a.adas
15.10.08, 21:36
Naprawdę dobra pisarka. A nie tylko Afroamerykanka z Noblem, jak coś mi
sarkastycznie podpowiadało. Pisze w miarę prosto, ale elegancko. I jej świat
wcale nie jest tak czarno biały, jakby się można było spodziewać.
Spojrzenie na Amerykę z tej gorszej strony, ale bez doszukiwania się na siłę
sensacji i szoku. Niesamowitość w jej prozie też jest taka stonowana, a
rozdmuchana. Pewnie dlatego, że wywodzi się z cierpienia. Domagającego się
szacunku.
Jedna rzecz mnie zastanawia - dialogi. To nie są słowa ludzi sprzed stu lat,
Motywacja? Nie wiem. Ale słowa na pewno nie. Czy to jednak wada czy zaleta?