Dodaj do ulubionych

krotki stosunek

31.07.07, 12:41
znalazlam kilka watkow na tym forum, ale nie zaspokoily one mojej ciekawosci w
tym temacie wiec pisze.... ;]
problem polega na tym, ze ja jestem dlugodystansowa jesli chodzi o orgazm ,
natomiast moj partner - jak twierdzi - glownie przez moja budowe , w sensie
ciasnosci, dochodzi duzo duzo szybciej niz ja. czy mozecie mi polecic jakies
sposoby na przedluzenie stosunku , zeby on "mogl" na mnie poczekac, bo widze
ze ma chlopak z tym problem ... :)
gdy przerwa jest kilku dniowa od razu wiem , ze caly akt nie potrwa dluzej niz
10 min, natomiast mnie potrzeba wiecej czasu ... wydawalo mi sie ze gdy
bedziemy sie kochac czesciej, codziennie albo nawet dwa razy dziennie -
problem zniknie... ale niestety czasem tak nie jest . czy JA moge mu jakos w
tym pomoc, zeby wytrzymal dluzej ?
Obserwuj wątek
    • marek_kolomanski Re: krotki stosunek 31.07.07, 15:38
      Jest kilka sposobów
      sklep.gumki.pl/x_C_Dz__P2_2210025.htmllub
      www.przedwczesnywytrysk.pl/index.php?go=3
    • marek_kolomanski Re: krotki stosunek 1` 31.07.07, 15:39
      Jest kilka sposobów


      sklep.gumki.pl/x_C_Dz__P2_2210025.html

      lub


      www.przedwczesnywytrysk.pl/index.php?go=3
      • marek_kolomanski jeszcze to znalazłem 31.07.07, 15:56
        www.resmedica.pl/zdart40017.html
    • loppe Re: krotki stosunek 31.07.07, 16:17
      10 minut to znakomity rezultat (mnie by się już nawet dłużyło po 10 min)
    • zyg_zyg_zyg Re: krotki stosunek 31.07.07, 16:53
      A masz książkę babci Wisłockiej "Sztuka kochania"? Albo czy możesz pożyczyć ją
      od rodziców? :-) Niektóre teksty troche się wprawdzie zdezaktualizowały, ale
      niektore sa nadal bardzo pozyteczne. Tamże jest również o technikach
      przedłużania stosunku.

      Powodzenia :-)
    • al9 kilka prostych tricków 31.07.07, 17:22
      za wcześnie zaczynacie. Spróbuj osiągnąć orgazm przed nim po pieszczotach
      oralnych... i dopiero po Twojej satysfakcji rozpocznij stosunek...
      użyj nawilżacza (do kupienia w sex shopach) albo oliwka dla dzieci w aptece
      (niektórych piecze)... Więcej niz mniej - radykalnie zmniejszysz tarcie....
      chłopak niech założy prezerwatywę (nawet jesli inaczej sie zabezpieczacie) -
      zawsze to osłabi nieco bodzce...
      zgaście światło - większość mężczyzn jest wzrokowcami....
      kochajcie się rano - moze zmęczenie po dniu pracy tez ma wpływ...

      Powodzenia!
      al

    • wilk67 Re: krotki stosunek 31.07.07, 18:36
      w skrajnych przypadkach tylko 10 minut....całkiem nieźle;)
      jak sie domyslam....normalnie to 30 min?
      • kropkaw Re: krotki stosunek 01.08.07, 07:53
        tu nie jest problemem przedwczesny wytrysk, bo moj mezczyzna wlasciwie nad tym
        panuje, nigdy nie zdarzylo sie zeby przypakowo i nagle nie wiadomo skad
        finiszowal zanim nastapi penetracja, albo zaraz po wprowadzeniu czlonka. Problem
        jest w tym, ze mnie po prostu potrzeba wiecej czasu. No i jeszcze w tym, ze
        pozycja w ktorej ja szybciej dochodze jemu rowniez sprawia wielka i szybko
        osiagalna przyjemnosci i niestety nie zgrywamy sie :)nie mowie tu o jednoczesnym
        orgazmie, tylko o tym, ze on nie jest chyba w stanie poczekac na mnie.
        Natomiast pozycja ktora przedluza jego doznania z kolei na mnie nie dziala
        wogole. Nawilzaczy i lubrykantow tez probowalismy, glownie z ciekawosci, nie
        celowo, nie bardzo pamietam jakie byly tego skutki, poza tym , ze zakodowalam,
        ze jemu sie to nie bardzo podoba :)
        dzieki za rady w kazdym razie. mam jeszcze jedno pytanie, czy jest to istotne
        jesli chodzi o dlugosc stosunku /mezczyzni/ czy partner jest na dole czy na górze?
        wiecie...piszecie ze 10 min to duzo :) owszem, zdaje sobie sprawe ze jest to
        srednia krajowa :) tylko ze .... dla mnie to za krotko o jakies 5-10 min. przy
        czym zmiana pozycji w trakcie, aby ostudzic nieco doznania partnera nie bardzo
        mi pomaga, wrecz przeciwnie rozstraja... i tak sobie mysle, i wlasciwie to
        jestem tego pewna, ze problemem jestem tu ja! chociaz z drugiej strony moj
        poprzedni partner dawal sobie z tym rade....
        • loppe Re: krotki stosunek 01.08.07, 09:21
          jeśli partner jest bierny (czyli jest jak piszesz na dole) to męska zdolnośc
          trwania ulega wydłużeniu a kobieta może sobie pofikać długo
          • loppe Re: krotki stosunek 01.08.07, 09:26
            ps. wspominasz o preferencji dla jednej pozycji przez 15-20 min. jako modelowym
            rozwiązaniu seksualnym
            czy ruchy frykcyjne w tym czasie mają być o zbliżonym (domyślam się że
            umiarkowanym) tempie, czy też jakieś duże urozmaicenia rytmu etc. mają
            występować?
            • kropkaw Re: krotki stosunek 01.08.07, 10:41
              jezeli mowimy o mojej ulubionej pozycji lubie tempo miarowe, czyli odpowaidaja
              mi niezbyt szybkie ruchy frykcyjne o stalym tempie. nie jest tez tak ze tych
              pozycji nie zmieniamy, moj partner nie jest , a raczej nie sprawia w tej kwesti
              wrazenia egoisty i stara sie bardzo zeby mnie zaspokoic , w zwiazku z tym
              podczas calego aktu tych pozycji jest kilka, od dwoch do trzech. Jednak tak jak
              mowie, to mnie troche rozstraja. W rezultacie konczymy "po mojemu" , jednak nie
              zawsze udaje mi sie dobrnac do konca.
              • druginudziarz Re: krotki stosunek 02.08.07, 15:28
                kropkaw napisała:

                > jezeli mowimy o mojej ulubionej pozycji lubie tempo miarowe, czyli odpowaidaja
                > mi niezbyt szybkie ruchy frykcyjne o stalym tempie. nie jest tez tak ze tych
                > pozycji nie zmieniamy, moj partner nie jest , a raczej nie sprawia w tej kwesti
                > wrazenia egoisty i stara sie bardzo zeby mnie zaspokoic , w zwiazku z tym
                > podczas calego aktu tych pozycji jest kilka, od dwoch do trzech. Jednak tak jak
                > mowie, to mnie troche rozstraja. W rezultacie konczymy "po mojemu" , jednak nie
                > zawsze udaje mi sie dobrnac do konca.

                Trochę nie rozumiem... To jak on już dojdzie to mu się nie chce tej chwilki
                jeszcze pupą poruszać? Czy też po prostu mu więdnie i nic z tego? a zanim będzie
                mógł znowu to Ty zasypiasz?
                Ja nauczyłem się takiej techniki, że powstrzymuję wytrysk pomimo orgazmu i mogę
                dowolnie długo, nie pamiętam już ile się tego uczyłem, bo dawno strasznie to
                było, więc Ci nie powiem czy to trudne czy łatwe :)
        • gomory Re: krotki stosunek 01.08.07, 11:34
          Pozycje w ktorych ciala stykaja sie jak najmniejsza powierzchnia sa najczesciej polecane jako te obnizajace bodzce i wydluzajace czas trwania stosunku.
          Pozycja i ulozenie jest istotne. Tym niemniej to jakie partner czerpie doznania z pozycji gornych,tylnych,dolnych czy bocznych jest indywidualna sprawa. Kamasutra na ten przyklad polecala pozycje te, w ktorych kobieta przentuje sie najkorzystniej, ale Ty to chyba niekoniecznie powinnas isc ta droga ;).
          Generalnie ja sklanialbym sie do polecenia pozycji, w ktorej partner bedzie aktywniejszy. Jesli poczuje, ze powinien troche przystopowac to przynajmniej bedzie mial wieksza szanse na kontrole.
    • lilyrush Re: krotki stosunek 02.08.07, 15:41
      Ale gdzie tak do końca jest problem? musicie miec orgazm razem?
      Jak on ma wcześniej a potem zajmie sie tobą to juz jest źle?
      • kropkaw Re: krotki stosunek 03.08.07, 21:46
        wspominalam ze nie do konca zalezy mi na wspolnym orgazmie, ale fajnie by bylo
        gdybym ja troche czesciej czerpala jakies korzysci z seksu. bo do tej pory
        bywalo tak, ze ja ledwo co sie zdarzylam nakrecic a on juz konczyl... i potem
        kuniec....zmeczenie, wyczerpanie, NULL :) nie moze ruszac pupa :) faktycznie
        jest tak /jak mi radzono w ktoryms poscie/ ze rano moze dluzej - sprawdzilam :)
        ale tu pojawia sie problem meskiej dumy... ktora w tym przypadku jest
        ogromna.Nie moge mu powiedziec ze chce sie z nim kochac tylko rano, bo wtedy
        jest dluzej i dla mnie lepiej. to mloda osoba, glupio by mi go bylo wprowadzic w
        stan zazenowania, albo sama nie wiem. moze wyolbrzymiam :)
        Wlasciwie to ja z nim nie rozmawialam na ten temat. Nigdy nie powiedzialam mu ze
        fajnie by bylo jakby na mnie poczekal :) No..moze raz.. ale zaraz pozniej
        zrobilo mi sie niezmiernie glupio... i juz nigdy tego nie powtorzylam. Nie za
        bardzo wiem jak mu przekazac to , ze jednak czegos mi brakuje w tym calym seksie
        i ze byc moze jest na to jakas rada, tylko hmmm...boje sie ze go tym uraze,
        zawstydze ... no i wogole...
        dlatego wlasnie pytalam, czy ja moge miec na to jakis wplyw. jesli chodzi o moja
        budowe, to raczej sie nie rozciagne, ani nie poszerze heh, wiec juz nie wiem...
        moze sprobuje jeszcze wywalczyc jakies nawilzacze. Tylko strasznie okropnie sie
        z tym czuje, ze nie moge mu powiedziec dlaczego chce zrobic to tak a nie
        inaczej. On moze i sie domysla bo w ciemie bity nie jest, a mnie tym bardziej
        robi sie glupio....ehhh... ciezkie to zycie :/
    • crazyrabbit Re: krotki stosunek 04.08.07, 00:49
      Hmmmmmm... kobiety z reguły potrzebują więcej czasu.
      Dlaczego Twój partner nie zadba o Ciebie podczas pieszczot na tyle
      intensywnie , żebyś była tuż tuż... albo doszła przed stosunkiem?

      Ja raczej staram się nakłaniać moich partnerów "zadbania" najpierw o mnie , bo
      potrzebuję dużo czasu.
      Przeważnie trafiam na "kumatych"... jak sobie przypomnę... 1,5 do 2 godzin non
      stop... ech :)))
      • kropkaw Re: krotki stosunek 04.08.07, 12:29
        wlasciwie to zawsze dba o mnie przed... tylko ze ja wole inaczej heh. prosciej
        mowiac, wole orgazm pochwowy bardziej od łechtaczkowego. o swoim problemie
        napisalam glownie dlatego ze chcialabym w naszym zwiazku i wspolzyciu, czesciej
        osiagac orgazm pochwowy. teraz to juz sama nie wiem, czy to nie nazywa sie po
        prostu niedopasowaniem pod wzgledem seksualnym. generalnie na poczatku wydawalo
        mi sie ze moj facet jest kumaty, tzn ... potrafil "wciskac te guziczki" ktorych
        inni nie potrafili nawet zlokalizowac. bardzo szybko odnalazl wiekszosc moich
        miejsc erogennych i wogole bylo symaptycznie. Tylko chyba w miare jedzenia
        apetyt rosnie....
        • marek_kolomanski Re: krotki stosunek 04.08.07, 12:41
          Kup mu prezerwatywy opóźniające. Są dostępne w każdym hipermarkecie.
          Przedłużą stosunek nawet do godziny albo i dwóch - w zależności od
          indywidualnych predyspozycji.
          Powodzenia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka