Od 1 listopada robiłam na szydełku sukienkę studniówkową.Skończyłam
dzisiaj o 3 rano

.Właśnie wróciłam do domu,córcia tańczy na
studniówce,a ja zamiast iść spać już trzymam na kolanach nowe motki
(kupione wczoraj).Po tej cholernej sukience bolą mnie
oczy,nadgarstki,
obiecywałam sobie i rodzinie krótką przerwę od robótek.Psychiatra
potrzebny od zaraz

))
Zdjęcia sukienki wrzucę jutro na forum.