reptar
24.11.08, 19:56
W kilku krakowskich księgarniach z różnych dużych sieci przyuważyłem
w dziale "Literatura polska" książkę Daniela Kaldera, nie dość że
Szkota, to jeszcze napisaną po niepolsku (sądząc choćby z tego, że
podano w książce, kto ją tłumaczył).
Innym murowanym faworytem do znalezienia się na polskiej półce jest
Włodzimierz Wojnowicz.
Ciekawe, czemu to robią.
Dopisujcie innych.