IP: *.chello.pl 25.10.03, 12:58
Skopiuje moj post na to forum, moze ktos zechce mi odpowiedziec:).

A ja wlasnie jestem po lekturze "Pestki" Anki Kowalskiej.
Znana powiesc, wiec moze mi Drodzy Forumowicze rzucicie na nia troche swiatla.
Dziwi mnie to, ze Agata popelnila samobojstwo, tak jakby nagle odkryla, ze
swiat idealny nie jest i zawsze, ktos musi cierpiec, zeby inny szczesliwy
byl??
I tak sobie mysle, czy to nie wina czasow, kiedy ksiazka byla pisana?!
Czy teraz, ktorakolwiek autorka z taka latwoscia zabilaby swoja bohaterke?!


I zaluje, ze Janda zrobila "Pestke" pod siebie. Krytycy nie przyjeli tego
filmu pochlebnie. Po lekturze ksiazki, stwierdzam, ze mieli racje.
Obserwuj wątek
    • orvokki Re: Pestka 25.10.03, 13:05
      Strasznie mieszane uczucia ta książka we mnie wywołała, z jednej strony dużo
      obserwacji wydało mi się trafnych, a z drugiej miałam wrażenie, że ta książka
      jest okropnie jednostronna, że pokazuje zafałszowany obraz małżeństwa, bardzo
      spłaszczony. Strasznie mnie zirytowała ta rozmowa na temat ciąży i
      antykoncepcji, jak Agata przyszła rozmawiać z mężem .... (cholera, ta pamięć do
      imion) narratorki, która podsłuchiwała pod dzwiami. Nawet nie umiem tego
      dokładnie określić, ale dla mnie ten kawałek by taki bezmiernie ohydny... i
      jakieś takie dziwne osądy moralne zawierał, jak dla mnie z kosmosu zupełnie
      (może ja tego nie zrozumiałam po prostu, o co autorce tam chodziło).

      A Janda mi bardzo pasowała do tej roli, dokładnie tyle samo czuję sympatii do
      niej, co do głównej bohaterki, czyli zero. Ale dla mnie ten jej histeryczny
      styl akurat tutaj pasował.

      No właśnie, bo ja z tej książki nikogo nie polubiłam, żadnego z bohaterów. :(
      • Gość: ania Re: Pestka IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.10.03, 13:25
        Gość portalu: oko napisał(a):

        > na długo rozstałam sie z panią Musierowicz po Noelce. nie wytrzymałam
        fragmentu
        > "kościelny", a następnie historii rumuńskich dzieci na Wigilii. to już było za
        > wiele... t

        Z Jozefem.
        Wiesz, ja mysle, ze ta rozmowa to tez znak tamtych czasow. Teraz ludzie
        przyznaja sie do problemow z plodnoscia, nie traktuja tego jak wyrok i wielki
        grzech. Ta niezidentyfikowana choroba Agaty, autorka nawet nie umiala (nie
        chciala) jej nazwac...


        > A Janda mi bardzo pasowała do tej roli, dokładnie tyle samo czuję sympatii do
        > niej, co do głównej bohaterki, czyli zero. Ale dla mnie ten jej histeryczny
        > styl akurat tutaj pasował.

        Moze styl, ale nie ona sama, po 40. i Olbrychski... Janda na pewno
        uczlowieczyla Terese (zone Borysa), Dymna zagrala bardzo dobrze. Ale moim
        zdaniem, powiesc Kowalskiej z jej troche sztampowymi bohaterami byla
        prawdziwsza... Tylko to samobojstwo... Tego zrozumiec nie moge.
        • Gość: baba Re: Pestka IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 13:55

          Czytalam ksiazke juz po filmie i nie spodobalo mi sie "postarzenie " bohaterki-
          w ksiazce to samobojstwo rozumiem- ze szczytow idealizmu do twardej i zaprawde
          malo romantycznej prozy zycia to byl szok zbyt dotkliwy.
          Taki idealizm zrozumialy jest u 20-latki, ktora o swiecie malo wie, natomiast
          bardzo dziwi u kobiety po 40-stce i to bywalej, odnoszacej sukcesy w
          srodowisku , gdzie naprawde nie mozna miec zludzen, zeby cos osiagnac...
          Bardzo dobra byla Dymna, Olbrychski akurat taki, jak w ksiazce- dupa wolowa.
          Gdyby jeszcze Pestke zagrala Krukowna, a Janda ograniczyla sie do stania za
          kamera...
          Co do dyskusji o antykoncepcji- trzeba pamietac otym, ze ksiazka powstala w
          latach 60-tych.
          To sa niemal dwa pokolenia wstecz ! Nie wiem w jakim wieku jestes, ale ja
          bardzo dobrze pamietam druga polowe lat 70- tych i niezwykla niechec do
          poruszanie publicznie tematow intymnych, coz wiec bylo w latach 60-tych.!
          Ta ksiazka musiala wywolac skandal swoja otwartoscia, pisana byla dla ludzi o
          innej mentalnosci, nie mozemy jej sprawiedliwie ocenic z naszego punktu
          widzenia.
          Ciesze sie, ze mozemy o Pestce podyskutowac, mam nadzieje, ze odezwie sie
          wiecej osob.
          PZDR
          • Gość: ąnia Re: Pestka IP: *.chello.pl 25.10.03, 14:14
            Czytalam ksiazke juz po filmie i nie spodobalo mi sie "postarzenie " bohaterki
            > -


            DOKLADNIE!! Agata w chwili smierci ma 30 lat. To mloda kobieta i to mnie
            wlasnie w tej bohaterce pociaga. Dlatego Janda mnie mierzi i nic poza tym...

            > w ksiazce to samobojstwo rozumiem- ze szczytow idealizmu do twardej i
            zaprawde
            > malo romantycznej prozy zycia to byl szok zbyt dotkliwy.

            Dla Agaty?! Majac takie zycie (wczesna smierc ojca, matki, bezplodnosc) zyla
            marzeniami?! Dla mnie to niezrozumiale, ze ona tak po prostu poszla pod ten
            tramwaj. Wiem, ze z reguly tak sie koncza podobne historie o milosci, a na
            pewno koncza sie zle, mimo to postepowanie Agaty jest dla mnie niejasne.


            > To sa niemal dwa pokolenia wstecz ! Nie wiem w jakim wieku jestes, ale ja
            > bardzo dobrze pamietam druga polowe lat 70- tych

            Ja to rozumiem, dlatego napisalam o znaku czasow. A ja to naleze do mlodego
            pokolenia, ale wychowalam sie wlasnie na podobnych ksiazkach, bo moja
            blibioteka z nowosci to kupowala romanse;)) i powiesci sensacyjne.

            > Ta ksiazka musiala wywolac skandal swoja otwartoscia, pisana byla dla ludzi o
            > innej mentalnosci, nie mozemy jej sprawiedliwie ocenic z naszego punktu
            > widzenia.

            Moim zdaniem ta ksiazka nie jest tylko o malzenskim trojkacie, Kowalska chce
            przekazywac takze inne prawdy o zyciu i milosci, ale z mojego punktu widzenia,
            niektore sa dosc archaiczne. Oczywiscie to nie wina Kowalskiej, przeciez pisala
            wowczas wspolczesna powiesc i nie wszystko da sie obronic.
            Sama postac narratora juz jest dosc niepokojaca i oryginalna. Mimo to, troche
            mnie nuzyla.

            A czy ktos wie cos na temat samej autorki?!
            • orvokki Re: Pestka 27.10.03, 08:15
              No tak, pewnie macie rację, że to signum temporis to traktowanie niektórych
              spraw. Tak czy siak, wkurzyło mnie to niepomiernie, że wyższość moralna Agaty
              nad Józefem ma między innymi polegać na tym, że ona jest w stanie przyjąć
              miłość ze wszelkimi konsekwencjami, łącznie z niemałżeńską ciążą (i tu się
              zgodzę, że kiedyś to było coś innego niż teraz).

              Co do samobójstwa Agaty dla mnie wynikało ono z konstrukcji psychicznej
              bohaterki, która nie chciała się godzić na żadne kompromisy. Ona przecież nie
              popełniła tego samobójstwa z powodu załamania tylko w imię wierności, temu co
              dla niej najważniejsze, w imię "pestki". To nie było samobójstwo z powodu
              rozczarowania światem, tylko samobójstwo-manifest. Tzn. tak ja to odczytałam i
              wydało mi się, hmmm, może nie "sensowne", ale uzasadnione charakterem i
              poglądami Agaty.
              • Gość: ania Re: Pestka IP: *.chello.pl 27.10.03, 09:01
                > Tzn. tak ja to odczytałam i
                > wydało mi się, hmmm, może nie "sensowne", ale uzasadnione charakterem i
                > poglądami Agaty.

                Rozumiem.
                Jednak czy teraz w naszej rzeczywistosci, takie zakonczenie mialoby sens?! Czy
                bohaterka Kowalskiej, moze sama pisarka, znalazla sie w nieodpowiednim czasie i
                miejscu?!
    • Gość: zoooza Re: Pestka IP: *.apcc.com 29.10.03, 16:37
      bardzo sie ciesze z rozmowy o tej ksiazce, dziekuje Wam za ten watek. Na tej
      ksiazce "wychowala" sie moja mama, potem ja. Czytalam ja ze 20 razy-nie
      przesadzam, z czego ostatni raz 2 tygodnie temu, po kilku latach przerwy.
      Mysle, ze tak jak juz bylo przez Was wspomniane, nie mozna tej ksiazki czytac
      przez pryzmat naszych czasow, to w ogole co innego szczegolnie w sprawach
      intymno-malzensko-milosnych. Ale jest tam dla mnie wiele bardzo cennych rzeczy,
      szczegolnie, ze znalam w zyciu taka jedna "Agate"...:((( i do dzis staram sie
      ja zrozumiec.
      Co do autorki-wiem, ze to poetka, zwiazana kiedys z KOR-em, tyle tylko mam
      wiedzy na ten temat.
      Film Jandy-mnie rowniez bardzo nie podobalo sie postarzenie bohaterki,
      rzeczywiscie Krukowna bylaby duuuuzo lepsza.:-)
      Jeszcze raz wielkie dzieki za ten watek-ta ksiazka caly czas gdzies we
      mnie "zalega"....
      pozdrawiam
      zoooza
      • Gość: ania Re: Pestka IP: *.chello.pl 30.10.03, 10:11
        Jeszcze raz wielkie dzieki za ten watek-ta ksiazka caly czas gdzies we
        > mnie "zalega"....


        Hej skoro czytalas ja az tyle razy, prosze napisz, czy Twoim zdaniem
        samobojstwo Agaty, mialo sens?! I czy po przeczytaniu ksiazki, nie masz ochoty
        przeniesc bohaterow w wspolczesne realia?! Byloby im o wiele latwiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka