Dodaj do ulubionych

"Zielone dziecko" Cami

IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.10.03, 16:06
Kto wie coś więcej o tym panu?
Wcześniej był niż Gałczyński z zielona gęsią czy jak? Bo koncept mi się widzi
podobny..
Obserwuj wątek
    • Gość: ula Re: "Zielone dziecko" Cami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 17:27
      Hura, hura, hura! Nareszcie ktoś, kto o tym słyszał!! Paiętam, jak w pewnym
      momencie przestałam pytac znajomych o znajomość tego pana, bo nieodmiennie (być
      może jest to kwestia mojego nadwiślańskiego francuskiego akcentu ;) ), ale
      zawsze na pytanie 'Czy znasz takiego autora, nazywa się Cami" uzyskiwałam w
      odpowiedzi spojrzenie na mnie jak na skrajnego kretyna i tekst "no oczywiście,
      Dżuma, Upadek..." Z tego, co się orientuję, panowie Cami i Gałczyński byli
      sobie względnie współcześni, aczkolwiek szczyty ich świetności przypadały na
      różne okresy- Cami na lata 20-te, 30-te, a ZielonąGęś Gałczyński zaczął chyba w
      latach 50-tych. Ja szczerze powiedziawszy, większych podobieństw nie widzę,
      humoreski Cami'ego są dużo dłuższe i bardziej rozbudowane fabularnie, typ
      humoru też mimo wszystko inny- u C. bardziej parodystyczny, u Gałczyńskiego-
      bardziej po prostu absurdalny. A jak Ci się ogólnie podoba całość Zielonego
      Dziecka, bo ja cały czas pozostaję wielbicielką, a wiele z powiedzonek weszło
      do mojego własnego slownika?
      Pozdrawiam :)
    • glonik Re: "Zielone dziecko" Cami 22.10.03, 17:41
      Ha! Zaczytana do bólu, niesamowita książeczka! Też, jak Ula, miałam problemy z
      autorem, to podkreślanie akcentu CaMUS, he he. Bawię się nim od lat i jeszcze
      mi się nie znudził. Niesamowity jest. Dzięki za przypomnienie, chyba go dziś
      znowu przekartkuję. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli "Zielonego dziecka". A,
      fakt, z Gałczyńskim to on ma niewiele wspólnego, jednak nieco inny rodzaj
      humoru.
      • misiania Re: "Zielone dziecko" Cami 22.10.03, 18:13
        o. podrzućcie kilka haseł, żebym sobie przypomniała te opowiadania! czytałam na
        pewno, był jeden egzemplarz z bibliotece, ale to było hohoho! albo dawniej
        temu...
        • Gość: jot6 Re: "Zielone dziecko" Cami IP: *.chello.pl 22.10.03, 18:51
          wydane w 1975, Czytelnik, w serii Biblioteka Satyry, genialne tłumaczenie
          Arnolda Mostowicza!
          • glonik Re: "Zielone dziecko" Cami 23.10.03, 12:12
            I niezłe ilustracje Jana Sawki. A "Zielony Kapturek" to baardzo piękna
            bajka ;). Ale najbardziej lubię prezygody barona de Crac. Świetne!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka