącznie handel wymienny - w razie trafienia na łobuza, który
      przywiązał się do naszej książki, mamy coś ciekawego w zamian

    • vilya1 Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 16.08.03, 15:49
      Ponieważ jestem do swoich książek bardzo przywiązana, to zasadę mam jedną, ale
      za to sprawdzoną - pożyczam książki tylko wtedy, gdy jestem absolutnie pewna,
      że do mnie wrócą w takim stanie, w jakim zostały pożyczone. Działa. :)
      • jottka przesadny 16.08.03, 16:06
        optymizm :(

        chodzi o zwrot książek w ogóle, takie luksusy jak
        zachowaniedzieławpierwotnymstanie nie są przedmiotem dyskusji
        • Gość: Tanaj Re: przesadny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 16:46
          Kurczę, ja też tego lata złamałam żelazną wydawałoby się zasadę!Pożyczyłam dwóm
          kumpelkom książki na urlop.
          Sama pożyczam od innych, ale zawsze oddaję.NAPRAWDĘ :-)
          I dlatego mam nadzieję, że moje znajome czytelniczki oddadzą mi moje.Bo, jak
          nie, to...
          • jottka Re: przesadny 16.08.03, 18:02
            skradzione u mnie. kasprowicz


            tak ponoć poeta podpisywał swoje książki, które goście kradli tym bardziej
            • Gość: Doska Re: Pożyczanie na wieczne nieoddanie IP: *.devs.futuro.pl 17.08.03, 00:38
              Dziękuje wszystkim za podzielenie się uwagami. Jasno z nich wynika, że dekalog
              bibliofila zaczyna się od przykazania:
              I. NIE POŻYCZAJ ;-)

              Pozdrawiam
              Dośka
              • jottka Re: Pożyczanie na wieczne nieoddanie 17.08.03, 00:45
                II. zastanów sie, jak pożyczyć od kogoś książkę

                :)
            • Gość: kubu Re: przesadny IP: *.chello.pl 17.08.03, 11:21
              chyba wykorzystaqm pomysl kasprowicza, bo to swietny sposob :D
              • jottka Re: przesadny 17.08.03, 21:28
                nazwisko na miarę wyż wym już masz? :)
                • Gość: kubu Re: przesadny IP: *.chello.pl 17.08.03, 23:52
                  nawet mam lepsze
                  znane szerokim masom za sprawa pewnego serialu :)
                  • jottka Re: przesadny 18.08.03, 11:03
                    to sie pożegnaj z książkami
                  • Gość: max Re: przesadny IP: *.petrobaltic.com.pl 05.09.03, 13:53
                    Lubicz?? :)
    • smultronstallet Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 17.08.03, 17:04
      Gość portalu: Doska napisał(a):

      > Czy macie swoje wyprobowane sposoby na zapominalskich bibiofili
      > pozyczajacych od was ksiazki? Co robic z tymi, ktorych pamiec zawodzi o
      > zgrozo! celowo i nie oddaja nam ksiazek? Lista, kartoteka, wpisy i wypisy,
      > zaliczki?

      Może zabrzmi to strasznie, ale prowadzę zeszyt w którym skrupulatnie odnotowuję
      komu, kiedy i na ile pożyczylam książkę. Wszystkie książki mam zapieczątkowane
      moim imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu...Zanim zaczełam tak robić
      wielokrotnie okazywało się, ze książka nie oddana trafiała w inne miejsce. W
      taki sposób trafiły do mnie "Dzienniki gwiazdowe"Lema, koleżanka pożyczyła mi
      ja mówiąc, ze to świetna ksiażka i żebym ją sobie koniecznie przeczytała.
      Mam taką zasadę: albo pożyczam tylko tym osobom, którym wierzę, ze oddadzą,
      albo nie pożyczam wcale (nikomu i od nikogo).
    • lestat22 Problem z eks'dziewczyną 18.08.03, 08:14
      Trudno abym od swojej dziewczyny żądał pokwitowania czy kaucji za książkę, ale
      tak zapewne następnym razem zrobię gdyż moja dziewczyna (obecnie ex') pożyczyła
      ode mnie masę książek, na którch mi bardzo zależy i do których jestem bardzo
      przywiązany. Prosiłem ją o to aby mi je wreszcie zwróciła i to kilkakrotnie,
      jak jeszcze byliśmy razem - oczywiście z mizernym skutkiem gdyż zawsze
      wykręcała się tektem w stulu : "Jutro na pewno Ci je oddam". To "jutro" trwa
      już szósty miesiąc - tylko mi głupio robić z siebie kolejny raz błazna i prosić
      aby mi je oddała bo wszystko ma jakieś granice.
      • narm Re: Problem z eks'dziewczyną 24.08.03, 21:40
        lestat22 napisał:

        > Trudno abym od swojej dziewczyny żądał pokwitowania czy kaucji za książkę,
        ale
        > tak zapewne następnym razem zrobię gdyż moja dziewczyna (obecnie ex')
        pożyczyła
        >
        > ode mnie masę książek, na którch mi bardzo zależy i do których jestem bardzo
        > przywiązany. Prosiłem ją o to aby mi je wreszcie zwróciła i to kilkakrotnie,
        > jak jeszcze byliśmy razem - oczywiście z mizernym skutkiem gdyż zawsze
        > wykręcała się tektem w stulu : "Jutro na pewno Ci je oddam". To "jutro" trwa
        > już szósty miesiąc - tylko mi głupio robić z siebie kolejny raz błazna i
        prosić
        >
        > aby mi je oddała bo wszystko ma jakieś granice.

        Mam ten sam problem. Pół mojej sagi Sapkowskiego u niej leży :/. Musze chyba
        się do niej wybrac niestety.
    • glonik Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 18.08.03, 15:37
      O rany..... jak przeczytałam temat, to mi się ręce zaczęły trząść ze złości.
      Tyle książek straconych....Tyle pożyczonych i zaginionych w otchłaniach CUDZYCH
      bibliotek.....wrrrrrr. Ręce obcinać, ot co !! ;-). Ale serio, naprawde sporo
      moich książek zmieniło właściciela bez mojej zgody..... . Ja oddaję, i żeby
      było jasne, pożyczone mają JEDNO miejsce, gdzie są, żeby mi się z moimi nie
      pomyliły. A najgorsze, że ufam pamięci (he he) i nie zapisuję, co i komu, a
      potem nie wiem , gdzie rewindykować. Ech.... Pozdrowienia dla wszystkich
      ograbionych.
      • jottka fakt, 18.08.03, 20:29
        ja też mam jedną półkę, gdzie leżą wyłącznie książki pożyczone/przeczytane

        pożyczone/ nieprzeczytane wlokę za sobą po całym domu, ew. w panice chowam pod
        poduszkę, jeśli znienacka pojawia się właściciel, a po co mu przypominac, że
        2mies temu pożyczył mi dzieło, a ja do tej pory nie zmogłam :)
        • martolka Re: fakt 28.08.03, 01:08
          >ew. w panice chowam pod
          > poduszkę, jeśli znienacka pojawia się właściciel,

          hehe, to właśnie mój sposób na wymuszenie oddania mi książek - wpadam z
          nieoczekiwaną wizytą i zabieram co moje :-)))
    • blastula Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 27.08.03, 11:07
      Pożyczanie na wieczne nieoddanie nie dotyczy tylko książek. U mnie tak jest z
      płytami. Aż głupio mi się upominac po raz piąty, kiedy i tak wiem, że ktoś mi
      powie, że zapomniał i nawet przepraszam nie usłyszę. Najlepiej nie pożyczać. Bo
      ja innego sposobu nie widzę.
    • Gość: heur Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 22:57
      metoda sycylijska:

      - masz na oddanie trzy dni. Wiem, gdzie mieszkasz. Jeżeli
      nie oddasz w ciągu czterech dni, dowiem się, gdzie
      mieszka twoja matka...
    • Gość: Daniel Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie IP: 80.51.247.* 27.08.03, 23:56
      Wszystkie książki mam zarejestrowane w bazie danych Works i ostemplowane
      okrągłą pieczątką wzorowaną na pieczątkach bibliotek szkolnych z lat 50. XX w.
      (podwójna obwódka, drewniany kołek - akurat kołka nie widać na książce;)).
      Głupiej przywlaszczyć sobie taką, ktoś zobaczy pieczątkę (na odwrocie strony
      tytułowej, dalej na 17, 117, 217...itd. i na końcu tekstu), jak byk moje
      nazwisko w obwodzie, a pośrodku napis "Biblioteka". Ponadto zapisuję w
      komputerze, jakie książki komu pożyczyłem. Pożyczam tylko dobrze mi znanym
      koleżankom, rzadziej kolegom ;) Ja z kolei pożyczam raczej w bibliotekach,
      bardzo rzadko od osoby prywatnej (w maju pozyczyłem od dobrej koleżanki i po
      przeczytaniu oddałem - ale zdarza mi się to raz na parę lat). Jeśli ktoś by
      faktycznie dłużej nie oddawał, mogę poruszyć ten temat w rozmowie. Jeśli to nie
      skutkuje - mogę dzwonić, wysłać ponaglenie pocztą, zredagowane w tonie
      urzędowym ;) itd. w skrajnej sytuacji iść upomniec sie osobiście, ale takiej
      sytuacji nie miałem...
    • luiza-w-ogrodzie Opowiastka o etycznym pozyczalskim 28.08.03, 01:12
      Opowiastka o etycznym pozyczalskim:
      w latach, gdy w ksiegarniach byly pustki a dobre ksiazki mozna bylo dostac
      tylko w antykwariatach, moj szkolny kolega pozyczyl ode mnie "Powrot z Gwiazd"
      Lema, a jego pies zmasakrowal te ksiazke. Kolega sprzedal swoje buty i zaniosl
      ksiazke do introligatora, gdzie zostala pieczolowicie zrekonstruowana i
      otrzymala nowa twarda okladke. Mam do niej sentyment, dotad stoi na polce z
      kolekcja "lemow" - i nikomu jej nie pozyczam!

      Wracajac do glownego tematu, mam zeszyt, do ktorego osoby pozyczajace musza sie
      wpisac (razem z data). Niestety, to jest metoda tylko na etycznych
      pozyczajacych, ci nieetyczni wpisza sie i nie oddadza. Przynajmniej pomaga to
      odmawiac im dalszych pozyczek ("czy pamietasz "Ptaska" Whartona, ktorego
      pozyczylas ode mnie w 1990 roku? jak mi go oddasz, to pozycze Tobie to o co
      teraz prosisz").

      Od dluzszego czasu nosze sie z zamiarem zrobienia sobie ekslibrisu albo/i
      pieczatki, to powinno pomoc ksiazkom znalezc droge do domu.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: xx Re: Opowiastka o etycznym pozyczalskim IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.03, 21:20
        xx
        • Gość: Gość portalu: xx Re: Opowiastka o etycznym pozyczalskim IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.03, 21:21
          xxx
    • olus_stad Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 28.08.03, 14:26
      Ja mam przylepiona tzw Czarna Liste na scianie. Zazwyczaj jest to kawal tekturowej kartki. Na niej zapisuje kto, co i kiedy pozyczyl. Jeden rzut oka i wiem wszystko:) Polecam
      • Gość: li Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 18:17
        o tak- czarna lista przyklejona nad biurkiem dziala :) rownie dobrze z
        plytami jak i z ksiazkami :) przy czym zapisuje na oczach pozyczajacego :) a
        jesli i tak nie odda to znaczy, ze swinia i nastepuje ochlodzenie stosunkow :(
        pozdrowienia
    • Gość: Mar co ludzie robią podczas czytania IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.03, 02:01
      Ja np. dłubię w nosie, drapię się po genitaliach i tyłku, dłubię w uszach,
      obcinam paznokcie.... Ale ja czytam tylko książki nowe. Nie wyobrażam sobie,
      gdybym miał od kogoś książkę pożyczyć - prsecież inni robią pewnie to samo co
      ja.
      • Gość: ochm Re: co ludzie robią podczas czytania IP: *.katowice.agora.pl 29.08.03, 11:40
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Ja np. dłubię w nosie, drapię się po genitaliach i tyłku, dłubię w uszach,
        > obcinam paznokcie.... Ale ja czytam tylko książki nowe. Nie wyobrażam sobie,
        > gdybym miał od kogoś książkę pożyczyć - prsecież inni robią pewnie to samo co
        > ja.


        Jak przeczytałam Twoja wypowiedź to aż mnie zmroziło! Każdy osądza innych
        według siebie. Nigdy, przenigdy nie chciałabym pożyczyć książki od Ciebie! A
        fuj...Współczuje tym ksiązkom ogromnie!
    • Gość: marek Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie IP: *.hwr.Arizona.EDU 30.08.03, 08:14
      ksiazki, jak i inne rzeczy nabyte, pozyczam innym i nie zapisuje sobie
      jak mi nie oddadza to nic wielkiego sie nie stanie
      kupie sobie nowa ksiazke czy cos tam innego, jak bede potrzebowal
      a oni niech sie ciesza ta pozyczona, bo przeciez pozycza sie
      przyjaciolom, nie?

    • warszawiak01 Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 30.08.03, 15:03
      Kiedyś w bibliotece mojego profesora zobaczyłem tabliczkę, którą on skopiowałem
      i zawiwesiłem na własnej biblioteczce:

      NIE POŻYCZAJ NIGDY KSIĄŻEK Z TEGO KSIĘGOZBIORU
      PAMIĘTAJ JAK POWSTAŁ...
    • Gość: ceboolka Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.08.03, 15:13
      Gość portalu: Doska napisał(a):

      > Czy macie swoje wyprobowane sposoby na zapominalskich bibiofili
      > pozyczajacych od was ksiazki?

      Ja nie robie z tego problemu: kilka ksiazek straciłam z powodu nie oddania mi
      ich przez kogoś, parę zyskałam, bo pożyczyłam, potem długo czytałam i tak już
      przez zasiedzenie zostały u mnie. Oczywiście nie dopuściłabym do takiej zamiany
      z książką,na któej mi zależy szczególnie i do której lubię wracać, ale jeśli
      chodzi o takie mniej ważne pozycje, do których nie jestem zbytnio przywiązana,
      to nie ma problemu, jeśli ktoś mi nie odda.
      • Gość: Modry16 Problem:/ IP: *.domain / 192.168.30.* 31.08.03, 18:49
        Właśnie pod koniec 3 klasy gimnazjym pożyczyłem qmpeli płytę... Ona niedość że
        nie oddała to zaprzecza i zachowuję się jakgdyby nigdy nic:(. Szczególnie
        jestem na nią wqurzony ponieważ ta płyta była dla mnie bardzo ważna a i nie
        mało kosztowała. Czy macie jaskiś sposób na takich "przyjaciół"??
        • dooska Re: Pożyczanie na wieczne nieoddanie 31.08.03, 19:44
          Po dłuższej nieobecności witam wszystkich Forumowiczów i dziękuję za
          podzielenie się Waszymi sposobami i przemyśleniami. To ja - Doska, teraz już
          legalnie i oficjalnie zalogowana.
          Pod Waszym wpływem zaczęłam akcję oznaczania wszystkich moich książek takim
          oto wpisem:
          >Zwróć mnie właścicielce (i tu następuje imię i nazwisko)<
          Mam nadzieję, że to coś pomoże w przyszłości, w połączeniu z dokładnym
          notowaniem kto, co i kiedy, oczywiście. Zamknięcie biblioteczki myślę nic nie
          da, bo nie uniknę pożyczania od kogoś i komuś. Zarówno kiepska sytuacja
          materialna, jak i czasami absurdalne, nieadekwatne i wzięte z kosmosu ceny
          książek, hamują mnie nieraz przed zakupem. Pozostaje wymiana. No i ryzyko...
          Z każdą z moich książek jestem wręcz emocjonalnie związana, to ja ją
          wypatrzyłam, kupiłam lub dostałam od miłej mi osoby. I to ja chcę decydować o
          jej losie. Jeśli któraś z nich mi nie pasuje, to wolę podarować ją gminnej
          (biednej, oj biednej) bibliotece, gdzie będzie służyła wielu czytelnikom, a
          nie tylko tej "łajzie" złodziejaszkowi (ups).

          A tak na marginesie, to przypomniałam sobie, że i na moim sumieniu ciąży mała
          zadra.
          Otóż jakieś 11, 12 lat pożyczyłam od znajomego pierwsze wydanie "Krainy
          Chichów". Dziwnym trafem (czyżby?) nie oddałam. Ale stało się. PO latach
          dopadła mnie sprawiedliwość. Wiadomo przecież od dziecka, że oliwa zawsze
          sprawiedliwa. Ktoś, nawet nie wiem kto, pożyczył ją od mnie i nie oddał. Mam
          za swoje!

          Pozdrawiam!
          • Gość: iwi no wlasnie, oto histroia. IP: *.pppool.de 03.09.03, 15:35
            dawno temu pewnien kolega mojego taty, pozyczyl mu ksiazke ze
            slowami: "przeczytaj koniecznie, bo super powiesc". niewiem czy tata
            przeczytal, bo nie jest on jakims zapalonym czytelnikiem,ale ksiazki nie
            oddal.poprostu zapomnial. potem wyjechalismy za granice i wzielismy pare
            gratow, ksiazka tez przyjechala. po latach tata przy porzadkach zanalzl owa
            ksiazke, otwiera na pierwszej stronie, a tam widnieje imie i nazwisko kolegi.
            no wiec przy nastepnym wyjezdzie do polski tata zabral ze soba ksiazke i
            pojechal do kolegi. a kolega niezyl....umarl na zawal kilka lat predzej.
    • lunatica Re: Pozyczanie na wieczne nieoddanie 04.09.03, 00:55
      właśnie postanowiłam zrobić sobie pieczątkę... z tekstem "własnośc: ...,
      tel.: ..." i opieczętować nią mój osobisty księgozbiór niczym bibliotekę z
      prawdziwego zdarzenia... może to w jakiś sposób pomoże znaleźć moim książkom
      drogę powrotną do domu...
      jak myślicie... jakie informacjie powinny znaleźć się na takiej pieczątce...
      coś więcej?
      pozdrawiam, L.
    • Gość: helio oddawali! IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 01:09
      Podobał mi się sposób pewnej znajomej, życzliwej i uprzejmej osoby, ktora
      chętnie pożyczała książki ale zapisywała co i komu na kartce, która była
      przymocowana do boku jednej z szaf z książkami. Kartka ta nie była
      wyeksponowana, ale dostępna gościom. W razie zgłaszania prośby:czy możesz mi
      pożyczyć...? znajoma mówiła:proszę bardzo, pozwolisz że sobie zapiszę i przy
      okazji pytała, czy "coś" pożyczone wcześniej nie zostało już przeczytane.
      Działało to dyscyplinująco.pozdr,h
      • Gość: thaliena Re: oddawali! IP: 212.76.37.* 17.10.03, 21:17
        ja zapisuje co i komu pozyczam w notesie a potem co jakis czas sie upominam :(
        do skutku.

        i dziala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka