kropkaw
31.07.07, 12:41
znalazlam kilka watkow na tym forum, ale nie zaspokoily one mojej ciekawosci w
tym temacie wiec pisze.... ;]
problem polega na tym, ze ja jestem dlugodystansowa jesli chodzi o orgazm ,
natomiast moj partner - jak twierdzi - glownie przez moja budowe , w sensie
ciasnosci, dochodzi duzo duzo szybciej niz ja. czy mozecie mi polecic jakies
sposoby na przedluzenie stosunku , zeby on "mogl" na mnie poczekac, bo widze
ze ma chlopak z tym problem ... :)
gdy przerwa jest kilku dniowa od razu wiem , ze caly akt nie potrwa dluzej niz
10 min, natomiast mnie potrzeba wiecej czasu ... wydawalo mi sie ze gdy
bedziemy sie kochac czesciej, codziennie albo nawet dwa razy dziennie -
problem zniknie... ale niestety czasem tak nie jest . czy JA moge mu jakos w
tym pomoc, zeby wytrzymal dluzej ?