Dodaj do ulubionych

To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-)

11.10.12, 19:02
Piszę głównie do Pań zaglądających na to forum... otóz nie wiem czy też miałyście problem z kupieniem dobrze dobranego biustonosza w Otwocku, pomimo kilku "triumfów" i kilku budek z nawet niezłymi biustonoszami? Ja miałam ;-) I od dzisiaj nie mam ;-) Chciałam polecić sklep z biustonoszami i inną bielizną, który się otworzył na ul.Kupieckiej po prawej stronie za piekarnią Wandy. Tam był kiedyś mięsny chyba... No rewelacja i rozmiary od 65 w górę i mieseczki od A do chyba J ! I na dodatek profesjonalne dopasowanie rozmiaru, duża dawka nauki i konkurencyjne ceny... Adminie, jeśli uważasz, że za dużo napisalam i to już jest krypciocha to tnij wątek... Ale kupiłam tam dwa biustonosze o rozmiarze takim, że mi oczy wyszły na wierzch, że taki noszę i moje cycki mi za te biustonosze będą dziękować długo :-) Tak więc szczerze po babsku polecam sprawdzić sklep :-)
Obserwuj wątek
    • patsik Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 11.10.12, 20:34
      ja takiej kryptoreklamy nie wytnę na pewno :)
      i jeszcze do tego skorzystam :)
      • maryshaa Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 11.10.12, 21:13
        Sklep nazywa się Bardotka. Jak masz piekarnię Wandy, to po jednej jest stronie jest Triumf ( i bar Fuobi) a dalej za Wandą jest Bardotka właśnie. Warto. :-) Ja byłam w szoku jak tam poszłam, pozytywnym szoku rzecz jasna :-)
        • szadoka Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 13.10.12, 19:19
          Nie bierz tego do siebie, ja tak ogolnie. Zastanawiam sie czemu kobiet ekscytuja sie, ze zamiast 75 b nosza 70 d. Przciez cycki od tego nie urosly za to magicznie na plecach pojawiaja sie buly od zaciasnego stanika...
          Ale oczywiscie tez zajde do tego sklepu :)
          • patsik Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 13.10.12, 20:09
            Hmmm...dobrze dobrany stanik nie daje efektu "bułek" na plecach, ani nigdzie. Za to powoduje, że bluzki wreszcie dobrze się układają.
            • tereferefretka Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 13.10.12, 20:30
              serio?? cholercia, to i ja się muszę chyba tam przejść...

              a jakie ceny??
              • maryshaa Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 14.10.12, 10:27
                Ceny z tego co ja widziałam (a kupowałam sobie i potem zaciągnęłam bratową) były tak od 80zł do ponad 120zł. Właściwie można w cenie jednego "triumfa" kupić dwa doskonale dopasowane, dobrej jakości biustonosze :-) I są fajne gatki dla panów też :-)
                • tereferefretka Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 14.10.12, 14:12
                  aha, zajrzę w wolnej chwili ;)
    • u195722 Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 17.10.12, 12:32
      byłam, kupiłam ,jestem bardzo zadowolona że nie muszę jechać do Warszawy kobitka fachowa i kontaktowa
    • nataliajozefow Ja się bardzo na Bardotce zawiodłam 22.07.14, 15:07
      Byłam w sklepie dwa tygodnie temu i ogólnie pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Panie sprawiają wrażenie profesjonalnych, miła atmosfera. W efekcie wyszłam z czterema stanikami.
      Niestety jeden z nich (dla zainteresowanych: firma Henderson, model nr. 23446) odkształcił się już po pierwszym noszeniu. Na dole miseczki zrobiły się nierówności, góra miseczki zaczęła się odwijać na zewnątrz, a druty ewidentnie wbijają się w klatkę piersiową. Poza tym, od zawsze piorę staniki ręcznie, więc nie ma mowy o uszkodzeniu z powodu "złego traktowania" bielizny.

      Poszłam do sklepu złożyć reklamację, na co Pani, która dwa tygodnie temu zarzekała się, że klientki po roku przychodzą i stwierdzają, że stanik jak nowy, powiedziała, że właściwie to ona nawet nie wie jak to napisać w reklamacji. Stwierdziła, że jestem drobiazgowa i że pewnie jest mi bardzo trudno w życiu przez to... :/ Dodała, że ona by na to nawet nie zwróciła uwagi. Dwa tygodnie temu twierdziła, że nie ma to jak profilaktyka piersi i że przez zły stanik można mieć raka piersi i że jej zależy na zdrowiu klientek.
      Stanik idzie do wyrzucenia, bo w żaden sposób nie nadaje się, a o zwrocie pieniędzy nie ma mowy. Euforia i dobre nastawienie ekspedientek minęły jak pokazałam zdeformowany stanik. Panie są kontaktowe do chwili, kiedy nie pojawi się jakiś problem z towarem. Zdecydowanie odradzam Bardotkę. Nie ukrywam, że potrafią sprzedać towar, bo świetnie go reklamują, ale w momencie, kiedy ktoś przychodzi zareklamować bubel, przestają być miłe i zdobywają się na kąśliwe komentarze.
      • madzik1702 Re: Ja się bardzo na Bardotce zawiodłam 24.07.14, 18:43
        Nie rozumiem co pani przeszkadza w biustonoszu Hendersona, gdyż sama od dłuższego czasu je nosze (Henderson Kassidy 23444). I niezależnie czy to impreza, czy zwykły wypad na miasto NIC się nie dzieje.
        • nataliajozefow Re: Ja się bardzo na Bardotce zawiodłam 24.07.14, 19:55
          To, co mi przeszkadza opisałam wyżej. Przyznam, że sama się zdziwiłam, bo firmę lubię i nie przypominam sobie, żeby kiedyś coś było nie tak z ich produktami. Materiały gatunkowo dobre. Akurat mi się trafił trefny egzemplarz i tyle. Każdej, nawet najlepszej firmie, może się zdarzyć. Tylko ciągle nie rozumiem, dlaczego potraktowano mnie tak, jak opisałam wyżej. Co kto lubi. Może i jedyny "taki" sklep w Otwocku, ale na szczęście są jeszcze inne miasta ;)
    • litlleblack Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 22.07.14, 21:05
      Witam,
      swego czasu zachęcona pozytywnymi komentarzami zdecydowałam się na zakupy w opisywanym sklepie. Pierwsze wrażenie ok, biustonosze polecane przez sprzedawczynię wydawały się dopasowane, cena też w porządku. No ale w trakcie użytkowania okazało się, że stanik po prostu ciśnie, podrażnia skórę i nie jest to spowodowane wzrostem wagi czy alergią na proszek do prania ;)...myślę sobie, moja wina, mogłam na to wpaść zanim dokonałam zakupu itp. Następnym razem będę mądrzejsza ;) Ale do brzegu...
      Ostatnio planując zakup nowego biustonosza zmierzyłam obwód pod biustem i "przygotowana do zajęć" wybrałam się do Bardotki. Okazało się, że Pani zaproponowała mi biustonosz o wiele centymetrów mniejszy niż faktycznie wynosi mój obwód pod biustem. Kiedy zwróciłam na to uwagę, stwierdziła, że "biust musi mieć rygor". Może ja się nie znam, ale pierwsze słyszę, że stanik "musi" cisnąć, bez przesady...
      Nie polecam.
      • nataliajozefow Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 22.07.14, 21:41
        Mnie jeszcze Pani z Bardotki rozbroiła, jak zaczęła mówić, że onkolodzy dziękowali jej na jakiejś konferencji poświęconej zapobieganiu rakowi piersi za to, że ona i jej koleżanki-braffiterki mają czynny wkład w zmniejszanie zachorowań na raka piersi... No ale cóż. Każdy reklamuje się jak umie. Dane procentowe odnośnie zachorowań na raka podane przez Panią w sklepie były wyssane z palca, ale widocznie chodzi o to, żeby mieć gadane i sprawiać wrażenie osoby kompetentnej.
        • litlleblack Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 22.07.14, 23:43
          Ech... tym sposobem to tylko można klientki stracić. Może jestem "niewyluzowana", ale w osłupienie wprawiały mnie niektóre komentarze tej pani typu: "oj, wydaje ci się, że cię ciśnie", hehe. Pomijam, że do każdej klientki zwraca się na Ty. Przecież to drobiazgi, na które się nie zwraca uwagi ;))
          Ja tam już nie pójdę, bo ani miło, ani profesjonalnie, ani nie odpowiada mi ten rodzaj "żarciochów" ale w sumie co kto lubi ;)
          • patsik Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 23.07.14, 11:53
            byłam wczoraj
            podejście pani dość obcesowe, niemniej staniki dobrany idealnie
            mam nadzieję, że nosić się będą długo i bez reklamacji :)
            • nataliajozefow Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 23.07.14, 14:32
              Kolejny raz się upewniłam, że Bardotka to jedno wielkie oszustwo. Nie dalej jak wczoraj napisałam na funpage'u sklepu na FB, że nie polecam. Dziś mojego posta już nie ma, a zostały same pozytywne komentarze... Paskudna manipulacja i tyle. Moderator zostawia same pozytywne komentarze klientek, a te negatywne są po prostu kasowane! Jakby nie było, będę moją opinię zamieszczać do skutku. No chyba, że Panie, z obawy przed kolejnymi prawdziwymi opiniami o ich pracy, zablokują mnie.
              • maryshaa Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 24.07.14, 14:28
                A dziwisz się, że kasują? To jest ich fanpage.
                Dla osób, które wolą robić zakupy w Warszawie polecę jeszcze Libellule na Pięknej 16 - ma np. szeroki wybór AVA :-)
                Ja nadal jestem zadowolona z biustonoszy Dalia, które kupiłam w Bardotce. I jest to nadal JEDYNY sklep w Otwocku gdzie mogę kupić biustonosz w moim rozmiarze. Także jak ktoś nosi coś innego niż wciskane standardowo wszystkim Polkom 75C to nadal polecam tam zajrzeć.
                • nataliajozefow Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 24.07.14, 16:19
                  Jeśli jest dział o nazwie "recenzje" (patrz: www.facebook.com/pages/Bardotka/207356189396431?fref=ts), to wydaje mi się logiczne, że nie ważne jaka by ta recenzja nie była, nie kasuje się jej. Pomijam wulgaryzmy lub obrażanie kogoś, ale moja opinia nie jest ani jednym, ani drugim. Właśnie temu te recenzje służą, żeby ktoś znał i zalety i wady. Jeśli komuś się ten sklep podoba to niech pisze, że jest bez zarzutu. Ja mam inne zdanie i też to napisałam.
                  • myga82 Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 24.07.14, 17:33
                    Twoja recenzja tam jest.
                    • nataliajozefow Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 24.07.14, 17:48
                      Ta jest. Z tym, że po drugim zamieszczeniu. Jak napisałam pierwszy raz, to została skasowana. Dobrze, że chociaż tym razem jest na stronie, ale niesmak pozostał.
      • sasilla Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 25.07.14, 21:23
        Osobiście też nie polecam. Teoretycznie rozmiar został mi dobrany właściwie... ale co z tego jak nie uwzględniono zupełnie, że poszczególne staniki mają prawo między sobą się różnić np. profilem i szerokością fiszbin. Kiedy skarżyłam się, że fiszbiny cisną i drapią usłyszałam, że tak musi być, trzeba się przyzwyczaić, że jest niewygodnie; a jeśli mi to nie odpowiada to powinnam udać się do psychologa, bo to objaw zaburzeń psychicznych... Serio, to jest właściwe podejście do klienta?
        Dodam, że to nie był mój pierwszy właściwy stanik, więc miałam świadomość, że stanik powinien być ściślejszy żeby podtrzymywać biust. Jednak nie wyobrażam sobie żeby cierpieć w imię dobrego samopoczucia sprzedawcy. Po to kupuje dobry stanik, żeby czuć się w nim lepiej niż w szmaciaku z bazaru. Wygląd wyglądem, ale biustonosz powinien również zapewniać komfort, a nie być narzędziem tortur przy którym robią się siniaki i odgniecenia.
        Po kilku dniach kupiłam stanik w dokładnie tym samym rozmiarze - tyle, że innej firmy - w jednym z warszawskich sklepów i po dziś dzień chodzę w nim bez dyskomfortu. Dano mi do przymiarki kilka różnych kształtów i fasonów - aż udało mi się dobrać taki który najlepiej pasował do mojego biustu.
        Niestety, Bardotce duuużo brakuje - po pierwsze większego wyboru sprzedawanych firm, żeby można było dobrać nie tylko wielkość, ale i kształt miseczki. Przy nietypowym biuście oferują może ze 2 firmy i nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie pasować - rozmiar to rozmiar. :/ Poza tym podejście do klienta mocno zniechęcające, ja więcej nie skorzystam.
        • maglucz Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 29.07.14, 21:42
          Jestem klientką moich Miłych Pań z Bardotki (bo tak zwykłam je mianować) od ponad dwóch lat. Od kiedy tu trafiłam, nie interesują mnie żadne inne sklepy z bielizną! Uwielbiam tu przychodzić, ponieważ obie Panie znają się doskonale na rzeczy i zawsze dobrze mi doradzą! Jestem absolutnie zadowolona z wszystkich licznych zakupów, jakie tu dokonałam! Polecam również bardzo, bo atmosfera jaka panuje w Bardotce jest pełna niezwyklej radości, dobrego żartu, elastycznego i bardzo profesjonalnego podejścia do zakupów. Panie bardzo się angażują, są bardzo ciepłe i swojskie :) ! Nie znoszę sztywnego i chłodnego podejścia do klientki, co niestety spotykamy jeszcze w polskich sklepach, a czego nigdy nie doświadczymy w Bardotce! Poza tym ważne jest jak podchodzimy do życia, czy jesteśmy szczęśliwe i spełnione! Większość niedowartościowanych osób ma skłonności do złośliwej krytyki! Taka jest nasza zaściankowa Polska, sfrustrowana, mało uśmiechnięta, zawistna, zazdrosna!
          Sama trafiłam tu z polecenia i bardzo polecam innym kobietkom! Będziecie bardzo zadowolone! Nie dajcie się wkręcić krytyce! Owszem, początkowo nie jesteśmy przyzwyczajone na lekkiego opinania biustonosza, ale to tylko chwilowe! Poza tym Panie nie zmuszają do zakupów, mamy prawo po prostu tylko obejrzeć i wyjść, jeśli nam nie odpowiada! I nie powinno się wylewać żółci na Panie, które bardzo dobrze wykonują swoją pracę i mają ogromne rzesze zadowolonych klientek! Ja po dwóch latach korzystania z Bardotki, widzę jakie kiedyś popełniałam kolosalne błędy w doborze biustonosza! Ale mam już moje kochane Panie! A mój biust i plecki pod nim mają się znakomicie!
          Pozdrawiam wszystkie niespełnione, krytyczne kobiety, by się zastanowiły głęboko nad sobą, bo z takim podejściem do życia i innych ludzi nigdy nie będziecie szczęśliwe!
    • madzik1702 bardotka 24.07.14, 18:41
      Po przeczytaniu powyższych komentarzy na temat sklepu "Bardotka" zdecydowanie zgadzam się z większością, że jest to jedyny sklep z bielizną, w którym kobieta jest tak dopieszczana przez obsługę.
      Przez kilka dobrych lat nosiłam zły rozmiar stanika i po dobraniu przez panią ekspedientkę rozmiaru 65 (a nosiłam 75!) uwierało mnie w pod piersiami, ale tylko dlatego, że moje ciało nie było przyzwyczajone do tego, że nie miałam "luzu" między biustonoszem a skórą. Ale im dłużej chodziłam w dobrze dobranym staniku to lepiej wszystko i się układało, i już nie cisnęło. Po prostu jeśli chodzi się w złym staniku na początku tak jest, przynajmniej z tego co zauważyłam u siebie i u mojej mamy.
      • litlleblack Re: bardotka 24.07.14, 20:44
        Myślę, że nie ma o co się spierać. Chociażby dlatego, że z opinią jest jak z d... Każdy ma swoją ;)
        Z czystej ciekawości odkopałam 2 biustonosze, które kupiłam kiedyś tam w Bardotce, no i okazało się, że to rozmiar 80G, które niestety nawet po kilku praniach cisnąć i podrażniać nie przestawały. A ten, który Pani zaproponowała mi ostatnio, miał rozmiar 70 (co do miseczki, to już nie pamiętam). A faktycznie pod biustem mam prawie 90. I bądź tu mądra... Tyle w kwestii umiejętności doboru i dopieszczania przez obsługę sklepu.
        Jednak tak jak wspomniałam wcześniej, co pasuje jednej osobie, dla innej jest nie do przyjęcia. Ja akurat nie uważam, że z kupnem stanika to tak jak z butami - najpierw cisną, a potem się rozchodzą. Szczerze, to w nosie mam i takie staniki i takie buty ;)
        Pozdrawiam
    • fasolka092009 Re: To nie jest krypto reklama - biustonosze ;-) 27.07.14, 19:40
      a za mną było tak kupiłam tam biustonosz byłam bardzo zadowolona po miesiącu mój m chciał mi kupic w prezencie następny tej samej firmy, wziął wszystkie rozmiary z biustonosza i poszedł, jedna z pań potraktowała go jak jakiegoś nienormalnego nakrzyczała i stwierdziła że bez osoby nie sprzeda mu biustonosza. Może ona musi po prostu cycki pomacać. W Warszawie chodziłam do takiej kobiety co miała zeszycik i wszystkie klientki w nim zapisane (firma rozmiar )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka