miriam11
27.08.07, 18:00
byłam u psychia.
Nie wiem po jaki hoooj przyznałam mu się do ostatnich urojeń pt. mam
mieszkanie na podsłuchu.
On mnie znowu chce na oddział!!!!!!
I to tym razem naprawdę ostro. Mam się zastanowić i zgłosić. A jeśli znowu
tego typu "atrakcje" mi się wymyślą, to już nie będzie mnie pytał, tylko
oddział bez dyskusji. Bo takie urojenia podobno nie są typowe dla Chad. Kurwa,
to co to jest, schizofrenia?!
Ludzie, jestem przerażona
Mam na stałe brać pernazynę. I dzwonić jak tylko coś się będzie dziać.
Czuję się jak pełnoetatowy świr.
A poważnie: siedzę i płaczę. Boję się, panicznie się boję oddziału
całodobowego. Poza tym, co ten lekarz myśli, że jak mnie tam zamknie, to na
zawołanie dostanę urojeń i sobie będzie mógł poobserwować jak małpę w klatce?
Boję się, panicznie się boję tego oddziału zamkniętego. Boję się, że dopiero
tam zeświruję do reszty.
Błagam, pomóżcie mi jakoś, pocieszcie, napiszcie coś, cokolwiek, bo ja tu po
ścianach chodzę i ryczę jak durna!!!!!