chemusia
20.03.09, 14:40
Mam obsesję seksualną na punkcie kolegi z pracy. Jest bardzo przystojny,
seksowny, inteligentny - całość powalająca. Nie mogę się opanować. Całymi
dniami, w nocy, rano, w domu, samochodzie, w pracy a nawet na urlopie myślę o
nim. Nie potrafię nad soba panować. Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. W
każdej minucie jestem gotowa się na niego rzucić z łapskami. Nie moge się na
niczym skoncentrować a ostatnio zaczęły mi się trząść ręce. Jestem okropnie
seksualnie spięta. Oczywiście już kilka miesięcy temu postarałabym się go
poderwać ale mam męża i dziecko. Mąż jest w porządku, niczym nie zawinił,
nigdy mnie specjalnie nie pociągał fizycznie ale jest bardzo porządnym
facetem, który powinien dostać od zycia to co najlepsze. A ja nawet podczas
seksu z nim muszę bez przerwy mieć otwarte oczy i patrzeć na niego, żeby mi
się nie myliło z kim w tym łóżku leżę. A coraz trudniej mi o przychodzi. Boję
się, ze któregoś razu nawet to nie pomoże, powiem do męża "panie B." i zniknie
z mojego życia to co w nim najlepsze. Uff.. A znów wydaje mi się, że
otrzymawszy wyraźne sygnały od pana B., że on też by miał chęć - zdradziłabym
męża.
Za bardzo nie wiem jak sobie z tą sytuacją poradzić. Czy komuś też się coś
takiego zdarzyło? co zrobiliście?