Dodaj do ulubionych

Podglądanie tytułów

04.09.03, 23:22
Witam!
Jestem ciekawa, czy macie taką tendencję do poddglądania czy podpatrywania
tego, co czytają inni ludzie, których spotykacie na ulicy, w autobusie,
tramwaju, parku czy gdziekolwiek indziej. Ja np. nigdy nie mogę się temu
oprzeć. Kiedy w autobusie ktoś siedzi niedaleko mnie i coś czyta, zawsze
próbuję dostrzec tytuł książki. Kiedy to jest niemożliwe, to chociaż staram
się zgadnąć po formacie książki, co to może być, a jeśli siedzi obok mnie, to
zaglądam niepostrzeżenie przez ramię i próbuję przeczytać parę zdań, żeby się
zorientować, co to za typ powieści. Ciekawa jestem, czy macie podobne
zainteresowania? ;-)
Pozdrawiam
ceboolka
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Podglądanie tytułów 04.09.03, 23:27
      owszem, tyle że jak nie możemy dojrzeć lub zgadnąć, to pytamy na chama w celu
      zaspokojenia nieposkromionej ciekawości

      ale nie zdarzyło mi się jeszcze wyrywać ludziom książki z ręki, żeby pożyczyć,
      skoro takie dobre :)
      • elenuke Re: Podglądanie tytułów 04.09.03, 23:45
        tez ostatnio w tramwaju zaczelam czytac ksiazke osoby ktora siedziala przede mna, i wciagnelo, a tytulu, chociaz strasznie sie wiercilam i wykrecalam nie zauwazylam, trzeba bylo wysiasc...
        i tak czesto najczesciej w pociagach czytaja ode mnie :)
    • mbmm Re: Podglądanie tytułów 04.09.03, 23:59
      Oj, zdarza sie, zdarza:)))
      • Gość: Kawka Re: Podglądanie tytułów IP: *.avamex.krakow.pl 05.09.03, 06:39
        Z życia ( mojej koleżanki) wzięte.

        Kilka lat temu moja koleżanka( dojeżdżająca do pracy autobusem i wsiadająca na
        pierwszym przystanku za pętlą -co istotne,bo wtedy miała zawsze miejsce
        siedzace i mogła wygodnie rozsiąść się z książką)-zaczęła czytać "Sagę o
        ludziach lodu" M.Sandemo.Książeczki były wypożyczane z biblioteki i oprawne w
        dość grubą matową folię ,spod której z daleka nie można było odczytać
        tytułu,widać było jedunie jego zarys i kolorowe tło okładki. Po upływie kilku
        miesięcy (kiedy była przy jakims 38 czy 42 tomie)-pewien miły starszy
        pan ,jeżdżący tą samą trasą i zazwyczaj siedzący naprzeciwko niej -
        zapytał :"Przepraszam bardzo,ale od dawna tak się Pani przygladam i nadziwić
        się nie mogę ,że czyta Pani wciąż JEDNĄ I TĘ SAMĄ książkę.Czy mogłaby mi Pani
        zdradzić jej tytuł? T na pewno musi być coś fascunującego!...".
        Pozdrawiam.
        • Gość: Kawka Re: Podglądanie tytułów IP: *.avamex.krakow.pl 05.09.03, 06:42
          Przepraszam za pomyłki ,ale z pośpiechu (spieszę się do pracy )-połknęłam
          literki .
        • Gość: vin :))) IP: 213.56.66.* 06.09.03, 00:46
          pozdrawiam

          vin
    • reptar Re: Podglądanie tytułów 05.09.03, 07:32
      Zawsze mnie intryguje, co też ten inny czyta, nawet jeśli równocześnie czytam
      swoją książkę. Ostatnio jednak dużo mniej jeżdżę masowymi środkami przejazdu,
      więc i proceder podglądania tytułów przeszedł siłą rzeczy w stan wyciszenia.
      Uprawiam, ale z rzadka.
    • Gość: aniamania Re: Podglądanie tytułów IP: *.lodz.mm.pl 05.09.03, 08:49
      Rzadko kiedy spotykam w tramwaju kogoś, kto czyta książkę :((
      Ale czasem zdarza się, że ktoś podgląda mnie... Jak zobaczę, że się strasznie
      męczy, bo nie może dojrzeć, to pokazuję okładkę :))

      pozdr.
    • maniaczytania Re: Podglądanie tytułów 05.09.03, 09:43
      Juz od jakiegos czasu nie jezdze komunikacja miejska, ale bardzo czesto
      zagladalam przez ramie, zeby zobaczyc tytul, a czasami nawet czytalam :)
    • Gość: monika_kot Re: Podglądanie tytułów IP: 195.216.116.* 05.09.03, 10:05
      Jasne że podglądam i czytam. Zawsze jak widze kogoś czytającego czy to w
      pociągu czy w tramwaju próbuje zgadnąc co to albo po prostu ustawic się tak aby
      dojrzeć tytuł. sama zawsze w podróz biorę ksiązki i np. jazda pociągiem kojarzy
      mi się z czasem spędzonym na czytaniu. Osobiście ako osoba zmotoryzowana i
      kierowca żadko podróżuję komunikacją miejską ale nawet wtedy biorę ksiązki ze
      sobą. zazwyczaj czytam tez kilka zdań z tych ksiązek co czytają inni jak akurat
      uda sie tak blisko podejść. Pozdrawiam "podglądaczy" ksiązkowych!:)))
    • vilya1 Re: Podglądanie tytułów 05.09.03, 10:45
      Podglądam absolutnie nałogowo i nie mogę się powstrzymać... Niestety. ;)
      Zawsze mnie intryguje, co też ludzie czytają i nie spocznę w spokoju, dopóki
      takiej informacji nie uzyskam, co czasami powoduje sytuacje komiczne, w stylu
      dziwnych pozycji akrobatycznych, gdy ktoś jest na tyle nieuważny (lub
      sadystyczny ;), że trzyma książkę prawie zupełnie płasko na kolanach i tytułu
      nie sposób zobaczyć. :(
      Pozdrawiam ciepło

      Vilya.
    • Gość: Druss Re: Podglądanie tytułów IP: 81.210.22.* 05.09.03, 12:41
      Hej!
      Wydawało mi się do tej pory, że jestem jakimś dziwakiem, ale wasze posty mnie
      uspokoiły. A więc podglądanie książek jest czymś powszechnym w naszym
      plemieniu!!!! :-))) Troszkę rozszerzając zdradzę, że czuję olbrzymią
      satysfakcję i uderzający do głowy samozachwyt ;-), gdy po krótkim refleksie
      okładki albo fragmencie pospiesznei podejrzanego zdania umiem daną ksiażkę
      rozpoznać :-)))
      Ukłony,
      Druss
    • Gość: iwi Re: Podglądanie tytułów IP: *.pppool.de 05.09.03, 18:23
      o taaak tez mam ten nawyk:) ale niestety prawie zawsze jestem zawiedziona, bo
      to co dojrze to przewaznie powiesc whartona lub coelho:(
    • Gość: truskawa Re: Podglądanie tytułów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 23:08
      o rany, a ja myślałam , że to troche dziwne , zaglądac komuś do książki:))
      zawsze tak robie , gdy ktoś czyta w środkach lokomocji miejskiej , no i
      gdziekolwiek indziej:) mój chłopak , jak widzi jak się przy tym naprzeginam i
      namęczę , śmieje się jak mało kto, no i czasem robi mi obciach krzycząc
      głosno: jak chesz wiedzieć co czyta to sie spytaj , a nie zagladaj:)

      także jest wesoło:)
      pozdrówka dla wszystkich moli , zaglądaczy -podglądaczy książkowych"_
    • Gość: vin pojawia sie chec poznania IP: 213.56.66.* 06.09.03, 00:58
      Witam,

      ze mna jest jeszcze gorzej :
      najpierw podgladam ksiazke,
      a potem "podgladam osobe".
      Zainteresowanie ksiazka,
      przenosi sie na osobe czytajaca,
      pojawia sie chec poznania :
      jej mysli, kim jest...
      Rodzi sie potrzeba rozmowy,
      zaczyna sie podgladanie jej wnetrza.

      pozdrawiam
      vin
    • Gość: dortu Re: Podglądanie tytułów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 08:28
      I znowu spotyka się w tym samym wątku kilka czy kilkanaście tych samych osób!
      Pasja czytania, miłość do słowa drukowanego, jest więc chyba (na szczęście)
      chorobą nieuleczalną. I ja przyznaję się do podglądania autobusowych i
      kolejowych (bo tramwajami wyjątkowo rzadko jeżdżę) lektur innych ludzi. Czytać
      przez ramię zdarzyło mi się jeden raz - kiedy jakaś starsza pani siedząca
      przede mną czytała powieść po niemiecku; zaczynałam się wtedy uczyć tego języka
      i ciekawa byłam, ile potrafię zrozumieć. Natomiast często, tak jak moja
      ostatnia przedmówczyni, próbuję zajrzeć w osobowość czytającego, zastanawiać
      się, dlaczego sięgnął po tę właśnie książkę ( zwłaszcza wtedy, gdy jego
      powierzchowność sugeruje określony rodzaj upodobań, np. gdyby młoda dziewczyna
      zrobiona "na Masłowską" czytała nie tę właśnie Masłowską, ale np. zakurzonego,
      nie wznawianego od wielu lat Wańkowicza). Notabene, jeśli ktoś patrzy na mnie z
      tej samej strony, to też musi mieć nielichą zabawę...bo moje lektury nie zawsze
      pasują do image'u skromnie ubranej pani w średnim wieku. Kiedyś np. czytałam w
      pociągu "Harry'ego Pottera" i rechotałam nieprzyzwoicie na cały głos, a
      zdarzyło mi się i uronić łzę nad książką, w wyniku czego musiałam udawać, że
      mam straszny katar.
    • wedrowiec2 Re: Podglądanie tytułów 06.09.03, 11:21
      Każdy tekst przyciaga moją uwagę. Mam już do perfekcji opanowane czytanie
      tekstów leżących "do góry nogami" :))) Ksiązki działają na mnie jak magnes na
      opiłki. Jak mogę zwiększam zasięg widzenia, byleby tylko przeczytać tytuł
      książki, którą ktoś niesie np. w torbie na zakupy. O tym, jak zachowuję się w
      pociagach i tramwajach nawet nie mówię, bo moi pt przedmówcy (przedpiszący?)
      dokładnie opisali. Pozdrawiam
      • Gość: Ninek Re: Podglądanie tytułów IP: w3cache:* / 192.168.20.* 06.09.03, 17:51
        Taaaak, ja robie dokładnie to samo :). A jak ktoś wyraźnie jest zainteresowany
        tytułem mojej ksiażki to dyskretnie zmieniam pozycję, żeby mógł dojrzeć ;).
        • Gość: Venus Re: Podglądanie tytułów IP: *.vs.shawcable.net 06.09.03, 18:50
          TAK!!!!!!!
          dlaczego tak jest??????
          venus
          • Gość: Sol Re: Podglądanie tytułów IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 21:56
            jesli sama czytam to nie dostzregam za wiele wokol siebie :) Ale jesli widze,
            ze kogos interesuje tytul mojej lektury, to tak jak moi przedmowcy, po prostu
            pokazuje mu okladke. Natomiast nie znosze (wrrrr) kiedy ktos czyta mi przez
            ramie. Robie sie agresywna i nieprzyjemna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka