heliamphora
28.11.09, 08:36
Jak to jest?
Jestem zdecydowaną wielbicielką niszy i dziwadeł. Moje najukochańsze zapachy
to Alamut, Ambre Extreme, Oud Queen Roses, Cuir Amethyste, Voleur des Ciels, a
przynajmniej Cabotine de Gres... A na facetach najbardziej podoba mi się
Fahrenheit, czyli sztandarowy zapach panów ze złotymi łańcuchami i czarnymi
BMW... Za symbol męskiej elegancji zapachowej uważam Basalę, Terre d'Hemes,
M7, ale to nie zmienia faktu, że Fahrenheit i tak jest dla mnie
najpiękniejszy. Jakoś mi z tym dziwnie ;)