Dodaj do ulubionych

Czy zacząć ...??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 15:50
Jak myslicie jak było w waszym przypadku. Czy zacząć dyskusje z egzaminatorem
chodzi mi o rozmowe podczas jazdy, jak rozpoznać czy mozna zaczac taka
dyskusje, od czego zacząć jakie sa wasze doświadzczenia. o czym rozmawiać . Co
robić gdy wejdzie sie na zły temat dla egzaminatorA, cZY WOGÓLE OPŁACA SIĘ
ZACZĄĆ ROZMOWĘ.
Obserwuj wątek
    • Gość: rex Re: Czy zacząć ...?? IP: *.chello.pl 02.01.05, 21:21
      Napewno nawijaj wtedy gdy coś nie spodoba się egzaminatorowi a Ty wiesz że
      zrobiłeś/robisz coś w porządku .. Wyjaśnij mu dlaczego i po co .. spróbuj od
      czasu do czasu komentowac co robisz .. Powodzenia
      • Gość: 5 Re: Czy zacząć ...?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:25
        W sumie to wiem ale chodzi mi o gadke podczas jazdy o czymś lub o czyms innym
        niz o przepisach lub mich błedach czy prawidłowościach. Czylepiej zeby on zaczoł
        gadke a jak nie zacznie to poza obrona swoich ruchów siedzieć cicho??
        • Gość: rex Re: Czy zacząć ...?? IP: *.irom.uw.edu.pl 04.01.05, 01:22
          Zbyt szeroki temat .. Każdy człowiek jest inny .. Jedni się irytują jak z nimi
          rozmawiasz inni nie .. Postaraj się wyczuć gościa przy pokazywaniu dowodu/zanim
          wsiądziesz do samochodu .. Pwowodzeniaa
    • marrtawu Re: Czy zacząć ...?? 03.01.05, 23:55
      Mój sam zaczął:) Ale nastawiałam się na uśmiech, dzień dobry i zagadywanie o
      ilość egzaminowanych... trzeba wyczuć, bo jak nie chce prowadzić dialogów, to
      żeby nie rozzłościć... ale chyba warto złapać kontakt jak człowiek z
      człowiekiem.
    • Gość: kasia Re: Czy zacząć ...?? IP: *.orsay.de 05.01.05, 12:17
      Ja przez cały egzamin (ponad 20 min) rozmawaiałam z z egzaminatorem. Prawdą
      jest jednak ze był przesympatyczny. W pewnym momencie potraktowałam egzamin jak
      kolejna jazde i instruktorem. Kto wie jak potoczylaby sie moja "ścieżka
      kierowcy" gdybym wtedy nie odezwala sie słowem. Polecam jak najbardziej
      rozmowę. Ja nawet zaraz po "dzień dobry powiedziałam ze nigdy w zyciu nie bałam
      sie tak jak teraz". NO i poszło. Rozmawialismy o awaryjnym hamowaniu, szkołach
      jazdy, moich poprzednich egzaminach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka