Dodaj do ulubionych

może to już koniec Izby architektów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:56
..kaczyński w swoim expose obiecuje koniec korporacjonizmu,
który niszczy Polskę..
i tu się z nim zgadzam i przyklaskuję wszelkim działaniom mającym na celu
likwidację tej patologii (izba architektów + inne izby)
Obserwuj wątek
    • Gość: no name Re: może to już koniec Izby architektów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:12
      _ale to nie rozwiąże problemów braku zrozumienia dla teamatu "architektura"
      _samo wmawianie , szczególnie młodym ludziom, że jak izby takiej czy owakiej
      nie będzie , to będzie dla nich "łatwiejszy dostęp do zawodu " jest bzdurą
      _poczytajcie te głupawe opinie i wpisy , również na tym forum, dotyczące zawodu
      architekta, projektanta wnętrz, zieleni , to zrozumiecie, że największą klęską
      nie jest izba, tylko często "obywatel", a raczej człowiek bez obywatelskiego
      poczucia- znajdźcie sobie na przykład watek o ociepleniach Sadów Żoliborskich

      _patologia prawdziwa siedzi w umysłach, obawiam się że również w
      PIS....pożyjecie-zobaczycie
      • Gość: pati Re: może to już koniec Izby architektów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:49
        Pewnie to wszystko prawda i przyczyna zła nie leży po stronie korporacji,
        ale to właśnie korporacja, czyli Izba, jest zwyczajnie jednym z tych złych
        zjawisk, przypuszczalnie wbrew intencjom jej twórców.
        Jest tak zawsze gdy próbuje się uszczęśliwić kogoś na siłę, naruszając
        dotychczasowy stan rzeczy.
        Nikt z jej przymusowych członków Izby nie chce. rząd jej nie chce, prezydent
        jej nie chce, to dlaczego jeszcze istnieje????
    • Gość: a może ? może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:57
      a może starczy juz korporacji partyjnych ? np PISSSu -aru i jego PR aru ?
      przeciez żonglują prawie wyłącznie podjudzaniem jednych przeciw drugim ,
      brak rzetelnej analizy zjawisk, lubią tylko siebie i swoich,
      gospodarka lezy odłogiem, to juz nawet nie trójpolówka, to ugór !
      • Gość: RPO Re: może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.07.06, 21:22
        Wypowiedź o klęsce obywateli podoba mi się, przecież tą izbę tworzą obywatele,
        w dodatku wykształceni. Przesyłam list od niejakiej Urszuli Szabłowskiej, która
        stara się wypełniać uchwały izby. Straszy ludzi, mimo,że uchwały są bezprawiem
        dla innych obywateli przymusem wciągnietych do izby.


        Original Message ---
        • Gość: fdsa Re: może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:23
          to co wyprawiaja izbie z tymi nieszczęsnymi przetargami publicznymi
          to jakaś donkiszoteria.
          szanowni urzędnicy z Izby, jak ktoś chce startować w przetargu to niech
          startuje,
          to jest wolny kraj, jak chcecie zastraszać innych to jedźcie na Białoruś,
          tam się działa takimi metodami, w wolnym kraju za rozsyłanie pogróżek jest kara.
          poza tym te przetargi organizuje państwo, czy wy walczycie z państwem?, czy po
          to was utrzymujemy?
          Poza tym zgodnie z waszą zachwianą logiką, jak ja składam ofertę na projekt
          Janowi Kowalskiemu Import-Export i ten pan janek później mi mówi że sorry ale
          wybrał tańszą ofertę i do tego ktoś mu zrobi szybciej ten projekt a ja mu na to
          ze trudno ale rozumie, co zdarza się częssto, to czy to znaczy że ja brałem
          udział w nielegalnym przetargu, gdzie jedynym kryterium była cena i termin?????
          Próbujecie bałwany robić z ludzi przestępców, a to ci przestępcy pracują na
          wasze utrzymanie, pasożyty. az się zdenerwowałem
          • Gość: ble-ble-ble Re: może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: 85.134.176.* 20.07.06, 18:57
            do "fdsa":
            Otoz p. Jan Kowalski wlasciciel firmy Import-Export jako osoba prywatna moze
            sobie swoje WLASNE peniadze wydawac w sposob jaki mu sie zywnie podoba. Nawet
            na bardzo tani projekt, nie patrzac na to czy budynek wg niego wybudowany
            bedzie mial "rece i nogi" czy tez bedzie architektonicznym koszmarem.
            Firmy i instytucje zobowiazane do przestrzegania ustawy o zamowieniach
            publicznych wydaja pieniadze publiczne. NASZE - moje, Twoje...
            I powinny byc zobligowane (w sumie sa) do wydawania pieniedzy na obiekty
            architektoniczne nie wg formuly - to co najtansze jest najlepsze, a powinny
            kierowac sie rowniez innymi czynnikami - w tym rowniez jakoscia produktu!!!
            To tyle na temat sensu scigania przez izbe jednokryteriowych przetargow.
            • Gość: Bla,bla,bla Re: może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.07.06, 19:39
              Tak już jest,że cena jest jedynym obiektywnym kryterium. Niestety takim
              kryterium nie da się osiagnąć przy subietywnych ocenach sedziów konkursowych,
              czy też innych wyborach. Takie oceny są zawsze subiektywne Do tego dochodzi
              SARP-owskie kolesiostwo, które polega na tym,że raz jeden koleś ocenia prace
              drugiego, a w nastepnym konkusrie następuje wymiana. Działacze Izby i SARP-u
              dążą do kanalizowania rynku, tak jak było to w PRL-u wystarczyło należeć do
              PZPR-u albo być SB i to decydowało o tym czy było się autorem osiedla a nawet
              koscioła. Wolny rynek niestety okazał sie zatrudny dla tych "wybitnych
              architektów" stąd uchwały o etyce. Znam projekty zrobione jak dla mnie w
              krótkim czasie za małe pieniądze ale bardzo dobre. Widać są architekci ode mnie
              zdolniejsi, lepiej zorganizowani, mają niższe koszty ale to nie oznacza,że za
              wszelką cenę chcę ich wyeliminować z rynku a tego właśnie chce izba i ble-ble-
              ble. Poza tym to nieprawda,że w zamówieniach publicznych wygrywają wyłącznie
              niskie ceny.
              Najpardzie w uchwałach izby denerwuje mnie matactwo, cynizm i zwykłe chamstwo.
            • Gość: adsa Re: może to już koniec korporacji partyjnych ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:48
              "do ble-ble-ble"
              Dla ścisłości, w zasadach etyki, które izba każe przestrzegać, nie ma
              zróżnicowania na przetargi które są zamówieniami publicznymi i pozostałe,
              po prostu, architekt nie startuje w przetargach, gdzie dominującym kryterium
              oceny nie jest ocena twórczości architekta,
              czyli jeżeli pan Jan Kowalski prosi Cię o ofertę na projekt, w której to
              ofercie podajesz cenę i termin, a masz świadomość, że o taką samą ofertę
              poprosi jeszcze kogoś, dla każdego kto działa na rynku to nie jest nic nowego,
              to wg izbowej logiki trzeba odmówić i powiedzieć, że to jest niezgodne z etyką,
    • Gość: no name chwała zdolnym architektom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:27
      chwała zdolnym architektom !!!! chwała, chwała, bez dwóch zdań

      a czy są tani wynika czasem z tego, ilu kolegów, współpracowników i
      pracowników "orżną " przy wypłacie (na marginesie)
      • Gość: Tral, laa,la Re: chwała zdolnym architektom IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.07.06, 16:40
        Tak się składa,że najniższe ceny oferują urzędnicy robiący fuchy oraz
        parcownicy naukowi, którzy płacą swoim studentom ocenami oraz podpisywacze.
        Teraz zgadnij dlaczego w etyce izby o ch nemoralnych zachowaniach nie ma mowy.
        • Gość: Inna izba Re: chwała zdolnym architektom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:48
          Trudno sie dziwić ,że izby nic wam nie dają skoro potraficie tylko
          krytykować,może popracujcie trochę w swoich izbach ,a może coś lepszego z tego
          wyniknie.Wydaje mi się ,że architekci to zgorzkniali ludzie, mogący pracować
          nawet bez piniędzy ,byle wygrać przetarg.Trochę godności moi państwo ceńcie
          siebie i swoje bezpieczeństwo,które wam daje dobrze i bezpiecznie zrobiony
          projekt.A poza tym izba jest i dla was i dla waszych klientów,którzy też muszą
          się mieć gdzie poskarżyć.
          • Gość: Alek Re: chwała zdolnym architektom IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 03.08.06, 22:13
            Koleś walnąłeś jak łysy o beton. Obecnie w przetargach startują 1 lub 2 firmy
            i zazwyczaj oferowana cena jest 2- krotnie wyższa od tego co zakładał inwestor.
            Izba skutecznie wykończyła architektów prowadzących własną działalność
            gospodarczą. Robi to zresztą dalej, zabraniając architekto brania udziału w
            przetargach, w których jedynym kryterium jest cena. Jak jest na rynku to mało
            wiesz, prawdopodobnie dlatego,że utrzymujesz się z haraczu, który ściąga izba.
            Czy trafiłem.
            • Gość: S Izba nudna jak flaki z olejem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 23:36
              Wizje o dobroczynnych skutkach działalności izby można było roztaczać 5 lat
              temu, żeby naiwni architekci mieli o czym pomarzyć i przypadkiem nie
              zbojkotowali tego przekrętu.
              Dziś – po 5 latach – nikt już nie ma wątpliwości, że izba powstała dla
              zapewnienia dochodów grupce ludzi z układu. Szkoda czasu na roztaczanie wizji.
              Nikt się już na to nie nabierze.
              • Gość: Basssia Re: Izba nudna jak flaki z olejem IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 04.08.06, 06:44
                Dochody dla grupku to jedno ale chyba również działalność agenturalna. Na Izbie
                Architektów RP skorzystali wszyscy tylko nie Polacy.
                • Gość: Loan Re: Izba nudna jak flaki z olejem IP: *.chello.pl 04.08.06, 20:50
                  Już kiedyś pisałam na ten temat : nie walczmy z Izbą walczmy o to aby
                  przynależność do niej nie była przymusowa. Myślę , że to jest do załatwienia ,bo
                  Izby nie da się zlikwidować jak mniemam, zbyt mocno się umościła i jej władze
                  mają tę nad nami przewagę, że nie muszą pracować na chleb , mają więc czas na "
                  umacnianie się i ukorzenianie". Jeżeli straci swoich sponsorów ( czyli nas )
                  może będzie zmuszona udowodnić jakie konkretne korzyści mają architekci z tej
                  przynależnośći.
                  • Gość: b Re: Izba nudna jak flaki z olejem IP: *.skynet.net.pl 04.08.06, 23:07
                    Może Cię to zdziwi, ale te władze, o których wspominasz, w izbach pracują
                    charytatywnie (czyli za darmo - tak żeby wszyscy zrozumieli) a na chleb
                    zarabiają w swoich pracach regularnych (pracowniach, urzędach itp). A w izbach
                    obowiązki wykonują PO pracy, często do późnych godzin nocnych. BEZ
                    wynagrodzenia, powtórzę.
                    A jeżeli ktoś tak bardzo zazdrości - zawsze może wystartować i zostać wybranym
                    do władz - droga wolna :)
                    Dodam, że nie jestem pracownikiem izby, a tylko obserwatorem.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: c b łże. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.06, 08:23
                      kolega b kłamie. Funkcjonariusze izba za posiedzenia dostaja ryczałty a za
                      wyjazdy delegacje. Pieniadze te nie podlegają opodatkowaniu. Czego Pani Zyta
                      Gilowska nie raczyła zauważyć. Gdyby izbekopm chodziło o prace charytatywną to
                      izba nie była by przymuskowa a składka mogła by wynosić np 5 zł zamiast 50.
                      b jest obrzydliwym kłamcą i cynikiem. Praca izbeków to właśnioe wyrywanie
                      pieniędzy składkowych i poszukiwanie nowych ofiar. Jakoś od zagranicznych
                      architektów im sie nie udało a na konkursie na muzeum sztuki współczesnej mieli
                      zarobic około 100 tys zł,. Niestety prtzeszło koło nosa.
                      Izba budownictwa zbiera prawie 7 milionów zł b jak myslisz po co to robi. Izba
                      architektów trochę mniej ale tyle co to niejedna partia polityczna chciała by
                      mieć rok rocznie.
                      • Gość: d Re: b łże. IP: 85.134.176.* 05.08.06, 14:12
                        Kolega "b" byc moze klamie, abyc moze nie jest dobrze poinformowany. Za to
                        kolega "c" usiluje nieco manipulowac posiadana informacja...
                        Owszem czlonkowie rad lub komisji dostaja zwrot kosztow za odbyte posiedzenia w
                        ryczaltowej kwocie 100 zl za spotkanie (tak bylo przynajmniej w mojej izbie / w
                        poprzedniej kadencji). Ilosc posiedzen poszczegolnych komisjach od 1-4 spotkan
                        w roku.
                        W przypadku mojego przyjaciela (czlonka jednej z komisji) mieszkajacego ok.
                        100km od siedziby Izby Okregowej - to 100zl musialo pokryc koszty dojazdu, oraz
                        rekompensate za koniecznosc wziecia dnia urlopu (gdyz pracodawca nie zgodzil
                        sie na "urwanie" przez pracownika kilku godzin z dnia pracy na rzecz pracy dla
                        Izby Architektow).
                        Sam wiec kolego "c" powiedz - funkcjonariusze "wladz izby" zarobiaja na Izbie
                        czy traca?
                        • Gość: gdsa Re: b łże. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 15:24
                          Szanowny kolego, który tak bronisz funkcjonariuszy izby, jeżeli nawet nie
                          jesteś jednym z nich to z pewnością wiesz co myślą o nich i o całej izbie
                          koledzy architekci przymuszeni do przynależnoći i płacenia składek.
                          Nie znam ani JEDNEGO architekta, który jest z tego faktu zadowolony. Wszyscy,
                          których znam ucieszyliby się gfyby przynależność do izb nie była obowiązkowa.
                          Byłaby to najlepsza weryfikacja potrzeby istnienia izby, brak przymusu
                          przynależności.
                          Uważam więcej, izba sama powinna dążyć do likwidacji przymusu przynależności i
                          zostawić w swoich szeregach tylko tych, którzy razem z nią chcą walczyć z
                          przetargami, podnosić standardy zawodu, opracowywać cenniki itp.
                          Gdyby przetrwała, udowodniłaby wtedy potrzebę swojego istnienienia i swoją
                          skuteczność, jej funkcjonariusze mieliby moralne prawo wypowiadać się w ich
                          imieniu. W tej chwili wypowiedzi i działania funkcjonariuszy izby w imieniu
                          architektów są czymś pozbawionym moralnego prawa. Funkcjonariusze izby są czymś
                          w rodzaju kc pzpr w komunistycznej Polsce, znienawidzeni lub ignorowani,
                          narzuceni pod przymusem. Istnieją tylko dlatego, że ktoś w jakiś cudowny sposób
                          przeprowadził przez sejm ustawę, a środowisko było i jest zbyt słabe i
                          niezorganizwoane żeby skutecznie zaprotestować.
                          Cała nadzieja w tej chwili w tym że PIs może spełni swoje obietnice i
                          zlikwiduje izbę
                        • Gość: c Re: b łże. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.06, 18:19
                          funkcjonariusze izb czerpia z izby korzyści. Izba powstał wyłącznie dla
                          pieniedzy i innych korzyści. Taki był cel, głównych organizatorów. Bardzo sie
                          spieszono aby ustawe o izbie uchwalić przed wyborami do samorzadu
                          terytorialnego oraz przed prywatyzacją PZU. Członkowie izb w istotny sposób
                          zasilili konta PZU. Czysta kasa ze znikomym ryzykiem.
                          Być fukcjonariuszem izby to wstyd tak jak kiedyś przynależność do PZPR.
                          Zjazdy członków to kpina, przychodzi na nie 10 % albo mniej członków. Jest to
                          samorząd, który nie jest reprezentantem przymusowo wcielonych. Izba architektów
                          to hańba polskiej architektury, relikt komuny, ochronka dla miernot. Mam prawo
                          miec takie zdanie, tak właśnie posrzegam tą organizację.
    • Gość: Wuj Leon Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 17:26
      Uchwały II Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Izby Architektów z dnia 15 stycznia
      2006 r.


      Uchwała nr 15 II Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Izby Architektów w sprawie
      rekompensat za utracone zarobki podjęta w Kazimierzu Dolnym w dniu 15 stycznia
      2006r. (skrót)

      Na podstawie art.31 pkt 4 w związku z art.44 ustawy z dnia 15 grudnia 2000r. o
      samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów
      (Dz.U. z 2001r. Nr 5, poz.42) uchwala się, co następuje:

      § 1
      Krajowy Zjazd Izby Architektów postanawia, że członkom organów samorządu
      architektów a także przewodniczącym i członkom komisji i zespołów problemowych
      przysługuje za każdy dzień przeznaczony na działalność samorządową częściowa
      rekompensata zarobków utraconych w czasie pełnienia czynności społecznych na
      rzecz Izby.

      § 2
      Rekompensata przysługuje członkom samorządu biorącym udział w:

      1. posiedzeniach i pracach organów, których są członkami,
      2. pracach komisji i zespołów,
      3. spotkaniach lub posiedzeniach w ramach pełnomocnictwa wystawionego przez
      przewodniczącego organu,
      4. reprezentowania samorządu w kontaktach zewnętrznych.

      § 4
      Wysokości rekompensat i podstawy ich wypłacania ustala Krajowa Rada w ramach
      budżetu Izby i na podstawie Regulaminu „Zasad wypłacania rekompensat”.

      § 5
      Krajowy Zjazd Izby Architektów zobowiązuje Krajową Radę do opracowania
      Regulaminu „Zasad wypłacania rekompensat”. (od siebie mogę dodać, że jest to
      najbardziej TAJNY dokument IA – Wuj Leon)

      Sekretarz Zjazdu
      Maria Czernichowska

      Przewodniczący Zjazdu
      Wojciech Gęsiak

      Informację podano na stronie internetowej Izby Architektów: 2006-01-24
      • Gość: s Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 05.08.06, 17:53
        Pewnie że tajny, jeżeli go jeszcze nie ma (wiem to od znajomego, który jest
        blisko władz waszej izby). Kocham dyskutantów co maja wyrobione zdanie zawsze o
        czymś i nie mając jednocześnia wiedzy jak jest naprawdę. To takie
        ARCHITEKTONICZNE.
        A najbardziej podoba mi się u was to: izba powinna być dorowolna. Niezła
        hipokryzja część będzie płaciła składki na izbę nieobowiązkową, a krzyczące
        cwaniaki z tego formum będą kosztem swoich kolegów korzystać z osiągnięć takiej
        organizacji.
        I mam wątpliwości, czy na tym forum, z waszą architekci, izbą walczą
        architekci, czy jacyś "zieloni" za zlecone pieniądze.
        Jako inwestor jestem tym formum zdruzgotany, a chciałem się czegość dla siebie
        cennego dowiedzieć. Jednak po poziomie tych wypowedzi, już wiem, że była to
        pomyłka.
        Ale milczeć na głupotę i demagogię nie mogłem.
        • Gość: Kasia Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.06, 18:05
          Przez Sejm ustawe przeprowadził mgr inz architekt Kazimierz Ferenc pomagał mu w
          tym Olgierd Dziekoński, obecny funkcjonariusz izby architektów oraz Platformy
          Obywatelskiej.
          Dorobek zawodowy architekta Kazimierza Feranca w licznych radach nadzorczych
          mozna przesledzić wpisujać jego nazwisko w goglach. Był ten wybitny architekt
          wojewodą rzeszowskim, ministrem, dyrektorem elektrowni wodnej. Jak stwierdził w
          licznych wywiadach, architektura to jego pasja. Jako znawca tego zawodu często
          pełnił funkcję sędziego konkursowego z ramienia SARP. Niestety o żadnych
          realizacjiach budowlanych nic nie znalazłam.
          Może S coś wie co ten wybitny architekt prócz izby architektów zrealizował.
          • Gość: Wiesława Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 20:12
            KASĘ dla siebie.
            • Gość: Wuj Leon Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:08
              Fragment wywiadu z Kazimierzem Ferencem.
              Wywiad zatytułowany BLASKI I CIENIE IZBY zamieszczono 24.04.2002 r. w
              ARCHITEKTURA – Murator:

              >>>
              - Pytanie: Władze Izby będą pracować społecznie?
              - Kazimierz Ferenc: O tym decyduje zjazd Izby. Na razie podjął decyzję, iż
              członkowie pracują społecznie [2002r.]. Prywatnie mogę Panu jednak powiedzieć,
              że NIEKTÓRYCH KOMPETENCJI NIE MOŻNA WYKONYWAĆ PRACUJĄC SPOŁECZNIE.
              <<<

              Przy okazji mam pytanie do S, który napisał:
              „krzyczące cwaniaki z tego forum będą kosztem swoich kolegów korzystać z
              osiągnięć izby”.
              - Mógłbyś wymienić te „osiągnięcia”?
              Izba istnieje już 5 lat, więc znalezienie choćby jednego nie powinno ci sprawić
              kłopotu.
              • Gość: cioci_Loni Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 05.08.06, 23:50
                s to ci się nie odezwie, bo jak znam polski to doczytałam się, że to nie
                architekt, który zresztą poruszył zupełnie inny problem pisząc o tym. Ale nie
                mój to problem.
                Odpwiem ci za to co ja skorzystałam.
                - Znakomite "standardy", które napisał jeden z JEMS-ów - Dzikowski. Co jak, co
                ale fachman to on jest.
                - całkiem niezła umowa. Trochę obszerna, ale bardzo przydatna. Mnie ucroniła od
                wpadki.
                - niezłe zasady wycen, znacznie lepsze niż inne tego typu produkcje i 1000 razy
                łatwiejszy od zasad środowikowych.
                Jak dla mnie wystarczy.
                • Gość: Wuj Leon Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 00:11
                  I wszystkie te wykwity czyjegoś (mnie osobiście obcego ideologicznie)intelektu
                  otrzymaliśmy za jedyne 20.000.000 PLN, które izba ściągnęła ze środowiska do tej
                  pory?
                  • Gość: cioci_Loni Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 06.08.06, 00:19
                    Jednak jesteś zwykły prostak!
                    Kontestuj wujek, kontestuj, a ja wracam do kończenia projektu.

                    I powiem Ci - mogło to i kosztować 100 mln. Nikt tego wcześniej nie zrobił. Do
                    tego trzeba intelektu, a nie siana w głowie - wujaszku. A dla mnie są to
                    dokumenty bezcenne, poniważ przydatne.
                    żegnam ze zniesmaczeniem.
                    • Gość: Wiesława Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 00:30
                      A jeżeli podpiszę zobowiązanie poświadczone przez notariusza i nawet przysięgnę
                      w kościele, że:
                      1. nigdy, przenigdy nie będę przestrzegać standardów wymyślonych przez Dzikowskiego,
                      2. nigdy nie podpiszę obszernej umowy,
                      3. stosować będę tylko własne wyceny,
                      to czy wtedy też będę musiała oddawać swoje pieniądze tym ludziom z izby?

                      PS
                      Ciotka, co ty taka nerwowa?
                      • Gość: cioci_Loni Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 06.08.06, 01:07
                        Pewnie. Nic nie musisz, poza może ostatnim tchnieniem.
                        Ale ja patrzę na to tak. Jest izba, to staram się korzystać. Ale ja szukam
                        pozytywu, a nie negacji. Ale to jestem ja.
                        A jak mi się coś nie podoba to idę na zjazd i mówię. Nie wszystko co mówię jest
                        realizowane, ale jest słuchane.
                        A kto czyta to forum? Ja np. dzisiaj z chęci relaksu w trakcie przerwy w
                        terminowej pracy. Ale generalnie jest tu grupka o takich samych linkach
                        internetowych, czyli jesteście małą grupą internetowych frustratów. Szkoda mi
                        was.
                        • Gość: RPO Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.08.06, 07:59
                          Mierz wszytkich jedną miarą. Ile to trezba mieć czasu aby praować charytatywnie
                          w izbie i jeździć na nic nie warte zjazdy. Jakim trzeba być frustratem i nie
                          mieć zupełnie klientów,żeby wyrywać pod przymusem od kolegów po 50
                          złmiesięcznie.
                          Ja różnię sie od tych Twoich autorytetów tym,że nie potrzebuje kasy od kolegów,
                          nie potrzebuję obowiązujacych cenników a biorę za projekty o wiele wiecej niż
                          inni. Nie potrzebuję wiedzieć jakie umowy mają inni koledzy, bo stać mnie na
                          dobrego prawnika. Jako wolny człowiek nie mam potrzeby należeć do kołchozu,
                          który prawdziwej twórczości zawsze bedzie szkodził. Tym sie różnię od takiego
                          np Dzikowskiego.
                          • Gość: cioci_Loni Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 06.08.06, 11:15
                            Ależ tutaj jest jenolity front demagogów!. Niewiarygodne! Z ciekawości po
                            obudzeniu weszłam na tę stronę i o czy przecieram ze zdumienia. Ileż jadu ileż
                            nienawiści i to pod płaszczykiem "wolnego człowieka".
                            Ale na początku, nie życzę sobie aby jakieś coś co po polsku nie czyta ze
                            zrozumieniem pisło do mnie: "sam jesteś prostak". Jestem kobietą i chyba
                            wyraźnie o tym pisałam, więc powinno być "prostaczka" analfabeto jeden.

                            Czytam te wasze kłamliwe wypociny i kawa mi poranna nie jest potrzebna.
                            Mam biuletyn z listem Dzikowskiego i czytam wyraźnie, że izba nie wypłaciła
                            nikomu honorarium. Jest to autorska propozycja kolegi Jasiewicza i izba ma
                            podpisaną umowę autorską. Czyli jak wydasz majątek czyli 10 zł to może
                            zapłacisz mu jenda z drugim kilka groszy autorowi. Tak jak płacicie za
                            słuchanie piosenek. To dopiero hiokryzja! Od moich w architekturze praw
                            autorskich wara, jam mam monopol, ale jak inny architekt, chce je bronic to
                            wara.
                            RPO pisze stać mnie na prawnika. A mnie nie stać! I zamiast wydawać 5000 zł
                            prawnikowi za napisanie umowy wydam 10 i będę pewniejsza, ponieważpisał tę
                            umowę architekt i widać, że wie o co chodzi. Brawo panie Jasiewicz! Ale ty RPO
                            płać drogo prawnikom. To lepsze. Za jedną uowęzapłacisz wiecej niż za 10 lat
                            składek do izby.
                            Wy tu wszyscy piszecie owolności braku przymusu. Ale kto wam każe z tego
                            obowiązkowo korzystać? Macie szansę. Nie korzystacie z niej wasza sprawa. To
                            nie kontestujcie.
                            W USA AIA wydaje umowy i nie dość, że one to dopiero kosztują, to dopiero są
                            Copyrightem pozabezpieczane. Ale tu nie wydam 5 zł za jeden egzemparz umowy!.
                            Nie polska filozofia: skopiuję, przepiszę ale płacić nie będę. A ja nazywam to
                            ZŁODZIEJSTWEM!

                            Kończę i nie wracam w to miejsce. NIe odpisujcie mi, ponieważ już wiem co
                            napiszecie, ato mnie mało obchodzi. Na pożegnanie wiedzcie, że jesteście w
                            swojej nienawiści - żałośni.
                            • Gość: Wiesława Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:14
                              Ciociu, jeżeli cię nie stać na prawnika, to jest to twój problem, nie mój.
                              Moim problemnem jest natomiast to, że tacy jak ty sięgają do mojej kieszeni,
                              żeby wydrzeć mi moje pieniądze na to, na co ich nie stać (np. na prawnika). Jest
                              to zwykłe ZŁODZIEJSTWO do tego połączone z SZANTAŻEM polegającym na tym, że
                              jeżeli nie pozwolę sobie wydrzeć moich pieniędzy, to stracę prawo do wykonywania
                              zawodu.
                              To takie proste!
                              Pomyśl troszeczkę!
                            • Gość: Basssia Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.08.06, 17:08
                              Dzięki, że przymoniałeś nazwisko Jaśiewicza. Facet za przekazywanie naszych
                              pieniedzy do PZU bierze prowizję. PZU wypłaca taki gratis wszystkim swoim
                              agentom.
                              Nie p... więc cioci_Loni,że ci ludzie pracują bez honorariów,pracują za
                              prowizje, ryczałty, zwroty delegacji ito, itd.

                              A poprawki umowy u prawnika można mieć już za 50 zł.
                              Nie radzę w ciemno używać umowy Dzikowskiego i to nie tylko dlatego,że
                              obwarowano ją prawami autorskimi ale dlatego, że każda praca wymaga umowy
                              dostsowanej do jej zakresu i charakteru.
                              Za każdym razem musisz więc ruszyć własną mózgowniocą.
                              • Gość: cioci_Loni Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: 195.177.197.* 06.08.06, 20:40
                                Witajcie demagodzy!!!
                                Ależ się uśmiałam! Co za niedziela! Nawet komedia z Whoopi Goldberg przy tym
                                jest smutna. Prawnik za 50 zł. Oj, brzuch mnie boli ze śmiechu. Chyba, że za
                                przekartkowanie i pozwolenie za uchylenie drzwi.
                                A tak przy okazji wyszło, że nie jesteś uprawnionym architektem, jeśli nim
                                wogóle jesteś.
                                Umowa nie jest Dzikowskiego, a Jasiewicza. Jak byk jest napisane w biuletynie,
                                który każdy z izby dostał. Obwarowanie prawami autorskimi polega na tym, że
                                kopiowanie jest kradzieżą. Jak wszystko co chroni pracę intelektualną w prawie
                                autorskim. Jak wydasz 10 zł to możesz z niej korzystać. A ta umowa jest tak
                                skonstruowana, że pozwala ci się dostosować do charakteru i zakresu zlecenia.
                                No ale to wymaga najpierw możliwści poczytania i jak pisałam wcześniej ze
                                zrozumieniem.
                                Pa, pa dzieciaki!
                                PS
                                Panie Jasiewicz, ale pan jes bogaty. Tak tu przynajmniej piszą. :D, :D
                                • Gość: Basssia Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.08.06, 21:35
                                  Kolego cioci_Loni uprawnienia to ma dłużej niz Pan J., który notabene jeszcze
                                  niedawno pracował w firmie, która sprzedawała grzejniki. Widać chłopina orze
                                  jak może i teraz przeszedł na sprzedawanie teksu umowy za 10 zł.
                                  Porada za weryfikacje umowy u większości prawników kosztuje 50- 100 zł.
                                  Po taką banalna poradę nie trzeba koniecznie iść do renomowanego adwokata,
                                  wystarczy stażysta.
                    • Gość: Karolek Bies intelektualny IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.08.06, 07:43
                      Jednak jesteś zwykły prostak!
                      > Kontestuj wujek, kontestuj, a ja wracam do kończenia projektu.
                      >
                      > I powiem Ci - mogło to i kosztować 100 mln. Nikt tego wcześniej nie zrobił.
                      Do
                      > tego trzeba intelektu, a nie siana w głowie - wujaszku. A dla mnie są to
                      > dokumenty bezcenne, poniważ przydatne.
                      > żegnam ze zniesmaczeniem.



                      To ty jesteś prostak. Mam swoje umowy, osobiście naspisane, które są jasne,
                      zdecydowanie krótsze i też nie raz uchroniły mój interes. Udostępniłem je
                      kolegom, nieodpłatnie i zastrzegania praw autorskich.
                      O tym,że Dzikowski słabo zna się na prawie to świadczy fakt,że zakładał izbe
                      architektów, która narusza kilka artykułów Konstytucji RP. Podpisuje się pod
                      idiotycznymi uchwałami izby. Podaje do publicznej wiadomość treść umowy a na
                      końcu pisze,że nie mozna z niej skorzystać bez zgody autora. Faktycznie bies
                      intelektualny tyle że azjatycki.
                • Gość: Karolek Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.08.06, 07:36
                  Kosztowna ta umowa, musieliśmy za nią zapłacić kilka milionów zł. A ty
                  indywidualnie powinieneś jeszcze też za nia zabulić, dlatego,że tak zastrzegł
                  sobie jej autor.
                  Dla mnie Dzikowski autorytetem nie jest, raczej nazwałbym go cwaniakiem.
                  Umowa między podmiotami nie jest elementem wykonywania samodzielnych funkcji
                  technicznych, tak zresztą jak wycena prac projektowych, dlatego izba nigdy nie
                  bedzie mogła ingerować. Uchwałę o etyce powinno się zaskarżyć do NSA.
                  • Gość: przymusowy członek Re: Bycie w zarządzie izby to dochodowy interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:43
                    do tej pory, przez 5 lat wpłaciłem 3000 zł i za to dostałem, jak tu ktoś napisał
                    -standardy,
                    -umowa,
                    -cennik,
                    -dodam jeszcze dyżur prawnika, gdzie za darmo mogę się czegoś dowiedzieć.
                    Z żadnych tych osiągnięć jeszcze nie skorzystałem bo nie są mi one potrzebne.
                    -standardy to ja mam swoje własne weryfikowane przez lata pracy, zadowolonych
                    inwestorów, brak spraw spornych, wybudowane budynki
                    -umowę mam własną, krótką i zrozumiałą dla wszystkich, mieści się na 1 stronie
                    a4, rzadko ją podpisuję bo robię małe rzeczy i często biorę zaliczkę po
                    wykonaniu koncepcji, a przed wykonaniem projektu, a projekt wręczam zawsze z
                    fakturą.
                    -cennik mam własny, realny, dostosowany do charakteru pracy, moich kosztów,
                    moich klientów,
                    -porad prawnych nie potrzebuję, a gdy potrzebuję to idę do prawnika, któremu
                    płacę, tak jak płacę fryzjerowi, mechanikowi, lekarzowi

                    Od izby oczekuję ochrony moich interesów nie przed moim klientem, bo izba
                    chroni mnie głównie przed inwestorem (przetargi, cennik, umowa) ale ochrony
                    przed państwem, fiskusem, urzędnikami, głupimi przepisami, wszystkim tym co
                    utrudnia i komlikuje moją działalność.
                    Takiej izbie, która skutecznie zmienia prawo na naszą korzyść, tylko
                    przyklasnąć i życzyć wytrwałości.
                    Ale niestety przez 5 lat nic takiego się nie stało bo jest to zadanie trudne i
                    ponad siły izby jak widać.
                    Izba zamiast naciskać i działać skutecznie na zewnątrz na sejm, rząd, zus,
                    urzędy, ministerstwa, zajęłą się organizacją pracy członków i mówi w jakich
                    przetargach nie startować, jakie umowy zawierać jak pracę wyceniać.
                    Ktoś powie, w takim razie trzeba zmienić ludzi we władzach izby na skutecznych.
                    Niestety żadni inni ludzie nie pomogą gdyż izba jest PRZYMUSOWA, nie jest
                    samorządem. Nie można narzucić siłą samorządu skoro członkowie samorządu wcale
                    tego nie chcą.
                    Idea samorządu jest jak najbardziej słuszna jednak realizacja fatalna i
                    patologiczna
    • Gość: Wieszcz Nie może drzewo złe dobrych owoców wydawać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 13:53
      Czego dobrego można spodziewać się po ludziach, którzy odebrali innym:
      - prawo swobodnego zrzeszania się,
      - swobodę działalności gospodarczej,
      - swobodę wykonywania zawodu zgodnego z wykształceniem. - ?

      Nawet jeśli celem tych ludzi nie byłaby cyniczna żądza pieniądza, ale budowa
      ustroju, który uznają za idealy, to warto im uświadomić, że są też tacy ludzie
      na ziemi, którzy myślą inaczej i nigdy nie zaakceptują tego ustroju.
      Warto też uświadomić im, że są też tacy ludzie na ziemi, dla których cel nie
      uświęca środków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka