Dodaj do ulubionych

Światła północy: W dolinie trolli

21.07.21, 10:52
Historia komiksu skupia się na młodej dziewczynie o imieniu Sonja. Sporą część jej wolnego czasu wypełniają konne przejażdżki po okolicznych lasach. Jej życie jest więc spokojne i w miarę ułożone. Nie spodziewała się więc tego, że stanie się bohaterką przygody, której już nigdy nie zapomni. Wszystko zaczęło się od prezentu, który otrzymała od bardzo dawno niewidzianego wujka. Była to piękna i tajemnicza zapinka Wikingów. Okazało się, że pochodzi ona z alternatywnego fantastycznego świata, w którym zwierzęta porozumiewają się ludzką mową, a w lasach grasują potężne trolle. To właśnie do tej krainy zostaje ona zabrana przez pewnego elfa, aby zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem.

Mamy tutaj do czynienia z porcją przyjemnej, lekkiej i prostej fantastyki, która powinna zaciekawić młodszego czytelnika. Bogaty i złożony kolorowy magiczny świat wypełniają gadające zwierzęta rodem Disneyowskich bajek, Wikingowie o niebywale łagodnym usposobieniu i trolle, które co prawda są trochę mroczne, ale na pewno nie można się ich bać. Dodatkowo pierwszy tom serii wypełnia solidna szczypta satyry w stylu Piotrusia Pana i głębsza treść odnosząca się do przyjaźni i szanowania natury. Teoretycznie nie ma więc tutaj niczego co nie pojawiłoby się w dziesiątkach innych podobnych dzieł. Tytuł znacząco jednak wyróżnia niesamowity „północny” klimat, którym autorka Maliny Falch operuje w mistrzowski sposób.

Cała recenzja na:

popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-swiatla-polnocy-w-dolinie-trolli/
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka