Gość: vik
IP: *.chello.pl
04.10.03, 01:43
Czy ktoś pamięta jeszcze tego autora? Dzisiaj chyba mało kto go czyta...
W dzieciństwie strasznie się emocjonowałem przygodami Jana - lekarza z
Millwauke, i jego przyjaciela Karola, trapera, przyjaciela Indian...
Jeśli wiecie o czym mówię, to podzielcie sie wspomnieniami. Co wam się
podobało, co was drażniło, jaką część lubiliście (lubicie?) najbardziej. Dla
mnie numerem jeden jest "Słońce Arizony".