Dodaj do ulubionych

Sprzedaż projektów gotowych

24.09.06, 14:43
Czytając tutejsze posty zawzze krytykujące projekty gotowe - nawet bez
wnikliwej ich analizy nasówa mi się jedno prozaiczne pytanie:
Dlaczego Architekci negujący projektowanie taśmowe (typowe) sprzedają takie
projekty w swoich pracowniach???
Najpierw są ona przez nich zaopiniowane jako totalny smieć, nastepnie
sprzedają je klijentowi. Tak robi bardzo duża ilość architektów.

Dowód: Proszę popatrzeć sobie na ostatnie kilkanaście kartek katalogów z
typowymi domkami, gdzie wymienione są biura architektoniczne, współpracujące
z gotowcami i sprzedające ich wyroby.

Obserwuj wątek
    • wiilku Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 18:25
      Rozumiem, ze bardzo Ci się nudzi przy słonecznej niedzieli i postanowiłeś se
      powtykać kij w mrowisko. Kwestia gotowców wraca w Twoich postach jak bumerang
      do aborygena.
      Nie sądzę by tak naprawdę Cię interesowała odpowiedź na Twe pytanie, ale może
      Ci spróbuję podać jedną z przyczyn - mam znajomych, którzy sami mają sprzedaż
      gotowców w ofercie tylko po to, by przyciągnąć klienta i udowodnić mu całkowity
      bezsens ich zakupu.
      A co do samych gotowców - obiecałem kiedyś na tym forum zebrac w oddzielnym
      wątku kilka faktów nt. gotowizn - tak z pozytywistycznego zamiłowania i ku
      uświadomieniu chociaż paru potencjalnych kupców. Może warto do pomysłu wrócić?

      pozdrawiam słonecznie
      • Gość: mif Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 18:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=32944524&a=32980248
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=25480571&a=25607124
      • pishor Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 19:20
        wiilku napisał:
        > mam znajomych, którzy sami mają sprzedaż
        > gotowców w ofercie tylko po to, by przyciągnąć klienta i udowodnić mu
        > całkowity bezsens ich zakupu.
        No jest to pomysł, powiem Ci. Chociaż, z drugiej strony patrząc, jakoś nie
        bardzo wierzę, że są na świecie takie Stasie Bozowskie, co to, tylko z czysto
        pozytywistycznych pobudek chcą robić dobrze klientowi :P (na sprzedaży takich
        projektów można w końcu zarabiać :P)
        No ale mogę się mylić oczywiście. I pewnie się mylę. A jeśli tak, to rzucam tu
        hasło : Proponujmy kilentom gotowce! Zamieszczajmy je w swojej ofercie!
        Zwabiajmy w ten sposób klienta do pracowni! I ... UŚWIADAMIAJMY !!!
        To oczywiwście reminiscencje po słonecznej niedzieli (być może ostatniej w tym
        roku :P), więc nie traktujcie ich zbyt poważnie...
        • wiilku Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 19:41
          pishor napisał:

          > No jest to pomysł, powiem Ci. Chociaż, z drugiej strony patrząc, jakoś nie
          > bardzo wierzę, że są na świecie takie Stasie Bozowskie, co to, tylko z czysto
          > pozytywistycznych pobudek chcą robić dobrze klientowi :P (na sprzedaży takich
          > projektów można w końcu zarabiać :P)

          hehehe :) no tak, oni zwykle taki wywód nt. gotowców kończą wiadomą propozycją.
          Albo czekaja cierpliwie, aż klient przerażony po oglądnięciu 1450 typowca sam
          zada pytanie :P
          pozdro
          • pishor Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 19:46
            I widzisz. To się nazywa działanie marketingowe :P
            Jak nie możesz pokonac wroga, to się z nim zaprzyjaźnij. Jednym słowem :
            Wspierajmy gotowce! W końcu to one dają nam robotę :P
            Pzdr.
        • Gość: autor uwaga text seksistowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:47
          gotowiec jest tym czym zdjęcie ładnej pani na reklamówce za szybą
          ma zachecic do kupna
          potem przychodzi klient i okazuje sie ze to lipa ,ze gotowiec jest be
          ze zrobił go amator - miłosnik budowy bez uprawnień - taki bob budowlaniec

          ze domek sie zawali ,ze jest niefunkcjonalny ,ze nie dadza mu zezwolenia na
          budowę
          ładna wedka
          jak wchodze do firmy i mówia mi : zostałeś zwabiony ale kup co innego
          to im mówie słowami wulgarnymi powszechnie uznanymi za obrazliwe : adios amigos

          przeciez rynek gotówców jest dla innego ,,targetu "
          podobnie jak meble na wymiar i BRW

          jak spodnie od chinczyka i szyte u krawca
          jak sex przy drodze i wyjazd z kobietą do Paryza lub Wenecji

          od ........ sie wrescie od tych gotowców
          niech kto chce je robi i kto chce kupuje
          byle był to dobry towar dla tych co tego chcą i potrzebują
          mamy do cholery wolny rynek
          jest popyt musi byc podaż
          gdyby było inaczej wracalibysmy do czasów komuny

          tych co nie stac na indywiduala moze bedzie miał kase na wnetrzarza
          a ten kto nie ma kasy na nic ,to i gotowca nie kupi

          modlmy sie zeby ludzi z kasa było jak najwiecej
          ale zarzadzenia typu : nie róbta gotowców ,to smierdzi PRL m
          róbta to na co jest popyt
          i co mozna sprzedac
          nawet drogo
          a nie na zasadzie kup albo drogo indywidalny projekt ,albo wcale - bo nie ma
          gotowca

          do z..upy z reglamentacją projektów
          moze benzynę dawac na kartki - bedziemy mieli zdrowe powietrze
          i nowe miejsca pracy przy rozliczani kartek
          • ramonka27 Re: uwaga text seksistowski 25.09.06, 16:13
            Brawo!!!
            Na taką odpowiedź czekałem.
            • Gość: autor do pishora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 17:28
              text byl do penara ,bo to on mial cos lepszego do roboty niz to forum
              a co moze byc lepszego ?
              panienki przy drodze chyba ( bo o godzinie 20 to tylko na to pora)
        • Gość: penar Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:51
          pishor napisał:
          (na sprzedaży takich projektów można w końcu zarabiać :P)


          Daj spokój Pishor.
          Tym stwierdzeniem mnie zaskoczyłeś i tym razem chyba - sorry - trochę "palnałeś
          jak ...".
          Gdybyś Ty był architektem ("tym od budowli":)- a nie wnętrz) też miałbyś
          gotowce w swojej ofercie ? Sprzedawał byś gotowce ? Z czystym sumieniem ?
          A może masz gotowce - takie do wnętrz ?
          Myślisz, że ile taki psi albo suczy "architekt" może ewentualnie "zarobić" na
          sprzedaży takiego egz. gotowca?
          25,- zł ? 50,-zł ? 100,- zł ? 150,-zł ?
          Paprałbyś się tym ? Podałbyś swoje nazwisko do 'takiego katalogu'?
          Nie byłoby Ci wstyd ?
          Nie miałbyś wyrzutów sumienia ?
          Pieniądz nie śmierdzi ?
          Nie czuł byś jak ostatnia, zdarta, najtańsza dziwka ?
          Hmmm
          • Gość: autor Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:56
            uważaj penar
            piszesz sexistowskie texty
            ale chyba wszyscy jesteśmy troche jak te dziwki przy drodze
            nawet jak tanio chcemy to itak nas chca wyrabać
            wiec nie ma co brac po 30 zł za metr
            jak sie zeszmacic to za ciezka kase
            • Gość: penar Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:02
              Gość portalu: autor napisał(a):
              > ale chyba wszyscy jesteśmy troche jak te dziwki przy drodze

              > jak sie zeszmacic to za ciezka kase




              Daj spokój, ale ......... opowiadasz.:(
              Nie każdy się szmaci - wbrew temu co twierdzisz.
              Myślę nawet, że tych 'szmacacycych się' jest znikoma mniejszość.
              • Gość: autor Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:10
                taaaa?
                a ile razy uległes kientowi i zamiast swojej wizji zrobiłes tak jak chciał
                zeby go zaspokoic ,ni estracić ??
                to nie podlega pod defiinszyn zeszmacenia
                ja ile razy musze zrobic coś do czego nie mam przekonania to czuje się jak
                dziwka
                czesto klient ( szczególnie we wnetrzach ,bo nie ma argument ze to niezgodne z
                prawem bdolanym) tak sobie zyczy i basta
                i tak ma byc
                i zaden argument nie trafia
                i wtedy sobie mówię : a slał cię pies ,chcesz to masz
                tylko czasem trzeba sie pod tym podpisac ,wysłac na prodykcje
                a chłopaki leja po nogach : ,,kto to wymyslił"
                i co nie powinienem miec warazenia ze sie sprzedałem

                wtedy musze to sobie zrekompensowac kasą
                • Gość: penar Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:22
                  Daj spokój ...
                  Każdy robi ,jak chce.

                  Ja np. "nie ulegam" klientowi. Chyba, że są to rzeczywiście "minimalne
                  kompromisy".
                  Jeżeli Mu się nie podoba, to może zrezygnować i iść sobie, gdzie chce.
                  Łaski mi nie robi. Ja Jemu też nie.
                  Albo projekt ( + reszta ) jest taki, jak ja chcę, albo nie ma żadnego projektu !
                  To chyba proste ?




                  P.S.
                  Pa, mam teraz inne, ciekawsze sprawy...:)
                • pishor Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 20:22
                  Amen. Wiem o co chodzi...
                  • Gość: autor Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:26
                    ciekawsze niz to forum??
                    to chyba na prawdę tylko panienki przy mogą być
                    to gratulejszyn
                    jak skonczysz -opowiedz
                    • pishor Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 20:33
                      ??!! To do mnie czy do "penara" , bo się pogubiłem troszku...
                • Gość: dr_au Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:22
                  ROTFL. Wykonujesz działalność usługową i projektujesz coś, co ma funkcje
                  użytkowe. Twoja wizja to jedno, a wymagania inwestora drugie. Jak są mądre, to
                  fajnie, jak głupie - trudno, nie w tym będziesz mieszkał. Twoja wizja tez może
                  być kompletnie nie do życia.

                  Chcesz mieć pełną swobodę artystyczną, to maluj, wysyłaj prace na konkursy itp.
                  Ale plastycy też dostosowują się do klienta. Takie życie.
          • pishor Re: Sprzedaż projektów gotowych 24.09.06, 20:20
            "Penar" plizzz. Zostawmy te "dziwki", bo jak tu "pianazłudzen" wpadnie, to z
            nowu nam d... zczyści. Że niby seksistowskie teksty się pojawiają...
            Ale tak na poważnie. Ja wnętrzaż jestem i takie gotowce to "w to mi graj...:P
            Ty wiesz ile ja się w nich napoprawiać mogę? Człowieku! Toż ja z tegoż żyję.
            Jestem jak ta rybka co przy paszczy wieloryba zasuwa żeby mu oczyścić to i owo.
            No niestety - taki zawód. Przychodzi taki klient z "gotowcem" i mówi: to mi nie
            gra i tamto też . A ja mu na to: to się da poprawić. No bo da się. Nie
            zaprzeczysz. Więc poprawiam. A on mi płaci. No i ja zarabiam, a on jest
            happy. "Life is brutal". Taki mój zawód.
            I tu następuje apel do architektów, tych "od budowli". Projektujcie gotowce. A
            my ( ci "nie od budowli ) się zajmiemy rzesztą... :P
            • Gość: mif Re: Sprzedaż projektów gotowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:35
              > Ty wiesz ile ja się w nich napoprawiać mogę?

              :))
              A ile można się przy tym w duchu pośmiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka