Dodaj do ulubionych

Jak zachęcić męża do czytania książek?

IP: *.koof.com.pl 29.01.02, 22:01
Jesteśmy udanym i zgranym małżeństwem, ale jedno mi u mojego męża przeszkadza:
on w ogóle nie czyta książek (nie rozstaje się natomiast z komputerem), ja
jestem nałogowym "czytaczem". Może macie jakiś patent, jak zachęcić męża do
czytania, a jeśli już się uda, to od czego radzilibyście zacząć, co by od razu
nie zniechęcić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: 217.99.1.* 30.01.02, 01:05
      Mam to samo. Jedyna lektura, którą może w nieskończoność to sport. Ja rady nie
      znalazłam , ale życze ci powodzenia.
      • enen Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 30.01.02, 10:25
        Drogie Panie - a możeby tak za każdą przeczytaną stronę odwalić z nim numerek
        na stole kuchennym? wiem podniesiecie krzyk i lament - ok spokojnie niech
        bedzie za każdy przeczytany rozdział - numerek. Powodzenia i uważajcie aby nie
        porysować blatu.
        • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 30.01.02, 12:45
          Bardzo chętnie strzeliłbym z żoną numerek za każdą przeczytaną przez nią
          książkę (nie mówiąc już o rozdziale czy stronie), ale ona, niestety, nie lubi
          ani ksiażek, ani seksu:( Woli seriale... Pzdr:)
        • Gość: mala2 Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 16:05
          enen napisał(a):

          > Drogie Panie - a możeby tak za każdą przeczytaną stronę odwalić z nim numerek
          > na stole kuchennym? wiem podniesiecie krzyk i lament - ok spokojnie niech
          > bedzie za każdy przeczytany rozdział - numerek. Powodzenia i uważajcie aby nie
          > porysować blatu.
          wiesz ile kosztują porządne meble kuchenne nie mówiąc o seksie na nich , a tak
          pozatym ksiąki czyta się w łużku albo fotelu i lepiej się uprawia tam sex po
          każdym przeczytanym rozdziale
          pa

    • Gość: balbina Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.pekao.com.pl 30.01.02, 11:43
      Okazuje się, że mój mąż nie jest wyjątkiem - a wydawało mi się, że tylko ja mam
      takiego "analfabetę" w domu. Mój czyta wyłącznie prasę. Ale czasem udaje się go
      zainteresować książkami typu album, z dużą ilością zdjęć, a niedużą - tekstu.
      Ostatnio przeczytał (chociaż więcej było oglądania) album o rozlewiskach
      Biebrzy, a teraz często sięga po "Korzenie miasta" J.Kasprzyckiego. Też dużo
      fotografii. Myślę, że to wynika częściowo z przepracowania - ma wyczerpującą i
      stresującą pracę, w wolnych chwilach nie ma ochoty skupiać się na jakichś
      większych całościach, poza tym przyzwyczajenie do telewizji robi swoje - lepsze
      są "obrazki". Natomiast ma cechę paskudną - czepia się mnie, kiedy dużo czytam -
      "znowu nos w książce, jakby mnie tu w ogóle nie było". To dużo bardziej
      denerwujące niż to, że sam nie czyta.
    • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 30.01.02, 11:44
      Mam podobny problem z żoną. Ja czytam jadną książkę po drugiej, a ona woli
      telewizyjne seriale. Próbowałem wielu sposobów, wszystko na próżno! To chyba
      trzeba po prostu lubić (tak jak np. seks lub sport). Mnie w czytaniu nic nie
      przeszkadza, nawet komputer! Pzdr:)
      • Gość: Anka Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 00:09
        Obawiam się , że jako jedyny znalazłeś się w gronie zasmuconych bab. Mój może
        zrobić to chocby na stole kuchennym , ale za żadne skarby nic nie przeczyta.
        Nie bo nie! Koniec. Kropka. I też narzeka , że " w tych twoich książkach to życ
        uczą? ". No commments.
        • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 31.01.02, 09:59
          Nie wierzę, że jestem jedynym facetem, który kocha książki! A w ogóle to czemu
          małzeństwa się tak strasznie niedobierają? Pzdr:)
          • enen Re: Dla Fibina :) 31.01.02, 12:12
            Żona mówi do męża:
            - Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
            Na to mąż odpowiada:
            - Może minutą ciszy?!

            Kłaniam się i pozdrawiam.
            • fibin Re: Dla Fibina :) 31.01.02, 15:23
              No, nie jest aż tak źle:) Ale niewątpliwie mogłoby byc lepiej:) Pzdr:)

              Wkurzona żona do męża, który po raz kolejny łakomie obejrzał się za laseczką w
              mini:
              -Wam mężczyznom to tylko jedno w głowie!
              -Tak kochanie, ale za to na ile sposobów!!! - odparł spokojnie mąż:)
          • Gość: Anka Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 03:42
            fibin napisał(a):

            > Nie wierzę, że jestem jedynym facetem, który kocha książki! A w ogóle to czemu
            > małzeństwa się tak strasznie niedobierają? Pzdr:)


            Moze właśnie dlatego jeszcze jesteśmy razem? Wszak nie od dziś wiadomo , że nie
            ma to jak przeciwieństwa. Nie zniosłabym Freuda w kuchni! Wolę go w sypialni!!!
            • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 01.02.02, 08:21
              Ostrożnie z tymi przeciwieństwami:) Jeżeli jeden partner czyta książki, a drugi
              woli telewizję lub komputer to jeszcze pół biedy! Ale co zrobić np. z seksem,
              gdy występują ogromne potrzeby z jednej strony i kopmpletny brak
              zainteresowania z drugiej? Pzdr:)
              • balbina2 Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 01.02.02, 11:02
                fibin napisał(a):

                > Ostrożnie z tymi przeciwieństwami:) Jeżeli jeden partner czyta książki, a drugi
                >
                > woli telewizję lub komputer to jeszcze pół biedy! Ale co zrobić np. z seksem,
                > gdy występują ogromne potrzeby z jednej strony i kopmpletny brak
                > zainteresowania z drugiej? Pzdr:)

                No i potwierdza się znowu, że facetom tylko jedno w głowie - tu dyskusja o
                czytelnictwie, a niektórzy uparcie nawiązują do seksu. Czy jest jakiś temat, z
                którego nie da się wywlec wątku seksualnego???
                • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 01.02.02, 12:47
                  Święta prawda: facetom tylko jedno w głowie, ale za to na ile sposobów:) Takich
                  nas stworzyli (?) Matka Natura i Bóg Ojciec!
                  W zasadzie nie widzę takiego tematu, którego nie można byłoby sprowadzic do
                  seksu. Bez seksu zresztą nie byłoby życia, a co za tym idzie w ogóle żadnych
                  tematów:) Pzdr:)
                • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 01.02.02, 13:27
                  Czytam właśnie książkę "Pan Bóg nie robi błędów. Rozmowy o dekalogu" (nieźle,
                  jak na rozpustnika, czyż nie?).

                  Rozdział VI: Nie będziesz cudzołożył.
                  Rozmowa z ks. Janem Pałygą.

                  "Kiedy w świecie pojawił się problem cudzołóstwa?
                  Trzeba by zacząć od Adama i Ewy."

                  PS A tak w ogóle to w kwietniu zeszłego roku wkurzony niezrozumiałą dla mnie
                  popularnością Big Brothera na chwilę zapomniałem o seksie i poprosiłem Gazetę o
                  założenie dla równowagi wątku o książkach, co, ku mojemu i wielu innych osób
                  kochających ksiażki ogromnemu zadowoleniu, się stało:)
                  Poczytajcie pierwsze wątki i wątpliwości niektórych, cz z BB mamy jakiekolwiek
                  szanse. Ja wierzyłem, że tak i jak widac miałem rację! Kto dzis pamięta o BB? A
                  ksiązki są nieśmiertelne:) Pzdr:)
              • vwdoka Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 15.03.02, 17:04
                Któraś strona musi ustąpić...
    • Gość: Mia Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 00:06
      ja znalazłam taki sposób, po prostu poprosiłam, żeby on mi poczytał na głos.
      Tak na dobranoc, jak się opowiada bajki. Zaczęłam od opowiadań (krótkie i w
      miarę śmieszne). Wiem, że on ma sentyment do Czechów, Słowaków więc wybrałam
      Kunderę "Smieszne miłości", czytaliśmy chyba miesiąc po kawałku, ale było to
      niesamowite przezycie. Nie zachęciłam go do czytania książek w takim sensie jak
      wielu ludzi czyta książki, ale stało się tradycją, że siadamy razem i czytamy
      sobie na głos. Nie codziennie, ale często. Zdarzają się oczywiście książki,
      przy których on się buntuje i nie chce wiedzieć co było dalej:) Ostatnio np
      "Tysiąc drzewek pomarańczowych" K. Harrison.. takie za bardzo babskie było jak
      dla niego no i musiałam dokończyć już sama:)
      • Gość: żona Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.02, 13:44
        Gość portalu: Mia napisał(a):

        > ja znalazłam taki sposób, po prostu poprosiłam, żeby on mi poczytał na głos.
        > Tak na dobranoc, jak się opowiada bajki. Zaczęłam od opowiadań (krótkie i w
        > miarę śmieszne). Wiem, że on ma sentyment do Czechów, Słowaków więc wybrałam
        > Kunderę "Smieszne miłości", czytaliśmy chyba miesiąc po kawałku, ale było to
        > niesamowite przezycie. Nie zachęciłam go do czytania książek w takim sensie jak
        >
        > wielu ludzi czyta książki, ale stało się tradycją, że siadamy razem i czytamy
        > sobie na głos. Nie codziennie, ale często. Zdarzają się oczywiście książki,
        > przy których on się buntuje i nie chce wiedzieć co było dalej:) Ostatnio np
        > "Tysiąc drzewek pomarańczowych" K. Harrison.. takie za bardzo babskie było jak
        > dla niego no i musiałam dokończyć już sama:)

        To jest świetny pomysł i sprawdzony także u mnie. Razem czytamy na głos książki,
        najczęściej humorystyczne. Poza tym czasem podrzucam mężowi książki w jego
        ulubionej tematyce i działa...czasem nawet do bardzo póżna w nocy lub wcześnie
        rano. Nie zmuszam.

    • debe Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 31.01.02, 05:49
      Moj jedyny tez czyta jedynie prase na zmiane z siedzeniem przed komputerem. Ale
      nie kazdy lubi lody... (czy tez ksiazki). Nie mozna przeciez ludzi
      uszczesliwiac na sile. Powinnas sie chyba cieszyc, ze nie jest fanem seriali...
      Pozdrawiam,
      D.B.
    • Gość: petr Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.znp.edu.pl 31.01.02, 10:38
      ulisses na początek i w poszukiwaniu straconego czasu, eddę poetycką na deser,
      księcia do poduszki. pokocha cię na nowo
      • Gość: Janusz Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.02, 21:31
        Gość portalu: petr napisał(a):

        > ulisses na początek i w poszukiwaniu straconego czasu, eddę poetycką na deser,
        > księcia do poduszki. pokocha cię na nowo

        co on Ci zrobil zlego.
        Boze moj tylko nie ulisses i nie prousta (o reszcie nie wspomne aby mnie nie
        wysmial)
        Daj mu:
        1. "Paragraf 22" - jeszcze nie poznalem kobiety, ktora by to arcydzielko dla
        mezczyzn kochala
        2. "Dobrego wojaka Szwejka"
        3. "komu bije dzwon"

        Nie poznasz go po tym, ale uwaga (!) to moze byc nieuleczalne
        pozdrawiam
        janusz

        • debe Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 02.02.02, 02:10
          Gość portalu: Janusz napisał:
          1. "Paragraf 22" - jeszcze nie poznalem kobiety, ktora by to arcydzielko dla
          mezczyzn kochala

          no to tu jest jedna...

          Dwa pytania tylko:
          1. Dlaczego dla mezczyzn?,
          2. I co uznalbys za arcydzielo dla kobiet? ...Dzienniki Bridget Jones???

          Pozdrawiam cieplutko (cieplutko - to za wybor ksiazek)
          • Gość: Janusz Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? -debe IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.02, 17:05
            sorry, ze dopiero teraz, ale przy 19 stopniach ciepla w lutym nie siedzi sie w
            domu..
            Wiec krotko:
            1. dlaczego dla mezczyzn ?- po prostu odpowiedz na glowne pytanie watka. Poza tym
            to jest prawda, ze te akurat ksiazki (a moglbym wyliczyc znacznie wiecej) sa
            czytane (i lubiane) glownie przez mezczyzn, takie sa moje doswiadczenia zyciowe.
            Dlaczego ? nie wiem .. to jest po prostu magia.. jak muzyka, albo sie czuje albo
            nie i nic tu nie pomoga zadne madre recenzje. Byc moze po prostu kazdy sie
            podswiadomie utozsamia z bohaterem (-ami) , a moze dlatego, ze my po prostu tykamy
            inaczej.
            2. Literatura dla kobiet? Nie wiem, gdybym chcial odgrywac szowiniste to bym kilka
            tytulow podal, ale mama mnie dobrze wychowala..
            B.Jones nie znam (mieszlam za granica i byc moze nie jest tu tak popularna jak
            momentalnie w Polsce)

            cieple pozdrowienia
            janusz
            • Gość: Hanula Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.server.ntl.com 04.02.02, 08:21
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > to jest prawda, ze te akurat ksiazki (a moglbym wyliczyc znacznie wiecej) sa
              > czytane (i lubiane) glownie przez mezczyzn, takie sa moje doswiadczenia zyciowe.

              Coś mało tego doświadczenia... Która kobieta mogłaby nie kochać Yossariana? ;-)

              > B.Jones nie znam (mieszkam za granica i byc moze nie jest tu tak popularna jak
              > momentalnie w Polsce)

              Ciekawe, a za którą to granicą Bridget Jones jest taka niepopularna?
              • debe Re: Jak zachęcić męża do czytania książek?-Janusz 05.02.02, 00:51
                ...juz jest nas dwie! - Hanula pozdrowienia!

                ...cieplutko tam u Ciebie, jak na luty..

                > to jest prawda, ze te akurat ksiazki (a moglbym wyliczyc znacznie wiecej) sa
                > czytane (i lubiane) glownie przez mezczyzn, takie sa moje doswiadczenia
                zyciowe.

                z czystej przekory mam ochote sie nie zgodzic, ale mysle, ze masz racje...

                Co do B. Jones - skoro nie znasz, zapewniam, ze niczego nie staciles... ale ze
                nie slyszales? - gdziez Ty mieszkasz? - w Watykanie?
                A tak serio, "im wiekszy kicz, tym bardziej popularny" - myslalam, ze to
                dziala na calym swiecie... (u mnie dziala, ale to "wylegarnia" kiczu;i tez nie
                jest to Polska...)

                ..Co do tych kobiecych tytolow, moze jednak sprobujesz?

                cieplutko pozdrawiam
                bozena
                • Gość: debe Re: Jak zachęcić męża do czytania książek?-Janusz IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.02, 19:46
                  >..Co do tych kobiecych tytolow, moze jednak sprobujesz?

                  ..chyba sie czepiam, a nie mialam takiego zamiaru
                  wlasciwie, to tylko chcialam powiedziec, ze sa kobiety/dziewczyny, ktorym
                  przyjemnosc sprawia czytanie, nawet gdy watkiem glownym ksiazki nie jest watek
                  milosny..
                  ale to przeciez wszyscy wiemy
                  pozdrawiam
                  bozena
                • Gość: Kaja Re: Jak zachęcić męża do czytania książek?-Janusz IP: 217.11.141.* 06.02.02, 17:16
                  ja też lubię "Paragraf 22" :-)
                • Gość: Janusz Re: Jak zachęcić męża.....?-znowu Janusz IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.02, 16:51
                  Halo , wiec jestem znowu.
                  Jako zaprzysiezony mol ksiazkowy (mam certyfikat !) czyta to forun prawie tak
                  namietnie jak ksiazki. Na poczatku kilka wyjasnien: mieszkam w BRD i tu B.Jones
                  jest rowniez popularna. Niestety z braku czasu w dniach normalnych i w zyciu
                  w ogole, musialem sie zdecydowac albo-albo i czytam od kilku lat glownie
                  ksiazki popularno- i naukowe, biografie, ksiazki historyczne oraz polska
                  poezje.
                  Po przesledzeniu tego watku nadal uwazam, ze nalezy zachecac innych ludzi do
                  czytania ksiazek (zmuszanie nie prowadzi do niczego) , zwlaszcza jak sie tego
                  kogos kocha
                  cieple caluski od yossariana
                  janusz
                  • debe Re: Jak zachęcić męża.....?-Janusz 03.03.02, 01:58
                    hej, hej Janusz,
                    dlugo tu nie bylam, watek dawno zapomniany, ale moze tu zajrzysz...
                    Dlaczego nalezy zachecac?
                    ..?Bo my, ktorzy kochamy czytac chcemy uszczesliwic ta ukochana osobe czyms, co
                    dla nas ma tak duza wartosc. Bardzo to proste. Ale i tak uwazam, ze sie nie
                    powinno.
                    Widzisz, wedlug mnie, decydujac sie na bycie z kims, albo:
                    1) akceptujmy go/ja wraz z wadami i wszekim tym, co nam sie nie podoba (jesli
                    nie, to pa, pa i szukamy dalej), albo:
                    2)glowkujemy, co by tu zrobic, zeby on/ona stal sie taki, jakim my chcielibysmy
                    go widziec (bo przeciez ja go/ja tak bardzo kocham, i chce tylko dobrze, i
                    on/ona na pewno to kiedys zrozumie i doceni itd.) I byc moze nie ma w tym nic
                    zlego. Ale ja bardzo bym nie chciala, zeby ktos tak postepowal w stosunku do
                    mnie (nietrudno sie domyslic, ze nie lubie wszelkiej ingerencji, z
                    jakiejkolwiek strony) - a poniewaz wyznaje zasade "nie rob drugiemu, co.." to
                    bym nie namawiala.
                    I moze jeszcze dodam, iz mimo ze moj maz nie lubi czytac (poza gazetami i
                    podrecznikami z informatyki itp.) i tak jest najcudowniejszym facetem na tym
                    globie! I zapewniam wszytkich, ze roznice w zainteresowaniach nie oznaczaja
                    nieudanego malzenstwa(to z doswiadczenia), tak jak i wspolne zainteresowania
                    nie oznaczaja, ze bedzie ono udane(to z obserwacji). Amen.
                    Pozdrawiam cieplutko, zwlascza, ze zima wrocila,
                    bozena
                    • janusz_b Re: Jak zachęcić męża.....do debe 03.03.02, 11:55
                      debe napisał(a):

                      > hej, hej Janusz,
                      > dlugo tu nie bylam, watek dawno zapomniany, ale moze tu zajrzysz...
                      > Dlaczego nalezy zachecac?
                      > ..?Bo my, ktorzy kochamy czytac chcemy uszczesliwic ta ukochana osobe czyms, co
                      >
                      > dla nas ma tak duza wartosc. Bardzo to proste. Ale i tak uwazam, ze sie nie
                      > powinno.
                      > Widzisz, wedlug mnie, decydujac sie na bycie z kims, albo:
                      > 1) akceptujmy go/ja wraz z wadami i wszekim tym, co nam sie nie podoba (jesli
                      > nie, to pa, pa i szukamy dalej), albo:
                      > 2)glowkujemy, co by tu zrobic, zeby on/ona stal sie taki, jakim my chcielibysmy
                      >
                      > go widziec (bo przeciez ja go/ja tak bardzo kocham, i chce tylko dobrze, i
                      > on/ona na pewno to kiedys zrozumie i doceni itd.) I byc moze nie ma w tym nic
                      > zlego. Ale ja bardzo bym nie chciala, zeby ktos tak postepowal w stosunku do
                      > mnie (nietrudno sie domyslic, ze nie lubie wszelkiej ingerencji, z
                      > jakiejkolwiek strony) - a poniewaz wyznaje zasade "nie rob drugiemu, co.." to
                      > bym nie namawiala.
                      > I moze jeszcze dodam, iz mimo ze moj maz nie lubi czytac (poza gazetami i
                      > podrecznikami z informatyki itp.) i tak jest najcudowniejszym facetem na tym
                      > globie! I zapewniam wszytkich, ze roznice w zainteresowaniach nie oznaczaja
                      > nieudanego malzenstwa(to z doswiadczenia), tak jak i wspolne zainteresowania
                      > nie oznaczaja, ze bedzie ono udane(to z obserwacji). Amen.
                      > Pozdrawiam cieplutko, zwlascza, ze zima wrocila,
                      > bozena
                      *********************************
                      zeczywiscie, watek zapomniany a szkoda..
                      zlozony do lozka (jutro na szczescie koniec :-)) ) udzielam sie glownie
                      na forum "psychologia" wkladajac kij w mrowisko i rozpoczynajac nowe watki jak
                      poparzony... No ale na tym forum jakos nudno, a mnie sie chce ZYC !!!
                      Droga Debe, podpisuje sie obiema rekoma pod Twoim postem i zycze powodzenia
                      cieple caluski i do uslyszenia :-)))).
                      Pozdrowienia dla meza informatyka (oni maja czesto dusze poetow !!)
                      janusz

        • wij-drewniak to mało znasz 03.03.02, 22:08
          Jestem kolejną która kocha Paragraf, a mój mąż dostał tą książkę właśnie ode mnie i właśnie m.in. na niej �uczyl
          się � czytać. I sam ją poleca na prawo i lewo
    • marcinuss Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 06.02.02, 13:09
      Proponuję "Wielką księgę piw: i "Pamiętniki Fanny Hill"
      • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 06.02.02, 13:29
        Jak ktoś nie lubi czytać, to nawet Fanny Hill go nie zachęci! Prościej zresztą
        włączyć pornoska na video lub DVD, albo wejść w bezwstydną otchłań Internetu:)
        Pzdr:)
    • Gość: kubu Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: 193.0.74.* 06.02.02, 18:17
      jednego nie rozumiem
      czemu chcecie ich zmuszac?????
      zakladajac, ze skonczyli przynajmniej podstawowke, to kontakt z ksiazka mieli.
      Jesli im sie nie podobalo, to nie kazcie im czytac na sile.
      Ja sobie nie wyobrazam zycia bez czytania.
      Zal mi tych, ktorzy nie czytaja.
      Ale nie bede nikogo zmuszal :-///
      A zwlaszcza doroslych ludzi.
      • Gość: Anka Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 02:08
        A mnie wkurza, kiedy dorosły, umiejący czytać facio woli kanał sportowy niż
        książkę. I to doprowadza mnie do szału!
        • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 07.02.02, 08:54
          A mnie wkurza kiedy dorosła, umiejąca czytać kobieta woli seriale. Ale nie
          doprowadza mnie to już do szału, staram się to po prostu ignorować. Pzdr:)
        • Gość: kubu Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: 193.0.74.* 07.02.02, 13:24
          o boze
          a woleleibyscie zeby dorosly czlowiek robil cos wbrew sobie tylko dlatego, ze
          ktos mu kaze???

          zycze troche zrozumienia dla innych
          • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 07.02.02, 15:38
            Oczywiście, ze nie! Niech każdy robi tylko to, na co ma ochotę:) Ach, żeby to
            tylko było możliwe! A może lepiej, że nie jest, bo wtedy pewnie częściej i
            łatwiej krzywdzilibyśmy innych...
            Szkoda tylko i żal, że bliska mi osoba, z wyższym wykształceniem zresztą, nie
            chce czytać i woli telewizyjne seriale:(
            A Ty, wzywając Boga nadaremno, nie pomyslałeś, że możesz zranić czyjeś uczucia?
            Pzdr:)
            • Gość: kubu Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.02.02, 17:48
              no coz
              jesli wezwanie imienia pana boga nadaremno jest dla Ciebie problemem
              to nie porozmawiamy ;-)))

              zgadnij gdzie przeczytalem, ze
              wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się woloność drugiego człowieka

              :-)))
              • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 08.02.02, 09:29
                Gość portalu: kubu napisał(a):

                > no coz
                > jesli wezwanie imienia pana boga nadaremno jest dla Ciebie problemem
                > to nie porozmawiamy ;-)))

                Mnie to akurat nie rusza i też mi się to zdarza, ale są tacy, których to bardzo
                razi.

                > zgadnij gdzie przeczytalem, ze
                > wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się woloność drugiego człowieka

                Nie wiem, napisz gdzie. Chetnie poczytam. Pzdr:)

                > :-)))

                • Gość: kubu Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: 193.0.74.* 08.02.02, 15:10
                  no wlasnie myslalem, ze mi podpowiesz
                  bo to ladny cytat, ktory sobie kiedys wypisalem
                  ale nie zapisalem nazwiska autora :-///
                  no i nie wiem

                  pozdrawiam
                  • fibin Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? 08.02.02, 16:02
                    Nie przejmuj się:) Ja też zapamiętuję wiele fajnych cytatów, a rzadko kto i
                    kiedy coś powiedział lub napisał:) Może ktoś z innych wielbicieli książek na
                    naszym forum bdzie wiedział? Pzdr:)
                    • Gość: kubu Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: 193.0.74.* 08.02.02, 16:20
                      no ale u mnie to rzadkosc, zebym zapisal bez autora :-///
                      podjerzewam (jesli mnie pamiec nie myli), ze to byl cytat w ksiazce, a autor
                      nie podal zrodla :-///

                      niestety

                      pozdrawiam
    • Gość: Janusz Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.02, 16:53
      Halo , wiec jestem znowu.
      Jako zaprzysiezony mol ksiazkowy (mam certyfikat !) czyta to forun prawie tak
      namietnie jak ksiazki. Na poczatku kilka wyjasnien: mieszkam w BRD i tu B.Jones
      jest rowniez popularna. Niestety z braku czasu w dniach normalnych i w zyciu
      w ogole, musialem sie zdecydowac albo-albo i czytam od kilku lat glownie
      ksiazki popularno- i naukowe, biografie, ksiazki historyczne oraz polska
      poezje.
      Po przesledzeniu tego watku nadal uwazam, ze nalezy zachecac innych ludzi do
      czytania ksiazek (zmuszanie nie prowadzi do niczego) , zwlaszcza jak sie tego
      kogos kocha
      cieple caluski od yossariana
      janusz
    • Gość: Ryszard Re: Jak zachęcić męża do czytania książek? IP: *.tele2.pl 14.02.02, 15:39
      Gość portalu: Margotka napisał(a):

      > Jesteśmy udanym i zgranym małżeństwem, ale jedno mi u mojego męża przeszkadza:
      > on w ogóle nie czyta książek (nie rozstaje się natomiast z komputerem), ja
      > jestem nałogowym "czytaczem". Może macie jakiś patent, jak zachęcić męża do
      > czytania, a jeśli już się uda, to od czego radzilibyście zacząć, co by od razu
      > nie zniechęcić?

      Ja przećwiczyłem to z żoną i rezultaty są (choć może nie aż tak imponujące, jak
      bym chciał). Metoda była taka - podsuwać książki tematycznie związane z tym, co
      ona lubi w TV, ale - uwaga! - nie można przesadzić z poziomem ani w górę, ani w
      dół, tzn. nie warto zachęcać do czytania podsuwając byle jakie romansidła czy
      kryminały (bo skoro przed telewizorem nie trzeba myśleć, to po co męczyć się w
      tym celu z książką?), ale też nie zachęcisz do czytania proponująć książki może i
      świetne, ale trudne w odbiorze (np. ze względu na formę, język itp.). Ja zacząłem
      od tradycyjnej amerykańskiej literatury społeczno-obyczajowej i psychologiczno-
      obyczajowej (Caldwell, Steinbeck) i rzeczywiście, spodobało jej się.
      Pozdrawiam
    • Gość: Henryk Robicie chyba problem tak gdzie go nie ma IP: *.echostar.pl 19.03.02, 15:59
      Uważam, że zachęcać męża do zainteresowania się czymś co go nie interesuje to
      tak samo jakby zachęcać was do czegoś co was nie interesuje (nie mam na myśli
      oczywiscie obowiązków tylko hobby, zainteresowanie itd)!!

      Czy nie możesz po prostu czytać książek nie przejmując się tym że on nie
      czyta ??????

      Prawde mówiac to nie jest pytanie retoryczne. Jestem facetem i być może po
      prostu nie rozumiem psychiki kobiet. Powiedz szczerze: czy jak widzisz, że
      twój facet nie czyta ksiażek to: jest Ci głupio, przykro, jesteś wściakła.
      Pytam o to dlatego, że zupełnie tego nie pojmuję.
      • Gość: Margotka Re: Robicie chyba problem tak gdzie go nie ma IP: *.koof.com.pl 20.03.02, 23:29
        Henryku, nie jest mi ani głupio, ani przykro, nie jestem też wściekła. Brakuje
        mi tylko tej jednej płaszczyzny porozumienia, brakuje rozmów na temat
        przeczytanej książki, wrażeń, przemyśleń i doznań, którymi ubogaca nas
        literatura. Jeśli można to tak ująć, w tej dziedzinie czuję się samotna i brak
        mi bratniej duszy. Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłam Ci mroki kobiecej
        psychiki ;)
    • Gość: Kien Najpierw lektura obowiązkowa, a potem bara-bara! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.02, 20:52
      Przeczyta, przepytasz z treści, a w nagrodę bzzzz....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka