Dodaj do ulubionych

żyć poza Londynem

09.03.04, 08:31
Z ciekawością czytam wszystkie posty, zwłaszcza Barczyca. Podobnie jak on
szukam miejsca w UK, gdzie mogłabym mieszkać i pracować. Przyznam szczerze,
że nie znoszę życia w dużym mieście i perspektywa pracy w Londynie mnie
przeraża. Bardzo proszę wszystkich "starych wyjadaczy" o propozycje miast,
gdzie jest w miarę bezpiecznie, ładnie no i przede wszystkim gdzie można bez
problemu znaleźć pracę (typu sprzątanie, bary, pilnowanie dzieci- czyli żadne
rewelacje). Chciałabym wyjechać na początku czerwca, więc czasu na podjęcie
decyzji mam niewiele. Pomożecie?? Pzdr.
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: żyć poza Londynem 09.03.04, 09:17
      Pracy jest najwiecej na Poludniu. Jak duze miasto Ci odpowiada? ;)
      • nexus7 Re: żyć poza Londynem 09.03.04, 10:29
        Tyle, ze na poludniu koszty utrzymania sa wieksze, czasem nawet znacznie, niz
        na polnocy.
    • saphira Re: żyć poza Londynem 09.03.04, 09:50
      tak na oko: wielkości Lublina, może mniejsze, najważniejsze aby znaleźć pracę,
      co jak zauważyłam na forum, jest utrudnione latem
      • barczyc Re: żyć poza Londynem 10.03.04, 08:17
        czesc saphira,

        probowalem uzyskac dokladnie taka sama informacje i w koncu zdecydowalem ze
        oddam sie w rece losowi. skorzystalem z uslug www.guliwer.edu.pl gdzie
        zalatwili mi praktyke w polnocno-zachodniej anglii miedzy Newcastle a
        Liverpoolem dokladnie kolo Penrith i jade na razie na 12 m-cy. jak bedzie
        fajnie to zostane jak nie to sie gdzies przeniose np: Preston, York, lub gdzies
        na polodnie (Birmingham, Oxford). Londynu bede unikal jak ognia. ale jezeli nie
        bede mial innego wyjscia... nawet nie chce o tym myslec!

        powodzenia.
        • justinn do barczyca 11.03.04, 17:27
          barczyc napisał:

          > czesc saphira,
          >
          > probowalem uzyskac dokladnie taka sama informacje i w koncu zdecydowalem ze
          > oddam sie w rece losowi. skorzystalem z uslug www.guliwer.edu.pl gdzie
          > zalatwili mi praktyke w polnocno-zachodniej anglii miedzy Newcastle a
          > Liverpoolem dokladnie kolo Penrith i jade na razie na 12 m-cy. jak bedzie
          > fajnie to zostane jak nie to sie gdzies przeniose np: Preston, York, lub
          gdzies
          >
          > na polodnie (Birmingham, Oxford). Londynu bede unikal jak ognia. ale jezeli
          nie
          >
          > bede mial innego wyjscia... nawet nie chce o tym myslec!
          >
          > powodzenia.

          barczyc dlaczego tak boisz (lub chcesz uniknac londynu)
      • lol21ndm Re: żyć poza Londynem 10.03.04, 19:54
        Co do Polnocy, to faktycznie jest tam taniej, ale i przestepczosc wieksza, i
        pracy mniej...
        Na Poludniu dosc milo jest w Eastbourne (pelno osob starszych - to takie miasto
        emerytow, wiec moze i praca sie znajdzie?). Ale Eastbourne jest mniejsze od
        Lublina. Za to widoki w okolicy piekne. :D
        Dalej na zachod masz Brighton. Duze miasto, szczzegolnie popularne
        wsrod "kochajacych inaczej". Jest tam mnostwo pubow, barow, etc. Duzo turystow.
        Praca tez pewnie sie znajdzie. Dalej masz Worthing i Bognor Regis - to glownie
        miasteczka turystyczne - latem sporo pracy (bary, etc.), ale zima martwe.

        Kolejne - wieksze miasta - to Portsmouth i Southampton. Oba portowe, sporo
        pracy, ale i duzo pracujacych na czarno. Potem Bournemouth i Poole - oba
        nastawione glownie na turystow.

        Starczy na pierwszy raz? ;)
    • saphira Re: żyć poza Londynem 10.03.04, 20:52
      Wielkie dzięki lol21ndm, na pierwszy raz wystarczy, ale tak ciekawie opisujesz,
      że proszę o jeszcze:o) A co powiesz na Reading? Warto? Niedługo pewnie zrobię
      losowanie z kapelusza :)
      • ex-rak Re: żyć poza Londynem 11.03.04, 00:20
        saphira napisała:

        > Wielkie dzięki lol21ndm, na pierwszy raz wystarczy, ale tak ciekawie
        opisujesz,
        >
        > że proszę o jeszcze:o) A co powiesz na Reading? Warto? Niedługo pewnie zrobię
        > losowanie z kapelusza :)


        Osobiscie urok Reading mnie nie rzucil na kolana, ale poruszalem sie w obszarze
        centrum miasta, jesli tam jest jakies centrum i na moj gust niewiele rozni sie
        ono od innych wiekszych miast Anglii np. Sheffield, Bedford.
        A czy warto tam mieszkac? Zalezy od twoich zyciowych oczekiwan, mozliwosci.
        Nie musi byc wcale zle.
        Osobiscie wolabym cos mniejszego na przyklad Lyme Regis, Brocenhurst czy jakas
        inne zadupie w gorach Walii czy polnocnej Anglii.
        Z wiekszych dziur, sam jestem milosnikiem Cambridge.
      • lol21ndm Re: żyć poza Londynem 11.03.04, 23:25
        saphira napisała:

        > A co powiesz na Reading? Warto?

        Hmm... Reading. Kiedys podlegalo to miasto pod "moj region", wiec troche w nim
        bywalam. Nie za bardzo za nim przepadam. Pozytywy: blisko Londynu, przy
        autostradzie M4, stacja kolejowa spora i prawie w centrum. Negatywy... ej, moze
        lepiej dam spokoj, bo wyjdzie z tego zbyt dlugi e-mail.
        Mozna sobie poszperac po Internecie i poszukac, a tutaj jest kawalek info:
        www.reading.gov.uk/aboutreading/
        Sa w Internecie rozne takie strony, gdzie mozna przeczytac opinie Internautow o
        poszczegolnych miejscach. Czasem trzeba traktowac je z przymruzeniem oka (np.
        moje obecne miasteczko bylo opisane jako straszliwa dziura... Dziura owszem,
        ale czy az taka straszliwa? ;) ). W kazdym razie tutaj jest jedna z takich
        stron. Wpisz nazwe miasta i... czegos tam zawsze sie dowiesz:
        www.knowhere.co.uk/
        Powodzenia! :) Daj znac, jak juz wybierzesz. :))
        Pozdrawiam.
    • dorota1974kr Re: żyć poza Londynem 11.03.04, 00:00
      Witaj
      Mieszkam na poludniowy wschod od Londynu w malutkim Gravesend nad Tamiza i
      bardzo mi sie tu podoba. Ludzie bardzo mili, dominuja Anglicy choc sporo tu tez
      Hindusow, miasteczko ladne, zadbane, kolorowe, jesli chodzi o sklepy to dwa
      centra sklepowe przypominaja miniaturke Londynu czyli znajdziesz prawie
      wszystko i taniej. Opieka lekarska na znacznie wyzszym poziomie niz w Londynie,
      nie ma problemow z przeludnieniem w osrodkach i czekaniem na wizyty. Jesli
      chcesz wiedziec wiecej napisz na priv dorota1974kr@yahoo.co.uk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka