pozeracz_niewiescich_serc
18.05.05, 17:12
Zastaniawiam sie czy w Twoim przypadku nie mam do czynienia z ortodoksyjnym
fanatykiem, ktory sobie zupelnie nie zdaje z tego sprawy.
Pytalem Cie o to czy sie masturbowales kiedykolwiek. Uchyliles sie od
odpowiedzi, co w pewnym stopniu moze sugerowac odpowiedz. Wiem, ze bylo to
pytanie bylo nie na miejscu, ale jesli zaczyna sie taki watek, wypadaloby byc
samemu pod tym wzgledem "bez skazy i grzechu", jesli w ogole mozna masturbacje
nazwac grzechem.
Skoro - wedlug Ciebie - wszystkich po smierci, czeka los, jaki zapisany jest w
Biblii, to w tekim razie jaki massz stosunek, do tych, ktorzy sadza inaczej ?
Za bladza i powinni sie nawrocic ? Przeciez oni moga powiedziec to samo o
Tobie. Dowodem ma byc swiadectwo Chrystusa ? A ja powiem "niekoniecznie", bo
zupelnie inaczej postrzegam Chrystusa niz Ty. Czy to znaczy ze akurat Ty masz
racje ? Ciekawe
Wszystkich po smierci czeka ten sam los, powiadasz? Wypowiedziales to z
niezachwiana pewnoscia. Czy pewnosc podciagasz rowniez pod kategorie wiary, o
ktorej nawet ludzie religijni na tym forum pisza: "tego sie NIE WIE i lwasnie
an tym polaga wiara ze choc SIE NIE WIE, to SIE WIERZY" ?
Najwazniejsza kwestia, co do ktorej chcialbym zdac Twoje zdanie: jesli jestem
buddysta, to czy podlegam "prawom" (w bardzo szerokim rozumieniu) Twojej
bibli: jej przykazaniom, sakramentom, grzechom, koncepcji stworzenia swiata, itp.