Seks oralny do końca

29.06.07, 01:16
Szanowne Panie, czy robicie swoim mężom ustami do końca? Moja żona niestety nie chce tego robić, nie może się do tego przekonać, a zmuszać czy nawet namawiać jej nie chcę. W ogóle tzw. loda robi średnio, choć za to niebywale dobrze obrabia okolice. Trochę krępuję się jej powiedzieć, że średnio jej wychodzi lodzik, bo niby dlaczego zorientowałem się w temacie po 10 latach znajomości? No i nie chcę jej sprawiać przykrości. Poznałem lat temu sporo pewną panią, która robiła takiego loda, że nogi mi miękły. Do końca, z połykiem. Czy to jest powszechne, czy miałem farta? Jak to jest?
    • eeela Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 01:27
      Po pierwsze - kobieta, zeby dobrze robic loda, musi wykazywac sie niewymuszanym
      entuzjazmem w stosunku do calego ciala partnera. Czy twoja zona robi ci loda, bo
      bardzo chce, tylko nie potrafi dobrze go wykonac, czy tez sie po trosze zmusza?
      Z niewolnika nie ma pracownika, a z kobiety z zahamowaniami dobrej lodziary. Ona
      musi cieszyc sie kazda sekunda dawania ci rozkoszy, zeby sama potrafic wyciagac
      z performowania lodzika przyjemnosc i chciec sie w tym udoskonalac.

      Jesli zas uwazasz, ze twoja zona prawdziwie chce dac ci przyjemnosc i ekscytuje
      ja sama taka mysl, podsun jej te lekture:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=62698019&a=62705968

      I pamietaj - najpierw entuzjazm, potem technika. Jesli entuzjazmu brak, sprawa
      moze byc o wiele bardziej zlozona i wymagajaca obecnosci wiekszej ilosci
      tutejszych stalych forumowiczow ;-)
      • glamourous Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 11:42
        W kwestii robienia lodow tradycyjnie juz zgadzam sie z eeela. Przede wszystkim
        trzeba to lubic. Jezeli kobieta czerpie z tego nieklamana przyjemnosc, podnieca
        sie razem z facetem, potrafi wejsc z nim w faze i czuc jego rozkosz to
        zazwyczaj bywa tak, ze w krotkim czasie zostaje mistrzynia :-) Jesli zas robi
        to wylacznie dla faceta, wtedy niestety zawsze da sie wyczuc chałture. Samo
        staranie sie zeby zrobic to dobrze, ale bez wlozenia w to "serca i duszy"
        niewiele pomoze. Albo sie to lubi - i wtedy wysyla sie faceta w kosmos, albo
        nie.
        Ta sama zasada dziala zreszta w druga strone, chodzi mi o zamiane rol.

        Czasami jest jednak tak ze kobieta chce i lubi, ale ma problemy z dostrojeniem
        sie do faceta. Jak juz kiedys pisalam, kazdy facet ma inna instrukcje obslugi.
        Jedni lubia szybcie inni wolniej, jedni gleboko, drudzy plytko itp, itd.
        Kwestia przyzwyczajen, indywidualnej wrazliwosci, upodoban... Kobieta
        zabierajaca sie do fellatio musi wziac pod uwage te osobnicze sklonnosci. Moze
        nie zakomunikowales jej wystarczajaco wyraznie jak Ty to lubisz? Moze trzeba
        jej dac konkretna instrukcje (wyzej, nizej, delikatniej, itp) Moze wtedy
        rozwinie skrzydla?

        A a propos pytania z poczatku postu autora watku. Ja na przyklad robie to
        mojemu mezowi do samego konca, czyli z tzw. polykiem. Ale zdaje sobie sprawe ze
        nie kazdego faceta moglabym obdarzyc takim finiszem. Polykanie laczy sie,
        przynajmniej u mnie, z mocnym uwielbieniem partnera i jego ciala. Juz dawno
        temu zauwazylam, ze zeby moc polykac sperme partnera, musze byc w nim po uszy
        zakochana i postrzegac go jako wyjatkowo apetyczna istote - i to w calosci, od
        czubka glowy do palcow stop. Facet musi wyjatkowo mnie krecic i byc dla mnie
        takim, ze tak powiem, "obiektem do zjedzenia" ;-) jesli rozumiesz co mam na
        mysli ;-) Akurat z mezem tak mam, wiec polykanie jest dla mnie duza
        przyjemnoscia, ale nie do kazdego mojego partnera w przeszlosci mialam takie
        podejscie...
    • alexa32 Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 02:16
      >Szanowne Panie, czy robicie swoim mężom ustami do końca?

      Pytasz, więc odpowiadam.
      Oczywiście i bardzo lubię to robić. Proponowałam to już na początku znajomości,
      czyli 19 lat temu ale mój mąż (wtedy jeszcze nie mąż) miał opory. Twierdził, że
      tak robią tylko panie lekkich obyczajów. No ale z czasem człowiek zmienia swoje
      upodobania, djrzewa do pewnych decyzji a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale
      nic na siłę, dopiero kilka lat temu przekonał się, że może by tak do końca. A
      ja na to tylko czekałam. Zabawa w połykanie nie jest oczywiście stałym punktem
      naszego seksu bo by się znudziła. Zostawiamy ją sobie na deser, jest super
      zwłaszcza gdy sami nocujemy w hotelach. Hotelowa atmosfera sprzyja takim
      zabawom. Jakiś czas temu mąż zaproponował połykanie bez połykania, to znaczy
      ja nie połykam tylko go całuję z pełnymi ustami i on połyka. Kurcze, teraz ja
      miałam opory, myślałam, że mu się nie spodoba. Ale się myliłam, więc planujemy
      powtórkę.

      Co mogę doradzić? Nic na siłę, oby dwie strony muszą chcieć, ale ,żeby jednej
      stronie zaczęło się chcieć ta druga strona powinna wysyłać jasne komunikaty,
      że jej na tym zależy, pragnie tego, marzy o tym itp. Wtedy w tej pierwszej
      stworzy potrzebę spróbowania, sprawienia przyjemności, spełnienia marzeń tej
      drugiej strony. To nie dzieje się z dnia na dzień ale ludzie przecież zmieniają
      swoje upodobania, również smakowe :-)))Więc warto próbować!
      • cyklista6 Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 10:58
        Wiesz co, Alexa32, bardzo fajnie napisałaś i tak miło i ciepło o swoim mężu i w
        ogóle o Waszym związku.

        Moja żona po prostu tego nie lubi. I przestałem ją namawiać - bo kiedy mam
        świadomość, że jej to nie sprawia przyjemności to i mnie nie sprawia. No cóż,
        szkoda...

    • gacusia1 Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 05:04
      Robie do konca,chociaz nie zawsze(czasem nie mam ochoty).Poza tym wytrwac do
      konca "na lodziku" u mojego meza to niemal mistrzostwo swiata...
      • pogoda25 Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 11:29
        Tak,seks orlany do końca:)
    • sagittka Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 13:24
      Praktyka czyni mistrza.

      Ja się przyznam, że początki były trudne, pewnie bardziej dla mężczyzny niż dla
      mnie :)
      Penis jest bardzo delikatnym i wrażliwym elementem męskiego ciała, więc
      musiałam nauczyć się dotykać go i pieścić zupełnie inaczej niż inne części
      ciała. Zanim zaczęłam uprawiać seks, znałam dobrze swoje ciało, wiedziałam jak
      mieć orgazm, ale ponieważ nie mam penisa, to ta część ciała była dla mnie czymś
      nowym (i fascynującym).
      Powoli nauczyłam się dobrze z nim obchodzić i myślę, że teraz jestem w tym
      niezła.
      Jeśli chodzi o stałego partnera, to dobrze czymś zaskoczyć podczas fellatio,
      zeby nie był to zawsze ten sam scenariusz (nawet jesli jest sprawdzony).

      Połykanie tak, ale podczas silnego podniecenia lub po super-orgaźmie (wtedy w
      ramach uwielbienia dla sprawcy), jeśli jest to tylko numerek, to wypluwam.
      • sagittka Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 13:28

        > Połykanie tak, ale podczas silnego podniecenia lub po super-orgaźmie (wtedy w
        > ramach uwielbienia dla sprawcy), jeśli jest to tylko numerek, to wypluwam.


        tak sobie właśnie pomyślałam, ze to zdanie obrazuje ten entuzjazm, o którym
        pisały eeela i glamorous, jak kobieta w 100% akceptuje mężczyznę, uwielbia go w
        całości, to jest zdolna do wszystkiego,
    • lilyrush Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 13:34
      Pamietam kiedys taki wątek na innym forum. W którymś momencie w kwestii
      połykania pojawił sie wątek poboczny smaku spermy i wpłuwu jedzenia i picia
      meżczyzny na ten smak. I oczywisice prawda stara jak swiat, ze po soku
      ananasowy sperma jest smacznijesza. Oczywśicie wynikiem końcowym wątku była
      wyprawa na zakupy zarówno Pan, jak i Panów po sok ananasowy oczywiscie :-)
    • zamyslona4 Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 16:34
      nic nowego pewnie nie napisze, ale przylacze sie do zdania poprzedniczek.

      moje obecny partner to moja najwieksza milosc i najszczesliwszy, paroletni juz
      zwiazek. bawalo gorzej - w sexie glownie, o czym tu pisalam- ale relacja jest
      na tyle stabilna ze burze przyzylismy.

      i jest on pierwszym facetem- a zdecydowanie kilku ich bylo- ktoremu sama
      proponuje lodzika, uwielbiam to robic, ale tez tylko kiedy w gole jest miedzy
      nami super, gdy np. kilka dni bylismy w super nastrojach, na luzie, slowem ppo
      kilku dniach takie zaejbistej atmosferki, przychodzi wieczor, gdy mam taka
      ochote go wycalowac i wypiescie, ze zrywam z niego koszulke wyssysam cycuszki,
      i on juz wie (a widze po usmiechu) ze to bedzie mily wieczor.... a polyk- tak,
      ale dopiero gdy w pelni mu zaufalam. to ju dla mnie najwyzszy stopien
      wtajemniczenia i intymnosci.
      znam kilkla kobibet ktore do loda przykonaly sie dopiero gdy spotkaly "TEGO"
      wlawlasciwego. moja przyjaciolka kiedys slusznie powiedziala, ze latwiej dac
      d... bo mozna poudawac zaangazowanie, lub w sumie nawet nie trzeba. a w lodzie
      to nei da oszukiwac. i ja sie zgadzam. swoj adroga nieskormnei powiem iz
      zdarzaly mi sie tak dobrze ukrecone lodziki iz moj luby resztami swiadomosci
      jeczal ze tak dobrze z zadna nie mial :) hihih
    • elicostello Re: Seks oralny do końca 29.06.07, 17:47
      to wszystko zależy od wielu czynników:) Mojego partnera "traktuję" jako całość:):)
      to w jaki sposób kochamy się dyktuje chwila:) ja nie mam oporów, przecież to
      cały czas jest On i jego ciało:)

      :)
    • gomory Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 08:27
      Przepraszam, ale chcialbym sie moze wtracic.
      Wiecie, sa wakacje, wchodza i czytaja rozne osoby... A podsumowanie tego watku byloby takie:
      Kobieta ktora kocha robi to do konca.
      Eureka, oto znalezlismy miernik milosci. Panie na filmach i prostytutki za oplata sa najbardziej uczuciowymi i kochliwymi kobietami swiata :))).
      Moze lepiej przyznajmy, ze nie jest to az tak powszechne, jajek mial farta, jedne to lubia, inne byc moze polubia, a innym do konca zycia konsystencja i smak stanie koscia w gardle ;).
      • eeela Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 10:00
        Gomory, zle :-) Zly wniosek. Nikt tak nie twierdzi. My twierdzimy jedynie, ze
        kobieta, ktora kocha, jest mozliwe, ze zrobi to DOBRZE ;-)

        Czy uwazasz, ze panie na filmach robia dobrze loda? Bo mne sie wydaje, ze bardzo
        rzadko widze takie egzemplarze. Zreszta nie o dobrego loda tam chodzi, tylko o
        to, zeby jak najwiecej akcji pokazac.

        Jak jest z prostytutkami - to juz doprawdy nie wiem :-)

        Zrobic loda i polknac sperme moze kazda kobieta, jak nie dla zarobku, to (nie
        daj Boze) pod grozba albo po prostu dla swietego spokoju. Pytanie bylo raczej
        postawione o jakosc tego loda, prawda?
        • sagittka Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 10:41
          > Zrobic loda i polknac sperme moze kazda kobieta, jak nie dla zarobku, to (nie
          > daj Boze) pod grozba albo po prostu dla swietego spokoju.

          .....
          - Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia!
          - I co?! Zrobiłaś mu awanturę?
          - Nie - zrobiłam mu laskę - lepiej umyć zęby niż podłogę...

          .....
          Wchodzi kobieta do windy, aż tu nagle za nią wpada facet w kominiarce.
          Przystawia jej nóż do szyi i wrzeszczy:
          - LODA !!! ZRÓB MI LODA !!!
          Kobieta klęka przerażona i robi. Po czym facet ściąga kominiarkę i okazuje się,
          ze to jej mąż....
          - I co, k***a... dało się ???.
          • eeela Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 10:44
            A no wlasnie :-)
        • gomory Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 12:03
          Nie chcialem az tak krancowo zabrzmiec. Ale chcialem leciutko ostudzic atmosfere entuzjazmu. Nawet w najbardziej doborowym towarzystwie trafi sie jakas pierdola psujaca wszystkim dobry nastroj. Widac padlo na mnie ;).
          Pisuja tutaj mezczyzni, majacy klopoty z jakimikolwiek przejawami erotycznych pieszczot. Nie mozna podsuwac mezowi, ojcu, glowie rodziny komunikatow: jakby to byla kobieta ktora Ciebie w pelni akceptuje to robilaby to czy tamto na pewno. Chociazby dla dobra ich wspolnych dzieci ;).
          Jajek jednak skupil sie na polknieciu, a nie jakosci i technice. Dlatego tez i ja sie na tym skupilem. Wyciagnalem prostytutki i aktorki porno bo uznalem, ze z racji wykonywanego zawodu znaja smak wielu facetow. Ale przyznasz - wcale nie oznacza to by kazdego z nich obdarzaly one wielkim zaufaniem. Wiec to nie tylko chodzi o to, ze trzeba czuc do faceta te mistyczna chemie milosci i oddania. Nie jestem kobieta, ale podejrzewam, ze nawet odczuwajac pozadanie wobec partnera mozna nie lubic jego smaku, jakiejs techniki czy pozycji.
          • eeela Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 12:25
            Zapewne mozna. masz oczywiscie racje, milosc absolutna nie jest jedynym
            uwarunkowaniem, i nie jest tez zadnym gwarantem. My nie usilujemy ferowac
            wyrokow, ze tak wlasnie zawsze jest i koniec, tylko ze tak czesto bywa. Nie ja
            jedna pisalam tu na forum - 'z poprzednimi nie moglam, z tym nie mam oporow'.
            Piszemy o wlasnych doswiadczeniach. A doswiadczenie jest takie, ze spotkalo sie
            tego, przy ktorym miekly kolana jak nigdy, i ktoremu jak sie robi lodzika, to
            sie go wrecz razem z nim czuje - tego z pewnoscia nie doswiadcza ani aktorki
            porno, ani prostytutki, ani panie robiace to dla swietego spokoju, ani panie z
            roznymi rodzajami zahamowan, od ktorych z jakichs przyczyn nie ulegly uwolnieniu.
    • kropkaw Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 09:05
      :)) skoro doszlismy juz do tego ze kobieta zeby jej wszystko wyszlo jak nalezy i
      do konca musi byc w euforii , po mega orgazmie, albo po prostu musi wczuc sie w
      wielkie "o" - ze tak zajade Cosmo- to moze warto w tym samym czasie odwdzieczyc
      jej sie tym samym. Krocej ujmujac - polecam 69. Jesli o mnie chodzi wtedy chyba
      najbardziej angazuje sie w to co robie.
      • san.jose Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 09:21
        A ja mam pytanie, kiedy jest ten koniec....ja mam od niedawna watpliwosci no bo
        z moim obecnym partnerem koncze kiedy poczuje w ustach smak spermy, ale nie
        wiem czy to juz koniec z jego strony bo nie daje zadnych sygnalow, czy to tylko
        pierwszy z kilku wytryskow i nie zaspokajam go calkowicie, jak to jest
        poradzcie jak rozpoznac czy facet jest juz w pelni zaspokojony....jakos glupio
        mi sie zapytac a on sie nie nic sam nie powie...
        • gomory Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 11:16
          > jakos glupio mi sie zapytac a on sie nie nic sam nie powie...

          On wstydliwy, Ty wstydliwa - tak to nic sie o sobie nigdy nie dowiecie ;). Naprawde warto sie przelamac. Rozmowa o seksie to stapanie po kruchym lodzie (sic!), ale warto. Im wczesniej sie zacznie komunikowac tym lepiej rokuje to na przyszlosc.
          Wielu z nas mezczyzn podchodzi z obawami do swojej partnerki. Czesto odbieramy wychowanie podkreslajace szacunek wobec kobiet. Jesli trafil Ci sie taki, to bedzie Cie gloryfikowal coraz bardziej. By nie urazic twej czci z zalozenia odrzuci pieszczoty ktore uzna za zbyt swinskie. A to moze sie poglebiac, i poglebiac.
          Mezczyzna ktory sprawi, ze kobieta moze bez krepacji wyrazac swoje potrzeby i fantazje ma szanse dotykac erotycznego nieba. Czego wszystkim zycze :).
          • eeela Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 11:26
            > Mezczyzna ktory sprawi, ze kobieta moze bez krepacji wyrazac swoje potrzeby i f
            > antazje ma szanse dotykac erotycznego nieba. Czego wszystkim zycze :).

            Takiego napotkalam. Zawsze bylam dosc otwarta, ale mialam swoje zahamowania,
            krepowalam sie wielu rzeczy, wiele rzeczy nie przeszlo mi przez usta... ;-) Moje
            mile chlopie zas niesamowita delikatnoscia i otwartoscia zarazem sprawil, ze
            rzeczy, na ktore mam prawdziwa ochote, pomnozyly sie o 200 procent, ku jego -
            jestem przekonana - wielkiej satysfakcji :-)
    • te1109 Re: Seks oralny do końca 30.06.07, 12:18
      Próbowałem namówić żonę może dwa,trzy raz i zawsze odmawiała.Chciałbym spróbować
      jak to jest,ale cóż jak żona nie chce to nie,nic na siłę,przynajmniej zostaje
      coś do odkrycia,może kiedyś się da namówić,ale będzie to wyłącznie jej decyzja.
    • zuza_pi Re: Seks oralny do końca 02.07.07, 08:51
      Ja ze swoim chłopakiem zaczynam od seksu oralnego, uwielbiam to robić i jest
      bardzo fajnie. Potem się kochamy i on ma wytrysk we mnie. Spermy w ustach tak
      naprwdę jescze nie miałam, ale myslę ze nie byłoby problemu, nawet z
      połknięciem. Ale on chyba nie ma takich potrzeb, mówi ze uwielbia kończyć we
      mnie jak jest tak blisko przytulony...
      • eeela Re: Seks oralny do końca 02.07.07, 09:58
        Przyjdzie czas, ze zachce wam sie nowosci :-)
Pełna wersja